Protokół autoimmunologiczny

Protokół autoimmunologiczny (ang. autoimmune protocol albo AIP) to sposób odżywiania stosowany przy chorobach autoimmunologicznych, podczas których układ odpornościowy przestaje rozróżniać obce białka od swoich i zaczyna atakować własne tkanki i narządy. Choroby te rozróżniamy według celu ataku, np. w zapaleniu tarczycy Hashimoto układ odpornościowy atakuje tarczycę, a przy cukrzycy typu I – trzustkę.

Kosz warzyw, Paleo SMAK

Niestety chorób autoimmunologicznych nie da się całkowicie wyleczyć. Konwencjonalna medycyna polega na łagodzeniu odpowiedzi układu odpornościowego i leczeniu objawów, np. podawaniu brakujących hormonów tarczycy albo insuliny.

Odpowiednia dieta może jednak uśpić chorobę, spowodować remisję i całkowity brak objawów. Protokół immunologiczny jest dość nietypową dietą, bo wyklucza wiele całkiem zdrowych produktów ze zdjęcia powyżej.

Istnieją genetyczne predyspozycje do określonych chorób autoimmunologicznych, ale większy wpływ na ich powstanie mają nasze odżywianie, styl życia, przechodzone choroby, przyjmowane lekarstwa, kontakt z toksynami, hormonami i wiele innych czynników.

Większość pokarmów w promowanej piramidzie żywieniowej uszkadza i rozszczelnia jelita, powoduje stany zapalne w całym organizmie, źle wpływa na florę bakteryjną jelit i prowadzi do nierównowagi hormonalnej. Usunięcie tych pokarmów z diety powoduje uspokojenie układu odpornościowego i znacznie łagodzi reakcje autoimmunologiczne, często prowadząc do całkowitej remisji choroby.

Według dość prawdopodobnej hipotezy nieszczelne jelita i zaburzenia ich flory bakteryjnej są głównym sprawcą chorób autoimmunologicznych, a przewlekłe stany zapalne i nierównowaga hormonalna je nasilają. Problemy te występują przy każdej znanej chorobie z autoagresją i ich wyleczenie powoduje najczęściej całkowite ustąpienie objawów choroby.

Jest wiele chorób autoimmunologicznych, wśród nich (według Wikipedii):

  • celiakia, zapalenia jelit: wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Leśniowskiego-Crohna;
  • choroby tarczycy: zapalenie tarczycy Hashimoto, choroba Gravesa-Basedowa;
  • choroby neurologiczne: miastenia, stwardnienie rozsiane, ostre rozsiane zapalenie mózgu i rdzenia;
  • choroby skóry: bielactwo nabyte, łuszczyca, łysienie plackowate;
  • niedokrwistość (anemia) Addisona-Biermera;
  • cukrzyca typu I, choroba Addisona;
  • choroby tkanki łącznej (kolagenozy): m.in. toczeń rumieniowaty układowy, twardzina, układowe zapalenia naczyń, choroba Kawasakiego, zapalenia stawów: reumatoidalne, reaktywne, łuszczycowe, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, zespół Sjögrena…

Dodatkowo sporo innych chorób podejrzewa się o podłoże autoimmunologiczne, między innymi:

  • schizofrenia, choroba Parkinsona (źródło)
  • przewlekła obturacyjna choroba płuc
  • endometrioza i zespół policystycznych (wielotorbielowatych) jajników (źródło)
  • sarkoidoza
  • zespół niespokojnych nóg
  • atopowe zapalenie skóry i wiele innych chorób skórnych.
Nie lekceważ chorób autoimmunologicznych! Rzadko kiedy występują pojedynczo i nieleczone dietą prowadzą do kolejnych. Choroby autoimmunologiczne mają też korelacje z nowotworami, np. rak piersi występuje częściej u pań z chorobą Gravesa-Basedowa (badania) albo zapaleniem tarczycy Hashimoto (badania).

Protokół autoimmunologiczny wyklucza sporą część współczesnego pożywienia, ale dostarcza wystarczająco dużo wszystkich składników odżywczych i nie powoduje żadnych niedoborów. Jest bezpieczną dietą dla wszystkich chorych albo podejrzewających u siebie choroby autoimmunologiczne.

Protokół autoimmunologiczny jest podobny do diety paleo, jednak wyklucza więcej pokarmów (czytaj więcej: Dieta paleo). Można być nawet do końca życia na bardzo restrykcyjnej wersji protokołu autoimmunologicznego, ale większość chorych z powodzeniem po jakimś czasie włącza niektóre produkty ponownie do swojej diety.

Podstawą protokołu autoimmunologicznego jest restrykcyjna i ścisła dieta paleo – żadnych zbóż (pszenica, żyto, jęczmień, ryż, kukurydza, proso…), pseudozbóż (gryka, komosa ryżowa/quinoa, szałwia hiszpańska/chia…), roślin strączkowych i nabiału.

Żadne oszustwa nie są dozwolone – o ile przeciętnej osobie na paleo nic się nie stanie, gdy zje danie z kukurydzą, fasolą albo nawet porcję lodów, to takie jednorazowe oszustwo jest całkowicie wykluczone na protokole autoimmunologicznym i może zmarnować efekty tygodni „czystego” żywienia.

Jeden kęs pokarmu z glutenem, kazeiną i podobnymi białkami może spowodować trwającą nawet miesiącami odpowiedź autoimmunologiczną. Musisz jeść 100% czysto.

