Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Dieta dr Ewy Bednarczyk-Witoszek
Minie
Posty: 1483
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Minie »

ddp pisze:
środa 25 07 2018, 10:07
ddp
Witam z rana. Jestem po dłuższym eksperymencie z chlebkiem gryczanym. Potwierdzam, co mówi aaaaq:
(dlatego właśnie uważam, że stosowanie zamienników dla chleba jest na dłuższą metę "szkodliwe").
U mnie m.in. masakryczna opuchlizna nóg. Czegoś takiego nie miałam jeszcze. Eksperyment trwał 2 tygodnie, czyli 2 chlebki. Trochę rozdałam, ale w większości zjadłam sama. Wracam do mojego jedzonka prawie wege, bez zbóż i innych wynalazków.
Ibinia, moc w Tobie:)
Minie, zaintrygowałaś mnie RT; długo ćwiczysz?, widzisz efekty?
Ja niedawno zaczęłam, na pewno co odczułam, to to, że wzmocniły mi się ręce i się wyprostowałam chyba.
Pugi, u mnie wyjście z uzależnienia od kanapek/chleba/objadania się trwało LATA. Wtedy jeszcze nie znałam DDP.
Cale cialo stalo sie elastyczniejsze...to tak ogolnie...dla mnie rewelacja:)POLECAM!

aaaq ja pojadlam dwa dni chleba gryczanego i mam dosc...:)w sumie to byly Cale 4 male kromki...tez dawno nie jadlam pieczywa ale normalnie mi sie zachcialo:)lepsze to niz gotowac kasze gryczana;)dla mnie...przynajmniej:)

a ja mam cos katar w jednej dziurce..jak np cwicze yoge z glowy w dol to...nagle mi cos wypylywa z jednej dziurki normalnie szok... :lol: nie wiem jak to okreslic smieszne....ale potwierdza moja opinie, ze ...stajemy sie na DDp coraz wrazliwsi na pewnie skladniki...

u mnie dzis PLANOWANY DW...makaron z gulaszem...a potem moze usmaze jakies placuszki czyli tez maka pszenna... poki co od 18 wczoraj jeszcze nic nie jadlam i tak bedzie do13...
Ostatnio zmieniony środa 25 07 2018, 12:34 przez Minie, łącznie zmieniany 1 raz.

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Minie
Posty: 1483
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Minie »

ddp pisze:
środa 25 07 2018, 11:10
ddp
no własnie, co mnie wzięło :lol: Wszyscy znajomi pieką i jedzą takie chlebki, no takie klimaty. Pomyslałam, że takie kromeczki 1mm grubości, z dużą ilością humusu albo oliwy mi posłużą. No i nie posłużyły, bo za dużo i za często. Faza humusu też swoje zrobiła. Nie lubię żadnych kasz, ale ten chlebek doprawiony czarnuszką kaszy nie przypomina.
Wcześniej, przed DDP miałam obrzęk jednej nogi(po zapaleniu żył w przeszości). Na DDP zero opuchnięć, zatrzymywania wody. To tak działa.
u mnie humus i cieciorka tez niezbyt niestety...

fasola mi sluzy za to ostatnio i to biala i zolta szparagowa...moze na Weekend powtorze te druga:)

chodzi za mna grochowka:)moze jutro zrobie:)
co definitywnie jest na spalonym u mnie to slonina i smalec..chyba organizm ma dosc;)

aaaaq robiles kiedys kanapkki ze sloniny?:)tzn slonina a na to cos na co masz ochote?:)to sa dopiero bomby kaloryczne...mi normalnie smakuje slonica z musztarda i chrzanem ale...aktualnie przerwa ,,,zmniejszam tluszcze:)

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Pugi »

aaaaq pisze:
środa 25 07 2018, 08:36
Pugi - spróbuj zaplanować menu na kilka dni do przodu i potem konsekwentnie się tego trzymać (!).
Bo decydowanie się co się zje w momencie otworzenia lodówki, to najgorsza z możliwych opcja.
Może rozpisz sobie na kilka dni, ale potem nie rób żadnych wyjątków, ewentualnie drobne korekty - co do ilości...

