Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Dieta dr Ewy Bednarczyk-Witoszek
baśka
Posty: 799
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Płeć:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka »

Iga a skąd wiesz,że masz objawy po pomidorach akurat? Zjadłaś 3 B dzisiaj, w tym zboże?
A czym mnie dokarmił już nie pamiętam, tylko tyle, że wieprzowima była często (bez zachowania rotacji). I więcej posiłków dziennie. Łatwo mu poszło :lol:

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Julia
Posty: 610
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 13:39

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Julia »

Iga, ja próbowałam już długo jeść to czego nie mogę... ostatnim razem w niedzielę zjadłam słonecznik (ale ja naprawdę ciągle mam ochotę na jakieś orzechy itd), muszę z tym skończyć. Moje idealne menu:
wtorek: cukinia z olejem kokosowym w dwóch porcjach
wczoraj: żołądki kacze, rosół warzywny (odkryłam, że na ciepło genialnie mnie syci, a przecież za dużo w nim nie ma ;D), cebule z tego rosołu
Dzisiaj po szkole będzie wołowina ze szpikiem, mięso już ok, aczkolwiek nie próbowałam od tygodnia ;D Ale nie ma wstrętu. Absolutnie muszę skończyć z tymi pistacjami, słonecznikami, migdałami itd. Jajka też masakra, jest mi tak zimno od wczoraj, biorę kelp, żeby to jakoś ogarnąć... Najgorsze jest to, że jak sięzimno "uruchomi", to teraz reakcje po wszystkim będą w postaci zimna... :oops: :(

Chcę teraz się zmobilizowaći pociągnąc przez jakiś czas na mięsie i warzywach, bo to taka trochę dieta GAPS :lol: Może jelitka się trochę naprawią... Muszę wziąć jakieś nowe warzywo i wprowadzić ;D Będę szukać inspiracji... Może buraczki?

zosiaa
Posty: 645
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:56

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: zosiaa »

Iga,staraj się dostosować do zasad DDP myślę o 1 rodzaju B dziennie nawet kilka razy,wyeliminować zboża nawet te bezglutenowe,omijać ZP i cieszyć się poprawą zdrowia.
Wagą się na razie nie przejmuj ,ona na pocz.spada a potem reguluje się
odpowiednio do potrzeb naszego organizmu.Ja tak mam nawet jak po DW waga się podniesie to po DDP znów wraca do normy.
Jak to opanujesz to wprowadzać w niewielkich ilościach stopniowo, rotując uszkadzające cię P./naprawdę niewielkie ilości ,rotując/
Może znajdziesz tyle P bezpiecznych,żeby wystarczyło chociaż na najkrótszą rotację.Zobaczysz wszystko się ureguluje ,tylko cierpliwości.

Julia
Posty: 610
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 13:39

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Julia »

Heh dziewczyny, naszło mnie znowu na kokos, więc była pasta kokosowa - miałąm jakieś 5 tygodni przerwy :lol:

baśka
Posty: 799
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Płeć:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka »

A ja zajadałam się wczoraj bezami. Jak od zawsze ich nie lubiłam, to bardzo bardzo mi smakowały :shock:

Jakieś 2 i 1/2 godziny po dzisiejszej sałatce (awokado, oliwki, kapary, oliwa i ocet) piekła mnie szyja w miejscu styku z kurtką :shock: Ciekawe, po którym składniku.

Iga
Posty: 36
Rejestracja: wtorek 09 05 2017, 18:00
Płeć:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Iga »

baśka pisze:
środa 10 05 2017, 22:13
Iga a skąd wiesz,że masz objawy po pomidorach akurat? Zjadłaś 3 B dzisiaj, w tym zboże?
Pomidory to z obserwacji i notatek. Na początku wszystkie psiankowate wyraźnie mi szkodziły, teraz jest lepiej, ale ciągle są na cenzurowanym. Dlaczego 3 rodzaje białka? Wg mnie 2: soja i groszek. Rosół i masło klarowane to zgodnie z książką DDP tłuszcze. Ale może się mylę? A ryż to faktycznie złamanie zasad, ale jak czytam Wasze dzienne menu, to nie wyobrażam sobie, że na takich posiłkach można normalnie żyć, pracować, ćwiczyć... I to nie jeden dzień tylko stale. Czysty rosół, sałatki, owszem zaraz po posiłku jestem syta, a po godzinie-dwu już mi burczy w brzuchu. Po białku zwierzęcym, strączkowych lub zestawie warzywa + ryż/gryka sytość faktycznie utrzymuje się 3-5 godzin. I nie tylko o dyskomfort związany z głodem chodzi, ale o to nieszczęsne chudnięcie. Bez zbóż, z koniecznym ograniczeniem ziemniaków chudnę w tempie kg/tydzień. To znaczy, że za rok zniknę zupełnie :shock: . Mogłabym zastąpić zboże białkiem zwierzęcym - codziennie mięso lub jajka, ale o to chodzi, że białko zwierzęce wydaje się bardziej mi szkodzić niż W, a przynajmniej reakcja organizmu jest szybsza i bardziej spektakularna.
zosiaa pisze:
czwartek 11 05 2017, 13:31

