Gluten – 55 chorób, nie tylko celiakia

Gluten ma związek z 55 chorobami, w tym rakiem, depresją, prawie wszystkimi autoimmunologicznymi i autyzmem. Gluten jest mieszaniną białek roślinnych występujących w ziarnach zbóż, głównie pszenicy (w tym orkisz), żyta, pszenżyta i jęczmienia. „Bezglutenowe” zboża zawierają jednak inne szkodliwe białka, łudząco podobne do glutenu (czytaj więcej: Zboża szkodzą).

Czysty gluten przypomina gumę do żucia, dzięki czemu zapewnia elastyczność i strukturę ciastu. Co ciekawe, gluten występował w śladowych ilościach w dzikich zbożach, a ludzie dzięki selektywnej hodowli otrzymali odmiany o znacznej jego zawartości. Oryginalne podpłomyki uzyskiwane z pierwotnych zbóż były twarde i kruche, a to właśnie gluten zapewnia puszystość, miękkość i elastyczność, która jest tak ceniona we współczesnym pieczywie.

pszenica gluten paleo smak van Gogh
Stogi pszenicy ze żniwiarzem, Vincent van Gogh, 1888

Niestety nasi przodkowie nie wiedzieli, że wybierając zboża o większej zawartości glutenu dosłownie strzelili sobie w stopę. Gluten jest białkiem, ale nie ma dla nas większej wartości odżywczej, ponieważ nasze żołądki mają spory problem, żeby go strawić. Pomimo pojawiających się cyklicznie doniesień mediów – niezwiązana z celiakią nadwrażliwość na gluten naprawdę istnieje (źródła: 1 i 2), a zwiększona przepuszczalność jelit pod wpływem glutenu występuje u każdego bez wyjątku człowieka (źródło)

Choć media często powtarzają mit o nieszkodliwości glutenu, to prawda jest taka, że gluten uszkadza jelita wszystkich ludzi, choć niektórzy nie mają zbyt widocznych objawów. Większość z nas negatywnie reaguje na gluten, jednak symptomy są bardzo ogólne i bardzo ciężko je powiązać z jego spożywaniem. Gluten powoduje:

  • upośledzenie wchłaniania – gluten wiąże niektóre mikroelementy oraz blokuje wchłanianie z pożywienia wielu potrzebnych nam składników: między innymi żelaza, wapnia, cynku, selenu, witaminy D. Rezultatem jest anemia, osłabienie organizmu, słaba kondycja fizyczna, nierównowaga hormonalna, problemy z płodnością.
  • reakcję autoimmunologiczną – gluten drażni system odpornościowy i powoduje atak organizmu na jego własne tkanki, głównie komórki skóry, układu nerwowego i wyściełające jelita. Skutkiem tego jest osłabienie odporności (układ immunologiczny, zajęty atakowaniem jelit, może „przegapić” chorobotwórcze mikroby), choroby autoimmunologiczne (np. Hashimoto), skóry (trądzik), huśtawka hormonalna i zmniejszone wchłanianie składników odżywczych z pożywienia przez osłabione jelita, czego objawy są bardzo ogólne: osłabienie organizmu, anemia, senność, słaba kondycja fizyczna, problemy ze snem itp.
  • zapalenie jelita cienkiego – atak organizmu na własne jelita powoduje trwające latami stany zapalne jelita cienkiego. Poza wspomnianymi już osłabieniem organizmu i upośledzeniem wchłaniania trwające długo zapalenia przyczyniają się do nowotworów jelit.
  • chroniczne stany zapalnebadania pokazują, że gluten powoduje trwające nawet dziesiątki lat stany zapalne całego organizmu (nie trzeba mieć do tego celiakii). To właśnie stany zapalne powodują niezliczone choroby, w tym miażdżycę, czyli odkładanie się cholesterolu w zniszczonych nimi naczyniach krwionośnych (czytaj więcej: Cholesterol).
  • większy apetyt – przy trawieniu glutenu wydzielają się substancje podobne do opiatów (np. do morfiny), które pobudzają receptory w mózgu odpowiedzialne za „bycie na haju”. Powoduje to, że nasz mózg kojarzy pokarmy glutenowe z większą przyjemnością i się domaga częściej i więcej jedzenia, niż tego naprawdę potrzebuje.
  • raka – osoby z przeciwciałami charakterystycznymi dla nietolerancji glutenu zapadają znacznie częściej na raka układu pokarmowego, wątroby, czy dróg żółciowych i żyją krócej od ludzi bez tych przeciwciał – tak, gluten skraca życie.
  • uszkodzenia mózgu – są badania pokazujące, że u ludzi uczulonych spożywanie glutenu uszkadza mózg, a szczególnie substancję białą. Dodatkowo gluten nasila objawy i kojarzony jest ze schizofrenią (badania, badania), epilepsją (badania), autyzmem i zespołem Aspergera.
  • 55 chorób wiąże się bezpośrednio ze spożywaniem glutenu (badania), w tym rak, niemal wszystkie choroby autoimmunologiczne (np. Hashimoto), osteoporoza, stwardnienie rozsiane, schizofrenia, autyzm, depresja
  • większe ryzyko śmierci – osoby nadwrażliwe na gluten maja 4 razy większe ryzyko śmierci na popularne cywilizacyjne choroby

Upośledzenie wchłaniania składników odżywczych prowadzi do wielu innych chorób, choćby osteoporozy. Rozregulowane hormony powodują depresję, otyłość, problemy ze snem, płodnością i pośrednio wiele innych schorzeń, np. otyłość prowadzi do chorób układu krążenia. Osłabiony organizm nie ma siły zwalczać stanów chorobowych, które stopniowo go wyniszczają, prowadząc do znacznej degradacji zdrowia i przedwczesnej śmierci – tak, osoby nadwrażliwe na gluten, a wciąż go jedzące, umierają dużo wcześniej!

