Dziennik żywieniowy Pugi

Wszystko o problemach z metabolizmem węglowodanów
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » poniedziałek 19 11 2018, 18:07

ibinia pisze:
poniedziałek 19 11 2018, 17:07
Pugi? Co jesz? :twisted:
Ibiniu dopisałam wyżej.

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Wiesław
Posty: 16
Rejestracja: środa 14 11 2018, 22:24
Płeć:

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Wiesław » poniedziałek 19 11 2018, 18:11

Pugi czy zażywasz jakieś leki pcukrzycowe? Czy stosujesz tylko dietę.
Ta zupa kalafiorowa to były tam ziemniaki i śmietana ?
Moje śniadanie "warzywne":
sałata lodowa/rukola/inne -pojedynczo lub razem
kapusta pekińska
te dwie pozycje jako baza (to lub to)
pomidor (jeden dzień dwa - przerwa 2 dni)
cykoria tyle dni aż skończę "tackę"
oliwki (jedna torebka 80g)
awokado
ogórek konserwowy - kilka
ogórek surowy (gdy nie ma pomidora).
Sos francuski (KNORR - nie podnosi cukru czyli można jeść)
To głowne elementy sałatki na śniadanie ale szykuję dopiero wtedy, gdy czuję głód (nie gdy umieram z głodu :D ). Robię różne zestawy najczęściej 3 - 4 pozycji . W zależności od uczucia głodu i wewnętrznej chęci zmniejszam lub zwiększam miskę, w której to robię. Może być b. duża bo sałaty mają mało W.
W dni jeśli cukier mniejszy niż 100 dodaję tuńczyka w oleju i tego dnia jem tylko z B ryby. Najczęściej łososia wędzonego choć EBW tego nie pochwala bo wędzone-niezdrowe. Oraz smaże ryby bez panierki.
Do tak robionych sałatek dodaję też słonecznik ale góra raz na 10 dni. Ta sałatka jest wtedy b. sycąca.
Tylko, że wtedy nie jem żadnego mięsa a trzymam się słonecznika i warzyw.

Jak masz taką silną potrzebę jedzenia a ten koniaczek nie wchodzi w rachubę spróbuj pić rosół lub czystą wodę mineralną z odrobiną soku jaki lubisz. Tylko to ma być naprawdę odrobina czyli na dnie szklanki 2 mm !!! To na początku nie jest smaczne ale potem lubi się coraz bardziej.
Pewnie lubisz gotowac to sobie rosołu ugotujesz, ja korzystam z "gotowca" BULIONETKA sprawdziłem nie podnosi cukru. Najlepsza drobiowa.
Oczywiście sprawdzasz wszystkie kupowane przyprawy i inne "kupowane" pod kątem konserwantów i glutaminianów. To podnosi cukier bardzo.
Pozdrawiam

ibinia
Posty: 1005
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: ibinia » poniedziałek 19 11 2018, 18:32

Pugi, przyjrzyj się przyprawom. Na moje oko twoje dania "nie powinny" podnieść ci cukru, bo w wielu poprzednich wpisach te same produkty obniżały ci go. Czyli jakieś "banalne" dodatki robią ci źle. Przemyśl. U mnie tak działał pieprz, czosnek, papryka (przyprawa), kminek, czarnuszka, cebula, cynamon, imbir, jeszcze parę, dużo tego było. Na początku mogłam używać tylko sól. I to mi wyszło w testach, bo sama długo jeszcze bym na to nie wpadła. W końcu szczypta "czegoś zdrowego" - jak może szkodzić... Może. Dietę miałaś dziś bardzo ładną. Jakiś wredniak siedzi w twoim jadłospisie, kryje się, dasz radę go odkryć. A! U mnie też tłuszcze mocno robiły pod górkę, w sensie np. lniany najpierw bardzo pomagał, potem okropnie szkodził, kokos falami pomaga i szkodzi, inne tak samo, trzeba być uważnym, cały czas.

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » wtorek 20 11 2018, 07:32

Wiesław, ta zupa to był wywar z kości, kalafior, cebula, koper. Do swoich zup nie dodaję ziemniaków ani śmietany, no chyba że w dniu mlecznym. Ugotowałam większą ilość, zliczyłam wszystkie warzywa jakie do niej wrzuciłam i podzieliłam na trzy bo wyszło mi na trzy porcje. Jedna porcja zawierała 6,7 gr węglowodanów. Przyprawy to była tylko sól i koper, nie dodałam nawet pieprzu. Czasem jadam coś z ogólnego garnka ale to tylko samą wodę z zupy, bez ziemniaków no i pod warunkiem, że nie ma w nim dodatku śmietany i zasmażki. Śmietany zresztą nie dodaję od dawna bo córka jest weganką. Teraz co prawda wyjechała i stąd zupa na kościach bo normalnie to na gwoździu.

Pisałam już o tym w pierwszym wpisie ale faktycznie stwierdziłam, że nie dość to było wyeksponowane więc dopisuję jeszcze raz i tam i tu.
Obecnie nie biorę żadnych leków przeciwcukrzycowych ani insuliny.
Zresztą nie biorę w ogóle żadnych leków na nic.
Dostałam receptę na metforminę, której jednak nie biorę i skierowanie do diabetologa, który przyjmie mnie w marcu i do tego czasu chcę spróbować uporządkować swoje cukry bez leków.
Ostatnio zmieniony wtorek 20 11 2018, 19:47 przez Pugi, łącznie zmieniany 1 raz.

Mika
Posty: 560
Rejestracja: piątek 07 07 2017, 23:03

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Mika » wtorek 20 11 2018, 10:10

Pugi jak wywar na kościach to już masz jedno białko i może jest tam białko, które Cię uszkadza....a może przez te wywary dochodzi do mieszania białek i to Ci nie służy...

aaaaq
Posty: 1908
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: aaaaq » wtorek 20 11 2018, 10:43

celna uwaga - chyba że cedzisz przez sitko ten rosół....

ibinia
Posty: 1005
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: ibinia » wtorek 20 11 2018, 13:12

Pugi, mam znowu wejść do lodówki? I adres poproszę, mąż jeszcze dziś podjedzie na pocztę i wyśle książkę, jest chętny!

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » wtorek 20 11 2018, 17:06

Dzisiejsze menu do bani ale w 50 gr węgli się zmieściłam.

Rano na czczo 161.

O 10.30 Pomidor 230 gr, sałata 80 gr, pestki dyni 30 gr, olej sezamowy 11 gr. Cukier po tym 151.

O 14.00 Dwa zimne ziemniaki. Cukier 160.

O 18.00 Kakao 1 łyżeczka, pestki z dyni 30 gr, woda, 5 gr ksylitolu. Cukier 149.

Pestki dyni chyba mi dzisiaj posłużyły.
Ostatnio zmieniony wtorek 20 11 2018, 20:05 przez Pugi, łącznie zmieniany 3 razy.

ibinia
Posty: 1005
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: ibinia » wtorek 20 11 2018, 17:33

Pugi, dzisiaj jadłospis "głodowy" :shock: Jak się czujesz?

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » wtorek 20 11 2018, 19:52

ibinia pisze:
wtorek 20 11 2018, 17:33
Pugi, dzisiaj jadłospis "głodowy" :shock: Jak się czujesz?
Nie czuję się głodna. Na kolację wypiłam sobie cieplutkie, tłuściutkie kakałko. Dobrze mi zrobiło.

Dzisiaj łatwiej mi było wytrzymać bo mąż miał dzisiaj szkolenie i wrócił dużo wcześniej do domu.

ODPOWIEDZ