Strona 1 z 1

Dni małych początków

: piątek 11 01 2019, 09:08
autor: Kathy
Cześć kochani,
od kilku tygodni staram się zbilansować swoje posiłki pod kątem diety Keto, choć oczywiście Internet huczy od sprzecznych informacji i nie jest to szczególnie łatwe. Na szczęście z pomocą przychodzi mi aplikacja licząca makroskładniki. Oczywiście uczę się w tym wszystkim słuchać swojego ciała i sądzę, że idzie mi to całkiem sprawnie. Niestety nie znam nikogo, kto stosowałby dietę niskowęglowodanową czy choćby paleo. Wśród moich bliskich występuje raczej opinia, że tłuszcze są niezdrowe, a ja raczej sobie zaszkodzę, niż pomogę tym sposobem odżywiania. Mieszkam zresztą z przyjaciółką, która jest weganką, więc momentami mamy naprawdę skrajnie różne opinie, ale na szczęście obie wychodzimy z założenia, że jesteśmy różne i to, co służy jednej, niekoniecznie posłuży drugiej, więc nie ma między nami wojny w kuchni.
Mimo to brakuje mi jednak kontaktu z kimś, kto również wybrał niskowęglowodanową drogę dla swojego żywienia.
Jak radzicie sobie na co dzień z gorszymi momentami? Przyznam szczerze, że nie mam ich póki co za dużo, bo w moim domu od zawsze jadło się raczej dość tłusto, choć nie przeczę, że w ostatnim tygodniu moim małym kulinarnym marzeniem jest pomarańcza. Dlatego chciałam zapytać, jakie wy macie słabości z "poprzedniego życia" i jak sobie radzicie? Dbanie o odpowiedni jadłospis to jedna rzecz, ale chciałabym poznać trochę bardziej ludzką twarz "towarzyszy w upadku". Oczywiście moje pytanie skierowane jest nie tylko do osób ograniczających węglowodany do minimum.
Jak się trzymacie? Kim jesteście? Co zajmuje was w życiu poza dietą? Dajcie się poznać :)

Serdeczności na ten piękny dzień!

Re: Dni małych początków

: piątek 11 01 2019, 11:34
autor: aaaaq
W takie dni, to chyba dobrze jednak pozwolić sobie na tę pomarańczę. Dr Ewa Bednarczyk-Witoszek w swojej Diecie Dobrych Produktów wręcz zaleca tzw. Dzień Wolności co 7 dni. Zdrowie psychiczne jest nie mniej ważne :)
Jeśli chodzi o bliższe poznanie nas - to najwięcej piszemy w wątku poświęconym DDP właśnie, ja okresowo pisze o swoim menu poświęconym LCHF...

Od razu zaznaczę, że nie podoba mi się określenie "towarzysz w upadku" - bo dla mnie to nie jest upadek :lol:
Jak każdy mam swoje ograniczenia i słabości, ale nie jest to upadek. Ten "upadek" źle mi się kojarzy...jasne, że czasami każdy upada, ale potem wstaje i wspina się na wyżyny ;)

Dni malych poczatkow

: sobota 09 03 2019, 22:28
autor: TimothyBoony
od razu sa dni plodne, jeszcze przed kolejna miesiaczka, tak jak piszesz. No ale wiesz, nie zawsze sie niestety udaje. Ale nie poddawajcie sie, my tez sie nie poddajemy.