Dieta FODMAP

Dieta FODMAP jest wariantem diety paleo szczególnie pomocnym przy zespole jelita drażliwego oraz innych zaburzeniach czynnościowych przewodu pokarmowego. Typowymi objawami, przy których pomocna może być dieta FODMAP, są wzdęcia, nadmierna produkcja gazów, zgaga, refluks oraz problemy z wypróżnianiem (zarówno biegunki jak i zatwardzenia).

najzdrowsze warzywa, Paleo smakDieta paleo poprzez wykluczenie najczęstszych przyczyn chorób jelit (gluten, kazeina) w większości przypadków przywraca prawidłową pracę układu pokarmowego, jednak niektórzy ze szczególnie wrażliwymi jelitami potrzebują unikania określonych rodzajów węglowodanów i właśnie w tym celu powstała dieta FODMAP. Jest widoczne podobieństwo do diety SCD, która powstała jako lekarstwo na stany zapalne jelit, jednak FODMAP wychodzi z zupełnie innego założenia, przez co jest także wiele istotnych różnic pomiędzy tymi dietami.

Nazwa FODMAP to skrót od Fermentujących Oligo-, Di i Monosacharydów oraz (And) Poliakoholi (alkohole polihydroksylowe) i oznacza on węglowodany i pochodne od nich alkohole, które są kiepsko przyswajane przez jelito cienkie i fermentują w dalszych częściach układu pokarmowego, gdzie są pokarmem dla bakterii powodujących wzdęcia i nieprawidłową pracę jelit.

Dieta po angielsku tak naprawdę nazywa się low-FODMAP i polega na unikaniu pokarmów zawierających duże ilości składników FODMAP oraz na jedzeniu pokarmów przywracających prawidłową florą bakteryjną jelit. Na dietę FODMAP nie przechodzi się do końca życia! Z reguły po 6-8 tygodniach stan jelit poprawa się na tyle, że można zacząć wracać do standardowej wersji paleo.

Do grupy FODMAP należą między innymi fruktoza, laktoza, fruktany oraz galaktany. Jeśli fruktozie towarzyszy taka sama albo większa ilość glukozy, to jest dobrze tolerowana, dlatego też dozwolone są niektóre owoce i cukier stołowy. Zabronione za to są owoce zawierające więcej fruktozy niż glukozy.

Typowe pokarmy o wysokiej zawartości FODMAP to:

  • zboża: pszenica (w tym orkisz i samopsza), żyto, jęczmień
  • rośliny strączkowe
  • część nabiału –  mleko, mniej tłusta śmietana, kefir, jogurt, maślanka, niektóre sery
  • niektóre warzywa: cebula, czosnek (zwykły, w większych ilościach), szparagi, buraki, por, brokuły, kapusta (zwykła, bo kiszona/kwaszona w małych ilościach jest dozwolona), kalafior, brukselka, cykoria, karczochy, fenkuł/koper włoski, biała część zielonej cebulki
  • niektóre owoce: jabłka, gruszki, brzoskwinie, awokado, nektarynki, śliwki, wiśnie, czereśnie, arbuz, melon, jeżyny, liczi, mango, gujawa, papaja, pigwa, awokado, większość suszonych owoców (np. rodzynki i daktyle)
  • karob, kakao w większych ilościach i czekolada mleczna
  • grzyby
  • miód, syrop z agawy, melasa, syrop glukozowo-fruktozowy
  • większość słodzików (głównie te kończące się na -ol): ksylitol, sorbitol, mannitol itp, ale też izomalt
  • prawie wszystkie mąki używane w kuchni paleo
  • niektóre orzechy: nerkowce, pistacje
  • wina likierowe

A co można jeść? Dozwolone są:

  • niektóre warzywa: ziemniaki, papryka, marchewka, ogórki, bakłażan, cukinia, dynia, pomidory, rzodkiewka, bataty, kiełki bambusa, oliwki, rabarbar, chińska kapusta, jarmuż, sałata i inne liściaste, szczypiorek i zieloną część zielonej cebulki, czosnek niedźwiedzi
  • niektóre zboża: kukurydza, owies, ryż, proso (choć odradzamy jedzenie wszelkich zbóż, bo zboża szkodzą)
  • kiszonki: w tym kiszona kapusta
  • niektóre owoce: banany, winogrona, grejpfruty, kiwi, mandarynki, pomarańcze, cytryny, limonki, maliny, truskawki, żurawina, ananas, kokos (choć mleko kokosowe tylko w małych ilościach)
  • jajka
  • kakao i gorzka czekolada – w obu przypadkach w niewielkich ilościach
  • większość orzechów i nasion oraz migdały ziemne
  • wszelkie ryby i mięso (ale niekoniecznie wędliny)
  • wszystkie czyste tłuszcze: oliwa z oliwek, olej kokosowy
  • cukier stołowy, brązowy, trzcinowy, palmowy i kokosowy, syrop klonowy, glukoza (z umiarem!), stewia
  • mąka/skrobia ziemniaczana lub z tapioki
  • nabiał bez lub z niską zawartością laktozy – w rozsądnych ilościach (np. masło, tłusta śmietana, sery brie, camembert, mozzarella, feta, kozi, niektóre twarde sery) – oczywiście, o ile dobrze tolerujesz nabiał 
  • suplementy – jeśli masz osłabione jelita, to prawdopodobnie źle wchłaniasz składniki odżywcze i możesz potrzebować suplementowania. Uważnie czytaj etykiety, bo niektóre z nich mogą zawierać niedozwolone składniki.

Pamiętaj, że powyższa lista powinna być wstępem, a nie wyrocznią. Może się zdarzyć, że będziesz źle tolerować niedojrzałe banany albo ugotowane i ostudzone ziemniaki (oporna skrobia). Po ugotowaniu niektórych warzyw (np. kapusta) możesz nie mieć wzdęć. Możesz też dobrze reagować na niektóre zabronione pokarmy, a źle na niektóre dozwolone – każdy z nas jest inny.

Po początkowym okresie trwającym kilka (najczęściej 6-8) tygodni, kiedy wyklucza się albo bardzo ogranicza pokarmy zawierające dużo składników FODMAP, najczęściej ustępują wszelkie objawy zespołu drażliwego jelita. Wtedy też zaczyna się wprowadzanie pojedynczo kolejnych pokarmów z większą zawartością FODMAP.

Z reguły po zakończeniu leczenia można (i warto) powrócić do normalnego żywienia (nawet niekoniecznie paleo), choć najczęściej każdy wciąż musi unikać jednego lub kilku pokarmów, na które jest nadwrażliwym. Jest to bardzo osobnicze i nie ma na to żadnej reguły.