Jeśli dieta paleo nie łagodzi objawów autoimmunologicznych, to warto spróbować pełną wersję protokołu autoimmunologicznego i całkowicie unikać następujących pokarmów:

  • orzechy (migdały ziemne i kokos są dozwolone)
  • jajka (szczególnie białka)
  • rośliny psiankowate: ziemniaki (zwykłe, bo słodkie ziemniaki, czyli bataty są dozwolone), pomidory, oberżyna/bakłażan, papryka, papryczki chili, pieprz cayenne, miechunka pomidorowa (tomatillo), agrest, jagody goji, tytoń…
  • wszelkie nasiona, łącznie z kawą i kakao (czekolada)
  • alkohol

Warto także wykluczyć pokarmy mogące reagować krzyżowo z glutenem, wśród nich są drożdże, tapioka/maniok, miłka abisyńska (tef). Uwaga na przyprawy – wiele gotowych mieszanek (np. curry) zawiera czerwoną paprykę i inne problematyczne rośliny. Niektóre przyprawy pochodzą z nasion, np. anyż, kolendra, gorczyca, gałka muszkatołowa…

Całe szczęście niektóre zabronione pokarmy można zastąpić podobnymi, które nie drażnią układu odpornościowego. Zamiast kakao można użyć karob, a w miejsce ziemniaków bataty, taro/kolokazja albo maniok.

O ile mąka ziemniaczana często nie jest dozwolona (pochodzi z ziemniaków, czyli rośliny psiankowatej), to większość osób z chorobami autoimmunologicznymi dobrze reaguje na czystą skrobię ziemniaczaną.

Protokół autoimmunologiczny nie leczy chorób autoimmunologicznych, ale może doprowadzić do ich remisji, czyli zatrzymania i ustąpienia (albo chociaż złagodzenia) objawów.

Unikanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych może być przydatne w początkowej fazie protokołu autoimmunologicznego – są to między innymi ibuprofen albo aspiryna. Pamiętaj także o ukrytych źródłach glutenu, jak np. proszek do pieczenia.

Powyższa lista jest dość ogólna i stanowi dobry początek, jednak różne choroby autoimmunologiczne dopuszczają niektóre pokarmy, a wykluczają inne, np. toczeń i szpinak nie idą w parze. Jest to bardzo skomplikowane zagadnienie i dopiero zaczynamy odkrywać relacje pomiędzy poszczególnymi pokarmami i chorobami.

Protokół autoimmunologiczny – co jeść?

  • ryby i skorupiaki – im więcej tym lepiej (czytaj więcej: Ryby a rtęć)
  • podroby, w tym wątróbka – dużo
  • dobrej jakości mięso – staraj się unikać wieprzowiny i drobiu z przemysłowych hodowli (czytaj więcej: Mięso – zdrowie, pieniądze i sumienie)
  • bardzo dużo warzyw, przede wszystkim zielonych – zarówno surowe, jak i gotowane, im większe urozmaicenie tym lepiej (z wyjątkiem psiankowatych – czytaj wyżej)
  • zdrowe tłuszcze – zwierzęce najlepiej od zwierząt niekarmionych zbożami, także tłuste ryby, oliwa z oliwek, awokado, olej kokosowy – czytaj więcej: Zdrowe tłuszcze
  • owoce z umiarem, przede wszystkim nie przesadzać z owocami zawierającymi dużo fruktozy – jedz banany, winogrona, grejpfruty, kiwi, mandarynki, pomarańcze, cytryny, limonki, maliny, borówki, truskawki, ananas, kokos
  • probiotyki – niepasteryzowane kiszonki oraz kefir i jogurt z mleka kokosowego, kefir wodny…
  • suplementy – jeśli nie masz dostępu do mięsa z wypasu pastwiskowego i nie jesz za dużo ryb, to warto suplementować omega-3, poza tym może się przydać l-glutamina i magnez oraz witaminy: A, D, E i K2. – czytaj więcej: Suplementy

Przy chorobie autoimmunologicznej razem z problemami jelitowymi warto spróbować protokół autoimmunologiczny połączony z dietą FODMAP. Jeśli uważasz, że dany pokarm na ciebie źle wpływa, a nie ma go na liście zabronionych, to go nie jedz – powyższe zestawienia są dość ogólne, jednak każdy inaczej reaguje i najważniejsze to słuchać swojego ciała.

Pamiętaj, że w przypadku roślin psiankowatych (ziemniaki, pomidor, papryka…) najczęściej uczulają albo wszystkie, albo żadne – podobnie jest z orzechami.

Według niektórych minimalny czas stosowania restrykcyjnego protokołu autoimmunologicznego to 30 dni, choć większość poleca co najmniej 60-90 dni. Po tym czasie efekty powinny być wyraźnie widoczne. Pamiętaj, że stres i braki snu działają prozapalnie i samo zdrowe odżywianie najczęściej nie wystarcza, by wrócić do zdrowia.

Jeśli uznasz, że ciężko jest poprawić bardziej stan zdrowia, spróbuj wprowadzać kolejno wykluczone wcześniej pokarmy – orzechy, jajka (najpierw żółtka), nasiona, psiankowate (najpierw ziemniaki, potem pomidory itp). Niestety w większości przypadków odkryjesz, że są pokarmy, które wyraźnie stymulują odpowiedź autoimmunologiczną i trzeba będzie ich unikać do końca życia.

Pokarmy zawierające gluten są raczej niedozwolone do końca życia, ale niektórzy z powodzeniem włączają bezglutenowe zboża jak ryż albo proso (kasza jaglana). Po całkowitym uzdrowieniu jelit może się okazać, że zaczniesz dobrze tolerować nabiał, choć niekoniecznie ten z kazeiną A1.

Chyba najbardziej uprzykrzająca jest nadwrażliwość na psiankowate, bo to eliminuje praktycznie w 100% jedzenie poza domem – ciężko kupić nawet sałatkę bez pomidorów i przypraw.

Podyskutuj o protokole autoimmunologicznym: Polskie forum paleo. Zadaj pytanie albo podziel się doświadczeniami i pomóż innym!

Zobacz też przykładowe jadłospisy na dietę paleo z protokołem autoimmunologicznym: 13, 15, 26 i 27 oraz przepisy. Wszystkie jadłospisy paleo na naszej stronie zawierają informację, które składniki mieszczą się w protokole autoimmunologicznym, a które nie.

