FOOD DETECTIVE

Zapalenie tarczycy Hashimoto
Adam85
Posty: 4
Rejestracja: czwartek 21 07 2016, 18:10

FOOD DETECTIVE

Post autor: Adam85 » piątek 22 07 2016, 15:09

Witam bardzo serdecznie.
Bardzo długo szukałem powodów moich stresów, ciągłego przemęczenia i napięcia. A jestem muzykiem i często występuję.
Kilka tygodni temu dowiedziałem się, że mam hashimoto. Ponoć nie jest jeszcze ze mną tak źle, nigdy nie odczuwałem ogromnych dolegliwości związanych z jedzeniem (a jadłem duuużo pizzy ;) ). Ot tam jakaś zgaga po pizzy i piwie. Wzdęcia. Generalnie nic poważnego. Zawsze wydawały mi się to rzeczy "naturalne" po jedzeniu takich dań.

W styczniu tego roku zobaczyłem zdjęcie siebie stojącego bokiem. Nigdy nie byłem gruby, zawsze miałem szczupłą budowę ciała, ale brzuszek udało się wyhodować. Zmieniłem swoje życie. od tamtej pory jem wysoko tłuszczowo, naturalnie, odrzuciłem pszenicę i cukier. Zgagi zniknęły. Problemy z suchą skórą również.
Poczułem się o niebo lepiej. Zacząłem ćwiczyć (bardzo mało - jestem jednak leniwy). Schudłem 14 kg.

W maju tego roku po powrocie z Chin miałem nagły niezrozumiały napad paniki. Przestraszyłem się, zacząłem robić wszelkie badania i trach! Niedoczynność! Ponoć nieznaczna, ale wystarczająca aby naknocić w gospodarce hormonalnej i wpłynąć na mentalne funkcjonowanie. Prawda to? Jakie są Wasze doświadczenia w tej kwestii?

Nauczony ostatnich 6 miesięcy, odmówiłem brania leków i postanowiłem się leczyć dietą. Bo da radę. Paleo wystarcza aby czućsię perfekcyjnie i być zdrowym (od stycznia nie byłem przeziębiony)
Aktualnie zgodnie z zasadami dla hashimotowców, odrzuciłem (tekst przeklejony):
zboża glutenowe: pszenica, jęczmień, owies, żyto (wszystko co nich pochodzi – chleb, kluski, pierogi, bułka tarta, mąka, kasza manna, bulgur, kamut) ryż i kukurydza syrop fruktozowo-glukozowy cukier słodziki (naturalne i sztuczne) pseudozboża: komosa, dziki ryż, amarantus nabiał, mleko (mleko w proszku, kefir, jogurt, maślanka, śmietana, masło – na początku też ryzykowne) rośliny strączkowe (wszystkie!!) orzechy pestki (słonecznik, dynia, sezam, siemię lniane) jaja (chyba, że test Food Detective lub Imu Pro wykażą, że nie ma na nie nietolerancji) oleje roślinne rośliny psiankowate: jagody goji, pomidor, papryka, ziemniak, tytoń (palenie papierosów) kawa, herbata włącznie z zieloną alkohol -

I tutaj pytanie.
Z jakiej paki jajka? W jaki sposób mogą uczulać hashimotowców? Czy ktoś z Was wie? Dlaczego herbata? To jest tak, że każdy hashimotowiec jest inny? Że kwestie dań które podnoszą antyciała są indywidualne dla każdego z nas?

Czy FoodDetective starczy aby to zidentyfikować? Generalnie słucham swojego ciała, jednak nie chce aby jakiś produkt w sposób ukryty nadal kasował moja tarczycę. Jeśli nie food detective , to macie doświadczenia z badaniami laboratoryjnymi? Np w Warszawie?

Pozdrawiam.