Na diecie FODMAP trzeba uważnie czytać etykiety ze składem pokarmów, np. większość gotowych przypraw zawiera suszoną cebulę. Wszelkie dania gotowe, sosy, napoje i fast-food najczęściej zawierają wiele składników FODMAP.

Bardziej dokładna lista pokarmów dozwolonych i nie, wraz z wieloma informacjami o diecie FODMAP i przewodnikiem dla początkujących jest po angielsku na tej stronie.

Co ciekawe, mimo iż najczęściej dieta paleo uzdrawia jelita, to w nielicznych przypadkach może zaognić objawy choroby. Paleo polega na spożywaniu dużej ilości warzyw i owoców, a wiele z nich jest wykluczonych na diecie FODMAP.

Jeśli ktoś dość dobrze tolerował zboża i nabiał, a był szczególnie wrażliwy na składniki FODMAP, to rzeczywiście może poczuć się gorzej. W takich przypadkach należy jeść paleo z wykluczeniem pokarmów FODMAP, a po ustąpieniu choroby wprowadzać je jeden po drugim,  żeby sprawdzić, na co konkretnie jest się wrażliwym.

Dieta FODMAP powstała w zupełnie inny sposób niż dieta paleo albo SCD – jednak najważniejsze jest to, że różni badacze doszli do tych samych wniosków, że szkodzą nam zboża, rośliny strączkowe i większość nabiału.

Zobacz też: Przepisy low-FODMAP. Wszystkie jadłospisy paleo na naszej stronie zawierają informację, które składniki mieszczą się w diecie FODMAP, a które nie.

Podyskutuj o diecie FODMAP: polskie forum paleo. Zadaj pytanie albo podziel się doświadczeniami i pomóż innym!


Chcesz dostawać informacje na maila o nowych postach na stronie PaleoSMAK? Nie spamujemy, szanujemy prywatność i zawsze możesz się wypisać.

Czytaj więcej: Dieta paleo | Paleo dla początkujących | Efekty diety paleo | Żywieniowe fakty i mity | Dieta na… | Rak żywi się cukrem | Zboża szkodzą | Węglowodany tuczą a nie tłuszcz | Paleo dla dzieci? | Styl życia paleo

43 myśli nt. „Dieta FODMAP”

  1. Witam. Jestem po OZT o ciężkim przebiegu. Przez ok. 10 lat przed tym zapaleniem trzustki cierpiałam na zbyt późno zdiagnozowaną i nieleczoną insulinooporność i hiperinsulinemię, która skutkowała różnymi problemami psychicznymi (lęki, depresja), zespołem PCO i otyłością brzuszną (ok. 80-100 kg) w różnych latach. Miałam też przejściowo stan przedcukrzycowy. Po 2 latach diety cukrzycowej schudłam 20 kg i mam bardziej wyrównane cukry. Niestety mam też ZDJ i po fasoli czy produktach mlecznych mam mega wzdęcia i gazy (kilkadziesiąt razy w ciągu dnia). Problem z dietą FODMAP polega na tym, że jest ona w dużej mierze przeciwstawna do diety cukrzycowej, bo produkty które nakazuje wyeliminować (kapusta, brokuł, rośliny strączkowe) pozytywnie wpływają na glikemię, a szczególnie po posiłkach z groszkiem czy fasolą długo odczuwam sytość i nie mam dużych spadków cukru 3-4 godz. po posiłku. Jednak czy muszę wybierać między jelitami a trzustką? Uważam, że cukrzycy czy osoby z insulinoopornością/hipoglikemią reaktywną mające też ZDJ nie powinny eliminować strączkowych. Ja jem groszek zielony, fasolkę szparagową i bób, z kminkiem i majerankiem. Do tego piję mieszankę rumianek, mięta, przytulia wł., krwawnik, liść borówki. Wtedy wzdęcia mniej mi dokuczają. Bób też łączę z prażonym słonecznikiem i oliwą z oliwek żeby wydłużyć czas trawienia i uwalniania węglowodanów (zmniejszyć IG). Moja glikemia jest wtedy wyrównana i długo nie odczuwam głodu. Dlatego uważam że dieta low FODMAP nie jest do końca dobra bo mniej szkodliwe dla organizmu są te gazy niż napady głodu po dozwolonym białym ryżu, czy gotowanej marchwi, podczas których je się wszystko co wpadnie w ręce.

    1. Wytrawne wino czy mocniejsze niesłodkie alkohole powinny być ok, ale pamiętaj, że one nie są zbyt delikatne dla jelit, a rozważając FODMAP masz pewnie problemy z jelitami, więc sprawdź sam, jak reagujesz.

  2. Czy sproszkowany korzeń maca, nasiona/białko konopne, algi są low FODMAP?
    Niestety, u mnie pszenica i prawdopodobnie reszta przetworów z ziaren glutenowych wywołuje lekkie reakcje, więc będę musiał odstawić na pewien czas… Czy takie wafle ryżowe będą low FODMAP? No niestety, ale czymś muszę ten chleb zastąpić, a nie mam czasu, ani robić specjalnych chlebków, ani też kompletnie pozbyć się posiłku z czymś co zastąpi chleb w ciągu dnia.

    1. W przypadku FODMAP chodzi w większości o cukry, więc czyste białko nie szkodzi. Ciężko znaleźć dane o korzeniu maca i konopiach, ale najlepiej sprawdź na sobie, bo pomimo tabelek tak/nie, to każdy może różnie reagować na różne produkty. Wafle ryżowe prawdopodobnie są low-fodmap, choć to zależy od ich składu poza ryżem. Algi wydają się też być OK, ale w niewielkich ilościach.

      1. No, algi zaleca się jedynie 5g dziennie, więc powinno być ok 🙂 Dalej mam pytanie odnośnie ziaren kakaowca. Jest wiele sprzeczności w zależności od źródeł. Może w niektórych źródłach chodzi o przetworzone kakao w formie słodkiego proszku? Nie wiem, nie znalazłem konkretów, czy ziarna kakaowca są FODMAP.

        1. Bo to nie jest tak, że świat jest czarny i biały i pokarmy są albo dozwolone, albo nie. Wiele pokarmów ma średnią albo niewielką ilość składników FODMAP i niewielkie ich ilości są OK, ale większe już nie. Jedne osoby lepiej tolerują dany produkt, inne gorzej. Dlatego ciężko każdy produkt wsadzić do tabelki z etykietką „tak” albo „nie”.