Większość (60-70%) ludzi może bez większych problemów jeść gluten i pomimo uszkodzonych jelit go w miarę toleruje, jednak dla wielu działa on szkodliwie. Objawy są bardzo ogólne, a osłabienie, niewyspanie, problemy skórne albo z płodnością i podobne schorzenia są znakiem naszych czasów i mogą być powodowane wieloma czynnikami, więc mało kto je wiąże z faktem spożywania glutenu. Około 1% białej populacji cierpi na celiakię – chorobę wywołaną spożywaniem glutenu, jednak jest to tylko wierzchołek góry lodowej.

Nie da się dokładnie stwierdzić, jaka część populacji jest wrażliwa na gluten, w różnych źródłach spotyka się wartości od 5% do 50%, choć najbardziej wiarygodną wartością jest około 10%. Lekarze wierzą, że celiakię można zdiagnozować prostym badaniem krwi, ale nie wiedzą, że takie testy dają negatywny wynik nawet u 70% chorych (wykrywają mniej niż co trzeciego chorego). Dodatkowo nietolerancji glutenu nie da się zbadać prawie żadnym testem z krwi. Szkodliwość glutenu bywa niewidoczna przez wiele lat i zdecydowana większość ludzi wrażliwych na gluten nie wie o tym i je chleb nawet kilka razy dziennie, z każdym kęsem rujnując swoje zdrowie bardziej i bardziej. Szacuje się, że tylko 10-15% przypadków celiakii i tylko 1% nietolerancji glutenu jest diagnozowane (źródło)!

Żeby prawidłowo zdiagnozować nadwrażliwość na gluten niezwiązaną z celiakią potrzebne jest badanie 24 przeciwciał, jednak większość lekarzy ogranicza się do 2. Dzięki mediom i lekarzom pacjenci często nie wierzą, że istnieje coś takiego jak nadwrażliwość na gluten i nawet nie próbują rezygnacji z jedzenia zbóż. Firma Cyrex Labs, która przeprowadza jedne z najdokładniejszych na świecie badań nietolerancji pokarmowych, twierdzi, że 25% badanych ma jedną z form nadwrażliwości na gluten – pamiętajmy jednak, że większość badanych tam jest chora na przewlekłe choroby, więc nie jest to reprezentatywna próbka. Więcej o niezwiązanej z glutenem nietolerancji glutenu można przeczytać (po angielsku) w tych artykułach: 1 i 2.

Przeciwciała powstałe w wyniku odpowiedzi układu immunologicznego na gluten atakują jelita (bo tam gluten wnika do organizmu) oraz tarczycę (przeciwciała rozpoznają ją jako gluten). W tym ostatnim przypadku prowadzi to do autoimmunologicznej niedoczynności tarczycy, czyli choroby Hashimoto. Pomimo istniejącego wciąż powątpiewania nie tylko sporej części społeczeństwa, ale też lekarzy w istnienie nietolerancji glutenu, są badania (link, link, link, link, link), które jasno pokazują, że nadwrażliwość na gluten niezwiązana z celiakią nie jest wymysłem.

Tak naprawdę nie istnieją „zboża bezglutenowe”. Gluten jest najbardziej powszechny i znany, ale to nie jest jedno konkretne białko, ale ich mieszanina, która i tak jest tylko reprezentantem całej grupy białek zbóż, podobnych do siebie i podobnie wpływających na nasz organizm. Oto zboża i ich problematyczne białka razem z ich zawartością procentową w całości białek tych zbóż (źródło):

  • pszenica – gliadyna (69%)
  • żyto – sekalina (secalinin, 30%-50%, najczęściej nierozróżniana od gliadyny)
  • jęczmień – hordeina (46%-52%, także wrzucana do jednego worka z glutenem z pszenicy)
  • owies – awenina (16%, nazywana owsianym glutenem)
  • kukurydza – zeina (55%, nazywana kukurydzianym glutenem)
  • proso – panicyna (panicin, 40%)
  • ryż – orzenina (orzenin, 5%)
  • sorgo – kafiryna (kafirin, 52%)

Wiele z tych białek jest bardzo słabo przebadanych. Gliadyna z pszenicy jest z nich najpowszechniejsza (i chyba najgorsza), ale ze względu na swoje podobieństwo pozostałe białka także mogą nam szkodzić. Brakuje badań na ten temat, ale wydaje się, że najpowszechniejsza jest nadwrażliwość na białka pszenicy, żyta i jęczmienia, czasem zdarza się także na białka owsa albo kukurydzy, a najrzadziej występuje nadwrażliwość na proso, ryż albo sorgo.

