Dziennik żywieniowy Pugi

Wszystko o problemach z metabolizmem węglowodanów
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » wtorek 20 11 2018, 19:58

aaaaq pisze:
wtorek 20 11 2018, 10:43
celna uwaga - chyba że cedzisz przez sitko ten rosół....
Tak się zastanawiam czy cedzenie rosołu coś daje w kwestii zawartości białka bo przecież nieraz cedzi się galaretę a ona i tak zakrzepnie ;)

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » wtorek 20 11 2018, 20:02

Mika pisze:
wtorek 20 11 2018, 10:10
Pugi jak wywar na kościach to już masz jedno białko i może jest tam białko, które Cię uszkadza....a może przez te wywary dochodzi do mieszania białek i to Ci nie służy...
U mnie zupa na wywarze to sytuacja zupełnie wyjątkowa, zdarza się bardzo rzadko. Ale to kości wieprzowe więc
kto wie, może mnie uszkadza.

baśka
Posty: 782
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Płeć:

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: baśka » środa 21 11 2018, 09:38

Pugi pisze:
wtorek 20 11 2018, 20:02
Mika pisze:
wtorek 20 11 2018, 10:10
Pugi jak wywar na kościach to już masz jedno białko i może jest tam białko, które Cię uszkadza....a może przez te wywary dochodzi do mieszania białek i to Ci nie służy...
U mnie zupa na wywarze to sytuacja zupełnie wyjątkowa, zdarza się bardzo rzadko. Ale to kości wieprzowe więc
kto wie, może mnie uszkadza.
Białko z wywaru, przechodzi do zupy (kolagen). Powinno się robić zupy z kości i mięsa, jakie je się w dany dzień. Pamiętam, bo mi się to wcale nie podobało, no i nadal mi się nie podoba :? .

aaaaq
Posty: 1908
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: aaaaq » środa 21 11 2018, 10:06

aha, czyli cedzenie niewiele da. Cóż...mi też się to nie podoba..tylko że ja zup mało jem...
Trzeba będzie zupy robić na wodzie a nie wywarze...

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » środa 21 11 2018, 10:10

No właśnie Basiu, moje zdanie jest identyczne, chociaż EBW gdzieś mi się kojarzy, że mówiła iż rosół to tłuszcz. Dlatego bardzo rzadko robię zupy na wywarach czy rosołach.
W ogóle na rosoły coraz rzadziej mam ochotę jak przestałam dodawać do nich warzywa korzeniowe.

Mika
Posty: 560
Rejestracja: piątek 07 07 2017, 23:03

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Mika » środa 21 11 2018, 10:47

Coś mi się zapamiętało, że Pani Ewa mówiła, że jak krótko gotujemy kości to można wywar potraktować jako bezbiałkowy a jak dłużej to już jako białkowy. Tylko co to znaczy krótko???
Ja gotuję wywary na wodzie z dodatkiem masła np. i są bardzo dobre :)

baśka
Posty: 782
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 10:48
Płeć:

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: baśka » środa 21 11 2018, 11:25

Pugi pisze:
środa 21 11 2018, 10:10
No właśnie Basiu, moje zdanie jest identyczne, chociaż EBW gdzieś mi się kojarzy, że mówiła iż rosół to tłuszcz. Dlatego bardzo rzadko robię zupy na wywarach czy rosołach.
W ogóle na rosoły coraz rzadziej mam ochotę jak przestałam dodawać do nich warzywa korzeniowe.
Tak, na początku DDP rosół jest tłuszczem.
Połowa smaku, to warzywa korzeniowe, nie ma co się oszukiwać.
Mika pisze:
środa 21 11 2018, 10:47
Coś mi się zapamiętało, że Pani Ewa mówiła, że jak krótko gotujemy kości to można wywar potraktować jako bezbiałkowy a jak dłużej to już jako białkowy. Tylko co to znaczy krótko???
Ja gotuję wywary na wodzie z dodatkiem masła np. i są bardzo dobre :)
Tylko, co to za wywar, krótko gotowany.
Jakie wywary na wodzie, z warzyw? Lubię takie zupy, szkoda, że tylko ja z domowników.

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » środa 21 11 2018, 18:57

Wiesław, wiem, że jestem marudą ale tak czytam i nasuwają mi się dalsze pytania.
To czym się ostatecznie kierujesz? Wagą warzyw, tzn 200 gr na posiłek czy zawartością węgli tzn większa miska na sałatę bo ma mało węgli?

Nie jadasz w ogóle cebuli i papryki?
Jak Ci się udaje zjadać cykorię. Dla mnie mimo szczerych chęci to poprostu niejadalne.

Awokado jadasz wyłącznie samo, nie w sałatkach?

Ile posiłków dziennie jadasz i co jadasz na inne posiłki.
Nie chcę bezmyślnie kopiować Twojego menu ale szukam inspiracji.

Opisałam Ci szczegółowo jak to jest z tą moją potrzebą jedzenia ale mi wykasowało więc może innym razem.

aaaaq
Posty: 1908
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: aaaaq » środa 21 11 2018, 19:57

Pugi - też kiedyś mi się wydawało, że pewne produkty są niejadalne. Tak samo jak nie wyobrażałem sobie, że można czegoś nie jeść ;)
Cykoria smakuje specyficznie, ale co jakiś czas kupuję różne takie dziwne rzeczy i w ramach odskoczni od tych produktów nadużywanych jem...

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi » środa 21 11 2018, 20:03

No to mam swoje wczorajsze kartofle. Na czczo cukier 179.

O 10.30 ser feta 100 gr, sałata lodowa 144 gr, pomidor 100 gr, oliwa z oliwek 20 gr.
Po tym cukier 165.

O 14.00 wędlina wieprzowa 100 gr. Cukier 148.

O 16.00 zupa z kalarepy, selera naciowego, cebuli, cukinii.
O 17.00 żółty ser 50 gr. Cukier 140.

Nie wiem dlaczego mam taki odrzut przed zjedzeniem samego sera albo samej sałaty
Razem bardzo mi smakowało.

O 22.00 jedna cholerna kromka chleba ze smalcem ze skwarkami.
Ostatnio zmieniony czwartek 22 11 2018, 08:09 przez Pugi, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