Jeśli zamierzasz przejść na protokół autoimmunologiczny, to prawdopodobnie masz albo podejrzewasz u siebie choroby autoimmunologiczne. Zgodnie z polskim prawem ten artykuł to tylko informacja, a nie porada medyczna – wszelkie zmiany żywieniowe przeprowadzaj pod opieką lekarza albo dietetyka.


Chcesz dostawać informacje na maila o nowych postach na stronie PaleoSMAK? Nie spamujemy, szanujemy prywatność i zawsze możesz się wypisać.

Czytaj więcej: Dieta paleo | Paleo dla początkujących | Efekty diety paleo | Żywieniowe fakty i mity | Dieta na… | Rak żywi się cukrem | Zboża szkodzą | Węglowodany tuczą a nie tłuszcz | Paleo dla dzieci? | Styl życia paleo

130 myśli nt. „Protokół autoimmunologiczny”

    1. Nie jest to typowa choroba autoimmunologiczna, ale mechanizmy autoimmunologiczne są z nią powiązane – zobacz np: https://www.hindawi.com/journals/jir/2012
      Poza genetyczną podatnością PCOS ma też związek ze stanami zapalnymi albo insulinoopornością. Tak, czy siak – dietetyczne rozwiązania są dość podobne.

  1. Od niedawna stwierdzono u mnie Hashimoto .Jedynym objawem choroby było nieuzasadnione tycie.Biorę leki,wszystko jest już w normie ,ale pomimo diety nadal tyję.Od tygodnia jestem na protokole auto.i dopiero teraz czuję się źle .
    Wcześniej żadne pokarmy nie sprawiały mi żadnych dolegliwości a teraz ich brak sprawia,że czuję się źle.Najbardziej brakuje mi kawy,teraz jestem często śpiąca ,brak mi energii.
    Pomimo dirty z protokołu waga ani drgnęła a wręcz przeciwnie,trochę poszła w górę.Juz nie wiem co mam robić żeby schudnąć.
    2 razy w tygodniu chodzę na zumbę ,chodzę też na spacery.
    Czy jest sens dalej być na protokole ?Wcześniej prawie nie jadłam pieczywa,ziemniaki średnio 1 raz na 2-3 miesiące ,jadłam chude mięso i duzo warzyw a moje śniadanie to talerz sałat z 1 jajkiem na twardo i sosem ,który sama robię.
    Nie jestem alergikiem i wszystkie potrawy dobrze toleruję.
    Co robię nie tak?

    1. Na podstawie paru zdań przez internet nie można komuś pomóc. Polecam dobrego lekarza/dietetyka. Może zapytaj na forum, tam dużo jest dziewczyn z Hashimoto.

    1. Masz napisane powyżej – nasiona mogą być niewskazane. Poza tym siemię lniane w nadmiarze to za dużo tłuszczów wielonienasyconych.

      1. Nie wiem czy ktoś w ogóle robił badania wszystkich nasion i stwierdził,że można je wszystkie wrzucić do jednego worka. Przecież te nasiona pochodzą od różnych roślin i często rosną w różnych strefach klimatycznych i wszystkie są złe?
        Skoro już wszystkie są złe to co z nasionami w kiwi,malinach truskawkach i wielu innych owocach no i w ogórkach ,które tu są polecanie , te to już nie są złe czy jednak do tego samego wora.
        Mam wrażenie ,że ta dieta jest bardziej chora niż ja.

    1. Wrzody raczej nie są autoimmunologiczne, więc ścisły protokół niekoniecznie się sprawdzi. Natomiast trzeba uzdrowić jelita i ich florę bakteryjną i unikanie zbóż i cukru na pewno się przyda. Do tego dużo kolagenu, rosół, probiotyki i dużo cierpliwości. Czasem potrzeba lat na naprawienie jelit.

      1. Pani powyżej, napisała o wrzodziejącym jelicie, raczej chodziło o nieswoiste zapalenie jelita grubego, które jest chorobą autoimmunologiczną, czyli protokół jak najbardziej w takim przypadku.

  2. Jestem na protokole od tygodnia. Na śniadanie jem 100 g mielonej wołowiny podsmażonej na oleju kokosowym z warzywami, i po takim śniadaniu zawsze boli mnie brzuch i mam wzdęcia. Wcześniej jadłam to samo, tylko jajka zamiast mięsa i brzuch nie bolał. Myślałam, że to wina warzyw, jadłam z cebulą, cukinią, pieczarkami i kapustą kiszoną, teraz bez cebuli i bez zmian. Piję przed wodę z cytryną, ale to nie pomaga. Czemu tak się dzieje?

    1. Rosół to chyba zbyt ogólnie powiedziane,niektórzy robią taki rosół,że smakuje jak woda , po prostu zbyt mało mięsa i kości .Może lepiej pisać,że dobrze robi żelatyna a więc jeśli rosół to bardzo esencjonalny.

    2. Powinnaś zrobić badania w kierunku zapalenia błony śluzowej żołądka a nawet raka co robi się jednocześnie .Nie można takich objawów i wszelkich innych łączyć tylko i wyłącznie z tarczycą .
      Ja po wykluczeniu tego co najgorsze czyli raka żołądka i po stwierdzeniu zapalenia błony śluzowej bardzo dobrze poradziłam sobie pijąc każdego dnia rano przed śniadaniem 2 łyżki siemienia lnianego.Woda z cytryną na czczo też może szkodzić twojemu żołądkowi.

    1. Oczywiście, nie są zabronione. Kokosa w dowolnej postaci można jeść, jak z jego mleka zrobisz jogurt, to super. Byle by nie było tam mleka ssaków.

        1. Jest napisane powyżej:
          "Po całkowitym uzdrowieniu jelit może się okazać, że zaczniesz dobrze tolerować nabiał, choć niekoniecznie ten z kazeiną A1."
          Nabiał krowi ma kazeinę A1 i A2, a kozi/owczy itp tylko A2, która jest dla nas lepsza.
          Sprawdź, jak tolerujesz kozi nabiał, o ile jest 100% z mleka koziego.

