Kiszonki

Co jeść? Czego nie jeść? Jak żyć w świecie pełnym glutenu?
kasia
Posty: 7
Rejestracja: sobota 23 04 2016, 07:13

Kiszonki

Post autor: kasia »

Mam nadzieję, że nie powielam tematu...
Mam ogromny problem z zakupem dobrej jakości kiszonek. We Francji takie warzywa nie istnieją w zasadzie w surowej postaci. Można kupić jedynie wstępnie podgotowaną kapustę kiszoną na stoiskach z żywnością koszerną. Do tej pory wspomagałam się trochę dostawami z Polski, ale to są oczywiście produkty foliowane, zgrzewane, co do których mam wiele wątpliwości. Postanowiłam przyrządzać kiszonki samodzielnie, ale np. kapusta zawsze mi się psuje. Czy macie jakiś dobry patent na samodzielnie kiszoną kapustę? Wszyscy w rodzinie ją uwielbiamy :D Będę wdzięczna za wszelkie sposoby w temacie kiszenia warzyw.

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 319
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Gender:
Kontakt:

Re: Kiszonki

Post autor: Grzegorz »

Kasia, najprościej będzie chyba ukisić marchewkę. Zobacz choćby tu:
http://paleomenu.pl/post/71278986189/ki ... -now%C4%85 z bloga Pawła :)
Marta
Posty: 173
Rejestracja: piątek 08 04 2016, 20:54
Gender:
Zodiak:

Re: Kiszonki

Post autor: Marta »

Uwielbiam kiszonki sa dobre i tanie sluchaj niewiem jak robilas kapuste kiszona ale moja babcia robila ja w duzej plastikowej beczce lub drewnianym kociolku i dobrze ubijala takim drewnianym ubijakiem a na koniec zakrywala drewnianym denkiem i obowiazkowo kladla duzy kamien w celu obciazenia ja osobiscie nigdy nie robilam zycze powodzenia :mrgreen:
:arrow: Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!!!
Bardiel
Posty: 12
Rejestracja: piątek 05 02 2016, 07:48

Re: Kiszonki

Post autor: Bardiel »

W zasadzie ukisić można niemal wszystko, zasada jest banalnie prosta.
Polecam zajrzeć na Bloga Ewy
Buraki - świetna baza pod barszcz czerwony: http://paleoodkuchni.pl/2015/08/14/kiszone-buraki/
Ogórki - mógłbym je jeść niemal do każdego dania mięsnego: http://paleoodkuchni.pl/2015/08/02/ogorki-kiszone/
Co do kiszenia kapusty najlepiej jest zrobić tak jak robi babcia Marty.
Drewniana beczka z denkiem i obciążeniem na wierzchu. Ważne jest aby kapusta była odpowiednio drobno zsiekana i ugnieciona, a i to co mi przychodzi do głowy, że kapusta nie wychodzi Ci we Francji to może być fakt temperatur u nas w Polsce kapustę kisi się na jesień i czeka przez całą zimę być może u ciebie nie wychodzi bo ma za ciepło?
Ze słodyczy najbardziej to ja lubię mięso :)
vvaleczny1
Posty: 117
Rejestracja: środa 27 01 2016, 11:37

Re: Kiszonki

Post autor: vvaleczny1 »

Z tym kiszeniem kapusty jest więcej zabawy i jak wszystko, trzeba wiedzieć co się robi. A nie jest to tak proste jak w wypadku kiszonych buraków, marchewki (i to i to mam zamiar w tym roku), ogórków. U mnie na wsi jest duża plastikowa beczka i kapuste sie kisi jak napisała Bardiel na jesieni. Beczka stoi w piwnicy wiec tam gdzie jest chłodno. Dodatkowo co jakiś czas na wierzchu zbiera sie pleśń i trzeba ją wyrzucać. Finalny produkt jest super i prawdziwie ukiszony zawierający kwas mlekowy a nie te sklepowe kiszonki z octem i cukrem.
O dokładny przepis sie nigdy nie pytalem bo to nie moja dziedzina że tak powiem, ale najlepiej własnie popytać w rodzinie, znajomych, moze ciocia/babcia mają jakieś zapiski, notatki.
kasia
Posty: 7
Rejestracja: sobota 23 04 2016, 07:13

Re: Kiszonki

Post autor: kasia »

Dziękuję za Wasze sugestie :)
Marchewkę zakisiłam od razu- dziś może ją zjem, o ile moje jelita trochę się uspokoją...
Buraki mam już kupione, co tutaj nie jest prostą sprawą, bo w większości występują w wersji już ugotowanej i zafoliowanej ;) Jak tylko zwolnię słój po marchewce , nastawię zakwas z buraków. Sprawdzę przepis Ewy, bo kiedyś kisiłam z innego i niestety zakwas po kilku dniach mi spleśniał.
Ogórków niestety nie zakiszę, bo jeszcze tu nie spotkałam takich małych w wersji do kiszenia, jak w Polsce.
Ogólnie problem z warzywami jest tu taki, że są potwornie naładowane chemią, niestety...
Co do kapusty, to jeszcze tylko Wam wyjaśnię, że nawet mieszkając w Polsce i kisząc w przepisowym terminie i zgodnie ze sztuką- nigdy mi nie wychodziła. Nawet kisząc w asyście babci- była kicha a nie kiszona kapusta ;) Babcia zawyrokowała, że to jednak wina kapusty, że teraz te warzywa takie byle-jakie i stąd niepowodzenia...
vvaleczny1
Posty: 117
Rejestracja: środa 27 01 2016, 11:37

Re: Kiszonki

Post autor: vvaleczny1 »

To nie zazdroszcze ;p Tak wszystko napakowane chemią jak w USA? :o Żadnego okolicznego rolnika gdzieś za miastem dorwać nie możesz :D? Dobrze że w Polsce jeszcze są jakieś targi nawet w miastach...

Wina kapusty też może być, skoro nawet przepis babci nie dał rady. Surowiec jak wiadomo też jest ważny :)
ODPOWIEDZ