Dziennik żywieniowy Pugi

Wszystko o problemach z metabolizmem węglowodanów
Wiesław
Posty: 16
Rejestracja: środa 14 11 2018, 22:24
Płeć:

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Wiesław » poniedziałek 03 12 2018, 00:30

Witam Pugi.
ibunia dobrze pisze. Radzisz sobie świetnie. Tylko widzisz to jest tak, że jak cos zaczynamy robic to bysmy chcieli szybko dobre efekty mieć. A z ta cukrzyca to nie łatwo. Czasami a nawet częściej wydaje sie, że dobrze coś robimy (czyli jemu jakis produkt) a później wychodzi, że cukier 200 i nie możemy sie nadziwić DLACZEGO? EWP jak się jej czasami o coś pytam to ma zawsze gotową receptę. Rzeczywiście jak sie zastosuje dokladnie to efekty są ale nie mozna mówić, że jemy to na co mamy ochote czyli co nam organizm podpowiada. Ja bym "wsuwał" same ciacha :roll:
Jeszcze pytanie:
ile i co pijesz w ciągu dnia?
Pozdrawiam, trzymaj sie
PS
Czy pasków do glukometra nie może Ci wypisać lekarz rodzinny. Mnie wypisuje cały czas. Ja do diabetologa nie chodzę bo i po co?
W.

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » poniedziałek 03 12 2018, 01:19

Ibiniu, to miło, że we mnie wierzysz! Ja też w siebie wierzę ;) Gdyby tak nie było, nie próbowałabym codziennie od nowa. A przecież próbuję, nie rezygnuję, nie poddaję się.
Nie chodzi o to, że czuję się nieudolna tylko zadanie czasami mnie przerasta. Naprawdę uważam, że Wiesław ma rację. Dobrze jest to czasem powiedzieć czy napisać bez owijania w bawełnę. Napisał to co widzi ze swojej perspektywy a czego ja może nie chcę widzieć, szukam usprawiedliwień, użalam się nad sobą. To niczemu dobremu nie służy. Jest dokładnie tak jak jest. Co się stało kiedyś odeszło do przeszłości, dzisiaj trzeba uczciwie wobec samej siebie iść do przodu.
Ibiniu, zawsze czuję Twoje wsparcie i zrozumienie. To wzruszające i aż mi się łezka zakręciła.
Przytulaski i cmokaski.

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » poniedziałek 03 12 2018, 01:39

Wiesław, dziś radzę sobie rzeczywiście świetnie ;) Zobaczymy jutro, jak mąż pójdzie do pracy.
Cenię sobie wszystkie Twoje uwagi, nie przestawaj.

Paski do glukometru może wypisywać lekarz rodzinny ale jak przyniosę zaświadczenie od diabetologa, że mam cukrzycę. Kto ma stwierdzoną cukrzycę od dawna to nie ma problemu. Tak mi powiedział rodzinny.

Nie piję dużo w ciągu dnia. Nie chce mi się pić. Jakaś herbata i/albo kawa, czasami szklanka wody, czasami jakieś ziółko. Zdarza się też jakaś herbatka owocowa albo kakao na wodzie bez cukru choć czasami z mlekiem kokosowym. Bardziej dla zajęcia rąk albo dla towarzystwa niż dla zaspokojenia pragnienia. Oczywiście nie słodzę. Nie piję też razem z posiłkami ani bezpośrednio po nich. Wiem, że tak to wyglądało ale nie chciało mi się już szczegółowo pisać o której piłam kawę. Zauważyłam, że mam znacznie większe pragnienie po dniu z wieprzowiną. Niestety to są dni kiedy znacznie bardziej "świruję" i trudniej jest mi zapanować nad jedzeniem albo odwrotnie, kiedy trudniej jest mi zapanować nad jedzeniem wtedy rzucam się na wieprzowinę.

Co do tabletek, ja też widzę w tym logikę tylko że w mojej świadomości to nie są leki a raczej coś co zaburza, zakłóca, szkodzi. Wszystko się we mnie skręca i burzy na myśl, że miałabym to brać. Poczekam jeszcze.

Dzięki.

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » poniedziałek 03 12 2018, 01:47

Rano na czczo 166.
Białko - kurczak.

O 8.30 łyżka cebuli na smalcu.

O 10.30 kapusta kiszona 200 gr. Oliwa 15 gr.

O 13.30 Pierś kurczaka 170 gr na smalcu 20 gr.
Wylizałam sztućce, patelnię i blat kuchenny :lol:

O 16.00 kawa.

