Dziennik żywieniowy Pugi

Wszystko o problemach z metabolizmem węglowodanów
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi »

oliwia89 pisze: środa 28 11 2018, 15:27 Pugi, jestem na tym forum przez te przepisy :) i jestem na diecie dzięki nim. :))
Witaj Oliwia89!
To bardzo miłe choć zastanawiam się co mogą Ci pomóc moje kulawe jadłospisy. Sama się jeszcze motam i próbuję znaleźć moją dietę, która najlepiej będzie mi służyć.
Ale jeśli Ci pomaga ta moja radosna, a czasem wcale nie radosna twórczość to korzystaj :D

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi »

oliwia89 pisze: środa 28 11 2018, 15:27 Pugi, jestem na tym forum przez te przepisy :) i jestem na diecie dzięki nim. :))
Dopiero teraz zajarzyłam, że Tobie chodzi o przepisy kulinarne w naszym wątku DDP.
A to korzystaj kochana, ile wlezie. Cieszę się, że Ci się podobają. :lol:
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi »

Rano cukier 143.

O 9.30 cebula 150 gr, pieczarki 150 gr uduszone na skwarkach. Surówka z kiszonej kapusty.

O 13.00 koktajl z gruszki, mleka kokosowego i wody, kawa z łyżeczką cukru.

O 15.00 wiórki kokosowe z łyżeczką masła orzechowego i cukru kokosowego.

O 17.00 to samo co na śniadanie.

Tak... Jestem Pugi i jestem uzależniona od jedzenia. Suma węgli dobiła dzisiaj do 70 gr.
Zupełnie nie taki był plan.
aaaaq
Posty: 1937
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: aaaaq »

Pugi - może dziwnie zabrzmi to co napiszę, ale kompletnie się tym nie przejmuj, ja też uwielbiam jeść i też mi się zdarzają pewne rzeczy...a 70gr to żadna tragedia, nie wiem czy pamiętasz, ale Lutzowa granica do 6 jednostek chlebowych, czyli 72g W ;)

Powiedz, czy jesteś w stanie przez kilka dni podawać bardziej dokładnie to co jadłaś, tak żeby szło z tego wyliczyć BTW ??
Tak, proszę, żebyś zrobiła odstępstwo i przez jakiś czas ważyła i liczyła...jeśli o mnie chodzi, to wiem że nie musiałbym tego robić, ale dlatego że prowadzę skrupulatne notatki, to działa to na mnie bardziej mobilizująco. Odnośnie tego co pisałem jakiś czas temu, to interesuje mnie jak się ma to co jesz do twojej wagi należnej.
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi »

Dzisiaj a właściwie wczoraj na czczo 151.
Białko - indyk.

O 10.00 skwarki z cebulą i pieczarką. 50 gr kaszy gryczanej ugotowanej.

O 13.00 zupa pieczarkowa (woda z zupy). Kawa.

O 17.00 gołąbki z indykiem bez jajka i ryżu.

O 22.00 jeszcze jeden gołąbek.
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi »

Aaaaq, postaram się to zrobić ale nie w najbliższych dniach. Ostatnio kompletnie nie mam czasu. Mogę to liczyć bez problemu kiedy przygotowuję specjalnie dla siebie jedzenie ale np dzisiaj prawie wszystko było z ogólnorodzinnego garnka choć przygotowywane pod moją dietę. Nie umiem określić ile węgli ma woda z zupy czy gołąbek jeśli nie zważyłam wcześniej składników. Zawsze najbardziej zwracałam uwagę na węglowodany, ostatnio też na białka ale za Twoją radą będę też liczyć tłuszcze.
Bardzo mnie demotywuje brak pasków ale muszę jakoś dociągnąć do dziesiątego ;)
Dzięki za Twoje zaangażowanie. Doceniam.
Wiesław
Posty: 16
Rejestracja: środa 14 11 2018, 22:24
Płeć:

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Wiesław »

Witam wszystkich, nie było mnie w domu przez pare dni.
Pugi, przeczytałem Twoje jadłospisy i nachodzi mnie taka refleksja.
Masz rano zwykle wyzszy cukier niz po róznych posilkach w ciągu dnia.
Rano pierwszy posiłek zbyt "skomplikowany". Przyklad:
Wtorek.
Cukier 158.
Sałatka z sałaty lodowej, cebuli, pomidora, orzechów włoskich i oleju lnianego.
Omlet z brokułem i cebulką. Wywar z brokuła z masłem i kurkumą.
Kapusta kiszona z dynią i cebulką , jabłko. Kawa.
Masz cukier 158. Z punktu widzenia organizmu masz "duzo jedzenia " we krwi i trzeba poczekac az będzie zjedzone. Jeśli czujesz, że jesteś glodna to jesz ta salate lodową ewentualnie z pomidorem i olejem (trochę) ewentualnie przyprawy, które lubisz. Po co ta cebula (ma przecież 9 W) a juz całkiem nie rozumiem tego B z orzechów. Jesli uważasz, że nie wytrzymasz bez jedzenia to salaty lodowej x 2. Mało W a "brzuch pelny". Nie jest to może wymarzone jedzenie ale po coś się "męczymy" .
Przy wysokim rano cukrze jeśli musisz jeść jedz surowe warzywa o małym W czyli najlepiej z salatę z ogórkirm, cukinią ostatecznie pomidorem + odrobina oleju/oliwy i oczywiście przyprawy.

