Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Wszystko o mniej lub bardziej radykalnym ograniczaniu węglowodanów
Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 319
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Płeć:
Kontakt:

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: Grzegorz »

Próbowałeś liczyć, ile kcal dostarczasz dziennie?

Reklama wspiera rozwój strony:
'

aaaaq
Posty: 1937
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq »

mam wszystkie dane w podręcznym arkuszu excela ;)
tak to wygląda (wartości średnie):
Białko Tłuszcz W B:T kcal B% T% W%
94,3 127,5 18,8 0,85 1599,5 23,6% 71,7% 4,7% do 3.01 - 72 sni
95,2 176,8 29,6 0,6 2090,0 18,2% 76,1% 5,7% od 12.03 do dzisiaj z przerwą
94,4 158,0 25,5 0,7 1902,0 19,8% 74,8% 5,4% całość

jak to jest mało czytelne, to mogę ci podesłać arkusz ;)
można śmiało przyjąć błąd 5% lub więcej (raczej w górę), bo nie zawsze ważę, tylko czasami korzystam ze strony ile waży lub piszę wagę na przysłowiowe oko. Nie można zapominać, że było kilka głodówek w trakcie, co też zaniża wyniki
Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 319
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Płeć:
Kontakt:

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: Grzegorz »

O ile dobrze rozumiem, to 2000 kcal i mniej. To raczej mało. Albo jesteś mizernej postury (jak ja), albo źle liczysz :)
aaaaq
Posty: 1937
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq »

Grzegorz pisze: czwartek 29 11 2018, 22:01 O ile dobrze rozumiem, to 2000 kcal i mniej. To raczej mało. Albo jesteś mizernej postury (jak ja), albo źle liczysz :)
W całym okresie - tak. Już nie pamiętam dlaczego(bo to było ponad rok temu!), ale w początkowym okresie jadałem dużo mniej. Dlatego wydzieliłem osobna podkategorię - za tamten okres do 3.01 wychodzi 1599kcal. Sam jestem w małym szoku, że tak mało. Może miałem wtedy jakieś nadwyżki, których chciałem się pozbyć, nie pamiętam...
Cała reszta już wygląda normalniej. od 12.03 kiedy wznowiłem podawanie, średnia jest 2090kcal. Jak uwzględnisz głodówki i te kilka % błędu to wychodzą normalne wartości.
Przykład z ostatnich 7 dni - wychodzi 13117kcal. Średnia z 7 dni wychodzi 1873 - czyli malutko. Ale była głodówka, średnia z 6 dni to już 2186kcal. Czasami potrafię zjeść grubo powyżej 2500kcal i dalej mi mało, a czasami wystarcza mi te "mizerne" 1500-1600kcal. Nie wiem z czego to wynika. Pewnie w jakiejś mierze z tego co akurat jem...
A mizernej postury chyba nie jestem 1,8m, waga od dawna utrzymuje się w okolicy 78kg w ostatnim okresie trochę w dół (zawsze tak mam, jak się bardzo pilnuję i nie mieszam). Fakt, aktywność fizyczna bardzo niska, tego nigdy nie ukrywałem.
wstukałem do tego kalkulatora swoje dane
https://www.fabrykasily.pl/bmr?gclid=EA ... gJU3_D_BwE
dałem znikomą aktywność fizyczną i że chcę utrzymać wagę - wyskoczył mi wynik BMR=2110kcal (podstawowa przemiana materii=1758).
Gdy wpiszę aktywność małą, to wychodzi 2462
Więc chyba jednak dobrze liczę ;)
aaaaq
Posty: 1937
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq »

obiad:filet z makreli w oleju z cebulą+trochę kalafiora
B=40, T=119, W=9
całość:B=89, T=172, W=19
aaaaq
Posty: 1937
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq »

śniadanie:sałatka pomidor,trochę papryki, mała cebula i olej lniany+tłuszcz do kawy
B=4, T=76, W=15
Awatar użytkownika
eMMa
Posty: 7
Rejestracja: sobota 03 11 2018, 18:42
Płeć:

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: eMMa »

aaaaq bardo dziękuję za obszerną odpowiedź. Czuję się usatysfakcjonowana :P
Niesamowite, że moim pierwszym objawem przedawkowania pewnych produktów też są gazy. Zauważyłam, że jak zjem za dużo białka, albo za długo jem to samo białko to swędzi mnie skóra głowy.
Mam jeszcze pytanie o zawartość węglowodanów w produktach: skoro masło migdałowe Primaviki ma ich dla Ciebie za dużo (w 100 gramach jest 10 g+11 g błonnika) a w tahini 5g, to jaki jest Twój idealny przedział W, B i T? Chodzi mi o to, że jak bierzesz do ręki dany produkt, i patrzysz na W, to jaka ich zawartość/100g według Ciebie jest OK, a jaka sprawia, że odkładasz ten produkt z powrotem na półkę?
aaaaq
Posty: 1937
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq »

chciałem napisać, że moja idealna wielkość W jest jak najmniejsza, ale to nie do końca tak. Staram się układać posiłki w głowie na kilka dni do przodu - na zasadzie co będę jadł, żeby nie mieszać B, lub jak zakładam z góry mieszanie, to co to będzie. Jak jeden posiłek w danym dniu będzie wysokobiałkowy, to staram się, żeby drugi był bezbiałkowy lub niskobiałkowy. Od razu zaznaczę, że tak robię od bardzo niedawna, jak sobie uświadomiłem podczas pomiarów testowych, jak bardzo duża ilość białka obniża mi poziom ciał ketonowych we krwi. Wcześniej w ogóle na to nie zwracałem uwagi.
Na konkretnym przykładzie dzisiejszego menu - wiedziałem że będą goście będzie wieprzowina (golonko pieczone+kapusta kiszona+jeszcze kilka innych pyszności), więc na śniadanie zaplanowałem sałatkę(pomidor,cebula,papryka) z olejem. W taki dzień na śniadanie dopuszczam nawet warzywa z dużo większą ilością W, bo wiem że do obiadu będzie bardzo mało W.
Patrzę na to w kontekście całego dnia, żeby nie przekroczyć tej Lutzowej granicy 72g W dziennie. Więc teoretycznie masło migdałowe mi w niczym nie przeszkadza, ale jedynie trochę ogranicza menu, gdybym go zjadł za dużo. Dlatego posiłki z większą ilości W staram się jadać na 2 (ostatni) posiłek. Z kolei posiłki słoikowe lub suche są tylko na śniadanie, ze względów praktycznych (praca!) To dlatego nie pasuje mi te masło migdałowe na śniadanie :)
Aha, dni weekendowe/świąteczne - generalnie jak mam wolne rządzą się innymi prawami, bo jak nie jestem w pracy, to mogę zrobić cokolwiek(potrafię i lubię gotować). Do pracy też przygotowuję sobie pojemniczki z sałatkami, nawet czasami posiłki mięsne, ale nie zawsze mi się chce...na takie dni gdy mam lenia, słoiczki czy też "sucha karma" są idealne.
A innych maseł poza tahini trochę unikam, bo z masłami orzechowymi mam trochę złe wspomnienia. Tak jak pisałem wcześniej - byłem najedzony, a mimo to dalej miałem ochotę coś zjeść i zdarzało się że jadłem...wiem, po sałatkach też czasami tak mam...po części to pewnie efekt tego, że bardzo lubię jeść :D Ale po sałatkach nieporównywalnie rzadziej...
aaaaq
Posty: 1937
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq »

wczorajsze jedzenie wyceniam następująco:
golonko pieczone(600g), kiełbasa z dziczyzną(300g), kapusta zasmażana(250g),musztarda,chrzan
B=183, T=230, W=48,

całość:B=187, T=306, W=73,
ale to tak bardzo na oko
trochę za dużo było, ale mocno się nie przejadłem...teraz patrzę na etykiety, ta musztarda i chrzan strasznie dużo W mają...
za to teraz leci mi z nosa....
Jedzenia oczywiście zostało i mam zgryz...będą chyba 3 dni z wieprzowiną, bo w poniedziałek też jestem już umówiony....
ibinia
Posty: 1019
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: ibinia »

Jak na dzień obżarstwa to nie poszalałeś ;) Bardzo ładny dzień wyszedł. Trzymam kciuki za następne!
ODPOWIEDZ