  3. Witam, mam trochę nietypowe pytanie. Dwa dni temu zakończyłam coś na kształt protokołu bo odrzucilam również tłuszcze zwierzęce. Trwało to 60 dni. W pierwszym dniu spozylam jajka, ser owczy (dwa plasterki), łososia wędzonego ze szpinakiem i pieczonego kurczaka…I niestety nie mogłam ruszyć się dalej niż 20m od toalety :/ nigdy nie miałam problemów z nabialem, nawet dwa razy w trakcie mojego pseudo protokołu spozylam chudy twaróg i nic się nie wydarzyło, zatem czy powinnam podejrzewać jaka?
    Wiem, że zaczęłam opis problemu trochę od końca, ale celem mojego 'protokolu' było zrzucenie wagi po ciąży. Tyje od wąchania pieczywa, gluten to mój wróg, odstawiłam również psiankowate wiele lat temu, niestety w ciąży posluchalam ginekologa który stwierdził, że jeśli nie mam celiaki to powinnam wzbogacić dietę bo wyhoduje sobie alergika… Przytyłam w ciąży i karmiac piersią 30kg!!!!! Zostało mi jeszcze 17 do zgubienia. Konkludując czy powinnam zrobić jakieś badania alergologiczne albo czy jeśli znowu zjem jajko o obejdzie się bez obstrukcji to znaczy, że nie mam na nie alergii???

    1. Polecam post warzywny dr Dąbrowskiej – sa tam jasne jadlospisy na kazdy dzien oraz zasady wychodzenia z postu, skutkiem ubocznym jest zrzucanie kilkunastu kilo w ciągu 42 dni, na fb jest grupa osób które przechodzą tą dietę i dzielą się doświadczeniem

  4. Czesc

    Czym dokladnie moge zastapic ziemniaki, ryz Bialy I brazowy? . Podejrzewam u siebie choroby autoimmunologiczne.Brwi mi wypadaja jak szalone I dostałem lupiezu na calej buzi. Od tygodnia Nie jem nic z glutenem I z nabialem I jest nieziemska poprawa. Brwi praktycznie przestaly leciec lupiez sie zmniejszyl I ni mam juz dokuczajacego refluks. Planuje teraz jeszcze Detox tygodniowy.Nie za bardzo wiem czym moge zastapic te produkty z ktorymi zawsze jadlem wszystko :zmieniaki, ryz- czy substytutem beda warzywa?kalafior , brokuly itp? . Pozdrawiam Lukasz

    1. Zastąp tym, co lubisz. Choć nie wiem, czy psiankowate (ziemniaki) są do tak wczesnej eliminacji – masz jeszcze jajka, orzechy itp. Ja wieczorem do mięsa jem warzywa gotowane na parze – ziemniaki, bataty, marchewkę, pietruszkę/pasternak, buraki, kalafior, brokuł, brukselka, seler… Jest dużo możliwości.

      1. Dziekuje za odpowiedz. Zauwazylem, ze po ziemniakach mnie troche mdli… Takie troche glupie pytanie, ale czy warzywa z Tesco sie nadadza czy moze lepiej po szukac lepszego zrodla?

  5. wiem, że się czepiam, ale razi w oczy to "za wyjatkiem".. to nie po polsku..
    Poza tym przeczytałam wszystko i czerpię z tej wiedzy, ile można 🙂
    pozdrawiam

  6. Witam, czy mogę prosić o wytłumaczenie, czemu nie należy jeść warzyw, które nie są psiankowate, a które znajdują się na zdjęciu: pieczarki, cebula, koperek, dymka?

    1. Pieczarki to nie są warzywa, ale wszystko, co wymieniłaś, możesz jeść na zdrowie. Polecam czytanie ze zrozumieniem – nigdzie nie jest napisane, że _wszystko_ ze zdjęcia jest zabronione.

      1. Dziękuje za wyjaśnienie i za polecenie… Zwyczajnie byłam ciekawa " Protokół immunologiczny jest dość nietypową dietą, bo wyklucza wiele całkiem zdrowych produktów ze zdjęcia powyżej." Osobiście odczytałam to jako wszystkie warzywa ze zdjęcia co oznacza, że wiele jest to warzyw. Pozdrawiam

  7. Witam. Właśnie trafiłam na bloga przypadkiem. Choruję na małopłytkowość immunologiczną o czym dowiedziałam się stosunkowo niedawno. Czy miał Pan styczność z taką chorobą? Czy protokół autoimmunologiczny pasuje tutaj w 100% czy jakieś produkty powinnam jeść aby podnieść poziom płytek krwi? Czytałam, że kasze, ryż itp. są dla mnie dobre, ale chciałabym poznać Pana zdanie. Z góry dziękuję i pozdrawiam!

    1. Karolino, wiem, że pytanie zadałaś Grzegorzowi, jednak ze względu na to, że sama "naprawiam" swój układ autoimmunologiczny, wtrącę swoje trzy grosze.
      Mimo, że nasze choroby różnią się (cukrzyca typu I, astma, Hashimoto) to punktem wyjścia jest układ autoimmunologiczny, który trzeba "przekonać" żeby przestał się niszczyć.
      Świetnie trafiłaś, ponieważ protokół autoimmunologiczny to super pomysł.
      Jak tylko Twój organizm przestanie niszczyć płytki krwi, ich poziom się podniesie.
      Każdy organizm jest inny, ale może przyda Ci się również podejście do naprawiania układu autoimmunologicznego Amy Myers? Wspomniałam o ty,m w : "Amy Myers Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne".
      Pozdrawiam serdecznie i jestem przekonana, że DASZ RADĘ!!!!

    2. Karolina, nie jestem lekarzem, ale na mój chłopski rozum, jak jest to choroba autoimmunologiczna, to żadne zboża ani nabiał nie są dozwolone, bo te pokarmy bardzo stymulują układ odpornościowy. Spróbuj protokół autoimmunologiczny na jakiś czas i zobacz, czy poziom płytek krwi się podniesie.

