Dziś zaczynam

Zaczynam 30-dniowy test diety paleo: pytania, rady i odpowiedzi - jak wytrwać i odnieść sukces
Nicemonia
Posty: 13
Rejestracja: czwartek 07 01 2016, 13:08

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Nicemonia »

Ja się zapycham warzywami, szczególnie pomidory. Orzechy chrupie :) pomaga

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Einher
Posty: 13
Rejestracja: środa 13 01 2016, 14:29

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Einher »

Powodzenia. W moim przypadku wyrzucenie z jadłospisu zakazanych rzeczy nie było trudne tak po prostu z dnia na dzień, mimo tego, że w domu codziennie się czai jakiś świeży chleb czy słodycze :P Zaś te pochłaniałem w ogromnych ilościach, pół bochenka na dzień czy kilka batonów to była normalka.
Najgorszy w tym wszystkim był głód, objętość posiłków nie była tak duża, może i to miało znaczenie. Z reguły radziłem sobie poprzez większą podaż tłuszczy - olej kokosowy i masło, czasem wpadało kilka plastrów sera żółtego nie był to dobry pomysł, ale na początek myślę, że i tak źle nie było, teraz radzę sobie i bez tego.

Najlepsze w tym wszystkim jest nie tyle utrata wagi, tkanki tłuszczowej czy polepszenie zdrowia, ale pokonanie samego siebie poprzez dyscyplinę.
Nicemonia
Posty: 13
Rejestracja: czwartek 07 01 2016, 13:08

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Nicemonia »

A ja nie wuttzymalam i zjadłam babkę włoska taką z Lidia... Ja pier...... Ale byłam zła, ale za to posprzątalam w kuchni wczoraj i oddałam mąki, cukier, olej i inne duperele, nawet chleb. Żeby nie kusilo. Może się więcej nie zdarzy....
margson
Posty: 4
Rejestracja: środa 13 01 2016, 09:26

Re: Dziś zaczynam

Post autor: margson »

Ja od miesiąca nie jem pieczywa, odstawiłam z dnia na dzień. Nie było to wcale trudne, mimo że pieczywo stanowiło podstawę mojej wcześniejszej diety. Co dalej? Nie wiem. Odnalazłam duży potencjał w batatach ale nie wiem czy jestem w stanie wyeliminować ziemniaki polskie - szare kluski, kopytka itp. Placki z babatów cudowne, podobnie jak ciasto brownie z batatów. Nauczyłam się robić zupy. Teraz zastanawiam się na odstawieniem makaronu i ryżu, ale to cięzki krok.
Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 319
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Płeć:
Kontakt:

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Grzegorz »

Margson, dlaczego chcesz wyeliminować ziemniaki?
Nicemonia
Posty: 13
Rejestracja: czwartek 07 01 2016, 13:08

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Nicemonia »

Ziemniaki są pycha, ale nie kilogram na raz :)
margson
Posty: 4
Rejestracja: środa 13 01 2016, 09:26

Re: Dziś zaczynam

Post autor: margson »

Grzegorz z czegoś trzeba rezygnować :P Ogólnie do jakiegoś czasu rzadko jadałam ziemniaki, głównie makaron, ryż i kaszę. Ale od kiedy mam maszynkę to gotuję i robię szare kluchy, kopytka, placki itd. Ciężko mi jeść mięso bez konkretnie makaronu, ryżu, kaszy lub ziemniaków. Z samymi warzywami ok, ale to za mało :P Zastanawiam się co małymi kroczkami wykluczyć.
Awatar użytkownika
Anna Przebinda
Posty: 34
Rejestracja: niedziela 03 01 2016, 11:40

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Anna Przebinda »

Wyklucz makaron :) Zostaw kasze gryczaną i jaglaną oraz ziemniaki. A jak się przyzwyczaisz, to spróbuj wyrzucić i to. Wszystko mamy w głowie 8-) Czasem myślimy "ojej, nigdy się nie najem jeśli nie będzie makaronu do sosu!", a jak już siądziemy do talerza i dorzucimy sporo brokuła, zagęścimy sos masłem i jajkiem, podlejemy oliwą z oliwek, jest okej. Myśl raczej w kategoriach "Co się dzieje, że tak tłusty posiłek nie był dla mnie sycący? Co mogę zrobić?" niż "Kurczę, nigdy się na tym paleo nie najem!".
Z doświadczenia wiem, że łatwiej na początku ograniczyć węgle do minimum. Dla mnie jedzenie 100-120g dziennie było zabijające, bo ciągle czułam głód. Jak ucięłam na dwa tygodnie węglowodany do ilości <50g (przy czym jadłam sporo jarmużu, bo jestem wrażliwa na brak błonnika), chodziłam syta i najedzona. Później węgle zwiększałam według widzimisię.

Wszystko tkwi w głowie 8-)
Psychodietetyk i praktyk medycyny funkcjonalnej. :geek:
Autorka bloga Z widelcem po zdrowie.
Maria
Posty: 10
Rejestracja: niedziela 24 01 2016, 14:29

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Maria »

Zaczęłam klika dni temu(9-10?),1-2 dzień bolała mnie głowa(brak kofeiny?).Dziś bolą mnie oczy,i głowa ,aż patrzeć nie mogę.
zalety:
nie jem żadnej mąki zbożowej i pseudo zbożowej -nawet BG :D (wcześniej jadłam pseudo mąki)
śpię twardo
wymyślam nowe przepisy kulinarne
nie używam już szamponów,kremów,odżywek chemicznych tylko soda
NIE PIJE KAWY
pierwszy raz jadłam bataty-smakują jak dynia z ziemniakami :mrgreen:
wady:
bóle głowy(prawdopodobnie organizm się "przestawia")
jeszcze podjadam miedzy posiłkami(owoce surowe ,suszone lub paleo czekoladki)
nie ogarniam gotowania :?
jestem nadal zmęczona ,trudno mi skupić uwagę i brak mi sił
wciąż mi zimno
Czy powinnam liczyć węglowodany?
Awatar użytkownika
Anna Przebinda
Posty: 34
Rejestracja: niedziela 03 01 2016, 11:40

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Anna Przebinda »

Maria pisze:Czy powinnam liczyć węglowodany?
Zależy od kilku rzeczy - celów, chorób i źródeł węglowodanów. Jeśli ze skrobi jadasz tylko bataty i ziemniaki raz dziennie, żadnych kasz, mąk - moim zdaniem nie ma potrzeby.
Psychodietetyk i praktyk medycyny funkcjonalnej. :geek:
Autorka bloga Z widelcem po zdrowie.
ODPOWIEDZ