  3. „Dieta FODMAP powstała w zupełnie inny sposób niż dieta paleo, jednak najważniejsze jest to, że różni badacze doszli do tych samych wniosków, że szkodzą nam zboża, rośliny strączkowe i większość nabiału.”

    Czy jeśli ktoś jest uczulony na jajka to znaczy, że jajka szkodzą? To już zbytnie nadużycie. FODMAP powstała w konkretnym celu, dla osób z określonymi stanami chorobowymi. W tych stanach chorobowych występuje nieprawidłowy metabolizm cukrów fermentujących, najczęściej ze względu na rozwinięcie się SIBO. Człowiekowi z prawidłowo funkcjonującym układem trawiennym nie będą szkodzić. Podobnie z każdą inną chorobą. Człowiek z chorą wątrobą musi mocno ograniczać większość tłuszczów, a w niektórych stanach również bardzo mocno podaż białka. Czy to oznacza, że tłuszcze i białka są niezdrowe? Nie, to oznacza, że w wyniku nieprawidłowej pracy określonych narządów należy na pewien dłuższy lub krótszy czas wykluczyć wybrane składniki diety.

    1. Witaj.
      Obserwuję Twoje komentarze i widzę, że masz dużą wiedzę i potwierdza się u mnie to co Ty napiszesz. Z diety wyeliminowałam pieczywo białe (przenica, żyto) ale jem np. chleb kukurydziany, ryżowy, nie jem słodyczy, nabiału i widzę poprawę. Obecny lekarz gastroenterolog twierdzi, że dieta to nie jest sposób, aby leczyć Zespół Jelita Drażliwego. Stwierdził, że nie ma sensu robić badań na mikroflorę bakteryjną jelit bo są drogie i to nic nie da. Stwierdził, że Tribuxem i probiotykami trzeba moje jelita doprowadzić do takiego stanu, abym mogła wszystko jeść. Poprzednia Pani Gastroenterolog powiedziała, że to choroba przewlekła i jestem skazana na nią do końca życia. Raz będzie lepiej raz gorzej ale już nigdy nie będę mogła jeść jak kiedyś i zawsze będę musiała być na diecie. Jak spróbuję coś słodkiego wówczas czuję dyskomfort w jelitach, parcie jakby chciało mi się do kibelka, gazy, bulgoczenie itp. Odkąd jestem na diecie FODMAP nie miałam biegunki czyli od 3 lutego 2016r. Schudłam 4 kg ale trzymam wagę na chwilę obecną. Próbowałam ćwiczyć 3 razy w tygodniu ale zaczęłam za bardzo chudnąć bo mam na pewno źle zbilansowaną dietę. Zmniejszam dawki leków uspokajających. Tribuxu i probiotyków nie biorę. Dieta, dieta i jeszcze raz dieta. Co według Ciebie powinnam zrobić? Kalprotektyna w normie, nie ma krwi w kale, z krwi, moczu, kału wyniki dobre. Troszkę obniżoną witamina B12. Czy rzeczywiście jest tak jak twierdzi obecny gastroenterolog, że dieta to nie sposób na leczenie tylko leki. Poza tym lekarz stwierdził, że to wszystko dzieje się w mojej głowie, że jestem przewrażliwiona, nadinterpretuję biegunki. Twierdzi, że powinnam mu zaufać. Nadal jestem z problemem sama. Pozdrawiam.

      1. Cześć
        Na wstępie na prawdę wiem przez co przechodzisz. Ja objawy IBS mam już od prawie 10 lat… Z lekarzami miałem to samo: to nerwy, to jest w Twojej głowie, weź coś na uspokojenie, unikaj stresu. No nie bardzo… Leku uspakajające/antydepresyjne w większości przypadków nie pomagają, bo nie tam leży przyczyna. Nerwice, depresje rozwijają się zwykle na podłożu tej choroby, a nie są jej bezpośrednią przyczyną. Po tylu latach męczenia się z dolegliwościami, ostatnio zainteresowałem się bardziej sposobami leczenia na własną rękę, czyli dietą, suplementami itd. Poczytałem sporo artykułów, głównie zachodnie źródła, sporo materiałów na PubMedzie i jednak polscy lekarze nadal siedzą w średniowieczu na temat wiedzy o IBS.
        Po pierwsze, musisz wiedzieć, że IBS to nie choroba tylko zespół objawów chorobowych, które towarzyszą szeregu poważniejszych chorób. Stąd pierwszym krokiem lekarza, który postępuje zgodnie ze sztuką, powinno być skierowanie na badania wykluczające te choroby. Niestety, najczęściej tego się nie robi. Robiono Ci kolonoskopię? Pobierano wycinek do badań laboratoryjnych? Mnie robiono, ale nie pobrano i jest tak w 95% przypadków – kolejny błąd w sztuce. Ostatnio dowiedziałem się, że nawet jeśli na kolonoskopii nic nie widać, to mogą występować stany mikrozapalne jelit. Do takich chorób mogą należeć wszelkie dolegliwości zaburzające procesy trawienne, a często powiązane z narządami/stanami chorobowymi takimi jak: wszelkie stany zapalne jelit, nietolerancje pokarmowe, SIBO (często będące skutkiem przebytej infekcji jelitowej), wątroba, trzustka, tarczyca, nawet niektóre nowotwory…
        Podstawowy zestaw badań jaki należy wykonać można znaleźć np. na wikipedii (skopiuję je tutaj):
        „Diagnostyka

        Celem postępowania diagnostycznego jest wykluczenie organicznej przyczyny dolegliwości.

        Zestaw zalecanych badań diagnostycznych:

        -test wodorowy
        -morfologia krwi
        -OB
        -badanie biochemiczne krwi
        -badanie ogólne moczu
        -badanie kału w kierunku obecności pasożytów i krwi utajonej
        -posiewy bakteriologiczne stolca
        -rektoskopia lub fiberosigmoidoskopia

        Ponadto, w zależności od sytuacji:

        -test tolerancji laktozy lub 2-tygodniowa próba z dietą bezlaktozową
        -wlew kontrastowy doodbytniczy lub kolonoskopia (u osób powyżej 45. roku życia, pozytywny wywiad rodzinny w kierunku chorób nowotworowych, brak poprawy)
        -USG lub tomografia komputerowa jamy brzusznej
        -badanie radiologiczne jelita cienkiego – przy obfitej biegunce
        -badanie radiologiczne lub endoskopia górnego odcinka przewodu pokarmowego – przy dyspepsji
        -oznaczenie stężenia kwasu 5-hydroksyindolooctowego w moczu, oraz chromograniny A, gastryny, VIP i hormonów tarczycy we krwi”

        To jest podstawa, która pozwoli wykluczyć najczęstsze dolegliwości organiczne. Uwaga! Zakażenie pasożytnicze dość ciężko wykryć, dlatego trzeba oddać minimum 3 próbki w odstępie kilku tygodni (nie zawsze w kale będą jajeczka). Skuteczność diagnostyczna tego badania jest w granicach 40%. Oddając próbki w odstępach czasowych, zwiększamy szansę wykrycia pasożyta.

