Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Dieta dr Ewy Bednarczyk-Witoszek
Minie
Posty: 1459
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Minie » środa 27 09 2017, 09:26

Love Me Tender...moja Mama tez jest juz dawno po leczeniu raka piersi...jakbys chciala pogadac to...smialo!polecam tez Forum ww.amazonki.net....mi bardzo wtedy pomoglo...tak szczerze jesc antyrakowo tez jeden z powodow DDP...no i wogole co mnie przekonalo do tego,,argumenty pani dr. ale tez ze jest to dieta w przygotowniu mega prosta nieskomplikowana...:)

Reklama wspiera rozwój strony:
'

baśka
Posty: 777
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Płeć:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka » środa 27 09 2017, 09:35

Niez, to polepszenie na pewno było przez zmianę diety i wakacje :mrgreen: Dobrze, że odstawiasz wieprzka. Po takim nadużywaniu radzę na dłużej.
Love...kupę lat. Przykro mi z powodu choroby mamy. O tym jak sobie z nią radzić jest w 2 książce http://dietaoptymalna.com/dieta_dobrych ... siazka.php, no i w filmikach.
Jedzcie dobrze, to myśli też będą dobre.

U mnie surówka z zielonej papryki, oliwki z olejem słonecznikowym i octem.

LoveMeTender
Posty: 555
Rejestracja: środa 27 09 2017, 08:23

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: LoveMeTender » środa 27 09 2017, 09:50

Hej Dziewczyny:)
Ja to w ogóle nie mogę uwierzyć, że to się dzieje na prawdę :(

Basia, jak piszesz, że jesz taką sałatkę, to dużo jej jesz? I cały dzień tylko to (1 raz), czy masz kilka posiłków?
Najbardziej, co pamiętam z DDP to fakt, że byłam głodna :lol: i nie wiedziałam co mam jeść. Tak tak, wiem, ogranicza mnie wyobraźnia :mrgreen:

Minie
Posty: 1459
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Minie » środa 27 09 2017, 10:01

Wiesz co z rodzicami jest tak ze ciezko ich przekonac do inego sposobu zywienia...Dosyc ze moja Mama do niedawna byla pacjentka onkologiczna to jeszcze 2 tyg odkryto u niej cukrzyce typu 2...bylam przy rozmowie dietetykow w szpitalu z Mama i po prostu jestem przekonana ze oni tak lecza aby czlowieka nie wyleczyc,,,moze jesc ryz moze makaron pierczywo ziarniste nozesz...wczoraj spokojnie porozmawialysmy we dwie i mowilam jej o dobrych produktach i ich zaletach-zaczelismy od sezamu:)-i nawet o dzwio zgodzila sie aby jej takie produkty podsuwac:)mam nadzieje ze przemyce jej cos dobrego powoli i moze to paru rzeczy sie przekona ale...nie sadze aby definitywnie zmienila diete...ale juz teraz wywalila slodycze i efekt -6 kg:)

co do DDP...tez czasami moglabym cos zjesc...i wtedy wlasnie biore sie za orzechy..bo potrzebuje czegos konkretnego:)czasami jem chalwe .../uwielbiam/ ostatnio na kolacje mialam 4 lyzeczki masla orzechowego ekologicznego...rany jakie to bylo pyszne...:)a pare razy juz kilka lzek sezamu popitego-olejem z orzechow laskowych:)takze rowno experymentuje..aczkolwiek nie prowadze zadnych notatek gdyz te dwa bialka mi sie niestety czesto zdarzaja...rotuje mleczne i odkrylam juz po 2 tyg ze maslanka i jogurty powoduja u mnie wzdecia i inne nieciekawe przypadlosci...to juz jest sukces:)wczesniej myslalam ze to normalne...:)a jestem bardzo nabialowa osoba kocham jogurty kefiry maslanki...ale okazuje sie ze moge bez tego zyc jak i bez owocow...a jak zaczynalam diete to bylo dla mnie przerazacaje nie jesc powyzszego;)czyli wszystko jest do zrobienia:)

