Podróż samolotem

Żywienie paleo jest w miarę proste, kiedy stosujemy się do ustalonej rutyny i jadamy głównie w domu albo w miejscach, gdzie możemy dostać coś zbliżonego do paleo. Wszystko jednak się komplikuje, gdy jesteśmy w podróży, a szczególnie gdy lecimy samolotem. Jak pogodzić podróż lotniczą z byciem nowoczesnym jaskiniowcem?

Samolot, Paleo SMAK

Nie ma chyba nic bardziej nienaturalnego dla ludzi, niż bycie stłoczonym godzinami w ciasnej metalowej puszce poruszającej się 11 km nad ziemią z prędkością 850 km/h. Dodajmy do tego często zarwany sen i stres związany z pośpiechem i upokarzającym nieludzkim traktowaniu nas przy kontrolach bezpieczeństwa. Podróż samolotem jednak da się jednak przetrwać, a jedzenie okazuje się nie być tak poważnym problemem.

Kupując bilet na długą trasę w tradycyjnej linii lotniczej możesz mieć bardzo długą listę dostępnych posiłków, przykładowo w zachodniej Europie zależnie od kierunku lotu możesz mieć do wyboru następujące opcje (alfabetycznie z ich kodami):

  • bez alergenów (ALML, rzadko spotykane)
  • bezglutenowy (GFML)
  • bez laktozy (NLML)
  • bez orzechów ziemnych (PFML)
  • bez ryb
  • dla cukrzyków (DBML)
  • dla dzieci (CHML)
  • dla niemowląt (BBML)
  • halal (MOML, muzułmański)
  • hinduski (HNML, bez wołowiny)
  • koszerny (KSML)
  • laktoowowegetariański (VLML)
  • lekkostrawny (BLML)
  • niskobiałkowy
  • niskokaloryczny (LCML)
  • niskosodowy (LSML)
  • niskotłuszczowy lub niskocholesterolowy (LFML)
  • orientalny
  • owoce (FPML, tylko)
  • ryby i owoce morza (SFML, bez mięsa)
  • standardowy
  • wegetariański azjatycki (AVML, pikantny, z nabiałem)
  • wegetariański dżinijski (VJML, także bez warzyw korzeniowych)
  • wegetariański orientalny (VOML, podobny do azjatyckiego)
  • wegetariański surowy (RVML)
  • wegetariański zachodni (VGML, wegański, bez nabiału, jajek, miodu)
  • z wysoką zawartością błonnika

No proszę, jak o nas dbają – do wyboru, do koloru, prawda? Niekoniecznie – tak naprawdę możemy wybrać tylko jedną pozycje z powyższej listy. Czyli możemy zamówić posiłek albo bez glutenu, albo bez laktozy (czytaj: bez kazeiny), ale nie bez obu tych alergenów. Całe szczęście za tą dość długą listą kryją się najczęściej nie więcej niż 3-4 różne uniwersalne zestawy, więc jest szansa, że dostaniesz uniwersalny posiłek niskotłuszczowy, niskosodowy, lekkostrawny, dla cukrzyków, bez glutenu, mleka, orzechów i ryb itp itd.

Zauważyliście, że w tej dość długiej liście mamy dość niszowe wymagania, ale nie ma do wyboru posiłku niskowęglowodanowego? Linie lotnicze nie wyobrażają sobie, że ktoś może chcieć ograniczać węglowodany, a dodatkowo niskowęglowodanowy posiłek byłby chyba dla nich najdroższy (czytaj więcej o diecie niskowęglowodanowej).

Posiłki dostajemy tylko w lotach przez ocean albo na odległy kontynent, a najczęściej latamy i tak tylko po Europie, gdzie w samolocie dostaniemy herbatniki albo kanapkę, a tanie linie lotnicze nie dadzą nam w ogóle niczego do jedzenia. W lotach europejskich w klasie ekonomicznej nie ma żadnej możliwości wyboru – każdy dostaje dokładnie to samo. Jednak brew temu, co można myśleć, na pokład można wziąć ze sobą dużo różnorodnego jedzenia.