u mnie dzisiaj dzień jajeczny...rano jajka z majonezem, obiad żółtka z tłuszczem

Nie wyobrażam sobie, co musiałoby się stać, żeby zdecydować się na chleb...chleba nie jem od tak dawna, że nawet przez myśl mi to nie przejdzie (dlatego właśnie uważam, że stosowanie zamienników dla chleba jest na dłuższą metę "szkodliwe").
Fakt, sporadycznie zdarza mi się zjeść - co kilka miesięcy w ramach DW - np jakiś czas temu jadłem pieczywo czosnkowe - bułka pokrojona, posmarowana masłem czosnkowym,na to jeszcze ewentualnie plasterek żółtego sera+zioła. Ale taka "chcica" to sporadycznie mnie nachodzi, tak jak pisałem wyżej...
Jasne, czasami jem kanapki, ale to np do plasterka szynki lub innej dobrej wędliny wkładam plasterem masła, ewentualnie jeszcze dodatkowo pomidora lub ogórka - innych kanapek nie znam :lol:
Aaaaq, właśnie Wam pisałam, że to nie jest kwestia planowania bo ja planuję całkiem sensowny jadłospis i nawet jak bym miała zaplanowane na dwa tygodnie to i tak nie obejdzie się bez otwarcia lodówki ;) Wiem, że czytanie tego co ja wypisuję może być wkurzające dla "normalnych ludzi" i kiedyś bym tego nie pisała, po prostu nie pisała bym wcale na forum. Ale teraz postanowiłam pisać o każdym potknięciu bo ukrywanie wszystkiego to część mojej choroby (uzależnienia). Zaraz ktoś mi odpowie, że wszyscy jesteśmy uzależnieni od jedzenia. Zgadza się. Jednak w uzależnieniu wyróżniamy pewne fazy. Nie każdy alkoholik od razu leży pod płotem we własnych wymiocinach. Najpierw latami pije codziennie piwko po pracy. Nie trudno zgadnąć, że temu co pije tylko piwko jest łatwiej utrzymać abstynencję niż temu pierwszemu. To zresztą niczego nie usprawiedliwia bo to moje życie. Ale też nie wszystko jest kwestią decyzji. Bo ja podejmuję słuszne decyzje a odpala się program autodestrukcji i to on bierze górę.
Pisałeś, że zdarza Ci się raz na kilka miesięcy w ramach DW jakaś chcica na pieczywo czosnkowe np. Ja też zjadłam pierwszy raz w ramach DW. Tyle, że później obywa się już bez chcicy. Ja tego chleba nawet za bardzo nie lubię. Sama nie do końca rozumiem jak to się dzieje. Ale zauważyłam kilka razy, że jak o tym napiszę to się jakby odwraca (na jakiś czas)więc ja będę pisać a Wy się nie przejmujcie tylko pomyślcie o mnie ciepło, że ja właśnie toczę swoją kolejną bitwę i nikt za mnie tego nie zrobi. Ale dziękuję wszystkim za dobre chęci pomocy, za wszystkie dobre rady. Może niektóre dadzą się wykorzystać gdy wajcha będzie akurat po dobrej stronie mocy.

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Pugi »

ibinia pisze:
środa 25 07 2018, 11:50
Jeszcze zapomniałam napisać, że od kilku dni całkiem dobrze widzę 8-) Dziwne są takie skoki od zamazania obrazu do wyraźnego. Albo na odwrót.
Ibiniu! Hura!
Nie masz pojęcia jak bardzo się cieszę! Jak dobrze się dowiedzieć, że masz jakąś poprawę. Czy duszności też są mniejsze?
Trzymaj się, zdrowiej! Chyba wszyscy tu trzymamy za Ciebie kciuki!

baśka
Posty: 798
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Płeć:

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: baśka »

ddp pisze:
środa 25 07 2018, 10:07
Minie, zaintrygowałaś mnie RT; długo ćwiczysz?, widzisz efekty?
I mnie też :D Znalazłam na yt taki filmik https://www.youtube.com/watch?v=OJ3csuzrmuQ
Ta starsze kobietki są super! Jest tylko 5 ćwiczeń. Niektóre wydają się (dla mnie) trudne :? :oops: Warto spróbować.

Placków nie zrobiłam wczoraj. Może dzisiaj jak zgłodnieję po smażonym karpiu.
Od poniedziałku jem od 16, fajna sprawa. Najgorzej jak idę na zakupy po pracy (wtedy wpadają (same!) jakieś żelki). Ale i z tym sobie poradzę.

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Pugi »

ddp pisze:
środa 25 07 2018, 10:07
ddp
Witam z rana. Jestem po dłuższym eksperymencie z chlebkiem gryczanym. Potwierdzam, co mówi aaaaq:
(dlatego właśnie uważam, że stosowanie zamienników dla chleba jest na dłuższą metę "szkodliwe").
U mnie m.in. masakryczna opuchlizna nóg. Czegoś takiego nie miałam jeszcze. Eksperyment trwał 2 tygodnie, czyli 2 chlebki. Trochę rozdałam, ale w większości zjadłam sama. Wracam do mojego jedzonka prawie wege, bez zbóż i innych wynalazków.
Ibinia, moc w Tobie:)
Minie, zaintrygowałaś mnie RT; długo ćwiczysz?, widzisz efekty?
Ja niedawno zaczęłam, na pewno co odczułam, to to, że wzmocniły mi się ręce i się wyprostowałam chyba.
Pugi, u mnie wyjście z uzależnienia od kanapek/chleba/objadania się trwało LATA. Wtedy jeszcze nie znałam DDP.
Ja obrzęki nóg mam od ponad dwudziestu lat. Lekarze mówią po prostu "niewydolność krążenia". Ale teraz na DDP też mam na okrągło te obrzęki i mówię tu o okresie kiedy trzymałam dietę a nie ten miesiąc wolności co ostatnio. Przez cały czas nie udało mi się zaobserwować po czym, są cały czas z małymi wyjątkami ale to też różnice są tylko rano bo śpię z nogami wyżej. Jak wstaję to w ciągu godziny obrzęki są z powrotem. No za wyjątkiem głodówki.

