Tyję na Paleo

Jesteś tu nowy? Możesz przedstawić się innym :)
aaaaq
Posty: 1939
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Tyję na Paleo

Post autor: aaaaq »

strami777 pisze: niedziela 10 06 2018, 12:19 a jaka jest szansa że po pewnym czasie na paleo licząc kalorie naprawi mi się to co zepsułam ? bo może jestem skazana na bycie głodną na węglach do końca życia:(
szansa jest spora, tylko nie wiadomo jak długo potrwa ta naprawa...może nawet kilka miesięcy (wg moich i nie tylko moich doświadczeń)

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 319
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Gender:
Kontakt:

Re: Tyję na Paleo

Post autor: Grzegorz »

strami777 pisze: niedziela 10 06 2018, 12:19 a jaka jest szansa że po pewnym czasie na paleo licząc kalorie naprawi mi się to co zepsułam ? bo może jestem skazana na bycie głodną na węglach do końca życia:(
Możesz spróbować jeść jeszcze mniej węglowodanów. O ile jesz pokarmy w postaci minimalnie przetworzonej, to naprawdę nie sposób zjeść 300 g tłuszczu w jeden dzień. W postaci ciasteczek czy innej przetworzonej, to jest możliwe.
Jedz jak najmniej przetworzone jedzenie, najlepiej część całkowicie na surowo i będzie dobrze.
strami777
Posty: 9
Rejestracja: piątek 08 06 2018, 07:47

Re: Tyję na Paleo

Post autor: strami777 »

Jestem ponownie. po 13 dniach (10 dni na czystym Paleo) muszę stwierdzić fałszywy alarm. Początkowo przytyłam 3 kg w 5 dni, ale już po strachu :) Stawiam na trzy kwestie ,które skumulowały się w jednym czasie. Mój organizm był całe życie ograbiany przeze mnie z tłuszczu w pożywieniu ( bo ogólnie noszę go na sobie dużo za dużo) + zatrzymanie wody przed okresem + początkowe "Paleo-we" zatwardzenie. Dziś po 13 dniach waga wróciła do normy, wręcz z tendencją na minus. Co do mojego pochłaniania tłuszczy. Bardzo proszę o korektę. Lekarz namówił mnie na Paleo ( prywatnie oczywiście, w gabinecie takich "herezji" głosić nie może) i zasugerował mi ,że muszę" za wszelką cenę " dojść do stosunku 1;1;3, gdzie 3 to tłuszcz. dlatego do wszystkiego waliłam tłuszczyk zmuszając się wręcz do zjedzenia takich ilości. nie jestem w stanie samodzielnie opracować diety tak aby utrzymać 1;1;3. dla mnie to niemożliwe, bo albo białek za dużo, albo jak się okazało tłuszczu mega ilość. Jest czas owocowy, a o ile chleb i słodycze mnie nie kuszą to truskawki i arbuzy czy czereśnie krzyczą do mnie ;( Na jakie ilości owoców sobie pozwalacie? garści? gramy? Wiem,że każdy organizm ma swoje potrzeby i obciążenia, ale może jakąś średnią uda mi się ustalić. Jestem na początku 30 dniowego testu i poza przejściowym zdarzeniem z szybkim wzrostem wagi czuję się ok. Jedynie owocowy głód mnie męczy.Dodatkowo podejrzewam u siebie insulinooporność, (jestem przed badaniami) Czy przy insulinooporności stosuje się jakąś specjalną wersję Paleo? jest tyle typów od protokołu po FOODMAP. Czy zwykłe,czyste paleo będzie ok? Dzięki za wsparcie i rady. Szczególnie na początku trudno połapać się w tym wszystkim. Odwrócenie piramidy żywieniowej po latach błędnej indoktrynacji, wcale nie jest takie łatwe :)
Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 319
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Gender:
Kontakt:

Re: Tyję na Paleo

Post autor: Grzegorz »

Truskawki i arbuzy mają niewielkie ilości węglowodanów - jedz ile chcesz. Tłuszczu jedz dużo i do smaku, najlepiej w postaci minimalnie przetworzonej, ale nigdy nie licz, że masz dodać tyle i tyle. Ja czasem do jedzenia daję więcej, a czasem mniej - w zależności od tego, na co mam akurat ochotę. Czasem mam ochotę na warzywa pływające w tłuszczu (taka zupa wręcz), a czasem tylko polane. Zależy to od pory roku i paru innych czynników, ale organizm sam najlepiej wie, czego potrzebuje,
aaaaq
Posty: 1939
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Tyję na Paleo

Post autor: aaaaq »

strami777 pisze: poniedziałek 11 06 2018, 14:09 zasugerował mi ,że muszę" za wszelką cenę " dojść do stosunku 1;1;3, gdzie 3 to tłuszcz. dlatego do wszystkiego waliłam tłuszczyk zmuszając się wręcz do zjedzenia takich ilości. nie jestem w stanie samodzielnie opracować diety tak aby utrzymać 1;1;3. dla mnie to niemożliwe, bo albo białek za dużo, albo jak się okazało tłuszczu mega ilość.
https://paleosmak.pl/zycie-bez-pieczywa ... out-bread/
dr Lutz proponował tylko 1 zasadę - ograniczyć ilość węglowodanów do 72g dziennie. Cała reszta tak jak mamy ochotę. Żadnego skomplikowanego liczenia, żadnych "złotych" proporcji...wystarczy smak i zdrowy rozsądek....;)
No i słuchaj siebie....
strami777
Posty: 9
Rejestracja: piątek 08 06 2018, 07:47

Re: Tyję na Paleo

Post autor: strami777 »

Bardzo ,bardzo wszystkim dziękuję :) Myślę,że zaczyna się piękna przygoda. Ciężko nazwać to dietą bo jem same pyszności :) Zobaczymy co będzie po 30 dniach :)
pozdrawiam
ODPOWIEDZ