Możemy wziąć ze sobą do samolotu:

  • przygotowane samodzielnie posiłki w plastikowych pojemnikach – warzywa z mięsem, omlety, sałatki – cokolwiek lubisz i jadasz na zimno
  • kupne gotowe dania (choć ze względu na brak możliwości podgrzania będą to głównie sałatki)
  • kanapki z chlebem paleo (np. niskowęglowodanym z warzyw)
  • jajka na twardo (obrane są praktyczniejsze i nie zaśmierdną się)
  • mięso i wędliny – np. suche kabanosy składające się tylko z mięsa i przypraw
  • owoce – najpraktyczniejsze są banany i jabłka, można też wciąż awokado, ale dojrzałe, żeby dało się je potraktować plastikowymi sztućcami
  • warzywa – np. obrane marchewki, na upartego także gotowane albo pieczone ziemniaki
  • orzechy (ziemne/arachidowe to strączkowe, a nie orzechy) i suszone owoce (np. rodzynki)
  • gorzką czekoladę (co najmniej 75%)

Jeśli bierzemy jakieś płyny, to muszą być w plastikowych pojemnikach maksymalnie 100 ml, razem nie więcej niż litr, wszystko spakowane do jednej niedużej zamykanej przezroczystej torebki. W takich małych buteleczkach możesz więc wziąć ze sobą oliwę z oliwek lub własny sos sałatkowy, co może przydać się także na lotnisku, gdzie często da się kupić sałatki, których sosy są dla nas niejadalne (np. jogurt i olej słonecznikowy).

Kilka praktycznych rad dotyczących jedzenia w samolocie:

  • unikaj pakowania jedzenia w folię aluminiową bo być może będziesz musieć wszystko odwijać przy kontroli bezpieczeństwa
  • metalowe sztućce, konserwy i szklane pojemniki mogą zostać uznane jako przedmioty niebezpieczne
  • praktycznie wszystko zachowa świeżość w temperaturze pokojowej przez kilka godzin, ale na dłuższe loty jak mięso, to tylko suche i solone (np. bardzo suche wędliny albo suszona wołowina beef jerky)
  • samolot jest mały, ciasny, unikaj więc pokarmów i intensywnym zapachu, bo możesz uprzykrzyć innym lot, a obsługa może zacząć marudzić i prosić o schowanie jedzenia
  • weź ze sobą po kilka sztuk plastikowych sztućców, papierowe serwetki i woreczki na odpadki (skórki, ogryzki itp)
  • pamiętaj, że do niektórych krajów poza Europą nie można wwozić żadnego jedzenia, w szczególności owoców i warzyw – jak czegoś nie zjesz w samolocie, to być może będziesz musieć to wyrzucić pod wylądowaniu
  • wszystko w konsystencji kremu (np. pesto, masło zwykłe lub orzechowe) może zostać uznane za płyn, wiec lepiej takich rzeczy unikać w pojemnikach ponad 100 ml
  • gotowe sałatki mają najczęściej woreczek z sosem/dressingiem, który teoretycznie trzeba wyjąć i osobno dać do prześwietlenia, ale już kilkanaście razy leciałem z takimi sałatkami w plecaku i nigdy nie było żadnego problemu

Pomijając kwestię wypadków podróż samolotem wiąże się z ryzykiem dla zdrowia w związku z wielogodzinnym siedzeniem – zakrzepica może w pewnych przypadkach doprowadzić nawet do śmierci. Dlatego zmieniaj pozycję, ruszaj nogami, a od czasu do czasu wstań i pospaceruj, o ile to możliwe. Pamiętaj też o piciu wystarczającej ilości wody.

Podróż samolotem można przeżyć i okazuje się, że możemy wziąć ze sobą dużo zdrowego i różnorodnego jedzenia. Możesz sobie też uprościć życie i zaplanować głodówkę na czas podróży 🙂

Zobacz też wpisy o posiłkach bezglutenowych w samolocie: część 1 i część 2.


Chcesz dostawać informacje na maila o nowych postach na stronie PaleoSMAK? Nie spamujemy, szanujemy prywatność i zawsze możesz się wypisać.

Czytaj więcej: Dieta paleo | Paleo dla początkujących | Efekty diety paleo | Żywieniowe fakty i mity | Dieta na… | Paleo dla dzieci? | Styl życia paleo

Dodaj komentarz przez Facebooka poniżej albo formularzem na dole strony:

2 komentarze do “Podróż samolotem”

  1. „kupne gotowe dania (choć ze względu na brak możliwości podgrzania będą to głównie sałatki)”

    Tak sobie pomyślałem, że do przygotowania np. zupek lub owsianki (ostatnio prawie się zakochałem w owsiankach truskawkowych <3) można zabrać gorącą wodę w termosie. Ale to oczywiście nic nie da, jeśli mamy gotowe danie typu fasolka po bretońsku lub pulpety, a o takie chyba chodziło w powyższym wpisie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone symbolem *