Dziś zaczynam

Zaczynam 30-dniowy test diety paleo: pytania, rady i odpowiedzi - jak wytrwać i odnieść sukces
Maria
Posty: 10
Rejestracja: niedziela 24 01 2016, 14:29

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Maria »

Dzięki Anno,
Moje źródła węglowodanów:
warzywa:kapusta,cebula,marchew,włoszczyzna,ogórki,pomidory(sporadycznie),siemię lniane -do 4 łyżek,dynia,cukinia,sałata lodowa,bataty raczej rzadko 1/2 w tym tygodniu.
owoce:banany 2-3 dziennie(zależnie od przepisów),mandarynki,kiwi 1,jabłka 2-3 dziennie
Orzechy nerkowca,migdały i mączka migdałowa lub kokosowa (w razie potrzeby 1-2 łyżki np do placków)
Upiekłam"chleb" dyniowy ,żeby mieć coś w razie "wyjścia" do znajomych,oraz zdrowe przekąski :wiórki z olejem kokosowym,żelki z soku porzeczkowego własnej produkcji(ma trochę cukru ,zjadłam 3 w sobotę)
Piję mleczko kokosowe z wiórków,do pieczenia i smażenia olej kokosowy,masło klarowane.
Ziołowe i owocowe herbatki z suszonych owoców i kwiatów.
Niedomagania:alergie wziewne i pokarmowe,astma,duża nadwaga.

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Maria
Posty: 10
Rejestracja: niedziela 24 01 2016, 14:29

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Maria »

Anno, ile gram węglowodanów zjadać dziennie , białka zjadam około 47- 50g(4 banany, jajko ,bigos z wątróbka , jabłko ligol , 4 łyżki wiórki kokosowe(placuszki paleo), 4 łyżki czekoladki paleo na oleju kokosowym, 150 gr surówki z kiszonej kapusty flądra na 2 łyżkach smalcu)czyli węglowodanow ok.150 +jablko- nie wiem ile ma .
Krzysiek
Posty: 2
Rejestracja: środa 03 02 2016, 12:05

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Krzysiek »

Pierwsze podejście do paleo miałem 3 lata temu. Po przeczytaniu książki Robba Wolfa. W księgarni zaciekawił mnie tytuł, studiowałem wtedy geografię (choć z niepowodzeniem) i połączenie "Paleo" i "Dieta" wydało mi się szalenie ciekawe. 30-dniowy test był jak najbardziej udany. zrzuciłem parę kilogramów i czułem się o wiele lepiej. Jako, że kilka dni po owym okresie przypadł Tłusty Czwartek i jako, że udało mi się zrzucić parę kilo to pozwoliłem sobie na pączka w nagrodę. Następnego dnia pozwoliłem sobie na dwa, później doszła jakaś pizza i frytki i po kolejnym tygodniu po mojej paleoprzygodzie nie było już śladu.

Mimo, że uwierzyłem w to, że paleo jest dobrą drogą do zmiany to przez kolejne trzy lata nie za bardzo umiałem zebrać się, żeby spróbować ponownie. Dodam, że całe życie zmagam się z nadwagą, raz mniejszą, raz większą. Nie wiem co spowodowało, że tym razem znowu postanowiłem zawalczyć o samego siebie. Może to, że pierwszą połowę stycznia przeleżałem w łóżku z dziwnym połączeniem zapalenia układu oddechowego i jakichś tajemniczych nerwobóli, a może śmierć w najbliższej rodzicie podczas nocy Sylwestrowej. Może po prostu to, że zważywszy się po Świętach zobaczyłem na wadze po raz pierwszy w życiu trzycyfrową liczbę (dokładnie 103 kg), co przy moim wzroście (171 cm) oznaczało granicę 1 i 2 stopnia otyłości. Nie wiem, który z tych czynników zadecydował, ale spróbowałem ponownie.