        Dalej:
        „Diagnostyka różnicowa

        IBS należy różnicować z:

        -nieswoiste i swoiste (infekcyjne) zapalenia jelit
        -mikroskopowe zapalenie jelita grubego
        -uchyłki okrężnicy
        -biegunka u osób nadużywających środków przeczyszczających
        -celiakia
        -nowotwory jelita grubego: rak, gruczolak kosmkowy (adenoma villosum)
        -guzy endokrynne: gastrinoma, VIPoma, rakowiak
        -choroby metaboliczne: nadczynność tarczycy, cukrzyca, niedobór laktazy”

        Na początek zalecam zrobić test wodorowy. Pozwoli zdiagnozować czy występuje przerost patologicznej flory jelitowej (SIBO). U około 85% osób zdiagnozowanych z IBS stwierdza się SIBO. Potem zrób sobie testy na alergie i nietolerancję. Ważne jest wykluczyć takie choroby jak celiakia, hashimoto, generalnie autoimmunologiczne, które nieleczone, bez odpowiedniej diety mogą bardzo wyniszczyć organizm. Nietolerancję można w zasadzie sprawdzić domowym sposobem, odstawiając po prostu najpowszechniejsze alergeny żywnościowe i potem ponownie wprowadzając pojedynczo obserwując reakcję organizmu.

        Jeśli masz SIBO (a prawdopodobnie masz, jeśli pomaga Ci dieta FODMAP) to podstawą będą dwie rzeczy: dobrej jakości probiotyki oraz środki bakteriostatyczne. No i oczywiście dieta FODMAP.
        Probiotyki muszą składać się ze szczepów, które przeżywają w środowisku układu trawiennego człowieka (m.in. kwasie żołądkowym) oraz mają zdolność stałego zasiedlania jelit. Druga ważna kwestia – nie mogą zawierać prebiotyków (również FOS oraz inuliny). Prebiotyki nasilają produkcję gazów. Godnymi polecenia probiotykami są: Symbiolact Comp, Biogaia, Dicoflor 60.
        Środek bakteriostatyczny. Może to być lek apteczny jak nifuroksazyd, Xifaxan (Rifaximin), można doraźnie węgiel aktywny (4-5 kapsułek rano na czczo, ok. 2 godziny przed posiłkiem). Z naturalnych środków 100% olejek eteryczny z oregano, czysty, niezmieszany z innym olejem (4-5 kropli, na łyżkę oleju np. oliwy z oliwek). Uwaga, musi to być 100% olejek eteryczny, inny nie nadaje się do spożycia doustnego, a szczególnie olejki zapachowe). Np. https://www.amazon.co.uk/Essential-Oregano-Oil-Min-Carvacrol-fl-oz/dp/B00IKRLBOE?ie=UTF8&ref_=pe_385721_37986871_TE_item
        http://natura24.pl/olejek-oregano-bio-origanum-vulgare-naturalny-olejek-eteryczny.html
        Uwaga! Olejku nie można spożywać bezpośrednio, bez rozcieńczenia w wodzie/innym oleju! To dotyczy każdego olejku eterycznego.
        Środek bakteriostatyczny należy stosować maksymalnie 2-3 tygodnie bez przerw. Probiotyki można stosować bez przerw, nawet do końca życia.
        Co do diety, no cóż, jestem w tym momencie na układaniu sobie szczegółowej listy składników oraz suplementów.
        Przede wszystkim polecam stosować zioła – jako przyprawy oraz w formie naparów. Takie trzy główne naprawy to: mięta, rumianek i melisa. Choć np. melisa działa najlepiej w formie 100% olejku eterycznego.
        Oprócz produktów z listy FODMAP radzę unikać substancji pobudzających, będą nasilać ruchy robaczkowe jelit – czyli przede wszystkim odkładamy herbatę i kawę (teina, kofeina), choć teoretycznie mocna, czarna herbata może działać ściągająco i przeciwbiegunkowo na jelita dzięki dużej zawartości garbników. To już zależy od osobistego wyboru.
        Polecam wprowadzenie do jadłospisu 100% prawdziwego masła – patrzmy na etykiety, musi być 100% tłuszcz mleczny (działa leczniczo na jelita).
        W moim przypadku dobrze działają algi (chlorella i spirulina, od sprawdzonego producenta – np. Sevenhills), nasiona konopne, białko konopne (ma konsystencję mąki, można go wykorzystywać w jej zastępstwie), sproszkowany sok z trawy jęczmiennej/pszenicznej. Z witamin prawdopodobnie będę suplementował wit. C (pewnie jakiś wyciąg z aceroli, ale muszę sprawdzić czy nie jest FODMAP), i może witaminę D3 + K2 MK7, ewentualnie omega3.
        Generalnie dobór diety i suplementów może się znacznie różnić u osób z IBS, dlatego że każdy reaguje trochę inaczej na określone pokarmy/suplementy oraz samo IBS może być o innym podłożu.
        No w zasadzie tyle, niestety na odległość ciężko coś poradzić, nie mogę również za bardzo udzielać jakichś rad medycznych, więc traktuj je jedynie jako wskazówki.
        Z AGD w kuchni przydają się takie urządzenia jak wolnowar + wyłącznik czasowy (wkładasz żywność wieczorem, może być zamrożona, o ustalonej godzinie robi się samo i np. wracasz na gotowy, ciepły posiłek do domu – fajne np. do rosołów), również bardzo przydatny, ale dużo droższy szybkowar elektryczny. Poza tym tzw. soupmaker (automat do zup) może być pomocny, kiedy nie mamy czasu zupa-krem zrobi się sama w ~20 minut.
        Ja na razie niestety jestem dość zajęty innymi sprawami, i samą dietą, suplementacją, profilaktyką swojego IBS będę musiał na poważniej zająć się dopiero za jakiś czas.
        Polecam kanał tego pana, dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałem
        https://www.youtube.com/watch?v=p1Py7wsD8Xg
        https://www.youtube.com/watch?v=kUaWEdfUuH4