    3. To jeszcze raz ja. Dziękuję za odpowiedzi. Jak myślicie, czy w trakcie brania kortykosteroidów mogę przejść na protokół autoimunologiczny czy poczekać aż wyjdę ze sterydów?

  8. Czy mączka chleba świętojańskiego jest dozwolona w protokole?? Nigdzie nie mogę tej informacji znaleźć.
    A ziemniaki taro?? czy można je stosować w protokole?

    1. Oba są dozwolone – nie są wymienione powyżej jako zabronione. Było łatwe do znalezienia na anglojęzycznych stronach.

      1. Pięknie dziękuję za szybka odpowiedź 🙂
        Pozdrawiam zajadając się z uśmiechem pysznym brownie z mączki chleba świętojańskiego :)))

  9. U mnie będzie ciężko, acz szykuję się na protokół w połączeniu z lod FODMAP bo jak spojrzałem na listę FODMAP to stało się dla mnie jasne, że i z tym jest problem. Prawie wszystko co jest na liście fodmap powoduje u mnie wzdęcia. Więc dieta bedzie bardzo ograniczona, ale cóż….

  10. Boże to jakaś kompletna głupota… Nie przesadzać z fruktową, po czym wymieniacie owocę, które zawierają najwięcej fruktozy…. serio?
    Choruje na cukrzyce typu I już od ponad 11 lat i większych głupot jak tu w życiu nie słyszałam….. jeżeli cukrzyk wyeliminuje zbożowe produkty, to badź co bądź ale bez węglowodanów złożonych nie będzie prawidłowo funkcjonował… ba! mało tego może doprowadzić w ten sposób nawet do kwasicy ketonowej, ponieważ- brak węglowodanów= brak insuliny=kwasica ketonowa.

    1. Kate_cukrzyk ja jestem cukrzykiem typu I i wyeliminowałam zbożowe produkty (wszystkie). Między innymi dzięki temu, mój poziom cukru nie wymaga podawania insuliny zewnętrznej. Każdy organizm jest inny i nie można generalizować.
      Najważniejsze, to nauczyć się rozpoznawać co szkodzi a co służy naszemu ciału.
      pozdrawiam serdecznie

    2. Mylisz się. Organizm radzi sobie doskonale bez węglowodanów złożonych, które często zresztą są przyczyną wielu problemów. Masz np. diety takie jak SCD i GAPS, których podstawą jest całkowita eliminacja złożonych węglowodanów. Cukrzyk tylko zyska jak ograniczy takie węglowodany prawie do zera. Kwasica ketonowa to choroba, która nie ma absolutnie niczego wspólnego z ilością węglowodanów w diecie.

    3. Chyba masz coś ze wzrokiem, jestem na diecie FODMAP i te owoce jak najbardziej są klasyfikowane jako produkty o niskiej zawartości fruktozy.

  11. Witam, jestem tutaj nowa. 4 lata temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto. Lekarka oczywiście powiedziała, że jest to choroba do końca życia i bierze się, zwiększając dawkę, leki. Poza tym nic nie należy robić. Jednak wiedząc, że mogę przytyć, zmieniłam dietę w ten sposób, że na śniadanie była owsianka, drugie śniadanie garstka różnych orzechów, tak bardzo polecanych przy tej chorobie. Zaczęły się problemy skórne, guzy pod skórą, a niedawno nawet na ogonie trzustki. Lekarze każdej specjalności tylko oglądali i mówili, że z tym się nic nie robi, bo to niezłośliwe, trzeba obserwować. I wtedy doszło do mnie, że chyba mam czekać aż pojawi się coś złośliwego. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Przeczytałam książkę Izabelli Wentz i oczywiście Jerzego Zięby „Ukryte terapie”. Wykonałam test na nietolerancje pokarmowe, okazało się, że zarówno owsianka i wszelkie orzechy, migdały i wiele innych produktów mój organizm nie przyswajał. Po odrzucenie ich (3 tyg. temu) nie mam już czerwonych plam na skórze i znikają krosteczki, których nie mogłam pozbyć się przez lata. Od kilku dni jestem na protokole. Jem chleb bezglutenowy, ale nie wiem czy powinnam. Kawę zastąpiłam yerba mate. Proszę o informację czy jest to dozwolone. Pozdrawiam wszystkich.

    1. Lepiej nie jeść. Nie wiem, czy jest stricte zabroniony, ale zdrowy nie jest na pewno. Praktycznie same cukry, masa różnych dodawanych substancji, a w składzie produktów bezglutenowych często jest mąka ziemniaczana.

    1. Rodzynki i śliwki to przecież owoce, a są wyżej wymienione, że można. Miód też można, choć te wszystkie rzeczy, co opisałaś, to praktycznie sam cukier.

      1. Dziękuję, w sumie logiczne.
        Mam jeszcze problem z kokosem j ego pochodnymi typu wiórki, mąka)- dozwolone?

        1. Kokos i jego pochodne są dozwolone na protokole autoimmunologicznym. Problem z kokosem jest, że jest on bardzo bogaty w salicylany. Jeśli masz problem z salicylanami i powinnaś mieć dietę aspirynową (niskosalicylową), to kokos nie jest wskazany.

          1. witam, pierwszy raz słyszę o diecie aspirynowej . Proszę o namiary na nią i chcę zaznaczyć że od lat mam problemy z tarczycą. 6 lat jestem już po jodzie radioaktywnym a nadczynność mnie dobija. Pozdrawiam.