2 posiłek - omlet to rozumiem, że SAME JAJKA, ile? ja robię z 3 szt ale po co do tego ta reszta? Wywar z brokuła OK ale nie razem z omletem, po pól godzinie. Rozcieńczasz soki trawienne. Wszyscy dietetycy łącznie z EBW zalecaja nie łączyc B i W w jednym posiłku. Może to nie jest najważniejsze w tej cukrzycy ale jak już staramy sie poprawic to róbmy wszystko co sie da . To nic nie kosztuje a może w czymś pomoże.

3 posiłek - kapusta z cebulką nie wystarczy? A za pól godziny kawa? Dynia nowe B źle na Ciebie działa i jeszcze jablko pewnie ze 250 g czyli 30W. Po co?? Jak za mało jedzenia to więcej kapusty nie cebulki!

Pisalaś, że znasz zasady DDP ale ich nie stosujesz permanentnie. Z wlasnego doświadczenia wiem, że trudno utrzymac zasady długo. Dlatego mówiłem żebys brala przez miesiąc, dwa po 1 tabletce leku pcukrzycowego np Glibetic, Diarel. Pozwoli Ci to lepiej ogarnąć DDP. Kiedyś EBW pisala mi że widzi u mnie, że kiedy łykam leki bardziej dostosowuje sie do DDP. Coś w tym jest.

Spróbuj zrobić sobie takie 3 dni z warzywami i "słabym B" jak wcześniej pisałem i na 4 dzień zmierz rano cukier. Nie musi to być dzień z krewetkami mogą być ośmiorniczki :lol: Zobaczysz na ile organizm Twój radzi sobie z cukrem.

Wystarczy bo Cie zamęczę tym pisaniem.
Pozdrawiam
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi »

Cześć Wiesław!
Wiem, że wszystko co piszesz jest prawdą. We wszystkim masz rację. Zdaję sobie sprawę, że dla osób czytających moje jadłospisy jest to pewnie bardzo wkurzające jak obserwują, że nijak nie mogę się ogarnąć pomimo iż tyle życzliwych dobrych dusz stara się mi pomóc i doradzić. Dla mnie też to jest wkurzające i uwierz mi, że codziennie robię świetny plan co to ja zjem i jak się będzie zgadzało z ddp i dobrze wpłynie na moje cukry.
Tylko, że nic mi z tego nie wychodzi.
Dzięki, że piszesz. Może trzeba to zrobić jeszcze dosadniej. Nazywanie rzeczy po imieniu to podstawa :twisted:
Może to mną wstrząśnie i wreszcie coś się zmieni. Może już dziś się zmieniło, chociaż trochę.
Pugi
Posty: 951
Rejestracja: piątek 12 01 2018, 19:30

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: Pugi »

Rano 161.

O 13.00 noga z kurczaka z surówką z kapusty białej.
O 17.00 kapusta kiszona 100 gr bez oleju i bez cebuli.
O 23.00 - jestem wściekle głodna :o
ibinia
Posty: 1019
Rejestracja: poniedziałek 30 01 2017, 08:28

Re: Dziennik żywieniowy Pugi

Post autor: ibinia »

Pugi, wprost przeciwnie, radzisz sobie znakomicie i pilnujesz jak mało kto. Wpadki zalicza każdy i nie one wyznaczają drogę. Masz dużo nietolerancji, wtedy do uzyskania poprawy potrzeba czasu, aż organizm przestanie krzyczeć na wszystko wysokim cukrem. Jasne, wymaga to pilnowania, zmieniania, odwracania wszystkiego do góry nogami, i tu rady każdej dobrej duszy się przydają, bo pomagają w zmianach, rotacjach. Ale absolutnie nie widzę, żebyś była tak beznadziejnie nieudolna, jak mówisz. Jesteś świetna. Wsłuchuj się w siebie. I jednocześnie słuchaj nas - podpowiadaczy. Lecz kieruj się swoimi odczuciami. Jest dobrze. Może faktycznie warto pobrać leki, które ułatwią pierwszy etap "zrozumienia, co dla mnie dobre, a co nie". Tylko znowu - tak radzi Wiesław, ja widzę w tym logikę - natomiast to ty wiesz, czy tak ma być, czy nie.
ODPOWIEDZ