Zacząłem gdzieś około 15-ego stycznia. Póki co idzie nieźle, zarówno jeśli chodzi chodzi o efekty, samopoczucie jak i poziom motywacji. Jasne, wiem, że mój jadłospis nie jest idealny, jem zbyt dużo owoców, żeby liczyć na szybki spadek wagi, a na widok niektórych przetworzonych produktów nadal dostaję ślinotoku, ale pieczywa nie tknąłem przez te trzy tygodnie. Co jest dla mnie sporym sukcesem. Koło 15-ego lutego postaram się podsumować ten miesiąc, mam nadzieję, że wytrwam, a później będzie już z górki.

Pozdrowienia dla wszystkich i trzymam kciuki za wszystkich, zarówno za tych co dopiero zaczynają (lub planują zacząć), jak i za tych dla których paleo jest już codziennością. ;)
Maria
Posty: 10
Rejestracja: niedziela 24 01 2016, 14:29

Re: Dziś zaczynam

Post autor: Maria »

Krzysiu,powodzenia !
Zaczęłam również o książek:
Biblia-o Świątynię Ducha Świętego trzeba dbać(od 2009 roku posty Daniela itp,ostatnio werset z psalmu Dawida" będziemy jedli tłuste potrawy" nabrał dla mnie głębszej wartości)
Życie bez pszenicy Davisa(wdrożyłam w grudniu 2015)
Obecnie czytam stronki i fora paleo i uczę się jeść tłuściej,bardzo pomagają mi osoby aktywne na forach,Grzegorz ,Anita,Ewa dzięki Wam wszystkim :D

jeżozwierz
Posty: 3
Rejestracja: środa 13 01 2016, 13:01

Re: Dziś zaczynam

Post autor: jeżozwierz »

Ok.dziś zaczynam:) od dłuższego czasu robiłam podchody ale miałam problem że śniadaniami w dniach kiedy trenuje(po omlecie na cwiczeniach nie miałam kompletnie pary) więc jadłam owsianke z orzechami.dziś pomyslalam-to dziś.trzymać kciukasy poprosze :D :D :D
adora
Posty: 43
Rejestracja: czwartek 11 02 2016, 15:56
Lokalizacja: Uk
Gender:

Re: Dziś zaczynam

Post autor: adora »

Kiedys moje zywienie bylo tragiczne. Wlasciwie kazdy posilek to byly kanapki. Nie wyobrazalam sobie zycia bez chleba. Potem zaczelo sie odchudzanie, bo pewnych wakacji przybylo mi 10 kg. Zaczelam zajadac sie jogurtami. Schudlam z 8 kg. Potem zapisalam sie na silownie. Zaczelo sie katowanie, zbyt mala podaz kalorii i do tego 2 razy zaszczepilam sie p. grypie. Zdrowie zaczelo sie sypac. Poszlam do lekarza to mi powiedzial, ze to przesilenie wiosenne a ja bylam juz lysa na czubku glowy. Potem sie okazalo, ze to hashimoto. 5 lat bralam hormony, ktore nic nie pomagaly, bo dalej zle sie czulam. W koncu niemal 2 lata temu przeszlam na paleo. Z dnia na dzien "wywalilam" wszystko co niedozwolone i co ciekawe wcale nie tesknilam za chlebem. Odstawilam leki. Tarczyca odrosla i samopoczucie mam o wiele lepsze. smiac mi sie chce jak nieraz czytam, ze ktos jest na paleo miesiac i nie czuje roznicy. Ja poczulam dopiero po ponad roku. Tak wiec nie poddawajcie sie za szybko, bo nieraz na rezultaty trzeba sporo poczekac.
SamiecAlfa666
Posty: 3
Rejestracja: wtorek 23 02 2016, 07:50

Re: Dziś zaczynam

Post autor: SamiecAlfa666 »

