Nowy w diecie paleo

Wszelkie pozostałe tematy
Gronek31
Posty: 4
Rejestracja: wtorek 28 07 2020, 15:36
Gender:

Nowy w diecie paleo

Post autor: Gronek31 »

Witam.
1.Tak na wstępie może opowiem swoją przygodę z dietą i odchudzaniem.
Jakiś rok temu usłyszałem coś o diecie keto. Ale nie do końca mi się spodobała bo opierała się na takim posiłku jak np. kabanosy z majonezem, co uznałem za jakiś absurd bo to przecież sam tłuszcz. Ale w końcu wymyśliłem coś bazującego na keto czyli mało węglowodanów. Nie wiedziałem nic o diecie paleo aż do wczoraj ;)
Ogólnie miałem zamiar schudnąć bo przy wzroście 181cm ważyłem 100kg ale też chciałem równocześnie chodzić na siłownie i zwiększać masę mięśniową.
Niestety tylko w jedną stronę wyszło korzystnie, czyli dla odchudzania ponieważ w 2 tygodnie straciłem 10kg :o ale bałem się, że jakaś część tej masy to nie tylko utrata tłuszczu ale i też mięśni. Ogólnie na siłowni nie miałem kompletnie siły ćwiczyć i siła zaczęła też strasznie spadać.
Ludzie w okół zaczęli mówić, że taka dieta jest zła bo jak przerwiesz to będzie efekt jojo i bez węgli to mięśni nie zbudujesz.

Ta dieta wyglądała mniej więcej tak, że jadłem tylko warzywa i mięso bądź chudy 0% tłuszczu twaróg, więc nie miałem w tej diecie też praktycznie żadnych tłuszczów. Jeszcze jadłem też spore ilości białka bo podobno białka nigdy dość i zbija on tłuszcz, więc czasem zjadałem cały twaróg 250g który dostarczał mi około 50g białka(choć podobno jednorazowo na 3 godziny organizm jest wstanie przerobić tylko 30g więc reszta jest starcona) i myślałem, że reszta posłuży jak węglowodany więc będzie energia.

2.Dobra ale na razie odłóżmy tą moją przygodę na bok. Z tego co poczytałem na tej stronie o paleo to pierwsza myśl jak mi się nasuwa to dlaczego w paleo powinniśmy też jeść warzywa a zbóż już nie?
Dieta paleo – zasady: bazująca na współczesnym pożywieniu dieta paleo składa się głównie z warzyw, owoców, jajek, orzechów, ryb, grzybów oraz mięsa (najlepiej z wypasu pastwiskowego), a wyklucza zboża, cukier i rafinowane oleje, a w niektórych przypadkach także rośliny strączkowe i nabiał.
Na początku chciałbym dowiedzieć się których tak naprawdę węglowodanów mamy unikać?

Czytając etykiety widzimy zawsze, że coś ma np. Węglowodany 60g w tym cukry 10g.
A inaczej mówiąc węglowodany to cukry, tylko są węglowodany/cukry proste i złożone.

Czyli taki produkt ma w sumie 60g cukru w tym 50g złożonych i 10g prostych.
A unikać mamy tych cukrów prostych.

Przecież np. papryka 100g ma węglowodanów 9g w tym cukrów prostych 5g
Pomidor węglowodanów 3,9g w tym cukrów prostych 2,6g
A ryż brązowy ugotowany ma na 100g węglowodanów 25,6g w tym cukrów prostych 0,24g
To jakim cudem to ryż szkodzi nam bardziej niż papryka czy pomidor?

Bo już zaczynam się gubić powoli czy mamy ogólnie jeść o 2/3 mniej węglowodanów niż dotychczas nie patrząc na to czy są to węglowodany proste czy złożone? Złożone jeszcze o niskim IG rozkładają się w organizmie wolniej przez co dają nam energię na dłużej ale skoro i tak połowa takiej sałatki warzywnej to cukier prosty to jaki w tym jest sens. Zjem 10g żelków z twarogiem i wyjdzie mi na to samo :?: :roll: ;)

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 319
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Gender:
Kontakt:

Re: Nowy w diecie paleo

Post autor: Grzegorz »

Hej,
Nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia, czy to węglowodany proste czy złożone. Wszystko trafia i tak do krwi jako glukoza.
Bardziej zastanów się nad węglowodanami komórkowymi (czyli w komórce rośliny), czy niekomórkowymi (czysty preparat).
Węglowodany zawarte w komórkach roślin to wszelkie owoce i warzywa w postaci niskoprzetworzonej, czyli np. ziemniaki, banany, jabłka. Najprościej powiedzieć, że wszystko, co możesz w domu przygotować z surowych produktów.
Węglowodany niekomórkowe to mąka, makarony i inne podobne wyroby przemysłu, których nie zrobisz w domu z surowych roślin.
Oczywiście każdy ma różną tolerancję na węglowodany i niektóre osoby mogą ich jeść sporo, a inne się czują najlepiej, sam musisz sprawdzić, ile ich możesz jeść.