Te ostatnie uznaje się za w miarę bezpieczne i wiele osób wrażliwych na gluten, jeśli bardzo chce, może je jeść bez poważniejszych objawów, ale osoby z chorobami autoimmunologicznymi muszą unikać wszystkich zbóż bez wyjątku. Zboża nam nie dostarczają niczego unikalnego i można je bezpiecznie wykluczyć z diety.

Zobacz też o podróży samolotem, gdy unikasz glutenu: Posiłek bezglutenowy w samolocie: część 1 i część 2.

Nauka wciąż jednak nie rozwiązała wszystkich zagadek wokół glutenu. Wiemy, że kiszenie zakwasu powoduje zmiany w strukturze glutenu (źródło), przez co działa on nieco mniej alergicznie. Nie jest jednak do końca wiadome, u kogo to działa, a u kogo nie. Wiemy, że niektórzy z nas mają w jamie ustnej bakterie (z rodziny Rothia), które rozkładają gluten (źródło), jednak nie jest jasne, jaki to ma wpływ na ludzi z nadwrażliwością pokarmową.

Czy pokarmy oznaczone symbolem przekreślonego kłosa, jako bezglutenowe są bezpieczne? Nie, nawet jeśli w składzie nie mają pszenicy, to mogą zawierać inne zboża, których białka mają podobne działanie do pszennego glutenu. Gotowe bezglutenowe posiłki prawie zawsze zawierają ryż, kukurydzę albo owies. Dlatego dla niektórych ludzi wrażliwych na gluten i podobne białka pokarmy oficjalnie bezglutenowe, nie są żadnym rozwiązaniem. Jedynym wyjściem jest całkowita rezygnacja z jedzenia zbóż i jakiejkolwiek ekspozycji na szkodliwe ich białka.

Gluten jest wszędzie, nie tylko w zbożach. Współcześnie używa się zbóż zawierających gluten do produkcji prawie wszystkiego:

  • gotowe jedzenie/fast food – prawie wszystkie gotowe zupy, sosy, dressingi, konserwy, dania i potrawy zawierają gluten
  • jedzenie w proszku
  • piwo
  • niektóre przyprawy, proszek do pieczenia
  • niektóre lekarstwa, w tym witaminy
  • kosmetyki, np. szminki
  • klej na znaczkach i kopertach
  • opłatek, hostia
  • niektóre probiotyki (link)
  • ciastolina i podobne zabawki
  • suplementy z drożdży piwnych (inne drożdże nie zawierają glutenu)

Gluten w składzie produktów jest zazwyczaj ukryty, można go spotkać pod nazwami:

  • pszenica (jakakolwiek), jęczmień, żyto
  • mąka pszenna, żytnia
  • kasza manna
  • semolina
  • kamut
  • seitan

Poza tym gluten mogą zawierać następujące składniki:

  • skrobia modyfikowana (i wszystkie inne składniki zawierające słowa „skrobia” albo „skrobiowy”)
  • stabilizator, zagęstnik
  • słód, syrop albo ekstrakt słodowy, mąka słodowa
  • maltoza
  • emulgator
  • białko (proteiny) roślinne
  • dekstryna i maltodekstryna
  • sos sojowy

Dodatkowo ze względu na wspólne przetwarzanie z pszenicą, często zanieczyszczone pszennym glutenem są produkty, które go nie powinny zawierać:

  • owies
  • gryka
  • kukurydza
  • proso (z niego pochodzi kasza jaglana)
  • quinoa (komosa ryżowa)
  • ryż
  • soja (która i tak jest trucizną, więc nie powinniśmy jej tak czy siak w ogóle jeść)

Skoro gluten nie ma wartości odżywczych, szkodzi wielu, a nie da się łatwo stwierdzić komu, najlepszym wyjściem jest czasowa całkowita eliminacja zbóż z diety na czas 2-3 miesięcy, a potem ich ponowne wprowadzenie. Uwaga na ukryte źródła glutenu! Pamiętaj, rezygnacja nawet z 99% spożywanego glutenu może czasem nie dać spodziewanych efektów – z jedzeniem glutenu jest jak z ciążą – albo się je gluten (dowolne, nawet minimalne ilości), albo się go nie je.

Niektórzy próbują diety bezglutenowej, ale wciąż mają styczność z glutenem w kosmetykach, czy lekarstwach i to może wystarczyć, żeby objawy nietolerancji nie ustąpiły. Taka osoba uznaje, że nic się nie poprawiło, więc niby dobrze toleruje gluten i wraca do jedzenia go od rana do wieczora.

Pamiętaj też, że będąc uczulonym albo nadwrażliwym na gluten można też na skutek reakcji krzyżowych źle reagować na:

  • nabiał, nie tylko krowi (jajka to nie nabiał)
  • kakao i czekolada
  • kawa
  • wszystkie zboża (w tym ryż i kukurydza) i pseudozboża (gryka, komosa/chia, amarant/szarłat)
  • sezam, konopie i miłka abisyńska (tef)
  • drożdże
  • ziemniaki i tapioka (maniok)
  • soja
  • jajka

Wielu ludzi jednak już na samym początku takiego testu dostrzega wyraźną poprawę (niekonieczne spowodowaną samym glutenem, pszenica i inne zboża zawierają wiele uczulających substancji) i dołącza do paleo świata. Dieta paleo całkowicie eliminuje zboża i inne, ukryte źródła glutenu, przez co jest idealnym rozwiązaniem dla wszystkich wrażliwych na gluten – zarówno tych, którzy o tym wiedzą, jak i tych, którzy o tym jeszcze nie wiedzą.

