Zgaga, wrzody, refluks

Dyskusje o aktualnych i pokonanych problemach zdrowotnych
Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Płeć:
Kontakt:

Zgaga, wrzody, refluks

Post autor: Grzegorz » poniedziałek 15 02 2016, 22:01

Jak radzicie sobie ze zgagą, refluksem i wrzodami? Ja, tak jak wiele osób z mojej rodziny, miałem zgagę i początki choroby wrzodowej, ranigast był moim przyjaacielem. Jadłem tak, jak lekarze polecali - mało tłustych rzeczy, mało mięsa, dużo zbóż, choć niestety nie widziałem żadnej różnicy. Musiałem bardzo uważać, co jem, w jakiej kolejności, bo po niektórych pokarmach miałem przykre dolegliwości. Najgorsze było to, że jedzenie usuwało objawy, więc jadałem dwa obiady, jadłem śniadanie koło 8:00, obiad koło 12:00, drugi obiad o 16:00 i kolację o 20:00. Niestety niwelując zgagę nabrałem trochę ciałka i nie byłem z tym szczęśliwy.

Co pomogło? Jednego dnia przestałem jeść chleb i jakiekolwiek zbożowe produkty. Już dwa dni później zauważyłem, że po czerwonym winie nie miałem zgagi. Od tego momentu nie miałem już ani razu zgagi. Teraz czasem bawię się w głodówki i poszczę 18 albo 24 godziny, a wciąż w planach mam dłuższe głodówki, tylko boję się, że schudnę jeszcze bardziej (żona grozi rozwodem, jak będę ważył mniej od niej, hehe). Kiedyś zgagę miałem kilka godzin po jedzeniu, a obniżający się poziom cukru w krwi obniżał samopoczucie - zły facet to głodny facet i ja byłem tego idealnym przykładem. Było, minęło. Zniknął chleb - zniknęła zgaga. Zniknęły węglowodany - zniknęło złe samopoczucie podczas głodu.

Zobacz: http://paleosmak.pl/zgaga-refluks-wrzody/

A jaka jest Twoja historia?

Reklama wspiera rozwój strony:
'

vvaleczny1
Posty: 117
Rejestracja: środa 27 01 2016, 11:37

Re: Zgaga, wrzody, refluks

Post autor: vvaleczny1 » środa 17 02 2016, 10:03

No widać że u Ciebie to węglowodany były za to odpowiedzialne i fajnie że ograniczenie ich, a podniesienie tłuszczy pomogło. Ja na szczęście nie miałem nic z wyżej wymienionych problemów, ale wiem że dużo ludzi na zgagę i pieczenie bierze tabletki które co prawda obnizają ph żołądka ale to nie załatwia sprawy a możliwe że ją pogarsza.

micho1984
Posty: 13
Rejestracja: piątek 04 03 2016, 10:14

Re: Zgaga, wrzody, refluks

Post autor: micho1984 » wtorek 08 03 2016, 08:13

Grzegorz pisze:Jak radzicie sobie ze zgagą, refluksem i wrzodami? Ja, tak jak wiele osób z mojej rodziny, miałem zgagę i początki choroby wrzodowej, ranigast był moim przyjaacielem. Jadłem tak, jak lekarze polecali - mało tłustych rzeczy, mało mięsa, dużo zbóż, choć niestety nie widziałem żadnej różnicy. Musiałem bardzo uważać, co jem, w jakiej kolejności, bo po niektórych pokarmach miałem przykre dolegliwości. Najgorsze było to, że jedzenie usuwało objawy, więc jadałem dwa obiady, jadłem śniadanie koło 8:00, obiad koło 12:00, drugi obiad o 16:00 i kolację o 20:00. Niestety niwelując zgagę nabrałem trochę ciałka i nie byłem z tym szczęśliwy.

Co pomogło? Jednego dnia przestałem jeść chleb i jakiekolwiek zbożowe produkty. Już dwa dni później zauważyłem, że po czerwonym winie nie miałem zgagi. Od tego momentu nie miałem już ani razu zgagi. Teraz czasem bawię się w głodówki i poszczę 18 albo 24 godziny, a wciąż w planach mam dłuższe głodówki, tylko boję się, że schudnę jeszcze bardziej (żona grozi rozwodem, jak będę ważył mniej od niej, hehe). Kiedyś zgagę miałem kilka godzin po jedzeniu, a obniżający się poziom cukru w krwi obniżał samopoczucie - zły facet to głodny facet i ja byłem tego idealnym przykładem. Było, minęło. Zniknął chleb - zniknęła zgaga. Zniknęły węglowodany - zniknęło złe samopoczucie podczas głodu.

Zobacz: http://paleosmak.pl/zgaga-refluks-wrzody/

A jaka jest Twoja historia?
Grzegorz miałem można powiedzieć identycznie. Od dużej ilości węgli miałem zgagi + ciągłe odbijanie się. Dosłownie codziennie albo co 2 dni. Męczyło mnie to strasznie. ranigast pomagał ale wiadomo to tylko maskowanie objawów a nie usuwanie skutków. Zgagę leczyłem jedzeniem - migdały mi pomagały.
Ale po zjedzeniu posiłku problem pojawiał się ponownie.
Natomiast po odstawieniu węgli jak ręką odjął. Nie miałem zgagi ani razu. Nie męczy mnie ciągłe odbijanie się - uczucie cegły w żołądku zniknęło. Dosłownie z dnia na dzień minęło. Jem tylko owoce, czasem trochę ziemniaków lub bataty okolotreningowo.

ODPOWIEDZ