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Płeć:
Kontakt:

Re: FOOD DETECTIVE

Post autor: Grzegorz » piątek 22 07 2016, 15:41

Herbata nie powinna być problemem, przynajmniej zwykła z liści - nie wiem, skąd się znalazła na liście. Białko jajek często może podnosić reakcję autoimmunologiczną, więc osobom z chorobami autoimmunologicznymi jest to niewskazane. Wiele osób z powodzeniem wprowadza jajka z powrotem do diety po początkowym ich wykluczeniu. Niektóre osoby jedzą same żółtka, a białka wyrzucają. Co prawda białko w sensie protein też jest w żółtku, ale zawsze nieco mniej, no i to w żółtku jest cały dobrostan jajka.
Zobacz: http://paleosmak.pl/protokol-autoimmunologiczny/

Żadne laboratorium nie zbada nietolerancji na dane pożywienie, jedyne co możesz robić, to przez 2-3 miesiące jeść w dany sposób, zrobić badanie ilości przeciwciał i hormonów, następnie coś zmienić w żywieniu i przez następne 2-3 miesiące znów zrobić badanie krwi. Sampoczucie też może często dać dość czytelne sygnały o tym, co szkodzi, a co nie.

Pamiętaj, że warto Hashimoto uśpić dietą - choroby autoimmunologiczne chodzą parami i po jakimś czasie do Hashimoto nieleczonego przypląta się cukrzyca typu I albo coś innego, równie paskudnego.

Adam85
Posty: 4
Rejestracja: czwartek 21 07 2016, 18:10

Re: FOOD DETECTIVE

Post autor: Adam85 » piątek 22 07 2016, 22:04

Czyli nie warto nawet robić foodscan igg?
Wyniki poza tarczycą mam wybitnie dobre.

Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Płeć:
Kontakt:

Re: FOOD DETECTIVE

Post autor: Grzegorz » piątek 22 07 2016, 22:25

Możesz zrobić badania przeciwciał, tylko że zależy jakie i gdzie zrobisz oraz kto to i jak zinterpretuje. Pamiętaj, że masz alergie pierwotne, wtórne, reakcje krzyżowe itp i z takiego badania ciężko cokolwiek definitywnie powiedzieć. Spotkałem się z historiami, że danej osobie wyszła alergia np. na jajka, a nie na orzechy, a tak naprawdę większy problem był w orzechach. Po poprawieniu kondycji jelit na pełnym protokole (z rosołem) okazało się, że wbrew badaniu jajka można jeść do woli i także wbrew badaniu - orzechy wciąż wywoływały silną reakcję.
Takie badanie może być dobrym początkiem do diety eliminacyjnej, ale raczej nie przykładałbym do niego większej wagi w dalszym ciągu leczenia.

Zwróć też uwagę na ilość testów. Jedne z najlepszych są tutaj: https://www.cyrexlabs.com/CyrexTestsArr ... fault.aspx - zobacz, ile ich masz! Sprawdź array 3 - masz tam 24 różne przeciwciała dotyczące pszenicy - okazuje się, że są osoby, które mają tylko parę z tych 24 wysoko podniesionych, a całą resztę normalnych. Jak przebadasz tylko kilka rodzajów przeciwciał, to możesz nie trafić w te, które w danym przypadku wskazują na reakcję i wyjdzie, że nie ma alergii/nadwrażliwości.

Najlepiej jest połączyć badanie nie tylko krwi, ale też i kału, tylko nie wiem, czy w Polsce to ktoś robi.

Adam85
Posty: 4
Rejestracja: czwartek 21 07 2016, 18:10

Re: FOOD DETECTIVE

Post autor: Adam85 » sobota 23 07 2016, 20:50

Dziękuję za odpowiedź.
Będę dawał znać! :]

Gonia123
Posty: 2
Rejestracja: wtorek 17 04 2018, 08:47

Re: FOOD DETECTIVE

Post autor: Gonia123 » środa 06 06 2018, 07:40

Witam! Jestem na diecie od 3 miesięcy, mam cukrzycę typ 1 i będąc na diecie nie muszę brać insuliny. Czy jest ktoś taki na forum co może podzielić się ze mną swoją wiedzą?

ODPOWIEDZ