        1. Witaj,
          kolonoskopii nigdy mi nie robiono. Obecny lekarz zaproponował, że możemy przeprowadzić to badanie mimo, iż on nie widzi potrzeby robienia kolonoskopii ale chce, abym miała przeprowadzoną kolonoskopię, aby mnie uspokoić, że w jelicie nic się nie dzieje. Wynik z kalprotektyny wyszedł 15,22. W wyniku zapis był, iż poniżej 50 brak stanu zapalnego. Dla lekarza to wystarczyło, aby stwierdzić, że nie ma potrzeby przeprowadzać kolonoskopii ani innych badań. Ja dążę do tego, aby u mnie stwierdzono co jest przyczyną ZJD jednak lekarz, ordynator oddziału gastroenterologicznego nie widzi takiej potrzeby. Stwierdził, że testy wodorowe są drogie i nie warto je robić bo to nie ma sensu. Ja myślę, że u mnie występuje przerost patologicznej flory jelitowej (SIBO). To są moje przypuszczenia niczym nie potwierdzone. Celiaki nie mam. Lekarz cieszy się dobrą opinią ale siedząc na korytarzu przed jego gabinetem to opinie są różne. Pacjenci skarżą się, że nie słucha, nie pamięta pacjenta, wszystkim mówi to samo, nerwy, stres itd. Niestety zauważyłam, że nie mogę brać probiotyków. Odkąd pamiętam nigdy nie mogłam brać probiotyków, nawet jak była młodsza i nie miałam problemów z żołądkiem. Nawet przy kuracji antybiotykami nie mogłam brać probiotyków bo najzwyczajniej w świecie dostawałam po nich biegunki. Po tabletkach Tribux może czułabym się dobrze. Wzięłam je razem z probiotykami i może to probiotyki wywołały tą mega biegunkę a nie Tribux i Xifaxan. Lekarz przypisał mi probiotyki Biogaia i jeszcze jeden, nazwy nie pamiętam. Piszę obecnie nie będąc w domu stąd nie mogę zerknąć na ten probiotyk by móc zobaczyć jego nazwę. Jeden miałam do ssania bo niestety borykam się z nieświeżym oddechem. Mogłabym co 5 minut myć zęby i język a smrodzić powraca. Po tym probiotyku do ssania smrodek zniknął na jeden dzionek. Piję bardzo słabą herbatę, masła nie jem. Ostatnio bardzo wypadają mi włosy. Mam gęste włosy i mam ich dużo i chcę, aby tak zostało a one ciągle mi wypadają odkąd jestem na diecie FODMAP. Gum do żucia nie mogę, tabletki do ssania na halitozę też nie bardzo bo mogą wywołać skutek przeczyszczający. Odstawiam leki uspokajające. Niestety jest to proces długotrwały. Robię to tylko po to bo chcę mieć dziecko. Próbuję, zobaczymy co z tego będzie. Dziękuję za te wszystkie, rady, porady, podpowiedzi. Dla mnie to znaczy dużo bo wskazówki, strony internetowe, które podałeś są bardzo pomocne, przydatne. W moim przypadku dobrze by było jakbym znalazła naprawdę dobrego dietetyka. Ostatnio chudnę niestety. Obecnie ważę 56 kg. Niepokoi to mnie bo i przy tym gorączkuję. Niestety 3 dni temu miała biegunkę, nie wiem od czego. Zbiło mnie to z tropu. Może organizm reaguje na to, że odstawiam leki uspokajające. Po kolejnych 4 tygodniach zmniejszyłam dawkę leku. Muszę robić to stopniowo, aby organizm nie doznał szoku. Dieta niestety nie należy do najtańszych. Jednak lepiej było jak mogłam wszystko jeść tylko było to tak dawno, że już chyba zapomniałam jak to jest móc jeść wszystko. Poprzednia Pani gastroenterolog pamiętam jak mi powiedziała, że przyczyną ZJD mogą być złe nawyki żywieniowe z przeszłości. Ja pamiętam jak jadłam np. placki ziemniaczane z cukrem i mleko do tego, np. obiad ziemniaki, mięsko, mizeria i mleko. Mleko praktycznie piłam do wszystkiego oprócz ryby. Jak jadłam rybę to ani mleka i ani wody nie piłam tylko gorąca herbata wchodziła w grę. Obecnie mleko, masło poszły 15 lat temu w odstawkę. Teraz jest sezon czy raczej zaczął się sezon na truskawki więc podjadam niewielkie ilości. Mam swój sposób żywienia, tylko chudnę od momentu kiedy zaczęłam odstawiać leki na uspokojenie. Jeszce raz dziękuję za te wskazówki, za odpowiedź. Będę próbować porobić badania, które wymieniłeś w miarę swoich możliwości finansowych. Trochę to potrwa ale myślę, że warto. Przecież walczę o to, aby mieć małego bobaska. Pozdrawiam.

          1. Co do probiotyków, sprawdź czy w składzie nie ma prebiotyków czy substancji potencjalnie fermentujących (FOS, inulina, fruktany itd). Dobre probiotyki nie powinny wywoływać reakcji, które opisałaś. Powinny łagodzić objawy. Ja polecam spróbować suplementować probiotyk Symbiolact Comp. Niestety, jest dość drogi, ale został przebadany na obecność alergenów (gluten, laktoza itd.), nie ma w nim żadnych wypełniaczy czy dodatków – tylko 100% szczepy liofilizowanych bakterii probiotycznych w postaci proszku do rozpuszczania w letniej wodzie. Mnie pomaga.
            Nieświeży oddech jest przyczyną nadmiaru gazów jelitowych i z tym nic nie zrobisz, dopóki nie zaadresujesz powodu wzdęć… Kiedy w jelitach produkowany jest nadmiar gazów, zostają one wtórnie wchłaniane przez kosmki jelitowe do płuc, skąd wydostają się z wydychanym powietrzem. Mówiąc w skrócie, wydychasz własne gazy… Najczęstszym powodem takiego stanu jest właśnie SIBO (przerost patologicznej flory bakteryjnej jelit), stąd myślę że w miarę możliwości zalecane jest zrobienie sobie testów wodorowych pod tym kątem (przeczytaj też jak należy się do takich testów przygotować). Jeśli SIBO się potwierdzi, polecam zrezygnować ze wszystkich owoców i ich przetworów w tym soków (generalnie wszystkiego co zawiera owoce, bo fruktoza jest głównym źródłem węglowodanów fermentujących), przynajmniej na jakiś czas, no może z wyjątkiem owoców cytrusowych w umiarkowanej ilości. Źródłem energii powinny być węglowodany złożone w ograniczonych ilościach (o niskim FODMAP) oraz łatwoprzyswajalne tłuszcze jak 100% masło, może być również olej kokosowy, oliwa z oliwek. Powinnaś przejść na dietę wysokobiałkową. No niestety do najtańszych ona nie należy… Mięso najlepiej chude, gdyż długołańcuchowe, ciężkostrawne tłuszcze zwierzęce mogą zbytnio obciążać układ trawienny, jak również wzmagać produkcję gazów.
            Życzę powodzenia, trzeba pewne rzeczy wymuszać na lekarzach, bo niestety często bagatelizują nasze objawy.