Paleo polega na jedzeniu dużej ilości (zdrowego) tłuszczu, więc taki chemiczny twór jak twaróg 0% to wyrzuć jak najprędzej do kosza.
Powodzenia!
Gronek31
Posty: 4
Rejestracja: wtorek 28 07 2020, 15:36
Gender:

Re: Nowy w diecie paleo

Post autor: Gronek31 »

Aha, to dziękuje za rozjaśnienie moje nie wiedzy.
Właśnie też najbardziej zastanawiałem się nad owocami, które to głównie mają cukier prosty ale jak w grę wchodzą te węglowodany komórkowe to nabiera to sensu.
A odnośnie tego twarogu to czy zaś taki twaróg tłusty(najtłustszy chyba jaki można kupić to 3.5%) to też lepiej nie kupować, jest on też przetworzony?

Ogólnie mam też pytanie czy taka dieta paleo może być też niekoniecznie vege ale wegetariańska. Ja ogólnie nie przepadam za każdym mięsem. Wręcz nie znoszę np. wątróbki, czy tatara.
Biorąc w ogóle pod uwagę naszych przodków i to jaki mieli i jaki mamy długi układ pokarmowy to wiele naukowych źródeł twierdzi, że człowiek powinien być vege bo taki mamy układ do trawienia roślin a nie mięsa i tak nasi przodkowie jedli.

Lubię mięso spożywać w jak najbardziej przerobionej formie, hymm może źle to zabrzmi, bo nie chodzi mi tu o jakieś chemicznie przerobione szynki paczkowane ale np. mięso musi być porządnie przyprawione i wysmażone, nie ma opcji żebym zjadł lekko surowe.

Dlatego już rok temu zastanawiałem się nad przejściem na wegetarianizm bo białko czerpał bym głównie z twarogu i żółtego sera.
Też w grę wchodziły by zboża takie jak kasz gryczana czy rośliny strączkowe, które mają dużo białka ale są złe według paleo.

Może aż tak bardzo wegetarianinem bym nie został bo raz na jakiś czas bym zjadł rybę. Ale ogólnie ja mam pewien wstręt do pewnego typu mięsa. Ciężko mi się je kurczaka upieczonego czy już w ogóle kaczkę a zaś pierś z kurczaka pokrojona przyprawiona coś ala gyros czy np mięso mielone wołowe czy wieprzowe to zjem. Karczek zrobiony na patelce nie ruszę, a taki z grila(być może lepiej wysmażony i dlatego)jak najbardziej. Więc taki mam trochę śmieszny problem odnośnie mięsa.
Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 319
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Gender:
Kontakt:

Re: Nowy w diecie paleo

Post autor: Grzegorz »

Jeśli mowa o twarogach, to naturalny jest ten tłusty. A przetworzony bardziej jest ten chudy, bo z niego wypompowano tłuszcz :)

Wegetarianizm kompletnie odpada, bo nie masz w nim źródła białka i wielu witamin (A, B12, D...). Nasi przodkowie stali się tacy inteligentni i urósł im mózg, bo jedli mięso i szpik. Na roślinkach tacy by nie byli.

A poza tym pokaż mi populację ludzką, która byłaby wegetariańska w 6 lub więcej pokoleniach. Nie ma takiej, bo po kilku pokoleniach przestaliby się po prostu rozmnażać :)

Jeśli dobrze tolerujesz nabiał, to białko z mleka jest dość dobre, choć może w nim brakować glicyny. Strączki mają białko, ale także węglowodany i to 2x więcej. Jedząc tyle strączków, żeby dostarczyć właściwą ilość białka, zjesz tyle węgli, że się roztyjesz i możesz być na prostej drodze do cukrzycy.

Z mięsa właśnie jedzenie surowego i jak najmniej przetworzonego jest naturalne i zdrowe. Mocno wysmażone nie jest zbyt zdrowe.
Gronek31
Posty: 4
Rejestracja: wtorek 28 07 2020, 15:36
Gender:

Re: Nowy w diecie paleo

Post autor: Gronek31 »

Dobra już ostatni raz zadam pytanie bo coś jest nie tak z forum i albo nie widzę odpowiedzi albo nie mogę się zalogować i musiałem całe cookiesy tej strony usunąć żeby się zalogować.

