Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Dieta dr Ewy Bednarczyk-Witoszek
nomiyxz
Posty: 23
Rejestracja: niedziela 05 08 2018, 15:37

Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: nomiyxz »

Spisałem poniższe załozenia teortyczne DDP, które zidentyfikowałem po obejrzeniu filmików lekarki i przeczytaniu (bardzo szybkim jej dwóch książek). Prośba o doświadczone osoby o dodanie jeszcze jakiś założeń ewentulanie jakieś info w praktyce jak to realizują.

1. Lista dobrych produktów jest na http://www.dietaoptymalna.com/dieta_dob ... siazka.php

2. 3-6 Dni produktów, 1-2 dni wolności (najlepiej na tych DWjeść bezglutenowo, i nie szaleć z produktami złymi według linka wyżej)

3. Najważniejsze wyłapać co szkodzi, szkodzić może nawet produkt z listy dobrych produktów, żeby wyłapać obserwacja, jeśli zły objaw rano, to dzień wcześniej był szkodzący produkt zjedzony, jeśli w ciągu dnia to w ciągu dnia szkodzący produkt zjedzony. “Celem DDP jest znalezienie tego co szkodzi i takich posiłków które służą, za obserwowanie jak często je można jeść.” Żeby się nie pogubić w tych obserwacjach trzeba pisać co się je i łapać te korelacje. Ułatwia temat też mono dieta. Dla mnie osobiście to chyba jest kluczowe bo niby jem według ddp i w te dobre dni mam złe objawy, nie mam pojęcia jak wyłapać co szkodzi

4. Pani doktor mówi, że testy np.. ImuPro są ok https://instytut-mikroekologii.pl/produ ... opozniona/ ale ona ma zawyżone restrykcje niż wyjdzie

5. Jeden rodzaj białka zwierzęcego na dobę, jedzony max 2 razy dziennie, zrobić dni bez białka zwierzęcego na białku roślinnym

6. Nie zmuszać się do jedzenia, jeść produkty, które smakują

7. Strączkowe 1 porcja co 5 dni

8. Tłuszcze są ok, ale też starać się ich nie mieszać

9. Dieta rozdzielna jest ok (białko + tłuszcz, węglowodan + tłuszcz, białko + węglowodan nie)

10. Stosowaniu DDP uwrażliwia organizm na złe produkty i trzeba je wyłapać

11. Ważniejszy jest jeden rodzaj białka zwierzęcego na dobę niż trzymać mało węglowodany

12. Nie jeść po 17

13. Nie objadać się

Reklama wspiera rozwój strony:
'

aaaaq
Posty: 1949
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: aaaaq »

w moim przypadku - punkt 11 mam na odwrót. Okresowo mieszam białka i nie zauważam negatywów.
Tutaj trzeba by temat rozwinąć, ale było chyba sporo na ten temat w książkach. Dotyczy to osób uwikłanych, nadużywających pewnych produktów jak np optymalni wieprzowiny i jajek....

punkt 12 - wszystko zależy jaki kto ma cykl dobowy. Chodzi tutaj raczej o odległości pomiędzy posiłkami (IF) niż sztuczne trzymanie się godzin. Inaczej te godziny będą wyglądały u kogoś kto chodzi spać o 21-22 jak np ja, a inaczej u osoby która chodzi spać o 1-2.
nomiyxz
Posty: 23
Rejestracja: niedziela 05 08 2018, 15:37

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: nomiyxz »

aaaaq, dzięki za odpowiedź; u mnie z kolei z tą teorią rozmija się to, że mimo, że jem produkty z ddp to objaw (z którego w ogóle zacząłem ddp) nie za bardzo chce zejść, więc
- możliwe, że coś z DP mi szkodzi - ale nie mogę wyłapać co, może uzbieram kasę i zrobię ten test poznański
- źle dobieram dawkę
- jem zbyt mało monotematycznie, za bardzo mieszam danego dnia
- w moim konkretnym przypadku ddp nie działa, chociaż według lekarki ddp powinno działać
Minie
Posty: 1483
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: Minie »

Do punktu 9. Dieta rozdzielna jest nie tylko ok ale nawet zalecana...po posilku mieszanym trzeba sobie zrobic min 8 h przerwy aby wstzystkie rozne skladniki porzadnie sie przetrawily...ale najlepiej jadac weglowodany z tluszczem i bialko z tluszczem..ja osobiscie rzadko jadam bialko zwierzece z tluszczem ,,zawsze mi cos wpadnie z warzyw niskoweglowodanowych do tego..no chyba ze jem kurczaka pieczonego to wtedy nie ma problemu:)natomiast zjesc juz samego steka z tl, jest mi juz ciezko,,ale tez sie zdarza...generalnie im bardziej soczyste -tluste mieso tym latwiej mmi chodzi z tluszczem im chudsze suche tym gorzej:)
pewnie ktos cos uzupelni:)
Minie
Posty: 1483
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: Minie »

nomiyxz pisze: środa 08 08 2018, 12:37 aaaaq, dzięki za odpowiedź; u mnie z kolei z tą teorią rozmija się to, że mimo, że jem produkty z ddp to objaw (z którego w ogóle zacząłem ddp) nie za bardzo chce zejść, więc
- możliwe, że coś z DP mi szkodzi - ale nie mogę wyłapać co, może uzbieram kasę i zrobię ten test poznański
- źle dobieram dawkę
- jem zbyt mało monotematycznie, za bardzo mieszam danego dnia
- w moim konkretnym przypadku ddp nie działa, chociaż według lekarki ddp powinno działać
powinno dzialac...
ddp
Posty: 198
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 09:19