Nie wierzysz? Sprawdź i przekonaj się sam(a) – na jakiś czas wyklucz gluten z diety. Taki test jest całkowicie bezpieczny, a pierwsze pozytywne efekty powinny być już widoczne po paru dniach (czytaj więcej: Efekty diety paleo i Paleo dla początkujących).

Podyskutuj o glutenie, zdrowiu i odżywianiu: polskie forum paleo – zadaj pytanie albo podziel się doświadczeniami i pomóż innym!


Chcesz dostawać informacje na maila o nowych postach na stronie PaleoSMAK? Nie spamujemy, szanujemy prywatność i zawsze możesz się wypisać.

Zobacz bezglutenowe chleby paleo:

Czytaj więcej: Co to jest dieta paleo? | Paleo dla początkujących | Efekty diety paleo | Żywieniowe fakty i mity | Węglowodany | Dlaczego ludzie jedzą zboża? | Zboża szkodzą | Rak żywi się cukrem | Paleo dla dzieci? | Gluten NIE dla niemowląt | Styl życia paleo

36 myśli nt. „Gluten – 55 chorób, nie tylko celiakia”

  1. A nic nie jest napisane o orkiszu, ponoć gluten z tej maki jest łatwiej przyswajalny niż z maki pszennej.

    1. Orkisz to pszenica, a o pszenicy masz dużo powyżej 🙂 Orkisz to jedna z najstarszych odmian pszenicy i ten gluten jest rzeczywiście nieco inny i jest go mniej. To jednak nie zmienia faktu, że orkisz ma gluten i nie powinno się go jeść.

  2. Dziękuję za tak obszerny artykuł z wieloma odniesieniami do badań. Dietą paleo nie jestem zainteresowana, bo nie spożywam produktów odzwierzęcych, które również nie są ludziom do niczego potrzebne, a nawet nam szkodzą (co na pewno również wiecie, dostępnych badań), ale tematyka glutenu i jego wpływu na na nasze zdrowie jest niesamowita.. wystarczy spojrzeć na wielką pszenną bułkę ze smażonym w głębokim oleju kotlecie-ulubionym posiłku amerykanów i dosłownie na talerzu mamy powód tylu chorób cywilizacyjnych, depresji, trądziku.. powinniśmy uczyć się w szkole takich rzeczy. Na pewno zagłębię jeszcze temat glutenu, chociaż nie wiem co więcej można by o nim powiedzieć, napisaliście już chyba wszystko, dziękuję:)

  3. Witam, ciekawi mnie temat, bo mam Hashimoto, ale moje próby rezygnacji z glutenu spełzają na niczym. Po dwóch dniach nie jedzenia chleba, makaronu, ani niczego glutenowego (natomiast starałam się zamienić go na różne warzywa, owoce, pierś kurczaka itp.w każdym bądź razie głodna nie chodziłam), mam bardzo silne bóle głowy, trzęsą mi się ręce i czuję się ogólnie zmęczona.
    Dokładnie jak na jakimś odwyku.
    Chciałabym zrezygnować z glutenu, ale nie pozwala mi na to samopoczucie. Co robić?

    Pozdrawiam

    1. Dla niektórych gluten jest bardzo uzależniający, jak narkotyki wręcz. Borykasz się z typowym syndromem odstawienia. Po prostu przeczekaj. Po paru dniach minie. Jedz dużo zdrowego tłuszczu i białka – przynajmniej głodna nie będziesz.

    2. Te objawy to efekt wymierania bakterii, które żywiły się zbożami glutenowymi, a Ty im zabrałaś jedzenie. W takich dniach można odżywiać się rosołem z warzywami i mięsem z tego rosołu. Dostarczymy organizmowi co potrzebne. Potrafi to trwać niestety kilka dni, u każdego może być inaczej.

  4. Witam. Od lat zmagam się z dolegliwościami trawiennymi. Rok temu przeszłam też OZT (ostre zapalenie trzustki) powikłane ropniami w jamie brzusznej, wielokrotnymi zakażeniami, leczone antybiotykoterapią, drenażem i chirurgicznie. 2 m-ce byłam żywiona tylko dożylnie. Po włączeniu żywienia doustnego niemal po każdym pokarmie mam wzdęcia, uczucie ciężkości i do 3 godz. po posiłku bardzo mi się odbija. Szczególnie po nabiale i fasoli. Innych objawów nietolerancji nie mam. Biorę Kreon żeby wspomóc trawienie tłuszczów i białek, bo trzustka jest niewydolna. Z początku w ogóle nie mogłam jesć tłuszczy i musiałam być na diecie lekkostrawnej, która jest jednak bardzo niezdrowa i tucząca , gdyż opiera się pszennym pieczywie, makaronach i ryżu. Z czasem przeszłam z powrotem na dietę cukrzycową (mam od kilku lat insulinooporność leczoną metforminą), ale mimo jej stosowania i codziennych treningów nie mogę schudnąć ani grama (BMI ok. 25). Tak więc postanowiłam przejść na PALEO, gdyż tłuszcz gromadzi mi się głównie na brzuchu, co w połączeniu z wzdęciami stanowi problem (w ciąg dnia obwód w pasie potrafi mi się zwiększyć o 5-6 cm)

