Strona 2 z 4

Re: Nadmierny apetyt

: niedziela 08 05 2016, 20:57
autor: Marta
Tak jak mowi Grzegorz to niemozliwe zeby zjesc tlusto i byc dalej głodnym mnie by zemdlilo...

Re: Nadmierny apetyt

: niedziela 08 05 2016, 21:15
autor: weronika
Poważnie, potrafię zjeść na śniadanie boczek, 3 jajka, pół awokado, pół kokosa plus cały pęczek szparagów i nie burczy mi w brzuchu, ale dalej zjadłabym coś i chodzi za mną jedzenie, a miną 2 godzin i już jeść.
Śpie dobrze, 7-8 godz, bez wybudzania, rano energia jest, brak zmęczenia.
Wzrost 167, waga było jakieś 67 kg, ale przytyłam w ciąu miesiąca, sporo, pewnie z 5 kg, obstawiam coś koło 73-74 kg. Wagi się dawno wyzbyłam.

Re: Nadmierny apetyt

: niedziela 08 05 2016, 21:22
autor: weronika
Marta pisze:Tak jak mowi Grzegorz to niemozliwe zeby zjesc tlusto i byc dalej głodnym mnie by zemdlilo...
chciałabym, aby to było niemożliwe, nie mdli mnie, nie odbija się, nie przeczyszcza, nic, tylko jeść dalej :)

Re: Nadmierny apetyt

: niedziela 08 05 2016, 21:28
autor: weronika
Np dzisiaj zjadłam tak: rano duży kawałek boczku, 3 jajka, pół kokosa, pół awokado, pęczek szparagów.
Obiad dużo jarmużu, pęczek rzodkiewki, całą kiełbasę z dzika, kaszankę, salceson (gruby kawałek).
Kolacja pół kokosa (niestety, wiem, że za dużo koko to nie dobrze, ale jakbym nie zjadła to coś innego złego by wpadło), 400 g steka z daniela, 5 pomidorów, cebula, warzywa polane olejem z ostropestu.
Po godz parcie na słodkie, więc 10 daktyli świeżych.
Do tego suplementacja D3 +k2, omega 3.
Kawa z olejem koko (łyżeczka), 2 mięty, 1 morwa biała, 3 litry wody.
Aha i jeszcze bym coś zjadła.

Re: Nadmierny apetyt

: niedziela 08 05 2016, 21:38
autor: Marta
Dziewczyno przesadzasz wazysz normalnie a nawet za mało bym powiedziala i jjesz tyle ile trzeba wiec niewiem po co sie zamartwiasz...wyluzuj...

Re: Nadmierny apetyt

: niedziela 08 05 2016, 21:47
autor: weronika
Ej, bez jaj nie przesadzam, w ciągu miesiąca przytyłam z 5-6 kg. Nigdy nie czuję najedzenia. Jem dziennie 3-4 tys, gdzie aktywność to rower. To jest dużo.

Re: Nadmierny apetyt

: poniedziałek 09 05 2016, 08:26
autor: Ewa Paleo od kuchni
Weroniko, przede wszystkim nie możemy na podstawie samego TSH stwierdzić, czy tarczyca jest ok. Twój wynik TSH już jest trochę niepokojący (mimo, że w normie) w stronę niedoczynności. Powinnaś dobadać jeszcze ft3, ft4, anty-TPO, anty-TG i zrobić USG tarczycy - wtedy dopiero będzie widać, czy jest problem, czy nie.

Cukier również nie jest ok, wynik powyżej 100 jest już alarmujący i powinien skłonić do działania (czyli do odstawienia cukru). Jak się czujesz po posiłkach? Robisz się senna, ospała? Tutaj warto zbadać jeszcze hemoglobinę glikowaną lub fruktozaminę, żeby sprawdzić, jak działa gospodarka cukrowa.