Mam jeszcze pytanie odnośnie tłuszczów.
1.Czyli najlepiej jest smażyć na oleju kokosowym lub oliwie z oliwek?
2.Skoro wielonienasycone to omega 3 to czemu mamy używać tych olejów które mają najmniej wielonienasyconych, no chyba, że te oleje mają więcej omega 6 niż 3, to wtedy tak?
3.A czy jakiś olej nadaję się do picia od tak? Np słyszałem o piciu oleju lnianego, ma on bardzo mało tłuszczów nasyconych 9g, które to jednak nie są złe, ale za to ma dużo tłuszczów wielonienasyconych 68g i jednonienasyconych 18g, no do smażenia na pewno by się nie nadawał bo dosmażenia ma być jak najmniej wielonienasyconych.
4.Co do tego ssania oleju, to w sumie bym wypróbował bo mam właśnie problem z odsłoniętymi szyjkami zębowymi więc nadwrażliwość na zimno i ciepło bardzo przeszkadza. I gdybym np stosował do tego olej lniany to byłoby dobrze czy lepiej kokosowy?
5.Gdybym go połykał zamiast wypluwać to wszystkie te bakterie wprowadzę do żołądka to czy istnieją jakieś skutki uboczne?
6.W sumie wychodzi na to, że te oleje które mają więcej wielonienasyconych nadają się bardziej do spożywania na zimno niż do smażenia czyli na ciepło?
7.Jeszcze co do tych produktów o obniżonej zawartości tłuszczu to wychodzi na to, że to jest kompletna ściema i jest to niepotrzebne. Nawet znalazłem w sklepie mleko kokosowe o obniżonej zawartości tłuszczu, to takie mleko straciło wszystko co dobre?
8.W ogóle jak tak patrząc na te produkty o obniżonej zawartości tłuszczu to tak naprawdę niektóre kosztem tego mają podniesioną zawartość cukru, np takie chipsy lays pieczone 50% mniej tłuszczu ale w porównaniu do zwykłych lays cukru 2 albo 3 razy więcej.
9.Ciężko w ogóle znaleźć olej kokosowy nierafinowany, są same rafinowane.
Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 319
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Gender:
Kontakt:

Re: Nowy w diecie paleo

Post autor: Grzegorz »

Do smażenia olej kokosowy, łój wołowy albo oliwa. Ale lepiej nie smażyć za dużo.
Unikaj wielonienasyconych. Dobre omega-3 (EPA i DHA) są tylko w rybach i owocach morza.
Do picia olej kokosowy, rozpuszcza się w ustach :)
Do płukania lepiej kokosowy niż lniany.
Najważniejsze witaminy (A, D, E i K) rozpuszczają się tylko w tłuszczach, jak usuwasz tłuszcz, to usuwasz te witaminy.
Wszystkie czipsy to rakotwory, także te z połową tłuszczu :)
Gronek31
Posty: 4
Rejestracja: wtorek 28 07 2020, 15:36
Gender:

Re: Nowy w diecie paleo

Post autor: Gronek31 »

Dziękuje za odpowiedź.
Chciałbym jeszcze tylko doprecyzować tą wiedzę odnośnie olejów.
Bo nie wiem czy dobrze zrozumiałem z tych różnych artykułów na stronie.
Oleje do smażenia powinny być rafinowane czy nierafinowane. Bo wyczytałem też na temat tego, że nierafinowane to najlepiej jeść od tak jakby na zimno a te rafinowane do smażenia czyli na ciepło bo nierafinowane do smażenia się nie nadają bo nawet mogą stać się bardziej toksyczne przy smażeniu.
Ciężko jest w ogóle znaleźć ten olej kokosowy nierafinowany tak żeby go można było nawet od tak 2 łyżki zjeść do śniadania bo ten rafinowany to raczej się do tego nie nadaje.
Gubię się też w tych nazwach na butelkach bo jest napisane np. Extra Virgin rafinowany a to Extra Virgin to właśnie nie powinno być to czyste nierafinowane, które jest w jak najmniejszym stopniu pozyskiwane?
Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 319
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Gender:
Kontakt:

Re: Nowy w diecie paleo

Post autor: Grzegorz »

Olej extra virgin nie może być nijak rafinowany, sama nazwa na to wskazuje :)
My do jedzenia na zimno, plukania ust i do kosmetyków używamy nierafinowanego kokosowego. Do smażenia używam łoju wołowego, oliwy EV i oleju kokosowego rafinowanego (ze względu na smak).
zanetaszymowska
Posty: 5
Rejestracja: poniedziałek 12 10 2020, 19:50
Gender:

Re: Nowy w diecie paleo

Post autor: zanetaszymowska »

virgin na to wskazuje?
ODPOWIEDZ