Niektóre przepisy na potrawy paleo, w szczególności desery, zawierają wśród składników miód. Miód, czyli prawie 100% glukozy i fruktozy. Każdemu czytającemu nasuwa się pytanie – czy miód jest paleo? Prawidłową odpowiedzią jest: to zależy jaki i ile. Nasi przodkowie znali miód chyba od zawsze i ryzykowali swoje życie walcząc z pszczołami i wspinając się na wysokie drzewa, żeby go zdobyć. Jednak nie robili tego codziennie i spożywali miód jedynie od święta, choć znamy prymitywne plemiona, których ważną częścią pożywienia są plastry miodu.
Dobry miód jest niefiltrowany, niepasteryzowany i lokalny. Filtrowanie usuwa z miodu pyłek, który ma dobroczynny wpływ na nasz układ odpornościowy – wzmacnia go i, według wielu, chroni przed alergiami, ważne więc, żeby miód był lokalny, zawierający takie pyłki, z którymi stykamy się na co dzień. Pasteryzacja z niszczy enzymy i wszystkie inne substancje, dzięki którym miód ma swe zdrowotne właściwości. Zdrowy i prawdziwy miód kupimy od pszczelarza (np. przez internet). Pamiętaj tylko, że miód kremowy jest mętny, ale to nie oznacza, że nie jest filtrowany. Czytaj dalej Czy miód jest paleo?→
Olej kokosowy jest niezastąpiony w kuchni paleo, ponieważ jest idealnym tłuszczem do smażenia. Kupowany w opakowaniach 1 czy 2 kg wychodzi stosunkowo tanio i bezpiecznie można go długo przechowywać w temperaturze pokojowej, chroniąc od światła.
Tak naprawdę olej kokosowy ma mnóstwo praktycznych zastosowań, więc 2 kg to wcale nie jest dużo. Olej kokosowy podczas smażenia i pieczenia nie wydziela szkodliwych substancji oraz zawiera tylko nasycone i jednonienasycone kwasy tłuszczowe, więc nie zaburza proporcji tłuszczów wielonienasyconych omega-3 do omega-6 w naszej diecie.