Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Wszystko o mniej lub bardziej radykalnym ograniczaniu węglowodanów
aaaaq
Posty: 1903
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq » piątek 13 10 2017, 17:02

Od dawna jestem na LCHF, zaczęło się to lata temu od DO, potem przeszło bardziej w Lutza, dzisiaj dalej mieszczę się w tym o czym pis Lutz, tylko poszedłem o krok dalej - w stonę DDP (dieta dobrych produktów)

Niedawno przez zupełny przypadek poczytałem trochę o zero carb - i postanowiłem zrobić test, jak to będzie wyglądać, jak się będę czuć, jak będę funkcjonować. Od razu zaznaczam, że to w moim przypadku będzie raczej VLC niż 0 carb - jakieś węgle pewnie wpadną co jakiś czas, do tego mam zamiar pozostać przy zasadach DDP - tzn rotowanie produktów, bez mieszania białek. Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie w praktyce.

Tutaj będę pisać co w danym dniu jem
dzisiaj w zasadzie pierwszy dzień po nowemu - wczoraj zjadłem 1 posiłek rano, później głodówka, dzisiaj od rana też głodówka - tylko kawa,herbata zielona, woda. 1 i jednocześnie ostatni posiłek to filety z miruny na oleju kokosowym+ten olej, który notabene dla mnie ma smak słodki ;)

Reklama wspiera rozwój strony:
'

Awatar użytkownika
Grzegorz
Administrator
Posty: 307
Rejestracja: wtorek 15 12 2015, 17:22
Płeć:
Kontakt:

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: Grzegorz » piątek 13 10 2017, 20:37

Olej kokosowy jest rzeczywiście słodkawy. Dobry pomysł z publikowaniem jadłospisów. Gdybyś chciał, to na stronie paleosmak.pl jest cykl "Jadłospisy" i tam jest koło 30 różnych - chętnie opublikuję jakiś Twój tekst.
Możesz też patrzyć, jakie masz zapotrzebowanie na węglowodany w zależności od pory roku czy temperatury. Ja zimą mam dużą ochotę na ziemniaki i czekoladę (80% i więcej), a latem mnie odrzuca od takich pokarmów.
Napisz, co jadasz w inne dni, czekamy :)

aaaaq
Posty: 1903
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq » sobota 14 10 2017, 06:57

Grzegorz - może za jakiś czas..nie mówię nie...

Jedno już zauważyłem - muszę ograniczyć porcje. Prawdopodobnie nie jest to efekt zmian które wprowadziłem, bo czuję to już od jakiegoś czasu. Porcje które wcześniej były ok, teraz okazują się za duże. Może to wpływ pory roku i temperatury? nie wiem, będę obserwować....

Na dzisiaj(dzień z wieprzowiną):
śniadanie:łopatka wieprzowa(około 400-450g) - pieczona na smalcu(około 20-30g), do tego 2 małe ogórki konserwowe(wyrób własny) - 120g
wartości wagowe podaję orientacyjne, bo nie ważę produktów.
wg tabele kalorii https://www.tabele-kalorii.pl/#kalkulator-kalorii
daje to B=94, T=49 , W=8

obiad: boczek surowy podsmażony na patelni(360g) do tego ewentualnie cebula (100g)
daje to B=59, T=94, W=7

całość to około B=153, T=143, W=15
Ketoza już jest od wczoraj, czuję ją wyraźnie ;)
Od dawna jem tylko 2 posiłki dziennie, do tego w ciągu całego dnia zwykle dochodzą 4 bardzo słabe kawy(kubek), 2-3 kubki herbaty zielonej(czarnej), ewentualnie dodatkowo woda - w kolejnych postach nie będę już o tym pisać, ale to są stałe punkty. I kolejność też jest zawsze taka sama. Podczas posiłku i po posiłku nigdy nie chce mi się pić, pije zawsze przed jedzeniem.

aaaaq
Posty: 1903
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq » niedziela 15 10 2017, 08:19

dzisiaj dzień z wołowiną
śniadanie: flaczki wołowe(500g)
B=31, T=10, W=4

aaaaq
Posty: 1903
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq » niedziela 15 10 2017, 13:44

obiad:
mięso mielone wołowe surowe (250g)
4 żółtka surowe
cebula
B=57, T=65, W=10

cały dzień:B=88, T=75, W=14

aaaaq
Posty: 1903
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq » niedziela 15 10 2017, 20:21

poniedziałek - dzień jajeczny

śniadanie:
7 jajek+majonez(50g) (nie wiem czy tyle zjem, mam obawy że to za dużo, że względu na majo)
B=45, T=75, W=5g

obiad - planuję żółtkownicę(żółtka na smalcu) - ale ilość zależy od apetytu po śniadaniu ;)
6 żółtek+smalec
B=18, T=85, W=1

całość: B=63, T=160, W=6

aaaaq
Posty: 1903
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq » poniedziałek 16 10 2017, 15:16

plan na jutro

śniadanie - makrela wędzona
B=44, T=46, W=1

obiad: filety śledziowe z olejem i cebulką,wagę dopiszę jutro

Minie
Posty: 1459
Rejestracja: środa 20 09 2017, 21:49

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: Minie » wtorek 17 10 2017, 10:58

przygotuj duza ilosc wody po sledziach;)

aaaaq
Posty: 1903
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq » wtorek 17 10 2017, 13:03

wiem że są mocno słone, ale mimo wszystko nie sądzę. Nie mam w zwyczaju pic podczas posiłku ani po posiłku - tego nauczyłem się daaawno temu i jak jestem syty, wręcz odrzuca mnie od picia czegokolwiek. Jakieś wyzwanie to będzie, bo śledzie faktycznie są słone (chyba że...mam kilka wariantów przygotowanych w domu, mogę wziąść te mało słone, a matiasy zostawić na inny raz i wcześniej moczyć w wodzie ;))

na jutro już zaplanowany dzień z kurczakiem - na rano gotowane żołądki a na obiad pieczony kurczak w piekarniku.

aaaaq
Posty: 1903
Rejestracja: czwartek 26 01 2017, 11:58

Re: Dziennik Żywieniowy - aaaaq

Post autor: aaaaq » wtorek 17 10 2017, 15:57

aaaaq pisze:
poniedziałek 16 10 2017, 15:16
śniadanie - makrela wędzona
B=44, T=46, W=1

obiad: filety śledziowe(440g) z olejem i
B=78, T=95, W=1

całość:B=122, T=141, W=2

no i miałem rację - nie chce mi się w ogóle pić. Albo te matjasy jakoś mało słone były, albo zwiększyło mi się zapotrzebowanie na sól (zauważyłem już, że więcej soli potrzebuję do potraw które jem)

Za to 3 godziny później zachciało mi się mocno pić i swoje wypiłem ;)

ODPOWIEDZ