    Z tego co czytałam o PALEO to jest to dieta zalecana na insulinooporność, gdyż eliminuje zboża i potrawy mączne, które mają wysoki IG. Problem w tym, że nie lubię wieprzowiny i innych tłustych mięs i nie mogę ich jeść ze względu na dużą zawartość tłuszczu. Mam też grupę krwi A, dla której nie zalecane są czerwone mięsa. Moje gł. źródła białka w diecie to ryby, jajka i chudy drób oraz twaróg i jogurty, które uwielbiam pomimo tych wzdęć. Czy jest jakiś sposób aby lepiej trawić i tolerować nabiał? Może kozi twaróg jest lepiej tolerowany? Czy ktoś ma doświadczenia w tym względzie?

    Jak zniwelować wzdęcia po spożyciu zielonego groszku, brokułów czy fasolki szparagowej, które też bardzo lubię i uważam za dobre źródła białka i witamin?

    Co by mi pan polecił na moje problemy z trzustką i trawieniem?

    1. O wzdęciach poczytaj o FODMAP, choćby tu: https://paleosmak.pl/dieta-fodmap/ – możesz ją łączyć z paleo. Grupa krwi i jedzenie to raczej bajka i nie zwracaj na to uwagi. O grupie krwi decyduje jeden, maksymalnie dwa geny, a o tolerancji/wrażliwości na jedzenie co najmniej kilkaset, całkowicie niezależnie dziedziczonych genów. Jedz probiotyki – po antybiotykach masz pewnie niezbyt zdrową florę bakteryjną jelit.
      Co do tłuszczu – skądś musisz brać energię – albo tłuszcz, albo węglowodany. Nie możesz ograniczyć obu, bo będziesz głodna, słaba i ospała.
      O nabiale wszystko jest tu: https://paleosmak.pl/nabial/
      Powodzenia!

      1. Mam chorobę Hasshimoto. Nie toleruję wielu produktów. Nie jem ziemniaków, fasoli, drobiu oprócz gęsiny, aktualnie eliminuję w znacznym stopniu wieprzowinę, nabiał oprócz twarogu i jogurtu bez dodatku mleka w proszku. Uczę się żyć bez glutenu tzn eliminacja makaronów i dużych ilości pieczywa. Zjadam ,ok. 4 bułek średniej wielkości na tydzień. Wszystkie produkty zbożowe są bardzo tuczące (kasze też). Polecam ryż przetworzony na centymetrowe wafle bo 1 wafel ma ok 4 kalorii. Kanapki z takich wafli mają tyle wartości ile na nich położymy dodatków.¶¶¶¶¶¶¶

        1. Wafle ryżowe są bardzo przetworzonym produktem, całkowicie wypranym z wartości odżywczych. Już lepiej jeść tekturę – ma tyle samo witamin i minerałów, a nie zawiera szkodliwych białek.
          A jak masz Hashimoto, to nie ma znaczenia, ile glutenu jesz, ważne, że wciąż go jesz.

          1. Trzeba pamiętać, że cokolwiek jemy to organizm stara się trawić. Żeby trawić potrzebujemy kwas solny, enzymy trawienne, bakterie itd. I jeśli zjadamy wafle/tekturę to czy nasz organizm posiada odpowiednie "narzędzia" to trawienia? A jeśli nie posiada to co się z tym dzieje? A potem ludzie się dziwią dlaczego mają stan zapalny żołądka i inne takie. Dla przykładu – jeśli tracimy zdolność trawienia białka zwierzęcego bo nie wytwarzamy kwasu solnego to potem to niestrawione białko zalega w żołądku, i podrażnia ścianki itd. I co nam po wartościach odżywczych napisanych na opakowaniach skoro organizm nie umie z nich skorzystać?

  5. W mojej rodzinie jest kobieta 80 lat – cierpi na schizofrenie, nie bardzo nasiloną, ale halucynacje, itp. Ostatnio strasznie schudła (36 kg) , nie przyswajała pokarmu, szpital nie pomógł, sami doszliśmy do tego, żeby wyeliminować gluten. Efekt – po 3 miesiącach na bananach i serkach 6 kg więcej, po roku ponad 10 kg więcej i zupełnie inna kobieta. Wiele objawów psychicznych znacznie ustąpiło. Optymistyczna i pełna życia. jej córka umarła na celiakię, jej nikt nigdy o to nie podejrzewał.

    1. Jest książka „Grain Brain. Zbożowa głowa” by dr David Perlmutter&Kristin Loberg: „Co raz więcej badan potwierdza związek miedzy nietolerancja glutenu a dysfunkcjami neurologicznymi, nawet gdy trawienie glutenu nie stwarza kłopotu, a wynik testu nietolerancji tego białka jest negatywny. Widzę to w codziennej praktyce. Wielu moich pacjentów „próbowało wszystkiego” i szukało pomocy u rozmaitych lekarzy. Bez względu na to, czy chodzi o bóle i migreny, o zespół Tourette’a, zaniki świadomości, bezsenność, stany lękowe, ADHD, depresję czy inne symptomy neurologiczne o niezidentyfikowanym pochodzeniu, przede wszystkim zalecam eliminację glutenu z diety. Wyniki nieustannie mnie zdumiewają.”