O 17.00 sałata masłowa 200 gr, pomidory suszone 35 gr, czosnek , oliwa z oliwek 16 gr.
Znowu wylizałam miskę, mój pies był rozczarowany :lol:

Białka 46,1 gr. Tłuszcz 62,4 gr. Węgle 14,6 gr

aaaaq
Posty: 1853
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: aaaaq » poniedziałek 03 12 2018, 06:44

Pugi - ja piłem bardzo mało, nawet tylko 0,5l dziennie (2 kubki) jak zrzucałem wagę. Odrzucało mnie od picia.
Nie miałaś uczucia niedosytu po takim posiłku o którym pisałaś? Fajnie że napisałas BTW - zadałem pytanie, bo pewnie po takim posiłku byłaś jeszcze głodna.
Białka moim zdaniem starczy(chociaż mogłoby być trochę więcej), W - jak potrzebujesz, to śmiało możesz więcej, a tłuszcz - tutaj sama musisz wyznaczyć sobie granicę...nie może być za mało, żeby organizm nie przeszedł w tryb oszczędzania, a jednocześnie nie może być za dużo, żeby organizm czerpał ze swoich zapasów....
nie wiem czy te 64g T to nie jest trochę za mało (tak intuicyjnie wg mnie, w stosunku do wagi należnej)

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » poniedziałek 03 12 2018, 19:44

Aaaaq, pewnie że byłam głodna. Przecież pisałam, że wylizałam patelnię i blat kuchenny.

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » poniedziałek 03 12 2018, 20:20

Rano na czczo 141.
Białko, miał być halibut a wyszły cztery litery.
Gotowałam flaki na święta i jak kroiłam wołowinę to sobie spróbowałam dwa plasterki. Czyli załączył się tryb "jak widzę jedzenie to wyłączam myślenie". Więc już zjadłam flaki.
O 10.00 flaki 350 gr.
Potem o 13.00 sałatka z pomidora 290 gr i cebuli 45 gr z oliwą.
Potem o 15.30 duszona kapusta kiszona 200 gr z cebulą 45 gr.
A na koniec wieprzowina bo gotowałam też bigos. Zeżarłam jej chyba z 30 dkg.
Do tej kiszonej kapusty było jeszcze całkiem dobrze. Choć szybko byłam głodna po każdym posiłku.
Ale tą wieprzowiną rozwaliłam system.

B - 79,8 gr T - 105,9 W - 21,1 gr

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » wtorek 04 12 2018, 23:38

No i dzisiaj rano równiutkie 180.

O 10.00 halibut 200 gr.
O 13.00 kapusta kiszona 200 gr z cebulą 45 gr
O 16.00 jabłko.
O 18.00 łosoś 100 gr

B - 70,1 gr T - 63,8 gr W - 22,1

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » środa 05 12 2018, 23:10

Rano na czczo 165.
Białko - śledź.

O 9.00 śledź wędzony 100 gr
O 12.30 kalafior 258 gr, olej kokosowy 30 gr, wiórki kokosowe 30 gr.
O 16.00 śledzie 196 gr, cebula 110 gr, suszony pomidor 45 gr, olej lniany 30 gr.
O 17.30 kalafior 100 gr, masło 15 gr.
O 18.00 śledź wędzony 150 gr.

Wiem, że znowu na pewno wszystkiego za dużo ale przynajmniej białek nie namieszałam i wieprzowiny nie tknęłam

B - 78,4 gr T - 142 gr W - 29,1.

aaaaq
Posty: 1853
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: aaaaq » czwartek 06 12 2018, 06:36

Pugi pisze:
poniedziałek 03 12 2018, 19:44
Aaaaq, pewnie że byłam głodna. Przecież pisałam, że wylizałam patelnię i blat kuchenny.
Pójdę może tym razem tropem optymalnym
Zakładając, że masz 1,7m wzrostu i twoja waga należna to 70kg
B powinno być około 1*70=70g
T powinno być 2,5-3,5*B czyli 175-245g
W powinno być 0,8*70=56g
Ale...na etapie redukcji tłuszczu poleca się dużo mnie, bo trzeba spalić własny tłuszcz, więc nawet 1,5-2*70=105-140g
To trzeba samemu wypośrodkować,wyczuć jaka ilość będzie najlepsza, żeby jednocześnie nie być głodnym i chudnąć(czyli uruchomić własne rezerwy). Jak ci nie szkodzą jajka, to idealnym posiłkiem jest tzw. żółtkownica.

ODPOWIEDZ