          2. Na razie polecam google.pl 🙂 Sam kiedyś coś napiszę na ten temat, ale jeszcze nie teraz.

  12. Cześć wszystkim! Trzeci miesiąc na AIP.
    Przydałby się artykuł o tym JAK, KIEDY I CO WPROWADZAĆ po AIP (po jakim czasie, w jakiej kolejności, z jakimi produktami).
    Szukam informacji w necie na ten temat i prawie nic nie ma.
    Znalazłem, że należy zacząć od żółtka jaja ( jestem już po dwóch jajecznicach 🙂 żółtka, cebula, boczek i tatarze PYCHA ), idąc tym tropem spróbuje teraz jajecznice z całych jaj, bo żółtka strawiłem bez żadnych rewolucji… , ale co dalej? Teraz psianki po kolei?
    1. Bakłażan, 2. Papryka, 3. Ziemniaki, 4. Pomidory … ale po jakim czasie? 🙂
    Może są jakieś osobne procedury do sarkoidozy?
    Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie.
    Darek

    1. Nie ma ścisłych reguł – rób tak, jak uważasz. Nie ma co oddzielać psiankowatych od siebie – najczęściej albo uczulają wszystkie, albo żadne. Wprowadź je wszystkie i obserwuj sytuację. Każdy z nas jest inny i ważniejsze jest obserwowanie siebie i słuchanie własnego ciała niż trzymanie się sztywnych schematów.

        1. To zależy, czy ustąpiły objawy, ze względu na które wprowadziłeś PA. U niektórych objawy mijają po miesiącu, a inni po roku jeszcze się męczą. Jesteś człowiekiem, czy maszyną, która istnieje w milionach identycznych kopii, dających się opisać identyczną instrukcją obsługi?

          1. PROTOKÓŁ: W najbardziej ogólnym sensie: zestaw reguł umożliwiających porozumienie.

            Nawet Człowiek Myślący potrzebuje reguł.
            Ludzie pomagają sobie wzajemnie w prowadzeniu trudnej i nieznanej diety, by nie popełniać błędów wcześniej popełnionych.

            Ecce Homo

  13. Proszę o radę, tsh, ft3 i ft4 mam w normie anty tpo 1300 , co to oznacza nigdy nie brałam leków na tarczycę mimo iz jakiś czas temu tsh miałąm 0,005 ale ft3 i ft4 było w normie i byłą tylko obserwacja endokrynologiczna .

  14. A ja mam inne pytanie. Moje niespełna dwuletnie dziecko przeszło 2 razy chorobę Kawasakiego (w lutym i w lipcu). Mamy niestety powikłania w postaci tętniaków olbrzymich. Młody dostaje acesan, warfarynę i obecnie verospiron (po lipcowym ataku ma jeszcze płyn w osierdziu).
    Robiliśmy kiedyś testy na celiakię, ale wyszły negatywnie. Chciałabym uchronić moje dzieci przed następnymi chorobami autoimmunologicznymi. Czy jest jakie miejsce, jakiś człowiek, który podpowiedziałby mi, jak ułożyć dietę w stylu protokołu autoimmunologicznego, ale dla tak małego dziecka?

    1. Proszę poczytać o diecie SCD – jestem na niej od 3 miesięcy i działa cuda. Niewiele z resztą różni się od protokołu. Obydwie diety mają podobne założenie i co najważniejsze – działają. Na pewno bardzo ważną rzeczą jest duża podaż l-glutaminy w diecie – czyli rosołki, galaretki z wyciskanych soków. Długo gotowane są lepiej przyswajalne przez tych, którzy zmagają się z „leaky gut syndrome” – ja gotuę rosół 4h. Mięso rzadko szkodzi osobom z autoimmunizacją (jeśli jakieś w ogóle szkodzi to zwykle jest to wołowina).
      Wskazane są indyki i podroby a z doświadczenia polecam kaczkę – kaczki umierają jak „stresuje się je” za dużą ilością hormonów – stąd też cena. 😉 Dużo dużo warzyw i owoców. Jeśli nie ma problemu z wchłanianiem – mogą być krócej gotowane.
      Aby nie dopuścić do autoimmunizacji musimy wystrzegać się cieknącego jelita – to główny powód chorób autoimmunizacyjych.
      Jeśli chodzi o leki – węglowodany złożone (w nadmiarze) niszczą nasze ukochane jelito, także należy szczególną uwagę zwracać na skład leków.
      Zapraszam do kontaktu – opowiem więcej o moich doświadczeniach. paula995@vp.pl

  15. Czy przy chorobie autoimmunologicznej można pic olej z siemia lnianego, używać czarnuszki która likwiduje stan zapalny i ostropest który regeneruje wątrobe? Może te naturalne środki trzeba odrzucić na początku protokołu a później je wprowadzić? Jak to jest? Czy przy ostrym atopowym zapaleniu skóry trzeba wprowadzić protokuł autoimmunologiczny?

    1. Jak napisane w artykule, tłuszcze są dozwolone, choć olej lniany, jak już, to w niewielkich ilościach, bo zawiera ogromne ilości tłuszczów wielonienasyconych, które stymulują stany zapalne. Len ma dużo omega-3 ALA, ale my potrzebujemy DHA i EPA, a ALA jest bardzo słabo konwertowany w nie, więc len nie może być traktowany jako źródło omega-3.

  16. Witam wszystkich od zeszłego roku miałam nadczynność tsh 0,005 w chwili obecnej tsh 1,275 , uregulowało się samo bez leków . Wczoraj odebrałam wyniki tsh ft4 i ft3 w normie , anty tpo 1300 . Jak zbić te przeciwciała czy powinnam przejść na dietę

  17. Cześć jestem tu nowy choruje na kłębuszkowe zapalenie nerek białko w moczu non stop słaba wydolność nerek czy w moim przypadku protokół to dobry pomysł oczywiście jest to choroba autoumonologiczna dzięki

    1. No to raczej sobie sam odpowiedziałeś na pytanie, prawda? Jeśli to choroba autoimmunologiczna, to protokół będzie dobrym początkiem. Potem możesz modyfikować dietę w zależności od tego, jak poszczególne grupy pokarmów wpływają na przebieg choroby. Pamiętaj, że to tylko informacja, a nie porada medyczna.