      „Okazuje się, ze gluten, a zatem dieta wysokoweglowodanowa, to jeden z bardziej znaczących stymulantów stanów zapalnych mózgu.”

      Cała książka dotyczy wpływu odżywiania na nasz mózg, sa porady co należy jeść aby mózg odżywiać a wszystko jest poparte praktyka lekarska.

      Jak chciałam pożyczyć znajomemu lekarzowi tą książkę to usłyszałam: „nie przynoś, i tak nie przeczytam”.

  6. Jeżeli ktokolwiek myśli, że ma problem z glutenem, koniecznie powinien wykonać badania w kierunku celiakii! To naprawdę nie są żarty… Można się ostro przejechać na tak głupiej sprawie. Ja chorowałam przez praktycznie całe życie, aż do momentu, kiedy koleżanka mnie uświadomiła, że to może być poważny problem… Na początku myślałam, że problem przedstawiał się tak: „zjem za dużo glutenu = będę miała problem, zjem troszeczkę = nic się nie stanie”. I faktycznie, tak się dzieje kiedy jesteśmy wrażliwi na gluten. Gorzej jeżeli mamy celiakię. Wtedy każda nawet mikrodawka glutenu sprawia, że nasze jelita są dosłownie niszczone! Nasze kosmki jelitowe zanikają i przestajemy przyjmować substancje odżywcze z pożywienia. To prowadzi do niedoborów, które przekładają się później na suchą skórę, osteoporozę, anemie, niepłodność i mnóstwo innych okropnych chorób. Z tego co wiem najgorszą konsekwencją życia z nieleczoną celiakią są zmiany nowotworowe w jelicie cienkim, czyli wiadomo co… Warto zrobić sobie jeden szybki test naszego DNA na celiakię i wiedzieć, czy zagrażają nam prawdziwe, bardzo ciężkie konsekwencje… Chciałabym być „tylko” wrażliwa na gluten… Chętnie porozmawiam ze wszystkimi osobami borykającymi się lub zastanawiającymi się nad tym czy chorują na celiakię. Długo w tym siedzę i chętnie pomogę 🙂 Do czasu aż przestanę nudzić się w domu 😛 Możecie napisać do mnie na buka.politechnika@gmail.com 🙂

    1. Tylko, ze lekarze sami zauważyli, ze celiakia występuje juz u osob, które nie maja genu odpowiadającego za celiakie. Troche to zgubne wykonanie badania DNA, bo wynik nas uspokoi a gluten dalej bedzie nam poważnie szkodził. Pomijam juz koszt samego badania.

      Gluten u nie celiakow tez powoduje „prawdziwe, bardzo ciężkie konsekwencje”. Porozmawiaj z ludźmi co maja Hashimoto, a nie maja celiaki. To jest prawdziwy ból, prawdziwe objawy. A o stanie zapalnym mózgu pod wpływem glutenu to nie wspomnę (mam znajoma co po odstawieniu glutenu pozbyła sie SM, zrobiła to na własna odpowiedzialność bo po za objawami nie miała nic do stracenia). To sa tez prawdziwe objawy.

  7. Od dwóch miesięcy nie jem zbóż. Nadal jem ryż , kukurydze, kasze gryczaną. Zauważyłam , że ustąpiła mi alergia,
    ciągłe kichanie, katar i kaszel co było bardzo meczące. Wcześniej czułam się zmęczona, apatyczna. Teraz zyskałam więcej energii do życia pomimo iż borykam sie z chorobą Hasimoto.
    Do chleba nigdy mnie zbytnio nie ciągło . Nie pachniały mi bułeczki z piekarni.
    Nie chce wracać do tego co było dlatego nadal pozostaje na diecie bezglutenowej. Moje zdrowie poprawiło się.
    Pozdrawiam.

  8. Hej. Wtrace się trochę do dyskusji bo też zastanawiałam się czy szkodzi ten gluten czy nie… ja mam problemy z hormonami dokładnie za wysoka prolaktyna objawia się u mnie to w ten sposób ze mam przedwcZesny i bardzo bolesny fizycznie i psychicZnie pms. Dostałam namowiona na paleo przez męża. Tzn ograniczylam gluten nabial cukier. Pierwszy miesiąc trochę oszukiwalam przyznaje. Ale tak jakos ten pms mi się zmniejszył… więc ciągnie diete dalej. W 2 miesiącu diety 19stego zaczelam mieć dolegliwości w 3 miesiącu już 26 i szybciej się skończyły. Z ciekawosci Zrobiłam badania Iga i igg ujemne. Więc niby nie mam nietolerancji a szkodzi… po 1 miesiącu prolaktyna spadła o ok 10 jednostek. Idę niedługo do lekarza po kolejne skierowania Ale chyba będę już niepotrzebne 🙂 gdyby nie paleo musiałabym znowu przechodzić kurację hormonalną tak więc moja rada przekonajcie się sami co dla Was dobre 😉

    1. Badania przeciwciał są bezsensowne, bo badasz 2-4 rodzaje, a powinno się badać co najmniej 20 z nich. Często te badane przeciwciała są żadne, a masz silną reakcję na gluten.

