Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Dieta dr Ewy Bednarczyk-Witoszek
ibinia
Posty: 1022
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: ibinia »

nomi, wybierz dietę i sposób życia pasujący do ciebie i tobie odpowiadający. I ciesz się życiem. Nikt nie da gwarancji na długie i zdrowe życie przy jakimkolwiek sposobie odżywiania. Piramida żywienia zmienia się co jakiś czas, tak samo raz są dobre węglowodany, raz tłuszcze, raz trzeba jeść dużo białka, to znowu powoduje ono degenerację. Nie ma dowodów na to, że coś jest sto procent dobre, a coś innego złe. Badania, owszem, pokazują wyniki w zależności od wykonującego owe badania. Kieruj się intuicją. Jeśli DDP cię przeraża, źle się czujesz, boisz się, że ci zaszkodzi, to tak będzie. Poszukaj swojej diety. I naprawdę się nie martw. Szczęśliwy człowiek to zdrowy człowiek. Trzymam kciuki, bo rozumiem cię, każdy chce być zdrowy! A zaglądać do nas zawsze możesz :D

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: Pugi »

Ciekawa jestem jakie niedobory może spowodować dieta bezglutenowa? :twisted: Co takiego jest w zbożach czego nam może zabraknąć z powodu ich odstawienia? Może to niedobory uszkadzających białek, które powodują, że ludzie przestają chorować. Świat naukowy roi się od głupich profesorów co gadają bzdury. Od dawna przestałam im wierzyć. DDP zaleca - słuchaj siebie, obserwuj siebie.
Ja też mam z tym problem. Trudno jest mi zaobserwować po czym dany objaw wystąpił, zwłaszcza, że też miałam podobne jak Ty ciągotki do mieszania zbyt dużej ilości produktów. Po pewnym czasie zauważyłam jednak pewne zależności. Po mlecznych mam jednak zatkany nos lub katar. Po wieprzowinie zaczynam świrować i przestaję panować nad swoim popędem do jedzenia. Mam też po niej bóle stawów, też po wywarach kolagenowych i rosołach. Powoli moje posiłki przestały się składać z sześciu składników i nie wszędzie już dodaję cebulę :lol: Cały czas mam nadzieję, że będzie lepiej choć teraz mam problemy z utrzymaniem diety. Próbóję co dzień od nowa ;)
nomiyxz
Posty: 23
Rejestracja: niedziela 05 08 2018, 15:37

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: nomiyxz »

Pugi ok glupi profesorowie, gadają bzdury, pewnie tez tacy są. A jaka masz gwarancje z dr Ewa nie gada bzdur?

Ja przez ddp schudłem do dolnej granicy. I jedząc tak dalej będzie to dla mnie niekorzystne. I co mam dalej brnąć w ddp skoro mnie uwrazliwia na normalne pokarmy? To co mam jeść kilka ziaren slonecznika jak dr radzi? Ona może ma taki wolny metabolizm, ja nie.
Jaka mam gwarancje, ze stwierdzenie typu znalazłeś nietoleranta na ddp to nie bzdura? Sama dr mowi ze coraz więcej jej szkodzi i przestaje to jeść... Czy to jest takie bezpieczne i zdrowe. Jak czytam ten watek to jest jeden wielki zachwyt ddp, ale sorry nie myśleliście nigdy tak jak ja?

Doktor była wcześniej za dieta optymalną, teraz jest na nie, za jakiś czas będzie na nie ddp i przejdzie na bretarianizm i leczenie myślami? Mnóstwo sprzeczności niby sa reguły, jest lista dobrych produktów, ale one tez mogą szkodzić. Stwierdzenia typu bądź szczęśliwy ufaj sobie ok, ale to bardziej taka furtka bo się powiedzialo ze ddp leczy a z dugiej stronu ufaj sobie.
ibinia
Posty: 1022
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: ibinia »

nomi, już sobie odpowiedziałeś: "jedząc tak dalej będzie to dla mnie niekorzystne". Nie zadręczaj się wnikaniem w to kto na jaki temat ma rację, bo twój organizm opowiedział ci o sobie to i owo, a ty wyciągasz wnioski i działasz dla swojego dobra. Zdrowiej, raduj się życiem i jedz to, co daje ci spokój ducha.
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: Pugi »

Nie słuchaj dr Ewy. Słuchaj siebie.
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: Pugi »

EBW już wspomina o bretarianizmie i leczeniu myślami i ja jestem przekonana że ma rację. ;)
aaaaq
Posty: 1949
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: aaaaq »

nomiyxz pisze: sobota 11 08 2018, 13:51 Ok, pomyślę, tylko podstawowe pytanie jaka mam gwarancje, że nie jestem nabijany w butelkę? Popatrz na stronie flakirozrabiaki.org opiniowanej przez prof lekarz jest info, ze jeśli się nie ma zdiagnozowanej celiaki to dieta bezglutenowa moze spowodować niedobory, ze nadmiar tłuszczu szkodzi, tak samo mieso. Przeciwiemstwo ddp, kto ma racje? Malo tego amerykańscy lekarze promuja dietę whole food plant based diet, oparta na owocach bez mięsa, ze zbozami. Kto ma racje...
każdy musi znaleźć swoją własnną drogę...to co jednemu pomoże to innemu może zaszkodzić i na odwrót....więc można powiedzieć, że jednocześnie wszyscy i nikt...;)

