Zimny prysznic i mydło

Naturalna higiena - domowej roboty dezodoranty, pasty do zębów, mycie włosów bez szamponu i nie tylko
Avenavo
Posty: 3
Rejestracja: sobota 28 05 2016, 11:23

Zimny prysznic i mydło

Post autor: Avenavo » sobota 28 05 2016, 11:52

Bądźcie pozdrowieni wszyscy.
Rok temu poddałem się eksperymentowi paleo. Zrezygnowałem z wszelkich mydeł, szamponów. Ostatnio zainteresowały mnie też pozytywne skutki zimnych pryszniców, które aż uzależniają. Lubię nowe rzeczy. Po prostu jestem otwarty na ciekawostki i pokonywanie siebie samego. :) Od dwóch tygodni więc myję się najzimniejszą wodą i czuje się świetnie, ale pewnie w ciepłej człowiek umyje się lepiej.
Stąd przydałoby się jakieś mydełko. Nie sądzę też, by ludzie z paleolitu czekali na ciepłą wodę w rzece. :D
Zastanawiam się również nad płynem do płukania prania. Czy styl paleo mówi coś w tej sprawie?
Jeśli chodzi o pastę do zębów, to raczej wrócę do tubek sklepowych. Sporządzanie porcji z oleju kokosowego, sody i olejków eterycznych już mnie męczy i nie przynosi dla mnie dobrych efektów. Świeżość oddechu jest chwilowa. Możecie się wypowiedzieć w tych sprawach? Zastanawiam się najbardziej nad dwoma rzeczami:
Czy w zimnej wodzie mogę używać białego jelenia albo innego szarego mydła?
Czy powszechna dwustronna gąbka jest dobra do mycia, czy jednak lepiej jak będę używał tej bawełnianej szmatki, o której mowa w artykule?

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Płeć:
Kontakt:

Re: Zimny prysznic i mydło

Post autor: Grzegorz » sobota 28 05 2016, 18:55

Zimne prysznice rzeczywiście są fajne, ja lubię to poczucie wręcz euforii po nich :)
Mydło ma zupełnie inny odczyn pH niż skóra i jego stosowanie zaburza florę bakteryjną skóry. Oczywiście najzwyklejsze mydło będzie lepsze niż chemiczny żel pod prysznic, ale czy na pewno potrzebujesz mydła?
Gąbka musi być dość miękka, większość z nich jest za szorstka na dłuższą metę, dlatego polecałem raczej bawełnianą myjkę.
A płyn do płukania prania - po co? Ja nie stosuję, żyję i nie śmierdzę :-)

Avenavo
Posty: 3
Rejestracja: sobota 28 05 2016, 11:23

Re: Zimny prysznic i mydło

Post autor: Avenavo » sobota 28 05 2016, 23:19

A płyn mam dlatego, że koledzy na wykładach pachną czymś konkretnym, a ja pachnę chemią proszku. I to jest taki bezpłciowy, nijaki zapach. Jednak gdy człowiek się nie określa, to go nie ma.
Św. Hildegarda z Bingen i jej przyrodolecznictwo jest dla mnie wielką inspiracją. Ona właśnie zaleca zimne kąpiele i to bez wycierania, bo człowiek dawniej podobnie jak zwierzęta nie wycierał się. Po co, skoro biegał na golasa? :D Warto przeczytać, gorąco polecam. Wszystko zgodne ze stylem paleo.
Panie Grzegorzu, muszę się przyznać, że wyszedłem dziś ze sklepu z białym jeleniem w kostce, płynem do płukania i pastą do zębów. Nie spotkałem się jeszcze z bawełnianymi myjkami. Może słabo szukałem. :ugeek: Nie chcem, ale muszem, jak to powiedział pewien znany pan. Coś po prostu mi nie wychodzi. Ostatnio sam się poczułem i to nie był świeży zapach. No właśnie, czy styl paleo zakłada świeżość, czy po prostu własny zapach? :D Albo nie pachnie się niczym, albo się śmierdzi. A sklepowa pasta do zębów? Nie smakuje mi, jest szorstka i żrąca w porównaniu do oleju, aczkolwiek nie utrzymywał się efekt świeżości w ustach po kokososie. Może nie wystarczy myć. Może powinienem płukać usta olejem. Spróbowałem kilka razy, rzeczywiście coś było lepiej, ale nie stać mnie, biednego studenta, na ładowanie w buzie łyżek oleju i biegania do sklepu po kolejne słoiczki. Przy płukaniu bez zmniejszania porcji wyczerpują się całkiem szybko. :(

Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Płeć:
Kontakt:

Re: Zimny prysznic i mydło

Post autor: Grzegorz » niedziela 29 05 2016, 09:43

Płukać możesz w zasadzie dowolnym olejem, nie musi to być kokosowy.
A myjka bawełniana - to taka mini pielucha tetrowa - do zdobycia w sklepach dzieciowych, albo - weź kawałek starej podkoszulki :-)
A co do zapachu - masz wybór, czy chcesz pachnieć jak zdrowy i czysty facet, czy jak perfumowa reklama płynu do płukania :)

adora
Posty: 43
Rejestracja: czwartek 11 02 2016, 15:56
Lokalizacja: Uk
Płeć:

Re: Zimny prysznic i mydło

Post autor: adora » czwartek 16 06 2016, 16:31

Chyba z pol roku temu tez powyrzucalam wszelkie kosmetyki. Myje sie sama woda i smaruje olejami. Nie mam zadnych klopotow ze skora, no i wcale nie smierdze, hahaha.

Avenavo
Posty: 3
Rejestracja: sobota 28 05 2016, 11:23

Re: Zimny prysznic i mydło

Post autor: Avenavo » czwartek 16 06 2016, 23:01

Moge dowiedziec sie czegos wiecej o owym uzyciu olejøw?Słyszałem coś, ale nie jestem zorientowany. I jak to działa latem?

adora
Posty: 43
Rejestracja: czwartek 11 02 2016, 15:56
Lokalizacja: Uk
Płeć:

Re: Zimny prysznic i mydło

Post autor: adora » piątek 17 06 2016, 11:29

Smaruje olejem jeszcze wilgotna skore. Nie wycieram sie do sucha. Po smarowaniu trzeba troche polazic na golasa zeby sie wchlonelo. Latem troche gorzej z tym niestety. Tego oleju tylko troche trzeba dac a nie oblewac sie nim. W Uk nie ma takich upalow wiec mi jest latwiej. W razie czego mam tez balsam recznie robiony z ebay z naturalnych skladnikow i tym sie ratuje.

aneczka904
Posty: 6
Rejestracja: czwartek 27 10 2016, 12:15

Re: Zimny prysznic i mydło

Post autor: aneczka904 » czwartek 27 10 2016, 12:37

Smarowanie olejem polecam. To mój ulubiony produkt (kokosowy). Bez zapachu, ale za to jakie ma właściwości! I na skórę, i na włosy, i na rzęsy (przede wszystkim), i w sumie do wszystkiego. Smażenie z nim tez jest zdrowsze ;)

Olafinia
Posty: 7
Rejestracja: sobota 02 01 2016, 16:04

Re: Zimny prysznic i mydło

Post autor: Olafinia » środa 02 11 2016, 15:02

Dawno wywaliłam chemię domową i większość rzeczy sama robię. Pastę do zębów, dezodorant, proszek do prania, płukam kwaskiem lub octem i dodaje parę kropel olejku eterycznego. Odwierzacze do powietrza zastąpiły dyfuzory, mydła... mydła kupuję roślinne do wanny wsypuję sól epsońską lub robię takie kulki musujące. Od dawna nie musze używać balsamów do ciała, do rąk i twarzy mam różne olejki, tonik to woda różana i utleniona itp itd czyszczę cały dom sodą octem, kwaskiem i boraksem. I też pachnę. Nie zrezygnowałam z perfum ale gdybym miała wiedze to sama bym je sobie zrobiła. Kiedyś do każdego prania wlewałam pół butelki Lenora, bo musiało capieć na pół ulicy. Teraz mi to śmierdzi chemią... O a swoich kostek do zmywarki za nic bym nie oddała !

Marta
Posty: 173
Rejestracja: piątek 08 04 2016, 20:54
Płeć:
Zodiak:

Re: Zimny prysznic i mydło

Post autor: Marta » poniedziałek 07 11 2016, 12:16

Hejka ja zaczełam sie myc szarym zwykłym mydłem za 1.50 :) włosy.narazie myje szamponem dla dzieci ale od jutra zaczne tez szarym mydłem bo słyszałam ze ono jest dobre do wszystkiego :D narazie myje zeby zwykła pasta ale przymierzam sie do zrobienia.swojej twarzy nie myje niczym tylko przemywam oczy.zimna woda ciała tez nie balsamuje niczym bo nie potrzebuje rece czasami smaruje kremem nivea albo bambino na usta uzywam zwykłej wazeliny i to było na tyle o mojej pielegnacji a jaka oszczednosc.na kosmetykach :P
:arrow: Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!!!

ODPOWIEDZ