          2. ps. pamiętaj o jednej rzeczy – nawet zniszczenie patologicznej flory bakteryjnej jelit nie przyniesie rezultatu, jeśli nie uzupełni się na bieżąco flory probiotycznej, gdyż to właśnie flora probiotyczna gwarantuje to, że patologiczne bakterie nie powrócą ponownie zasiedlając jelito. Paradoksalnie, to często antybiotyki i silne środki bakteriobójcze są przyczyną powstawania SIBO, gdyż natura nie lubi pustki i w miejsce zniszczonych bakterii probiotycznych zaczynają namnażać się bakterie patologicznej flory (np. migrują z jelita grubego do cienkiego, gdzie nie powinno ich być).

        2. Jeszcze dodam, że obecny gastroenterolog powiedział mi, że mam odstawić nifuroksazyd bo przez tyle lat co go brałam to stwierdził, iż wzięłam zapas już na 20 lat, że to zły lek, że więcej złego robi niż dobrego w jelicie. A nifuroksazyd mi pomagał. Dostawałam biegunki to loperamid mi nie pomógł a nifuroksazyd zawsze. Lekarz rodzinny powiedział mi, że loperamid jest od biegunki przewlekłej ale nie bakteryjnej. Nifuroksazyd zażywa się przy zatruciach pokarmowych (biegunkach) wywołanych przez bakterie. Loperamid, imodium nie pomagały mi. Działo się tak, że po zażyciu np. loperamidu czułam, że nie mogę się załatwić, czułam parcie stolca i wtedy leciał kał oczywiści luźny prawie jak woda i miałam wrażenie jakby przez mega ściśnięty odbyt przechodził ten kał wodnisty. Tyle chciałam dodać. Pozdrawiam jeszcze raz i przepraszam za błędy w pisowni to z pośpiechu.

      2. Nie jestem lekarzem, ale widzę, że jesteś na dobrej drodze. Rzeczywiście lekarze częściowo mają rację – ZJD nie da się magicznie wyleczyć – najprawdopodobniej pewnych pokarmów będziesz musiała unikać do końca życia. Odpowiednim żywieniem (a czasem także leczeniem) możesz znacznie poprawić kondycję swoich jelit. Przy ZJD możesz być niedożywiona, spróbuj suplementować witaminy B complex (szczególnie B3 i B12), C, D i E. Magnez też może się przydać.
        Myślę, że jak znajdziesz swój sposób żywienia, to żadne leki nie będą potrzebne, choć może akurat w tym przypadku na początku są niezbędne – nie wiem.
        Szukaj dobrych lekarzy i dietetyków, jak lekarz daje pigułki i mówi, że jedzenie nie ma nic do tego, to cóż… spróbuj znaleźć innego.
        Suplementuj i eksperymentuj, najlepiej pod kontrolą lekarzy albo dietetyków.

  4. A ktoś próbował diety opartej na kaszy jaglanej? Jedyne zboże zasadotwórcze, a do tego tradycyjnie znane z łagodzenia dolegl. jelitowych.
    Jest też nowa książka pt. Jaglany detoks

  5. Nie można mówić, że chleb bezglutenowy jest dozwolony, bo to zależy z czego jest. Jak zrobisz go z jęczmienia, cebuli i kalafiora, to nie będzie 🙂
    Chleb z kukurydzy, prosa albo ryżu nie jest FODMAP. Ale ten chleb jest bardzo przetworzony, wyjątkowo mało odżywczy i zdecydowanie odradzam.

  6. No dobrze, w takim razie dlaczego chleb bezglutenowy jest na liście dozwolonych, skoro zawiera tyle samo, a czasem nawet więcej fruktanów (jak wynika z tego linku, który pan przedstawił)? Poza tym 0.6-1.9g/100g? Okej, można wyłączyć na pierwsze tygodnie, niemniej jednak na liście jest wiele innych, dozwolonych produktów o niskiej zawartości FODMAP, które w praktyce nie mają większego wpływu na przebieg diety, oczywiście w rozsądnych ilościach.

  7. Swoją drogą, w sieci jest bardzo wiele list, w przypadku niektórych produktów różne źródła sobie zaprzeczają. Dla przykładu, osobiście polecam zrezygnować z kawy i herbaty (pod każdą postacią). Co prawda nie powodują fermentacji, ale zawierają kofeinę i analogicznie teinę, która pobudza ruchy robaczkowe jelit. Jeśli męczy nas biegunka to pobudzenie perystaltyki jelit jest ostatnią rzeczą jakiej potrzebujemy. Cukrów oczyszczonych unikałbym pod niemal każdą postacią, ze względu na to, że IBS jest często powiązane z przerostem patologicznej flory bakteryjnej jelit, a więc będzie jeszcze stymulował ten rozrost.
    Ale wracają do tematu. Gluten jest lektyną. Sam w sobie nie będzie powodował fermentacji w jelitach. Więc jakie to składniki tam występują, że należy je zaliczyć do FODMAP? Jestem po prostu ciekaw, bo sam przymierzam się do tej diety na poważnie.