Taki niepohamowany apetyt wygląda na leptynooporność, jednak tutaj tarczyca może sporo mieszać dlatego bym ją przebadała.
Chęć na słodycze - najczęściej to przerost candidy lub pasożyty, mogą też być wyczerpane nadnercza - warto sprawdzić również. Na pewno odstawiłabym kawę na Twoim miejscu, na jakiś czas, bo może sporo mieszać, jeśli chodzi o odczuwanie sytości.

Re: Nadmierny apetyt

: poniedziałek 09 05 2016, 08:37
autor: weronika
Ewa Paleo od kuchni pisze:Weroniko, przede wszystkim nie możemy na podstawie samego TSH stwierdzić, czy tarczyca jest ok. Twój wynik TSH już jest trochę niepokojący (mimo, że w normie) w stronę niedoczynności. Powinnaś dobadać jeszcze ft3, ft4, anty-TPO, anty-TG i zrobić USG tarczycy - wtedy dopiero będzie widać, czy jest problem, czy nie.

Cukier również nie jest ok, wynik powyżej 100 jest już alarmujący i powinien skłonić do działania (czyli do odstawienia cukru). Jak się czujesz po posiłkach? Robisz się senna, ospała? Tutaj warto zbadać jeszcze hemoglobinę glikowaną lub fruktozaminę, żeby sprawdzić, jak działa gospodarka cukrowa.

Taki niepohamowany apetyt wygląda na leptynooporność, jednak tutaj tarczyca może sporo mieszać dlatego bym ją przebadała.
Chęć na słodycze - najczęściej to przerost candidy lub pasożyty, mogą też być wyczerpane nadnercza - warto sprawdzić również. Na pewno odstawiłabym kawę na Twoim miejscu, na jakiś czas, bo może sporo mieszać, jeśli chodzi o odczuwanie sytości.
Dziękuję Ci za odpowiedź. Niestety trafiłam na lekarz (aż 3), którzy te wyniki uznali za dobre i moje problemy za wyolbrzymienie i słabą wolę. Nie stać mnie na razie na prywatnego lekarza :( Tzn badania zrobię w miarę możliwości. Cukier odstawiam zatem! Najłatwiej byłoby mi całkowicie zrezygnować z węglowodanów, bo one we mnie największe ataki wywołują, ale wiem, że dla tarczycy muszę jakieś zostawić.
Po posiłkach senna? Nie. Robię się po posiłkach bardziej głodna raczej.
Kawę ze smutkiem, ale za Twoim poleceniem odstawię.

Re: Nadmierny apetyt

: poniedziałek 09 05 2016, 09:03
autor: Ewa Paleo od kuchni
Jak będziesz miała wyniki, to możesz podesłać mi w prywatnej wiadomości, podpowiem, czy jest ok :)

Cukier i kawa zdecydowanie w odstawkę przynajmniej na miesiąc, bo to są rzeczy, które napędzają apetyt. Wiem, że może być ciężko z cukrem, podsyłam kilka porad: http://paleoodkuchni.pl/2015/10/17/cuki ... niego-zyc/

Może też także zrobić sobie detoks cukrowy, na stronie Cookitlean jest mnóstwo porad na ten temat: http://cookitlean.pl/?s=detoks

Powodzenia :)

Re: Nadmierny apetyt

: poniedziałek 09 05 2016, 09:10
autor: weronika
Dziękuję Ci Ewo :) Bardzo. Badania myślę, że zrobię "na tempie" :)
Zatem dzisiaj wielki dzień, rozpoczynam detoks i odstawianie, lektura przeczytana.
Mam do Ciebie jeszcze pytanie. Czy myślisz, że potliwość może być związana z cukrem czy tarczycą? Pozwól, że delikatnie rozwinę temat. Całe szczęście nie jest to "zapachowy" pot i głównie występuje on na twarzy, karku i plecach. Jednak muszę porównać to do ataku, dopada nagle i zalewa dosłownie. Teraz cieplej się zrobiło, więc to dla mnie wielki koszmar, całe plecy zalane :(