Minie
Posty: 1483
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Minie »

baśka pisze:
środa 25 07 2018, 13:01
ddp pisze:
środa 25 07 2018, 10:07
Minie, zaintrygowałaś mnie RT; długo ćwiczysz?, widzisz efekty?
I mnie też :D Znalazłam na yt taki filmik https://www.youtube.com/watch?v=OJ3csuzrmuQ
Ta starsze kobietki są super! Jest tylko 5 ćwiczeń. Niektóre wydają się (dla mnie) trudne :? :oops: Warto spróbować.

Placków nie zrobiłam wczoraj. Może dzisiaj jak zgłodnieję po smażonym karpiu.
Od poniedziałku jem od 16, fajna sprawa. Najgorzej jak idę na zakupy po pracy (wtedy wpadają (same!) jakieś żelki). Ale i z tym sobie poradzę.
no wlasnie to tylko 5 i az 5 cwiczen:)
ale kazde powtarzane 21 razy...na poczatku nie bylam w stanie skonczyc ostatniego no i te drugie na brzuch czasem tez ledwo wykonuje:)
ja slodkie wyrugowalam...jesli juz to sezamki..i tylko one...nawet moje dzieci je polubily:)a i gorzka czekolada czasem:)
Ostatnio zmieniony środa 25 07 2018, 13:36 przez Minie, łącznie zmieniany 1 raz.

Minie
Posty: 1483
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: Minie »

Pugi pisze:
środa 25 07 2018, 12:56
ibinia pisze:
środa 25 07 2018, 11:50
Jeszcze zapomniałam napisać, że od kilku dni całkiem dobrze widzę 8-) Dziwne są takie skoki od zamazania obrazu do wyraźnego. Albo na odwrót.
Ibiniu! Hura!
Nie masz pojęcia jak bardzo się cieszę! Jak dobrze się dowiedzieć, że masz jakąś poprawę. Czy duszności też są mniejsze?
Trzymaj się, zdrowiej! Chyba wszyscy tu trzymamy za Ciebie kciuki!
TAK JEST!

aaaaq
Posty: 1917
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: aaaaq »

Minie pisze:
środa 25 07 2018, 12:09
aaaaq robiles kiedys kanapkki ze sloniny?:)tzn slonina a na to cos na co masz ochote?:)to sa dopiero bomby kaloryczne...mi normalnie smakuje slonica z musztarda i chrzanem ale...aktualnie przerwa ,,,zmniejszam tluszcze:)
nie, słonina jest dla mnie za tłusta...ostatnio jakby mnie tłuszczu potrzebuję...kiedyś z tłustego mięsa czy też boczku cały tłuszcz zjadałem, teraz już coraz rzadziej. Tak jak u ciebie ;)

ibinia
Posty: 1015
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dieta Dobrych Produktów - dyskusje

Post autor: ibinia »

Rytuały ćwiczyłam ponad 20 lat :lol: :shock: Zaczęłam, jak córcia miała roczek, przełaziła pode mną, nade mną, też ćwiczyła :D Ciało faktycznie miałam elastyczne, ale nie uchroniło mnie to przed twardnieniem tkanek tworzących organy. Mój mąż też ze mną zaczynał, szybko się zniechęcił. Ostatnie 5 lat oczywiście już nie dałabym rady. Ale wcześniej, nawet jak trafiałam do szpitala, to po najcięższym stanie astmatycznym, jeszcze w szpitalu, wracałam do ćwiczeń. Mieli ze mnie ubaw 8-)
Bardzo mnie wspieracie, za co jestem wdzięczna, buziaki lecą do was!!! Niestety, duszność twardzinowa i naczyniowa jak była, tak jest :cry: astmatyczna - bywa - tu leki działają w miarę.
Pugi, przy dużych obciążeniach organizmu, wielu schorzeniach i zawirowaniach rotacja jest bardzo trudna. Według mnie oczywiście. Czasem największym wyzwalaczem lawiny chorobowej jest coś, co wydaje się poza podejrzeniem. U mnie rotowanie powodowało "falowanie objawów" różnych schorzeń, a układ oddechowy trwał nienaruszony jak zaczarowany. Dopiero bardzo radykalne odstawianie całych grup żywnościowych przynosiło jakieś tam drobne wskazania, że może to tak, a może tak. I wcale nie otrzymywałam odpowiedzi, co jest dla mnie dobre, i też wcale nie zaczynałam się czuć lepiej. Nadal próbuję zrozumieć te małe wahnięcia. Na tej zasadzie na razie unikam tłuszczów, po nich zdecydowanie nasilają się u mnie wszystkie procesy zapalne. Ale próbowałam do nich wracać kilka razy, zanim podjęłam taką a nie inną decyzję. I zauważ, trwa to latami. Niby niewiele się u mnie zmienia, ale zawsze coś.

ODPOWIEDZ