Dziennik żywieniowy Pugi

Wszystko o problemach z metabolizmem węglowodanów
ibinia
Posty: 1002
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: ibinia » piątek 07 12 2018, 07:41

Pugi, jak wczorajszy jadłospis i cukry poranne? Jak się czujesz?

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » piątek 07 12 2018, 11:35

Ibiniu, specjalnie dla Ciebie mój wczorajszy jadłospis :D

O 9.00 leszcz wędzony 50 gr.

O 11.00 i 12.00 rosół z kalafiora i ogólnie 15 gr oleju kokosowego.

o 14.00 leszcz 150 gr.

O 17.00 warzywa z patelni (dynia 179, papryka 86, cebula 69, olej kokosowy 20 gr.

O 19.00 jeszcze raz dokładnie to samo.

Łącznie w ciągu dnia B - 74,7 T - 66,5 W - 32,8
Ostatnio zmieniony piątek 07 12 2018, 13:12 przez Pugi, łącznie zmieniany 2 razy.

ibinia
Posty: 1002
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: ibinia » piątek 07 12 2018, 12:41

Puziaku, bardzo smacznie, a nie głodno?

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » piątek 07 12 2018, 13:28

Ibiniu, wczoraj nawet było znośnie. Zjadłam sobie to i byłam bardzo szczęśliwa do momentu gdy przeczytałam powyższą wymianę zdań i pierwszy raz na DDP pomyślałam, że chyba jednak nie dam rady wytrwać na tej diecie. Poryczałam się i poszłam spać o 21.00, nie miałam nawet siły ani ochoty pisać co jadłam no bo co to da. W moim przypadku chyba tylko rosół z kalafiora spełnia standardy. Znowu za dużo wszystkiego.
Rano się obudziłam, policzyłam moje dynie na regale i pomyślałam, że przecież Wiesław na pewno znowu ma rację, opóźniłam maksymalnie moment wstania z łóżka (bo boję się własnej kuchni) i w końcu polazłam robić surówkę.
Wpadłam na taki genialny pomysł, że zrobiłam surówkę z kapusty kiszonej i buraka. Efekt był taki, że w trakcie pisania jednego posta byłam 4 razy w toalecie, w tym dwa razy z zapieraniem. To bardzo terapeutycznie wpływa na depresję :lol:
Ale za to miałam piękny sen nad ranem ;)

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » piątek 07 12 2018, 13:43

Wiesław, myślałam że gdzieś się pomyliłam z tym jabłkiem więc przeliczyłam jeszcze raz. Moje ważyło 170 gr i według kalkulatora to 17,2 gr W. Po dodaniu kapusty i cebuli jest dokładnie 22,1.

ibinia
Posty: 1002
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: ibinia » piątek 07 12 2018, 13:48

Pugi, zobacz, świat cię wspiera, nawet kapucha z burakiem. Poważnie mówię. Wsłuchuj się w rady, ale rób swoje. Inni mają swoje doświadczenia i przez nie patrzą na twoją dietę. To może być, a nawet jest pomocne, ale ty czyń swoje. Jesz bardzo mało. Chyba nikt tu na forum nie robi tak restrykcyjnych ograniczeń jak ty. Dlaczego siebie oskarżasz? Można robić "rachunek sumienia" i nawet "grzechy" sobie powytykać, ale nie po to żeby się biczować, tylko uśmiechnąć do nich, do siebie, spróbować zrozumieć, zmienić albo i nie. Opieraj się na nas, lecz nie podpieraj. Trzymaj się, kochana, działaj z wiarą w siebie, w zdrowie.

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » piątek 07 12 2018, 13:54

Ibiniu, nie oskarżam się tylko już z sił opadłam. Nie widzę żadnych dodatnich efektów i myślę dlatego, że Wiesław ma racje. Dieta powinna być bardziej restrykcyjna a ja naiwnie myślałam, że te wyrzeczenia które robiłam wystarczą. I jeszcze non stop jakieś wpadki. A to, że efektów nie ma też nie pomaga. Napięcie rośnie i bach między oczy :D

A z tym, że wszechświat mnie wspiera to ja myślę dokładnie tak samo :lol:

Cukier poranny nie wiem jaki bo już mi się paski skończyły ale mam już receptę więc aby tylko jakiś grosz wpadł to będą. A co się nasłuchałam??? Że tylko diabetolog może zalecić mierzenie cukru 5 razy dziennie. Bo 5 razy to się tylko mierzy jak się insulinę bierze. A oni mają kontrole z zusu a jak zus refunduje to kontroluje itd. Łatwo nie będzie. Trzeba przestać się obżerać a za zaoszczędzone pieniądze kupować za 100 % :twisted:

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » piątek 07 12 2018, 19:02

Dzisiejszy poranny cukier nieznany.
Białko - łosoś.