Witam serdecznie. Zdecydowaliśmy się razem żoną na dietę paleo jakieś dwa dni temu. Czyli 21.02.2016r. Jedynymi węglowodanami jakimi spożywamy są to warzywa : ogórek zielony świeży , papryka czerwona oraz sałata lodowa. Owoców nie jemy ( no może za wyjątkiem wiśni ale to 2x w miesiącu z jogurtem ). Brokułów , kalafiorów jemy stosunkowo niewiele , bo nam nie służą ( lubimy je , ale wiadomo " gazy " ). Groch , fasola , soczewica 2- 3 x w tygodniu raczej w formie zup. Mięsa: karkówki , boczki , udka z kurczaka zagrodowego czasem pierś z indyka/kurczaka. Ogólnie na diecie jestem od listopada 2015 i do tej pory udało mi się zrzucić 10 kg ( 117 kg - 107kg ). Regularnie ćwiczę na siłowni 3 x tygodniu ( FBW ćwiczenia wielostawowe ) + basen w niedziele + chodzenie szybkim tempem 3x tygodniu po 5km po pracy. Samochodem nie jeżdżę - chyba , że potrzeba pojechać po większe zakupy lub z dzieckiem do lekarza. Węglowodanów jest chyba <50 g. Czuję się na razie nie najgorzej. Chyba organizm się przestawia. Głowa specjalnie mnie boli i nawet nie jestem osowiały. Mój cel końcowy do 95 kg, ale zakładam sobie mniejsze targety typu 2 - 3 kg na miesiąc żeby się nie zniechęcić. Nie mam problemów z utrzymaniem diety, czy treningów lubię to. Dyscyplina to podstawa :). Zapomniałem jeszcze dodać o zdrowych olejach i oliwie. Lniany , oliwa z oliwek, masło , omega 3. Z suplementacji to mamy witaminy i minerały + witamina D3 oraz preparat ZMA ( cynk , magnez oraz B6 ). Trzymajcie za nas kciuki. Pozdrawiamy Mariusz i Monika. PS. napiszę za tydzien jak pierwsze efekty i samopoczucie.
adora
Posty: 43
Rejestracja: czwartek 11 02 2016, 15:56
Lokalizacja: Uk
Gender:

Re: Dziś zaczynam

Post autor: adora »

Na paleo nie powinno sie spozywac grochu czy fasoli, tzn straczkow, oleje roslinne tez nie sa wskazane oprocz oliwy czy kokosowego. Wg mnie to w Waszej diecie moze byc troche malo weglowodanow.
vvaleczny1
Posty: 117
Rejestracja: środa 27 01 2016, 11:37

Re: Dziś zaczynam

Post autor: vvaleczny1 »

SamiecAlfa666 z pewnością Ci sie uda. Na paleo był facet co z 120 spadł do 88 ;) Jak znajde link do bloga tu go tu wkleje albo wyśle ci na PW jak zechcesz. Dawaj znać o postępach.
SamiecAlfa666
Posty: 3
Rejestracja: wtorek 23 02 2016, 07:50

Re: Dziś zaczynam

Post autor: SamiecAlfa666 »

Witam serdecznie. Jak rzekłem tak zrobiliśmy:). Przez ten tydzień poszło nam około 0,8 kilograma w dół ( ze 107 na 106,2 - żonka prosiła abym nie wpisywał jej wagi :)). Waga się waha i jesteśmy tego w pełni świadomi , że nie będzie spadała liniowo. W tym tygodniu idziemy do endokrynologa , aby zlecił nam badania hormonalne między innymi : TSH , T3 + T4 + TPO + inne hormony płciowe , żona hormony gonadotropowe w tym Prolaktyna + LH. Badanie testosteronu , aby wykluczyć zespół policystycznych jajników ( PCOS ) u żony , poziom kortyzolu , CRP + OB , cały lipidogram - czyli cholesterol LDL + HDL , wymazy wątrobowe ( ALT + ALA ) i na koniec poziom witaminy D. Także musimy się przebadać. W tym tygodniu robię sobie świadomą przerwę w treningach siłowych i od 9 marca ruszam z powrotem na siłownie z bardziej dopracowanym treningiem FBW ( Full Body Workout ) na wolnych ciężarach w ćwiczeniach wielostawowych. Monika moja w końcu przekonała się do rowerka stacjonarnego i jeździ po 30 minut z samego rana ( 5:15 ) zaraz jak ja wychodzę do pracy. Mały patrzy się na nią ze zdziwieniem " co ta matka robi ? " :shock: Troszkę węgli będziemy sobie wrzucać tak co drugi dzień ( Carb Targeting ) żeby stymulować delikatnie metabolizm w organizmie. Dziękujemy za wsparcie. Pozdrawiamy serdecznie. Monika i Mariusz :D
ODPOWIEDZ