LoveMeTender
Posty: 555
Rejestracja: środa 27 09 2017, 08:23

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: LoveMeTender » środa 27 09 2017, 10:28

Minie,
ja mamy nie przekonam.
Ani do zmiany diety, ani zwiększenia aktywności fizycznej, ani do suplementów, ani do niczego.
Niby mnie słucha, niby kiwa głową, a i tak swoje zrobi.
Więc przestałam się kopać z koniem ;)
Mówi, że nie ma apetytu i dziwi się, gdy mówię, że to bardzo dobrze, że organizm sam się reguluje i widocznie ma ważniejsze rzeczy do zrobienia. Tak jak mówi, że nie smakuje jej mięso i też zdziwiona, kiedy mówię, że super, zjedz marchewkę ;)
Bierze chemię, więc jest różnie. Mam nadzieję, że ma poczucie, że ją wspieram.

Ja z kolei jestem bardzo mączna; bułeczki, chlebki, makarony - bez tego ciężko. Mam za sobą wegetarianizm i weganizm, od ok. 3 miesięcy podjadam mięso. Z moich notatek i obserwacji wiem, że szkodzi mi wieprzowina i jajka. Mleczne też do odstrzału, jak i duże ilości tłuszczu. Tęskno mi do owoców, głównie jabłek. Mam ich mnóstwo i to ekologicznych :)

Julia
Posty: 610
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 13:39

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Julia » środa 27 09 2017, 10:37

Mam za sobą sukces: wczoraj na skutek bałaganu z w jelitach pojawiły się depresyjne złe myśli, ale zamiast się załamać i od razu próbować rozmawiać z osoba której te myśli dotyczyły (fatalny nastrój nie skończy się dobrze), zdałam sobie sprawę ze to wina jedzenia, muszę się z tym przespać i rano będzie super :) ;)

Wczoraj pomieszałem jednak białka, Wieprzem musi zostać wywalony, długo już próbuje...

Dzisiaj rano banany z awokado, potem dogrzebałam kacze żołądki z zamrażarki... od powrotu z wakacji nie moge wrócić do gotowania.... wszystko jem „na szybko” ;/ zazwyczaj

ibinia
Posty: 1005
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: ibinia » środa 27 09 2017, 11:04

Łoooooo.... Jak tu gwarnie, jak miło, choć tematy ciężkie. Ale... w kupie raźniej, kupy nikt nie ruszy! ;)
U mnie różnie.
Oczy strajkują. Znaczy nie jest najgorzej, ale mój sokoli wzrok jak wyszedł, tak jeszcze nie wrócił, męczy taki stan, bo czytać ciężko, nawet książki, nie tylko komputerowe treści. Zatoki bardzo się oczyściły, 1.5 miesiąca "lania się" z nosa, oczu i uszu zrobiło swoje, to cieszy. Oskrzela próbują robić to samo, naprężają się i zaduszają do granic możliwości. Niech już przyjdzie ulga... Od czasu do czasu odczuwam głód, wtedy jem za dziesięciu, a potem jestem niemiło przejedzona. Jednak szczęściem dla mnie jest w ogóle odczucie głodu, że się pojawia, takie prawdziwe. Wyniki mam DD (czyt. do du.y), to nie zraża wcale, bo miewałam je bardzo dobre, a stan zdrowia opłakany.
Nadal nie mam produktów bezpiecznych. Zmienia się jednak ich status z całkiem niejadalnych na nieźle tolerowane (pewnie wtedy bywam głodna, bo lepiej strawię i przyswoję). Ważę 47kg :D czyli przybyło ok. 3kg, cóż za radość! Z piersi zniknął guzek (nie badałam go, i tak mam za dużo "troski medycznej). Tłuszczak jest, ale malusieńki. Prawa noga z rozmiarów słoniowych (przy mojej ogólnej chudości) jest niemal jak lewa (choć czasem "grubnie"). Wciąż najgorzej z obszarem: płuca-oskrzela-serce-naczynia krwionośne (ta sztywność paskudna).