  8. Witam, na ZJD choruję od 15 lat. Niestety muszę stwierdzić, iż większości produktów z listy diety FODMAP ja osobiście jeść nie mogę. Ze słownika medycznego wypierane jest określenie „nerwica żołądka” bądź ” nerwica narządowa”. Co według mnie jest niekoniecznie słuszne. Odkąd zaczęłam przyjmować leki uspokajające na nerwicę i stale jestem na diecie objawy ustąpiły. Porównując do tego co było na początku czyli 10 stolców dziennie oczywiście luźne, wodniste, i jak to przy biegunkach non stop w kibelku. Pociłam się przy tym, blada jak ściana byłam, słabo mi było do tego stopnia, że myślałam, że zemdleję, ciągle szpital, lekarz rodzinny i kroplówki bo co zjadłam to przelatywało przeze mnie jak przez sito. Przy tym miałam stan podgorączkowy, nogi mi się trzęsły. O tyle było mi mega ciężko, że ja pracowałam i pracuję cały czas. Non stop brałam Smectę, która mi nie pomagała, imodium, które mi nie pomagało. Wyniki dobre a non stop biegunka. Lekarze nie wiedzieli co mi jest i przez to wszystko dostałam depresji. Widziałam w stolcu kawałki nieprzetrawionego jedzenia np. marchewki, orzechy itp. Męczyłam się niesamowicie. Z 69 kg schudłam w kilka tygodni do 52,5 kg. Miałam wtedy 20 lat. Przez to nagłe schudnięcie wyglądałam jakbym miała 40 lat a nie 20. Miałam robione badania, anemii nigdy nie miałam. Z gastroskopii wyszło zapalenie błony śluzowej żołądka, bakteria helicobacter pyroli. Antybiotyki na tą bakterię dostałam. Debridat na ZJD. Oczywiście dieta. Jadłam to co mogłam a czego nie mogłam nie jadłam. Moją przypadłością są częste biegunki. Wygląda to tak jakbym dostawała silnego zatrucia pokarmowego i lekarz przypisał mi, któregoś razu Nifuroksazyd i odkąd go biorę mi zawsze pomagał i pomaga. Męczyłam się kilka lat. Odstawiłam Debridat poszłam do psychiatry przypisał mi leki uspokajające i przeciwdepresyjne i dopiero powoli zaczęłam wracać do siebie. Obecnie ważę 62 kg. Mam wzrostu 174 cm. Lekarze robili mi podstawowe badania na tarczycę, czy w kale nie ma utajonej krwi (nie było), morfologia. Potas mi spadał przy biegunkach. Dlatego podawali mi kroplówki, abym się nie odwodniła. Byłam u gastroenterologa kobietki to ona mi przepisał Debridat ale wszystko wrzuciła do jednego wora, nie zrobiła mi badań na celiakię, na alergię pokarmową i inne choroby tylko stwierdziła Zespół Jelita Drażliwego. Po kilku latach udałam się ponownie do gastroenterologa, opinię ma ok. Obecnie jestem po pierwszej wizycie i niestety przepisał mi Tribux Forte, składnik tego leku jest taki jak we wcześniejszych tabletkach Debridat, które brałam, Xifaxan antybiotyk na bakterię, które są w jelicie i probiotyki. Dał skierowanie, abym zrobiła badania na celiakię i klaprotektyna w stolcu by sprawdzić czy nie ma stanu zapalnego. Lekarz stwierdził, że to badanie nieinwazyjne. Póki co zamiast kolonoskopii kazał zrobić to badanie. Do czego zmierzam. Zaczęłam interesować się swoim stanem zdrowia, gdyż chciałabym mieć dziecko. Dlatego wracam do tematu. Po lekach, które przypisał mi lekarz dostałam takiej biegunki w nocy o godz. 1:30. Obudziłam się i ledwo dobiegła do ubikacji, nawet nie musiałam napierać, leciało ze mnie jak woda. Myślałam, że zemdleję, mokra cała od potu, wzięłam Nifuroksazyd i pomogło. Przez tyle lat zaobserwowałam u siebie, że nie mogę brać probiotyków bo zwyczajnie wywołują u mnie biegunkę (obecny lekarz powiedział mi, że to nie możliwe, że ja nadinterpretuję swoje biegunki ). Nie miałam siły bo chciałam mu nagrać to co działo się po lekach, które mi przypisał. Zaobserwowałem, że czuję się lepiej jak np. zachoruję i dostanę antybiotyk. Wtedy biegunki mi nie dokuczają, nie mam wzdęć, gazów. Nic kompletnie i nawet pizzę zjem albo gyrosa. Co teraz mogę zjeść, np. rosół na mięsie, na kości pogoni mnie do kibelka. Pieczywo białe, bułki od czasu do czasu, wędliny ale niewędzone. W ogóle wędzonek nie mogę, ser żółty jem, w prawym boku gdzie wątroba wtedy często mnie boli. Ziemniaki jem. Kotlety mielone, schabowe drobiowe i wieprzowe, jajka. Nie mogę słodkiego, ogórków ani kiszonych ani korniszonych, ani zwykłych, nie jem papryki, musztardy, octu, majonezu, ketchupu. Pieprz i sól to moje przyprawy. Nie jem masła ani nie piję mleka, zero alkoholu, nie palę, gazowanego zero. Makaron zjem, brokułów, kalafiora, sałaty nie mogę. Patrząc na tą dietę FODMAP to jeszcze jakbym miała odstawić chleb i ziemniaki to nic by mi nic nie zostało. Pomidorów też nie jem, nic mlecznego. Najgorsze jest w tym wszystkim, że uwielbiam jeść. A nie mogę nic. Po 20 latach z dnia na dzień musiałam odstawić wszystko to co lubię i gdy próbuję cokolwiek wprowadzić nowego do diety to kończy się biegunką i wymiotami. Czasami zastanawiam się czy tak się przyzwyczaił mój żołądek czy to psychika, czy uczulenie pokarmowe czy ZJD. Porobię badania zobaczę co wyjdzie, piłam zieloną herbatę bo biegunki może i nie miałam ale przyspiesza mi perystaltykę jelit, że co zjadłam to do kibelka, stolec normalny ale dziennie ze 3 razy w kibelku byłam i przytyć nie mogłam też przez to. W między czasie wyszło, że jestem uczulona na kurz, roztocza, pyłki brzozy i pyłki kilku trwa. Alergolog podejrzewa astmę epizodyczną. Mam trądzik różowaty. Leczony więc jest ok. Dzielę się z Wami tymi informacjami bo sama tak naprawdę nie wiem co mi jest. Chciałabym mieć dziecko a jestem ciągle na diecie, na lekach. Co o tym sądzicie? W sumie nie chcę, abyście mnie osadzali. Potrzebuję dobrego lekarza gastroenterologa, jestem z województwa warmińsko-mazurskiego może ktoś zna kogoś godnego polecenia. Pozdrawiam. Monika. Podaję mojego e- maila fedix@buziaczek.pl może ktoś będzie chciał pogadać, doradzić coś.