O 10.00 kapusta kiszona 200 gr, burak 110 gr, olej sezamowy 11 gr.
O 12.00 rosół z kalafiora z 11 gr oleju kokosowego.
O 14.00 ogórek 140 gr, łosoś 100 gr.
O 17.00 zupa z dyni 200 gr i mleka kokosowego 300 gr

Ogółem B - 35,6 gr T - 84,6 gr W - 48,8 gr

Wiesław
Posty: 16
Rejestracja: środa 14 11 2018, 22:24
Płeć:

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Wiesław » piątek 07 12 2018, 23:57

witam
aaaq
ja pisze swoje uwagi na podstawie zdobytej wiedzy teoretycznej i praktycznej tak jak pewnie i Ty. Te doswiadczenia mogą się różnic byle zmierzały do dobrego celu. Ja uważam, że podpowiadając PUGI trzeba ja kierować w jej dobra strone czyli Ona musi znajdowac produkty, ktore są dla niej dobre a my wskazujemy kierunki. Dla mnie te kierunki to niskie węglowodany, niskie białka i jak dla niej NISKI TŁUSZCZ.
Problem z głodem jest bardzo istotny. Tylko nie można go "załatwiać" jedząc więcej bialka bo nadmiar białka jest zamieniany na "cukier". I co z tego, że PUGI je W jak osoba chora na raka, kiedy wysokim białkiem i tak je podniesie. To wg mnie nie jest dobra droga. Ja taka droge przeszedlem bo byłem cukrzykiem (wg lekarzy dalej jestem). Nie wiem z jaka chorobą Ty sie mierzysz?
PUGI
u mnie jabłko to W 12,5 g / 100g ale w różnych miejscach różnie podają. :D
Chwile zwątpienia w sens walki z nawykami będziesz miała wiele razy. Od razu sie na to przygotuj ale rób dalej tak jak teraz. To niestety droga przez mękę. Nie ma tak dobrze, że grzeszymy wiele lat a pokuta lekka i przyjemna.
Kilka rad ode mnie.
- kiedy rano wstaniesz wypij szklanke wody z odrobina soli. Jeśli nie lubisz dodaj odrobinę ulubionego soku. Nie bój sie W, białka są gorsze. Z tego co widzę masz kapustę kiszoną więc i sok z tej kapusty. Możesz go pić rozcieńczony.
- usiądź sobie na krześle i zapytaj UCZCIWIE siebie czy naprawdę jesteś głodna? Czy to tylko "chcica" bo zawsze rano o tej porze jesz śniadanie. To bardzo ważne. Zawsze przed każdym posiłkiem zadawaj sobie poważnie takie pytanie. Bądź pewna, że wiele razy odpowiedź będzie NIE!
- staraj sie jeść warzywa objętościowe czyli takie, które mają niskie W więc można je zjeść w wiekszej ilości. Pełny brzuch pozwala dłużej wytrzymać. Czyli salaty, ogórki,cukinię i tp. Jeśli możesz jedz oddzielnie - pojedynczo np salata z sosem vinegret i koniec. Ogórek 15 cm pokrojony w plasterki na talerzu posypany ziolami prowansalskimi i polany oliwą i cos jeszcze do smaku. Oliwy troszeczkę. Przyzwyczajaj organizm, że ma brac tłuszcz "wlasny". Przecież go kiedys kupiłaś :mrgreen:
- jesli chcesz walczyc z cukrzyca bez leków musisz z jednej strony stosowac sie do zasad a zdrugiej przygotowac sie, że będziesz ciągle głodna. Ja w tej chwili, kiedy to piszę zjadłbym "konia z kopytami" ale wiem, że jak zjem odrobinke to cukier rano będzie ogromny. Przećwiczylem to wiele razy i doskonale wiem jaki będzie efekt końcowy. Nie ma się co oszukiwać. Jak idziesz do dentysty z bolący zębem to bedzie bolało ;)
Kończe bo znowu sie rozpisałem :?
Jakoś mi krótkie komentarze nie wychodzą.
Nie poddawaj się, głowa do góry, będzie dobrze ale nie tak latwo jak obiecują.
Jaki masz typ glukometru?
Czy diabetolog zapisal jakies leki?
jeśli tak to napisz jakie?
Pozdrawiam

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » sobota 08 12 2018, 21:29

O 14.00 zupa grochowa (z samego wierzchu, bez kartofli i bez grochu który został na dnie)300 gr.
O 16.00 sałata 130 gr, cebula 105 gr, oliwa z oliwek 15 gr.
O 18.00 kubek rosołu 300 gr.
O 19.00 dwa ogórki konserwowe 100 gr.

Wyliczyłam szacunkowo, raczej ostro zaokrąglając w górę, że było:
B - 33,1 gr T - 34,7 gr W - 41,2 gr.

ODPOWIEDZ