  18. Witam. Byłabym bardzo wdzięczna, gdyby ktokolwiek mógł określić możliwie szeroko przykłady niepożądanych objawów, jakie mogą wystąpić po zjedzeniu produktów, których osoba z chorobą autoimmunologiczną nie toleruje. Rozumiem, że mogą być to objawy indywidualne, które występują po jakimś czasie od zjedzenia nieodpowiednich produktów, ale osobiście sama nie mam punktu odniesienia. Wszyscy mówią choroba auto >>> wyeliminuj z diety produkty, których nie tolerujesz… Skąd wiedzieć, których nie toleruję??? Nie ma naukowego potwierdzenia na to, że testy nietolerancji pokarmowej z krwi dają wiarygodny obraz osobniczego stanu. Ponadto słyszałam o sytuacjach, w których różne laboratoria przekazywały sprzeczne wyniki uzyskane z badań analogicznej próbki. Skoro zatem nie badania, drastycznie zresztą drogie (tu mamy wskazanie na niezły biznes), to jak obserwować siebie? Jak siebie czytać? Skąd mam wiedzieć, że jeden produkt szkodzi, inny zaś nie? Obecnie czuję się w pełni zdrową osobą, choć wykryto u mnie Hashimoto. Nie mam nadwagi, nic mnie nie boli. W zasadzie nie mam na co narzekać, a ta choroba była dla mnie sporym zaskoczeniem. Nie chcę jednak, aby jej negatywne skutki zaczęły się pojawiać z czasem, bo zignorowałam diagnozę. Może nie widzę negatywnych skutków, gdyż ciągle z nimi żyłam i postrzegam je jako normę. Co jest więc normą, a co nieprawidłowością? Będę wdzięczna za jakiekolwiek podpowiedzi 🙂

    1. Anna – to trudne pytanie. Najważniejsze jest obserwowanie siebie, a to, na co zwracać uwagę, zależy od konkretnej choroby. W przypadku chorób skóry sprawa jest prosta – widzisz, jakie pokarmy powodują nowe ogniska albo łagodnienie zmian. Gdy masz choroby wiążące się z bólami, zatokami, sprawa też jest prosta. W przypadku Hashimoto jest trudniej – można obserwować samopoczucie, ale najlepiej jest robić co jakiś czas badania hormonów i przeciwciał i sprawdzać. Np. zrobić badanie, wykluczyć na jakiś czas nabiał i zrobić ponowne badanie. Wiem, nie jest to proste, bo wyniki normalnie są zmienne, ale mimo wszystko mogą dużo dać.

      1. Grzegorz, dziękuję Ci za odpowiedź. Sugerujesz robienie badań kontrolnych, ale czy w przypadku przeciwciał możliwe jest osiągnięcie ich zerowego poziomu w okresach nie spożywania nieodpowiednich produktów? Czy może zawsze ich poziom będzie przynajmniej minimalny, a obserwacje bazować powinny na tym czy wartości wędrują w dół, bądź w górę? Jeśli tak należy to rozumieć, takie badania wydają się być bardzo sensownym rozwiązaniem.

        1. Do zera nigdy nie dojdziesz, zresztą urządzenia badawcze mają określoną dokładność. Wygląda to tak, jak opisujesz. Wykluczasz na jakiś czas grupę pokarmów, robisz badania i widzisz kierunek zmian. Zapytaj dziewczyn na forum https://paleosmak.pl/forum/ – czytałem, że niektóre tak się bawiły.

        2. U mnie nie ma potwierdzonych żadnych alergii. To prawda,że na tarczycę ogromny wpływ ma stres! Gdy się wysypiałam, uprawiałam sport, „żyłam normalnie”, mimo złych wyników tarczycy, czułam się dobrze. Od dwóch życie się posypało a tarczyca padła na amen. Wcześniej jadłam wszystko i było dobrze,a od ponad roku, ziarnka chleba nie mogę włożyć do ust, żółtka jaja też, a im dłużej trwa u mnie stres i roztrojenie życiowe, tym mniej produktów mogę jeść! Jestem na etapie gdzie muszę przejść na ścisły protokół autoimm.,ponieważ nie mam siły normalnie funkcjonować. Objawy po zjedzeniu obciążających pokarmów miałam głownie ze strony układu nerwowego:zawroty głowy, niestabilność chodu, plątał mi się język, kłopoty z pamięcią, odrealnienie-nie da się tak żyć;) dopóki nie strawiłam „złego”pokarmu, chodziłam jak ZOMBIE. Później się wyciszało. Od dawna jestem w temacie odpowiedniego żywienia w chorobach,ale nigdy nie sądziłam,że sama będę zmuszona restrykcyjnej diety trzymać.

          1. Malwa, kurczę, mam tak samo. Objawy od miesiąca- głównie ze strony układu nerwowego:zawroty głowy, niestabilność chodu, splątanie języka, odrealnienie, mega kłopoty z pamięcią (a do tej pory byłam mistrzem skojarzeń i pamięci). Zycie w stresie, oczywiście, teraz jeszcze nasilonym przez tą nieszczęsną "zaćmę umysłową". Nie mogę tak funkcjonować, pracować, ale dopiero teraz -pod wpływem stron takich jak ta – zaczynam się zastanawiać nad związkiem tych objawów i tego, co jem. Twój post jest sprzed blisko roku -powiedz, czy zmiany żywienia (restrykcyjny protokół) wyciszył objawy ze strony układu nerwowego?

        3. Już minął jakiś czas od komentarza, ale… 😉
          Też choruję, tarczyca to niejedyne schorzenie z jakim się borykam. Zrobiłam te testy na nietolerancje, w dużej mierze musiałam odstawić produkty z protokołu (ziemniaki, strączkowe, jaja, nabiał i gluten oczywiście i pare innych rzeczy), ale np. pomidory, papryka, przyprawy są niby dozwolone. Generalnie badanie potwierdziło moje przypuszczenia, co do niektórych produktów, bo przed badaniem widziałam, że się źle czuję po nich (np. jaja). Postanowiłam obserwować swoje samopoczucie po jedzeniu, notuję co jem i na koniec dnia jak się czuję. Okazało się, że dodatkowo muszę zrezygnować z kalafiora i pieprzu cayenne, choć test wykazał przeciwciała na znikomym poziomie i w normie. Suma sumarum takie protokoły, testy mogą być pomocne, ale najważniejsze jest obserwowanie swojego ciała.
          Co do przeciwciał. Po 2 miesiącach diety hormony mi się unormowały, co za tym idzie i tsh szybko chce doskoczyć do normy. O dolegliwościach, które wcześniej odczuwałam już nie będę pisać 😉 Ale przeciwciała są na tym samym poziomie. Myślę, że w początkowej fazie nie ma co na to patrzeć, sam lekarz mi mówił, że na to potrzeba czasu, więc badania przeciwciał co miesiąc nie mają sensu 😉 Niemniej z moich obserwacji dieta to dobry kierunek, osobiście żałuję, że tak późno się zdecydowałam.

