Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Dieta dr Ewy Bednarczyk-Witoszek
baśka
Posty: 813
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Gender:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka »

Święta, święta i po świętach... jak zwykle się objadłam :lol:

A dzisiaj, to już porażka przez te namordniki. Ciężko się oddycha. Całe szczęście, że mam blisko z parkingu do pracy. Ciekawe jak będzie w sklepie...
A tak poza tym u mnie wszystko ok. W pracy jestem krócej, ale cieszę się, że mogę codziennie do niej iść. W domu bym zwariowała.
A co u was?

Reklama wspiera rozwój strony:
'

aaaaq
Posty: 1947
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: aaaaq »

u mnie tak samo - maski to porażka, nie wyobrażam sobie na dłużej w nich...na szczęście w pracy nie muszę w tym siedzieć...na chwilę po drodze na parking czy zakupy to jakoś dam radę, najgorzej z okularami....
Też bym zwariował, gdyby nie praca :)
pozdrawiam ciepło :)
ibinia
Posty: 1022
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: ibinia »

Jak żyjecie, aniołeczki kochane?
ddp-ujecie? W takim razie i rotacja maseczki się należy :-D
Pisujcie choć od czasu do czasu. Taki malutki kontakcik.
Całusy!
baśka
Posty: 813
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Gender:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka »

Na szcęście w sobotę już koniec (no porawie) :D
aaaaq
Posty: 1947
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: aaaaq »

cześć
a co tutaj tak cicho?
U mnie cały czas po staremu....DDP+LCHF i mniejsza lub większa ketoza :)
ibinia
Posty: 1022
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: ibinia »

Cicho, cicho, za cicho :!:
Świat jest dziwny. A czasy zbyt ciekawe. Jak w chińskim przysłowiu...
baśka
Posty: 813
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Gender:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka »

U mnie DDP nie wygląda tak jak powinna :roll:
Za dużo jem, cukier prosty wpadnie niestety codziennie. Myślę, że rozciągnęłam żołądek :? Wieprzowinę jem za często. Za często DW (wychodzi co tydzień). Staram się nie mieszać B oprócz tych DW.
Już dawno przytyłam i mam problem pozbyć się balastu; niby głupie 4 kg a nie chce mnie opuścić :evil:
Zdrowie jest ok.
Ponarzekałam sobie trochę.
A dzisiaj ryba (znalazłam fajny sklep rybny; ryby smakują całkiem inaczej, są pyszne) niż te z marketu).
Odzywajcie się ludziska :D
aaaaq
Posty: 1947
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: aaaaq »

mi też trochę do ideału brakuje...;)
Ale jestem na takim etapie, że się tym nie przejmuję..czuję się świetnie i to jest najważniejsze :)
Mika
Posty: 561
Rejestracja: piątek 07 07 2017, 23:03

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Mika »

Cześć :) Jak miło, że jesteście :) U mnie pod względem diety ze zmiennym szcześciem, raz na górce raz pod ale...energii mam dużo, budzę się z uśmiechem na twarzy, w mędzyczasie zaliczyłam krótką głodówkę i jest dobrze...
ibinia
Posty: 1022
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: ibinia »

Ooooo.... jak dobrze was widzieć :D Przytulasy!
https://nnka.wordpress.com/2016/02/20/s ... onacciego/
Takie trochę mistyczne, ale może was zainteresuje. Mnie przyciągnął ciąg fibonacciego... i się zdziwiłam :idea:
Moja DDP jest nadal węglowodanowa głównie. Miewam okresy, że wchodzę w tłuszcze, ale zdrowie mi wtedy zdecydowanie siada. No cóż, na razie nie moja bajka, mimo umiłowania tłuszczów :mrgreen: Ale rotacja pozostaje jako podstawa. I jest nieźle.
Jak wasze koronne doświadczenia? My z mężem prawdopodobnie przeszliśmy tę infekcję w lutym. Mąż dwa tygodnie "zdychał", churchlał, dusiło go, a normalnie infekcje przechodzi w ciągu doby, góra dwóch dni. Ja dostałam potwornej biegunki, tydzień ze mnie się lało, potem wylazł półpasiec i układ oddechowy mocno mi osłabiło, cofnęłam się z osiągnięciami regeneracyjnymi, do tej pory jeszcze nie całkiem jest w porządku, ale typowej infekcji płucnej nie odczułam, ufff.... W tym czasie (luty) kilkoro moich znajomych miało ciężkie tzw. grypy, zrobili teraz testy na przeciwciała i wyszły dodatnie, że przeszli koronkę. To tyle moich doznań z ostatnich tygodni :mrgreen:
ODPOWIEDZ