  9. Każdy produkt mączny to rzecz, której nie powinno się jeść. Osoby trenujące wiedzą, że zboża to zwykłe zapychacze i dawno z nich zrezygnowały, bez względu na jakąś dietę paleo. Spotyka się jednak zalecenia dot. spożywania płatków owsianych, z tych również się rezygnuje na rzecz „śniadań owocowych”, mimo wszystko owsiane mają mniejszy procent szkodliwości jeśli chodzi o gluten. Z ryżu czy kukurydzy nie trzeba rezygnować, zawartość glutenu jest tutaj śladowa.

    Polecam wszystkim zrezygnować na całe życie z pieczywa, makaronów, sosów itd. Statystyczny Polak nawet nie wie czym jest prawdziwy makaron z mąki durum, której u nas nie ma. Będziecie chudsi, żywsi, zdrowsi. Wiele znanych sportowców czy aktorów nie dotyka produktów mącznych od lat. Unikanie emulgatorów czy zagęstników jest trudne ale.. wystarczy nie jeść niepotrzebnych rzeczy a unikanie tych dodatków staje się faktem. Podstawą diety człowieka jest mięso. Jeśli ktoś ma z tym problemy to po prostu współczuję.

  10. Razem z żona „przeszliśmy” na paleo 3 m-ce temu.Rewelacja.Wiecej energii,lepsze samopoczucie,więcej zdrowia.
    Obawialiśmy sie kosztów i niesłusznie .
    Na jedzenie wydajemy o wiele mniej pieniędzy i posiłki są bardziej urozmaicone niż zbożowe
    Jarzyny i mięso dają duże pole dla kreatywności kulinarnej i wiem co jemy bo gotujemy sami.

  11. Mam takie pytanie, spotkałem się z opiniami, że kasza gryczana (gryka) to tak naprawdę nie jest zboże, tylko jakiś coś co jest spokrewnione z rabarbarem. Czy zatem „kaszę” gryczaną można uznać za zdrową? Podobno ma bardzo dużo krzemu.

  12. Gosia.
    Nie mogę pojąć, dlaczego chcesz jeszcze schudnąć? Pęd za modą? Dobra, to tylko moje myśli. Wcale nie będziesz się czuła komfortowo, bo zakodujesz obsesję do wymarzonej wagi.Pamiętaj,że obniżanie wagi ciała do swojego ideału wiąże się z różnymi zmianami w organizmie, a to ma swoje następstwa. Oprócz ciała, człowiek ma, ogólnie mówiąc, „wnętrze”.I może warto pokazać swój uśmiech, humor, dobre serce, zainteresowania….Patrząc w lustro większość z nas widzi fizyczne niedoskonałości, tylko po co? To jednak już inny temat ,np. samoocena, akceptacja.
    Twoje objawy wskazują na zespół jelita drażliwego bądź nerwicę wegetatywną. Sprawdź.

    1. Kobieto, a co Ci do tego ile taka Gosia chce ważyć ? Zajmij się swoją wagą,pilnuj parametrów ,diety swoich małych dzieci (dorosłym daj spokój :D), podopiecznych, a nie uszczęśliwiaj innych na siłę przesłaniem akceptacji swojego wnętrza.. Ona może to wszystko wiedzieć, rozumieć i dalej chcieć ważyć x kg. Gosia może być inteligentną, ciekawą osobą, przyciągającą wartościowych ludzi, a jednocześnie mieć wizję swojej idealnej wagi – jej sprawa, jej wolna wola. Będzie chciała przytyć – również. Będzie chciała zmienić fryzurę, styl ubierania się, pracę, czy cokolwiek – najwyraźniej ma taką potrzebę. I tyle 🙂 Za dużo w koło nauczycieli życia.

  13. A dodam jeszcze jedną ważną (dla mnie bardzo) rzecz. Odżywiając się bez zbóż przestałam obsesyjnie myśleć o jedzeniu. Z kolei w ten weekend znów pożarłabym konia z kopytami i nawet miałam ochotę na słodycze, za którymi zwykle nie przepadam. Nie mam nadwagi, ważę 57 kg przy 163 cm wzrostu ale chciałabym troszkę schudnąć, widzę potencjał w paleo 🙂 chodź dobre samopoczucie to przede wszystkim dla mnie mega zaleta. Bardzo polubiłam tą stronę i na pewno będę często tu zaglądać. Odezwę się za kilka dni czy się poprawiło u mnie.

    Pozdrawiam

    1. Generalnie czuję się lepiej, chociaż teraz zauważyłam ból brzucha po jogurtach naturalnych, zastanawiam się nad wykluczeniem także nabiału na jakiś czas.