ibinia
Posty: 1005
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: ibinia » środa 27 09 2017, 11:19

Oczywiście przytulam wszystkich przybyłych, dobrze że jesteście, wspierajmy się!
Lovkę pamiętam :) Przykro patrzyć na cierpienie bliskich... Wspieraj mamę miłością, nie każdy chce/potrzebuje innego rodzaju dopingu zdrowotnego, nie da się żyć i dokonywać wyborów za innych... Ciebie ukochuję, jedz dobrze, to i lepiej podejdziesz do stanu mamy.
Juleczko, gratuluję długowiecznych wyników :D :!:
Mika, szybko normujesz swoje wyniki, jak fajnie!
Dzisiaj u mnie pieczona dynia i jogurt kokosowy (Julko, wreszcie i ja robię taki jogurt, dziękuję za pomysł, buziak!). A! Rano była kawa i trzy daktyle. Obrzydliwie słodkie, a miewam na nie ochotę i wtedy ta słodycz mi bardzo smakuje. Jak zjem daktyla "z rozpędu" (czyli bez ochoty), czuję niesmak i słodycz nie do zniesienia. Ot, DDP, działa po swojemu.
Zosiu, zabieraj mnie na spacery (kieszenie - pamiętaj ;) ).
Basiu, nadal jesteś "wolna" od SM? Miewasz jakieś symptomy?
aaaaq, powalasz mnie swoją surówkową konsekwenjcą :mrgreen: Ty to potrafisz!

Minie
Posty: 1459
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Minie » środa 27 09 2017, 11:34

po troche bede odpowiadac ,,,bo jestem w pracy...Love Me tender, w trakcie chemii twoja Mama powinna jesc to na co ma ochote,,,dziewczyny na amazonkach pija sok z burakow na zelazo i na dobre wyniki krwi robia tez zakwas buraczany...ja mamie serowalam marwit:ja tez uwielbiam pieczywo..ale Problem sie rozwiazal jak przestalam jesc sniadania...po prostu jem bardzo wczesny obiad:)np o 10 czy 11 rano..pieczywo jem raz w tyg gdyz musze z rodzina choc w niedziele jesc sniadanie hihi...wtedy jem i sery i jogurty i mleczne i dzemy i ogolnie dzien grzechu, niedziela:)zdarza tez mi sie zjesc kawalek ciasta w niedziele..ale reszte tyg juz 3 tydzien trzymam sie DDP...tylko te bialka 2...ktore ciagle mi sie zdarzaly..aczkolwiek od pon. odpukac jdeden rodzaj...ja bardzo lubie wieprzowine...wogole czerwone miesko...i wogole miesko...probowalam tez diety wegetarianskiej ale jak zaczelam pichcic to po prostu przytulam ..brakowalo mi miesa..i zajadalam welowodanami efekt..brzuszek , ktory stracilam przez IP i teraz dodatkowo DDP:)

Ibinia mialas guzek w piersi?badalas to pod USG?ja mialam wieczorami skakanie oczu i takie niewyrazne widzenie podczas czytania ale zaczelam jesc wiecej tluszczy i mi sie unormowalo..jednak tluszcz dobry na wszystko szczegolnie na oczy:)

Julia wieprzek ci nie sluzy?

ibinia
Posty: 1005
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: ibinia » środa 27 09 2017, 11:53

Minie, tak, miałam guzek z wyciekiem płynu z sutka i jego wciągnięciem (to trwało kilka albo nawet kilkanaście lat, daaawno zdiagnozowane i nieruszane). Przez ostatni miesiąc sutek zrobił się twardy i z trudem dawał się "odciągnąć", nagle - z dnia na dzień - zmiękł, zrobił się "normalny" (rozmiarowo, czuciowo i wielkościowo).
Mnie mięso średnio służy. Lubię, ale słabo trawię, bardzo długo. Za to tłuszcz uwielbiam. Każdy i w każdej postaci. I tu odwrotnie niż z białkiem, bo zwierzęcy lepiej toleruję niż roślinny.

ODPOWIEDZ