Może znajdziesz tyle P bezpiecznych,żeby wystarczyło chociaż na najkrótszą rotację.
Myślałam nad tym, czasem robię sobie takie kilkudniowe cykle tylko na produktach bezpiecznych, ale po pierwsze musiałabym odżywiać się jak niedonoszony noworodek co 2 godziny :D, po drugie taka dieta powodowałaby jednak niedobory różnych składników, a po trzecie - najważniejsze - boję się, że nawet stosując 3 dniową rotację szybko przypomniałabym mojemu dziwnemu organizmowi, że jest jeszcze coś, co go może uczulać. Tak chyba "zepsułam" sobie orzechy. Na początku nie widziałam żadnych niepokojących objawów więc chętnie uzupełniałam nimi dietę, niby nie jadłam tych samych orzechów częściej niż co 7-10 dni, ale orzechy w ogóle jadłam mniej więcej co 2-3 dzień. No i ewidentnie zaczęły mi szkodzić. A ja, jak Julia, uwielbiam orzechy i migdały, a raczej uwielbiałam... :(

Julia
Posty: 610
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 13:39

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Julia »

No, ale muszę przejść odwyk od tych orzechów... bo to masakra jakaś...
Cukinia mi szkodzi jednak niestety (wreszcie wiem, od czego jestem niewyspana od środy rano) - i będę wiedzieć jak to obserwować teraz ;D
Ja muszę mieć monotonne menu bo mi rotacja nie wyjdzie. Ze strączków kiedyś raz na czas mogłam soczewicę - ale to było na tyle - teraz jestem restrykcyjnie bez zbóż, nabiału i strączków bez odstępstw, bo muszę sięogarnąć :cry: :cry: :roll:

aaaaq
Posty: 1917
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: aaaaq »

Iga - każdy musi wypracować swój model z którym będzie mu dobrze...piszesz że masz problem z uczuciem sytości - może za mało tłuszczu masz w tych posiłkach? Ja gdybym do tych posiłków dołożył W, to właśnie szybciej pojawiłby się głód...
Nie mam problemów z ciągłym chudnięciem, bo zwyczajnie trochę więcej jem....ostatnio wręcz przybyło mi kilka kg.
Iga pisze:
czwartek 11 05 2017, 22:00

Myślałam nad tym, czasem robię sobie takie kilkudniowe cykle tylko na produktach bezpiecznych, ale po pierwsze musiałabym odżywiać się jak niedonoszony noworodek co 2 godziny
nie bój się tłuszczu....ja do sałatki zawsze kapnę trochę więcej i nie mam z tym problemu...

Iga pisze:
czwartek 11 05 2017, 22:00
:D, po drugie taka dieta powodowałaby jednak niedobory różnych składników, a po trzecie - najważniejsze - boję się, że nawet stosując 3 dniową rotację szybko przypomniałabym mojemu dziwnemu organizmowi, że jest jeszcze coś, co go może uczulać. Tak chyba "zepsułam" sobie orzechy. Na początku nie widziałam żadnych niepokojących objawów więc chętnie uzupełniałam nimi dietę, niby nie jadłam tych samych orzechów częściej niż co 7-10 dni, ale orzechy w ogóle jadłam mniej więcej co 2-3 dzień. No i ewidentnie zaczęły mi szkodzić. A ja, jak Julia, uwielbiam orzechy i migdały, a raczej uwielbiałam... :(
w ten sposób można zepsuc wszystko...każdy produkt nadużywany zacznie szkodzić, prędzej czy później...ja tak kiedyś miałem z zółtkami....nadużywałem zdecydowanie, tyle, że potem już patrzeć na nie nie mogłem i przestałem.....
zrób sobie przerwę dłuższą i za jakiś czas znowu spróbuj...

aaaaq
Posty: 1917
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: aaaaq »

dodam jeszcze, że tez mam ostatnio mały problem z nadużywaniem orzechów...ale na szczęście warzywa już coraz smaczniejsze są, więc mam nadzieję, że to końcówka ;)

na dzisiaj makrela wędzona na śniadanie, a na drugie jeszcze się okaże...

baśka
Posty: 799
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Płeć:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka »

Dlaczego 3 rodzaje białka? Wg mnie 2
Tego dowiedziałam się z tej witryny https://paleosmak.pl/gluten/ Wychodzi na to, że ryż jest jeszcze "najbezpieczniejszy".
Tak naprawdę nie istnieją „zboża bezglutenowe”. Gluten jest najbardziej powszechny i znany, ale to nie jest jedno konkretne białko, ale ich mieszanina, która i tak jest tylko reprezentantem całej grupy białek zbóż, podobnych do siebie i podobnie wpływających na nasz organizm. Oto zboża i ich problematyczne białka razem z ich zawartością procentową w całości białek tych zbóż (źródło):

pszenica – gliadyna (69%)
żyto – sekalina (secalinin, 30%-50%, najczęściej nierozróżniana od gliadyny)
jęczmień – hordeina (46%-52%, także wrzucana do jednego worka z glutenem z pszenicy)
owies – awenina (16%, nazywana owsianym glutenem)
kukurydza – zeina (55%, nazywana kukurydzianym glutenem)
proso – panicyna (panicin, 40%)
ryż – orzenina (orzenin, 5%)
sorgo – kafiryna (kafirin, 52%)
Dzisiaj słonecznik, mam nadzieję, że będzie dobrze. Ostatnio jak go jadłam (chyba jakieś 3 lata temu), to miałam mrówki w rękach.

ODPOWIEDZ