i zgodzę się z Pugi, nie wiem co może zaszkodzić w diecie bezglutenowej...
rezerwowanie bezglutenowej tylko dla osób chorych na celiakię uważam za przejaw ignorancji lub zwyczajnej głupoty - niestety, ale tak to widzę. Swoje i nie tylko swoje doświadczenia też mam w tej kwestii..jasne,zdaniem tych mędrców lepiej jeść wszystko bez ograniczeń i na każdą dolegliwość odpowiednią pigułkę...
a tak w ogóle, to nadmiar tłuszczu nie może chyba zaszkodzić, bo ten nadmiar po prostu zostanie wydalony z organizmu (tzw. biegunka tłuszczowa)
Minie
Posty: 1483
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: Minie »

Pugi pisze: niedziela 12 08 2018, 12:21 EBW już wspomina o bretarianizmie i leczeniu myślami i ja jestem przekonana że ma rację. ;)
czyli wchodzimy w Psychologie?
w sumie czemu nie psychologia plus dieta moze dawac swietne efekty:)
Minie
Posty: 1483
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: Minie »

nomiyxz pisze: niedziela 12 08 2018, 10:17 Pugi ok glupi profesorowie, gadają bzdury, pewnie tez tacy są. A jaka masz gwarancje z dr Ewa nie gada bzdur?

Ja przez ddp schudłem do dolnej granicy. I jedząc tak dalej będzie to dla mnie niekorzystne. I co mam dalej brnąć w ddp skoro mnie uwrazliwia na normalne pokarmy? To co mam jeść kilka ziaren slonecznika jak dr radzi? Ona może ma taki wolny metabolizm, ja nie.
Jaka mam gwarancje, ze stwierdzenie typu znalazłeś nietoleranta na ddp to nie bzdura? Sama dr mowi ze coraz więcej jej szkodzi i przestaje to jeść... Czy to jest takie bezpieczne i zdrowe. Jak czytam ten watek to jest jeden wielki zachwyt ddp, ale sorry nie myśleliście nigdy tak jak ja?

Doktor była wcześniej za dieta optymalną, teraz jest na nie, za jakiś czas będzie na nie ddp i przejdzie na bretarianizm i leczenie myślami? Mnóstwo sprzeczności niby sa reguły, jest lista dobrych produktów, ale one tez mogą szkodzić. Stwierdzenia typu bądź szczęśliwy ufaj sobie ok, ale to bardziej taka furtka bo się powiedzialo ze ddp leczy a z dugiej stronu ufaj sobie.
pewnie, nie ma gwarancji, ze jej sie cos nie odwidzi i wynajdzie nowa diete..z drugiej strony dobrze, ze testuje i sprawdza od ponad 20 lat diety...jest wielu zaprzysieglych fanow DO i u nich sie ona sprawdza wiec dlaczego nie, niech na niej pozostana...kazdy tak naprawde musi znalezsc cos dla siebie...
masz racje ze dieta DDP uwrazliwia...ja wczoraj np zle zniosla kalafiora i orzechy ktore kiedys byly super...ten pierwszy bniore na kark tego, ze tak naprawde chcialam jesc brokula ale byl ekologiczny i splesnial wiec musialam sie czyms ratowac..czyli zjadlam tak naprawde nie to co chcialam..orzechy zimne tez mi nie podeszly wczoraj...dzien wczesniej mialam dyanie w roznych postaciach i peski i to byl moj dzien idealny...wazne aby naprawde sluchac siebie...zjedz tluszcze jak chudniesz...moze za malo ich jesz?nie sledzialam Twoich wpisow, ale na pewno sa jakies potrawy bardziej kaloryczne, ktore ci beda sluzyc...jak chcesz przytyc to moze smaz na glebokim tluszczu od czasu do czasu ..nie mam pojecia...
Minie
Posty: 1483
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Założenia teoretyczne DDP, a praktyka

Post autor: Minie »

nomiyxz pisze: piątek 10 08 2018, 11:56 Dzięki,

coś na rzeczy z tym nadmiarem węglowodanów jest. Gdzieś wyczytałem, że praktykując IF, ćwicząc, i trzymając zasady diety bez nadmiaru węglowodanów (DDP się w to nawet plasuje) aktywuje się naturalny hormon wzrostu - wzrost mas mięśniowej. aaaaq lub ktoś z Was macie jakieś doświadczenie z tym?


Dziś rano zjadłem płatki z kaszy gryczanej, z awokado i dżemem z baorówek
około 13 będzie zupa ogórkowa (kiszone ogórki, ziemniaki, marchewka)
Na obiad gotowana wieprzowina z jakimiś warzywami i tłuszczem

To śniadanie rano chyba mi się źle strawiło, nie ma błogostanu w brzuchu jak to doktor określa, jest ładnie mówiąc średnio. Pewnie za dużo błonnika wpakowałem po wczorajszym dniu pełnym owoców..
dokladnie tak jest!
ODPOWIEDZ