  14. Witam,
    jestem na etapie poszukiwania diety dla siebie, niekorzystne objawy, których chciałam się pozbyć to zaparcia, depresja, bóle żołądka. Postanowiłam przez 3 tygodnie wypróbować diety bezglutenowej (w większości jadłam ryby, mięso, jajka, warzywa i owoce), czułam się bardzo dobrze, raz dziennie korzystałam z toalety co mnie cieszyło gdyż zwykle to było raz na 3 dni. Trochę ubyło mi na wadze. Na miniony weekend postanowiłam wrócić do bułeczek i makaronów i… w piątek i sobotę czułam się jeszcze w miarę dobrze, ale od wczoraj mam biegunkę, która raczej nie zdarzała mi się nigdy… cały czas czuję ciężar na żołądku i generalnie jest mi niedobrze… Czy to może być objaw nietolerancji na gluten? Od dzisiaj odstawiłam znów gluten i czekam na jakąś poprawę….

    1. To raczej wyraźny objaw nietolerancji albo glutenu, albo ogólnie pokarmów go zawierających (zboża). Jak chcesz, możesz pobawić się w testowanie pseudozbóż, jak np. gryki – prawdopodobnie je dobrze tolerujesz. Gluten uszkadza jelita każdej bez wyjątku osobie i widocznie należysz do tej połowy, która reaguje na to w widoczny sposób.
      Witaj na diecie paleo 🙂

  15. A jak skomentuje Pan ten artykuł – źródło zamieszania glutenowego – https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21224837
    A następnie drugą pracę tych samych ludzi?
    http://www.gastrojournal.org/article/S0016-5085(13)00702-6/fulltext
    W drugiej pracy autorzy przyznali się do błędów, które popełnili w 2011 roku, a następnie przeprowadzili badania ponownie, tym razem ściśle trzymając się zasad i minimalizując czynniki zewnętrzne. Ich wniosek – gluten nie ma negatywnego wpływu na ludzi zdrowych.

    Ostatnimi czasy wiele badań pokazuje, że ponoć (nie czytałem źródłowych badań) czynnikiem powodującym, ogólnie mówiąc, złe samopoczucie u ludzi spożywających pszenicę jest glyphosate (google wie o tym dużo i nawet pokazuje konkretne badania naukowe).

    Czy też oby na pewno gluten jest bezwartościowy dla organizmu? Czy mógłby mi Pan przytoczyć jakieś źródła?

    Pozdrawiam
    Krzysiek

    1. Nie, to drugie badanie ma zupełnie inny wniosek. Badani byli ludzie, którzy _samodzielnie_ uznali, że są uczuleni na gluten, ale nie mają celiakii. Badanie jednak pokazało, że powodem ich konkretnych problemów były raczej składniki typu FODMAP, a nie gluten. Powtórzę raz jeszcze – badanie twierdzi, że niewielka grupka ludzi, którzy sami na podstawie własnych obserwacji uznali, że są uczuleni/nadwrażliwi na gluten, tak naprawdę cierpiała na zły skład flory bakteryjnej jelit skutkujący nadwrażliwością na składniki FODMAP. To pokazuje tylko, że jest wiele powodów problemów trawiennych i złego samopoczucia i że niektórzy uskarżający się na gluten, mogą spudłować, bo właściwe źródło problemów jest zbliżone, choć nieco inne.
      To badanie absolutnie nie udowadnia, że gluten jest zdrowy, że można go jeść bez uszczerbku dla zdrowia i że nikomu nie szkodzi. Nie ma w nim ani słowa na ten temat. Proponuję naprawdę poczytać, co było badane i jakie były testy i obserwacje.
      A co do bezwartościowości glutenu dla nas – białka wchłaniamy _tylko_ w postaci strawionej do aminokwasów. Glutenu najczęściej nie trawimy, dlatego też dociera do jelit, które uszkadza i przechodzi dalej, nie wchłaniamy go, przynajmniej nie celowo, bo przy „cieknącym” jelicie może on przechodzić do krwiobiegu. Masz jakieś strony o tym, jaki to gluten zdrowy, jakie to dobre źródło białka itp? 🙂

    1. No właśnie ostatnio pojawiło się w mediach kilka takich newsów. Ktoś coś chce osiągnąć, tylko nie wiemy jeszcze, o co to całe zamieszanie. Ostatni akapit jest jednym wielkim kłamstwem. Eliminacja zbóż z diety znacznie zwiększa spożycie witamin i przyswajalność mikroelementów. Gluten nie ma absolutnie żadnych wartości odżywczych i niczego się nie traci nie jedząc go, nawet jak się nie ma uczulenia.
      Sprawdź sam – nie jedz zbóż przez 4 tygodnie i sam oceń, jak się czujesz. Nie słuchaj żadnych mediów, żadnych stron, tylko swojego organizmu.

        1. To może być sprawa glutenu. Zbadaj też tarczycę.
          Sprawa zmutowanej pszenicy; to jest zamiatane pod dywan, bochodzi o to że zwiększa się wypiekowość mąki, a makarony się nie rozgotowują. Iloś białka w makaronach i wypiekach jest niekiedy zwiększana przez dodanie mąki sojowej, ktöra zawiera ok 35% białka. Soja zawiera jednak wiele silnych fitohormonów i one powodują ogromne zawirowania w wydzielaniu hormonów naturalnych u człowieka , a nawet zaburzenia płodności.

Dodaj komentarz

Twój adres nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone symbolem *

Dieta paleo po polsku i styl życia dla dzieci i dorosłych