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: ddp »

ddp
Nomi, prowadzisz zapiski, tzn co jesz i po jakim czasie jest objaw/odpowiedź?
Prowadzenie dzienniczka na poczatku DDP jest ważne, odpowiedzi organizamu są powtarzalne.
Z czasem się wyciszają kiedy nabywamy tolerancji/albo jak choroba zmienia lokalizację, przesuwają się w czasie etc. Nietolerowane produkty najłatwiej namierzyć za pomocą zapisywania co i kiedy zjadamy i po jakim czasie (powtarzalnie) pojawia się objaw. Przydatne jest uproszczenie menu.
U mnie np. po mlecznych spadała ostrość wzroku, teraz tylko kichanie/katar; natomiast po chałwie wszystko mi się rozmywa na ok godzinę po godzinie od zjedzenia (za dużo było chałwy i za często)
DDP to sposób żywienia, uczenie się siebie, obserwacja, uważność i cierpliwość.
Poczytasz trochę historii na forum (wcześniej na kafeterii), zobaczysz cały subtelny mechanizm działania.
Bo działa :!: . Powodzenia.
aaaaq
Posty: 1949
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: aaaaq »

Minie pisze: środa 08 08 2018, 12:46 ja osobiscie rzadko jadam bialko zwierzece z tluszczem ,,zawsze mi cos wpadnie z warzyw niskoweglowodanowych do tego..no chyba ze jem kurczaka pieczonego to wtedy nie ma problemu:)natomiast zjesc juz samego steka z tl, jest mi juz ciezko,,ale tez sie zdarza...generalnie im bardziej soczyste -tluste mieso tym latwiej mmi chodzi z tluszczem im chudsze suche tym gorzej:)
pewnie ktos cos uzupelni:)
mogę tylko uzupełnić, że mam identycznie :D . Do tego przysłowiowego steka prawie zawsze jest ogórek kiszony lub konserwowy...
nomiyxz
Posty: 23
Rejestracja: niedziela 05 08 2018, 15:37

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: nomiyxz »

ddp pisze: środa 08 08 2018, 13:20 ddp
Nomi, prowadzisz zapiski, tzn co jesz i po jakim czasie jest objaw/odpowiedź?
Prowadzenie dzienniczka na poczatku DDP jest ważne, odpowiedzi organizamu są powtarzalne.
Z czasem się wyciszają kiedy nabywamy tolerancji/albo jak choroba zmienia lokalizację, przesuwają się w czasie etc. Nietolerowane produkty najłatwiej namierzyć za pomocą zapisywania co i kiedy zjadamy i po jakim czasie (powtarzalnie) pojawia się objaw. Przydatne jest uproszczenie menu.
Tak od kilku dni prowadzę, znam też teorie objawu porannego i ciągu Fibonacciego; ale nie mogę jakoś skorelować pogorszenia, polepszenia mojego (nazwijmy to bólu) z tym co napisałem w dzienniczku.

Może macie tu jakieś rady? Chyba, że inaczej to ugryźć, nie łączyć mojego głównego objawu z produktami z dzienniczka tylko korelować inne drobne (jakieś chrząkanie, gazy, itd) złe objawy z produktami - czy to jest trop?
ddp
Posty: 198
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 09:19

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: ddp »

ddp
nie łączyć mojego głównego objawu z produktami z dzienniczka tylko korelować inne drobne (jakieś chrząkanie, gazy, itd) złe objawy z produktami - czy to jest trop?
bingo :lol:
najdrobniejsze powtarzalne objawy, nawet swędzenie w uchu:)
Minie
Posty: 1483
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: Minie »

aaaaq pisze: środa 08 08 2018, 13:44
Minie pisze: środa 08 08 2018, 12:46 ja osobiscie rzadko jadam bialko zwierzece z tluszczem ,,zawsze mi cos wpadnie z warzyw niskoweglowodanowych do tego..no chyba ze jem kurczaka pieczonego to wtedy nie ma problemu:)natomiast zjesc juz samego steka z tl, jest mi juz ciezko,,ale tez sie zdarza...generalnie im bardziej soczyste -tluste mieso tym latwiej mmi chodzi z tluszczem im chudsze suche tym gorzej:)
pewnie ktos cos uzupelni:)
mogę tylko uzupełnić, że mam identycznie :D . Do tego przysłowiowego steka prawie zawsze jest ogórek kiszony lub konserwowy...
mam identyko!nie ma to jak ogorek;)
ODPOWIEDZ