    1. Witam,
      Może proszę spróbować ocenić mikroflorę jelitową (ja znam takie firmy jak Vitaimmun, Instytut Mikroekologii) i wtedy zasięgnąć porady dietetyka z takiej firmy, niestety takie badania są płatne. Sama jestem dietetykiem i przyznam, że dobre efekty w IBS daje dieta eliminacyjna oparta o wyniki testów na nietolerancje pokarmowe IgG-zależne (najczęściej wykluczane z diety są pszenica, drożdże, jaja i produkty mleczne). Warto pamiętać jednak o prawidłowym zbilansowaniu takiej diety pod względem wartości odżywczych. Duże znaczenie ma stan psychiki i stres, u Pani może być to czynnik nasilający objawy nawet przy prawidłowej diecie. Polecam wybrać się do dietetyka, najlepiej takiego, który ma doświadczenie w prowadzeniu diet eliminacyjnych. Mogę Pani polecić książkę: „Pokonaj alergię” Bożeny Kropki. Ponieważ objawy, które Pani opisuje w tym zaburzenia jelitowe i alergia wziewna mogą być ze sobą powiązane. Warto mieć tą książkę, ponieważ ma także rozdziały dotyczące żywienia w ciąży i żywienia małego dziecka. Z tego co wiem autorka tej książki jest praktykującym dietetykiem, może Pani poszukać w internecie. Życzę zdrowia i powodzenia w poszukiwaniu dietetyka, który może Pani pomóc.
      Pozdrawiam serdecznie
      Sylwia

      1. Serdecznie dziękuję za odpowiedź i za podpowiedzi. Na pewno skorzystam z Pani porad. Jeszcze raz serdecznie dziękuję.

    2. A moim zdaniem słusznie usuwa się stwierdzenie „nerwica żołądkowa”, ponieważ ogromna część przypadków IBS nie ma podłoża nerwowego. Oczywiście, nerwica może się rozwinąć, ale już na podłożu tej przewlekłej choroby (jak zresztą każdej). W moim przypadku leki uspokajające nie przyniosły żadnego rezultatu. Przyniosła dieta + suplementacja (m.in. probiotyki). Generalnie IBS to jest taki wygodny „worek” do którego lekarze wrzucają wszelkie zaburzenia układu trawiennego, które nie potrafią prawidłowo zdiagnozować. IBS równie dobrze może być na podłożu infekcyjnym, bądź post-intekcyjnym, kiedy następuje zaburzenie flory bakteryjnej jelit, bądź mikro-zapalne stany jelit (nie da się ich zdiagnozować przy pomocy kolonoskopii, jedynie pobranie próbki i analiza laboratoryjna daje wyniki, niestety w 95% lekarze nie pobierają próbki na kolonoskopii, jeśli nie widzą gołym okiem niepokojących zmian).

    3. Non stop brałam Smectę, która mi nie pomagała, imodium, które mi nie pomagało(…)
      Kobieca logika?;)

  9. Witam.
    Chciałam zapytać jakie pieczywo można jeść w tej diecie?
    Mam IBS i lekarz zaproponował mi właśnie tą dietę, narazie szukam informacji na temat tej diety i zastanawiam się czy dam radę się do niej stosować.

    1. Dieta Low FODMAP dopuszcza pieczywo bezglutenowe, pod warunkiem, że nie zawiera niedozwolonych składników takich jak pszenica, żyto, jęczmień, syrop glukozowo-fruktozowy, sok jabłkowy (a widziałam takie na rynku).
      Tylko trzeba pamiętać, że większość dostępnego pieczywa bezglutenowego zawiera pszenicę (tylko bez glutenu). Takie pieczywo jest wykluczone w I fazie diety.
      Bardzo polecam tą dietę, zmieniła moje życie po latach udręki z IBS…

  10. Muszę przyznać,ze ta dieta bardzo mi pomogla. Skończyły się problemy z wzdeciami i gazami..co za ulga..a stosuje ja od tygodnia dopiero… Zastanawiam się tylko jak to jest, ze po około 8tyg można zacząć powoli wprowadzac produkty „niedozwolone”..tzn,ze bakterie w jelicie odpowiedzialne za nieprzyjemne dolegliwości wyginęły czy jak? 🙂

    1. Teoria jest taka, że ilość tych „złych” bakterii się zmniejsza i ich miejsce zajmują inne, „lepsze”.

  11. Teoretycznie gotowanie powinno trochę obniżyć ilość składników FODMAP, ale bardzo to zależy od czasu i temperatury. Nie ma też jednej reguły, są osoby, które dobrze tolerują niektóre warzywa na surowo, a nie mogą ich w ogóle jeść ugotowanych.

  12. a ja jeszcze raz o ziemniakach 🙂 ponieważ głównie chodzi mi o jak największe odciążenie jelit. Dlaczego ziemniaki i bataty są dozwolone na FODMAP, a niedozwolone na SCD?? Co skrobia powoduje w przypadku zapaleń? Chociaż ja akurat widzę o siebie problem z warzywami i owocami w przypadku jelit, duuuuuuużo wiekszy niż np z chlebem (ale tylko białym). Razowy chleb, warzywa powodują u mnie od razu problemy. Dodam, że chleba na codzień nie jadam, czasem sie zdarzy, ale podaje taki przykład dla nakreślenia problemu ( że to raczej nie gluten jest w moim przypadku głównym powodem problemów jelitowych). Nie sądzę też, żeby ziemniaki mi szkodziły. Próbować taki tradycyjny FODMAP czy masz może jeszcze jakieś dodatkowe rady?

    1. Diety FODMAP i SCD są zupełnie różne i czasem mają sprzeczne wymagania żywieniowe, choć mają rozwiązać dość podobne problemy. Różnice biorą się z tego, że te problemy mają odmienne przyczyny.
      Skrobia jest pożywką dla bakterii zamieszkujących nasze jelita – zdrowe osoby ją w większości strawią i wchłoną powstałą z niej glukozę, natomiast osoby z problemami nie rozłożą skrobi i będzie ona żywić złe bakterie.
      Sprawdź, jakie warzywa powodują problemy, a jakie nie. Jeśli widzisz regułę, że warzywa dozwolone na FODMAP nie powodują dolegliwości, a te zabronione tak, to możesz spokojnie przejść na kilka tygodni na dietę low-FODMAP. Jeśli natomiast problemy masz po wszystkich warzywach, a w szczególności tych skrobiowych, to rozważ SCD. Niezależnie od tego powinnaś przestać natychmiast jeść gluten i kazeinę.
      Powodzenia!

    1. Dozwolone, rzeczywiście brakło w artykule, więc dopisałem. Dziękuję za zwrócenie uwagi.

    2. Ziemniaki na FODMAP dozwolone są słodkie, normalne bardzo ograniczamy na początku lub wykluczamy całkiem. Niestety normalne też fermentują w jelicie i mogą powodować nasilenie objawów IBS.

      1. Według wszelkich źródeł angielskich zarówno bataty jak i zwykłe ziemniaki są dozwolone na diecie FODMAP.

        1. Zwykłe ziemniaki są jak najbardziej dozwolone. Natomiast bataty, tylko w ograniczonej ilości – ok. 1/2 szklanki pokrojonych.

Dodaj komentarz

Twój adres nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone symbolem *

Dieta paleo po polsku i styl życia dla dzieci i dorosłych