Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Dieta dr Ewy Bednarczyk-Witoszek
aaaaq
Posty: 1939
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: aaaaq »

LoveMeTender pisze: poniedziałek 15 01 2018, 13:13 Dbaj tylko o taką ilość węgli, aby było nie więcej niż 0,8 g na należną masę ciała. Reszta hulaj dusza :)
tutaj są różne kryteria...albo umowne 50g...albo Lutzowe 72g...albo 0,8/1kg masy należnej...jeszcze pewnie i inne można znaleźć ;)
Na DDP nie trzeba ograniczać skrupulatnie liczby W - ale pisałem o tym nie raz - mnie osobiście najlepiej służy wersja niskowęglowodanowa DDP...

Reklama wspiera rozwój strony:
'

baśka
Posty: 810
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Gender:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka »

Lovko a może cielęcina albo słonecznik. Zależy jeszcze jakiej wielkości był ten "kieliszeczek"... Mi tam alkohol nie szkodzi, najwyżej ilość ;) :lol:

Minie jesteś zagrożona :lol:

Lena na DDP nie liczy się B i T. Można zliczać W (0,5-0,8g/kg). Tylko, że nie koniecznie... chyba, że ktoś jest poważnie chory (cukrzyca, rak...) To wtedy liczy W.
Jesz do syta, to co lubisz i masz na to ochotę, rotuj. Wszystko się wyklaruje. Pisz z nami. szybko się nauczysz :)
LoveMeTender
Posty: 559
Rejestracja: środa 27 09 2017, 08:23

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: LoveMeTender »

baśka pisze: poniedziałek 15 01 2018, 13:18 Lena na DDP nie liczy się B i T. Można zliczać W (0,5-0,8g/kg). Tylko, że nie koniecznie... chyba, że ktoś jest poważnie chory (cukrzyca, rak...) To wtedy liczy W.
Albo chce schudnąć :mrgreen:
baśka
Posty: 810
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Gender:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka »

O kurcze, wszyscy na raz odpisują :mrgreen:

Kończę właśnie tego omleta. Zjem do niego cały słoik powideł śliwkowych :shock: Malutki, ale jednak 8-) 8-) dobrze, że nie liczę W, bo bym się załamała. A tak raz więcej, raz mniej. I jest fajnie.

Edit://
a no tak, zapomniałam :lol:
Lena
Posty: 39
Rejestracja: poniedziałek 15 01 2018, 11:46

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Lena »

LoveMeTender pisze: poniedziałek 15 01 2018, 13:22
baśka pisze: poniedziałek 15 01 2018, 13:18 Lena na DDP nie liczy się B i T. Można zliczać W (0,5-0,8g/kg). Tylko, że nie koniecznie... chyba, że ktoś jest poważnie chory (cukrzyca, rak...) To wtedy liczy W.
Albo chce schudnąć :mrgreen:
O taaak :)
Schudnąć i zreanimować tarczcę
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Pugi »

Baśka - wiem, że żart :) ale naprawdę jak to napisałam to nagle jakby mi się jakaś wajcha w głowie przestawiła i zaczęłam nagle zauważać i kojarzyć to czego wcześniej nie widziałam, oby to już tak na stałe. Zjawisko tej "wajchy" to nie pierwszy raz, bo jak postanowiłam zastosować DDP to od pierwszego dnia jedno białko na dobę, nie mieszanie białek i węglowodanów i to bez żadnego wysiłku a jak Wam pisałam, dawniej byłam żarłokiem, co mówię całkiem poważnie bo z pewnym stażem w AŻ (Anonimowi Żarłocy) a moja waga to naprawdę waga ciężka. Mój rekord to prawie 160 kg. DDP zaczęłam od 153 kg, teraz na wadze 142 i ja się cieszę :mrgreen:
Wczoraj "zataiłam" przed Wami, choć niechcący, że do tych placków z batata miałam jeszcze surówkę z dyni prowansalskiej z majonezem i bardzo mi smakowała. Dużo żółtego na talerzu było (co to żółty kolor nam robi?)
Dzisiaj zupowo od rana bo wczoraj gotowałam córce zupę dyniową a mężowi grzybową, żadnej nawet nie spróbowałam a na obie miałam ochotę. O 10.00 była więc dyniowa z olejem kokosowym i łyżką babki płesznik, o 14.00 grzybowa z masłem klarowanym i babką płesznik no i nie czuję się jakaś objedzona szczególnie więc pewnie o 17.00 wpadnie jeszcze jakiś kompot z babką płesznik. Jakoś mam problem, że babka płesznik to również białko - zawsze traktowałam to raczej jako błonnik, podobnie jak len. Do tej pory rezygnowałam więc z nich bo były inne białka ale dziś czuję się z tym pogodzona, miałam na nią ochotę. A i znowu bym zapomniała, że gdzieś tak pomiędzy była Ibinia z mlekiem kokosowym. Niektórzy jak zauważyłam walczą tu z nałogiem picia kawy. Był czas że dochodziłam do ośmiu kubków dziennie, teraz piję raz na dwa tygodnie albo i miesiące. Nie ciągnie mnie, czego i Wam życzę 8-)
Lena
Posty: 39
Rejestracja: poniedziałek 15 01 2018, 11:46

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Lena »

Czy majonez same robicie czy jest jakiś kupny z dobrym składem który się nada dla nas??
LoveMeTender
Posty: 559
Rejestracja: środa 27 09 2017, 08:23

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: LoveMeTender »

Mnie smakuje z Lidla lub z Biedronki.
Ten z biedry ma mało białka :)


Zmiana planów dzisiaj: migdały i gęsina (nie łosoś).
baśka
Posty: 810
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Gender:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka »

Pugi pisze: poniedziałek 15 01 2018, 15:45 ... naprawdę jak to napisałam to nagle jakby mi się jakaś wajcha w głowie przestawiła i zaczęłam nagle zauważać i kojarzyć to czego wcześniej nie widziałam, oby to już tak na stałe.
Prowadź zapiski.
10 kilo w 2 miesiące, to świetny wynik Edyta :shock: :mrgreen: Przesz do przodu jak burza :geek:
A po co ci ta babka płesznik, na dodatek kilka razy dziennie?
Żółty, to pewność siebie, logika, dobre samopoczucie. Nie tylko żółte jedzenie. Z doświadczenia polecam żółte bluzki (grzeją żółądek), naprawdę coś w tym jest :D I z filmików żółte jedzienie na naprawę prawego albo lewego oka. Nie pamiętam już. Moje ulubione kolory od zawsze, to żółty, pomarańczowy i czerwony.
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Pugi »

Była zmiana planów. Nie było kompotu z babką płesznik tylko surowa zupa z dyni i mówię wam, jest to coś fantastycznego. Zmiksowałam 50 gr wiórków kokosowych z 0,5 l wody, do tego 200 gr dyni (ale nie hokkaido tylko jakaś taka co się nadaje na dżem) i pomarańcza. Dosłodziłam delikatnie syropem z mniszka. Wszystko zblendowałam na miazgę i gotowe. Tylko ja mam blender wysokoobrotowy. Takim zwykłym pewnie trzeba by było zrobić osobno mleko kokosowe bo wiórki by się pewnie nie zmiksowały dokładnie. Połowa została mi jeszcze na jutro. Może ktoś się zainspiruje ;)
ODPOWIEDZ