  19. Przeczytałem ten artykuł i wszystkie komentarze . Dochodzę do wniosku żeby zastosować te wszystkie diety na różne choroby tu opisane jest dla mnie i myślę dla wielu innych osób nie możliwe . Tu jest pole do popisu dla dietetyków , żywieniowców , opracować taki jadłospis , produkt na różne choroby zamknięty w jedną całość czy to w puszcze czy w torebce , na pewno ktoś powie że jestem wygodny żeby ktoś to zrobił, ale nie którzy ludzie żyją z dala od miast, sklepów a gdyby był taki produkt to by bardzo ułatwił życie.

  20. A jak się ma Paleo do odżywiania zgodnie z grupą krwi??
    Przy mojej gr. A, z mięs, mogę tolerować jedynie kurczaki, zaś z racji Hashi trzeba eliminować z warzyw psiankowate i strączki, orzechy, o glutenie i kazeinie nie wspominając. Na jaja, skorupiaki, cytrusy mam nietolerancję.

    1. Ewa, odżywianie ma tyle wspólnego z grupą krwi, co z kolorem włosów i oczu, czyli nic. Kilka tysięcy lat temu istniała niewielka korelacja pomiędzy grupami krwi i odżywianiem, ale ona już dawno zanikła, gdy grupy krwi się przemieszały. O grupie krwi decydują dwa geny, o naszej reakcji na odżywianie kilkaset innych, a wszystkie dziedziczymy niezależnie od siebie, od różnych rodziców. Kurczaki sugeruję unikać i z mięsa jeść głównie wołowinę.
      Co do Hashimoto, to warto wykluczyć na początku psiankowate, orzechy, jaja itp, ale potem możesz patrzyć, na co jak reagujesz. Żółtka możesz jeść i może się okazać, że psiankowate też nie będą dużym problemem.

  21. A co z tarczycą i ft3 i ft4 przy diecie Paleo…. W Moim przypadku mam wrażenie, ze niskie spożycie węglowodanów, bo tylko z warzyw pogorszyło wyniki
    Tsh 1,330 mlU/L
    Ft3 3,79 pmol/L
    Ft4 14,38 pmol/L
    ATG 28,1 IU/ ml
    ATPO 12,5 IU/ml
    Mam pco, biorę krążki antykoncepcyjne i mam insulinoopornoć

    1. Megi, nie jestem lekarzem, a w szczególności nie znam się na problemach z tarczycą, które dotykają głównie kobiet. Zobacz na forum: https://paleosmak.pl/forum/ – mamy tam sporo dziewczyn, które leczą się na tarczycę, więc może coś będą mogły doradzić.
      Warzywa są doskonałym źródłem węglowodanów – nawet jeśli nie jesz ziemniaków, to masz bataty, marchewkę, pasternak, buraki itp – możesz dzięki nim i owocom zjeść ogromne ilości węglowodanów.

  22. witam. zachorowałam na liszaj płaski mieszkowy czy powinnam zastosować protokół autoimmunologiczny?

    1. Ta choroba ma najprawdopodobniej podłoże autoimmunologiczne, pamiętaj jednak, że opisany powyżej protokół autoimmunologiczny to taki wstęp i choć dobrze się sprawdza w przypadku wielu chorób, to niektóre schorzenia mogą wymagać odpowiednio zmodyfikowanej diety.
      Spróbować protokołu możesz, nie zaszkodzi, ale warto rozejrzeć się za lekarzem czy dietetykiem, który miałby doświadczenie z tą chorobą i żywieniem.

  23. Ta dieta to najlepszy sposób na przewlekłe stany zapalne i choroby z autoagresji.
    Mam jednak pytanie – czy w trakcie trwania protokołu autoimmunologicznego można jeść jakąkolwiek kaszę? Zastanawiam się czy jest jakiś dozwolony produkt węglowodanowy (poza batatami), który można by na ciepło połączyć z warzywami…

    1. Kasza to zboża albo pseudozboża, czyli raczej nie są dozwolone. Niektóre osoby będą dość dobrze tolerować biały ryż, ale na początku go warto odstawić. Nie rozumiem dlaczego szukasz węglowodanów do warzyw – przecież warzywa mogą być węglowodanami – marchewka, buraki, biała pietruszka, pasternak. Możesz ugotować na parze kalafior, brokuła, marchewkę, kawałek batata, białej pietruszki i zjeść to z masłem klarowanym i solą – pycha! A węglowodanów trochę w tym jest.

      1. Bataty już mi się trochę znudziły, a warzywa jem jak najbardziej w dużych ilościach:) Co ciekawe to wcale nie tęsknię za innymi produktami węglowodanowymi, ale od czasu do czasu mam ochotę na kaszę gryczaną.

  24. „podroby, w tym wątróbka – dużo”
    Bzdury. Tego nie polecam. Wątroba jest organem oczyszczania organizmu z toksyn, bardzo szybko niszczeje, a nikt nie regeneruje wątroby- tym bardziej u zwierząt.
    Zjadając wątróbkę zjadacie toksyny z pożywienia i pasz dla zwierząt niewiadomego składu. Wasza tarczyca i układ immunologiczny nie będą zachwycone.

    1. Wątróbka przetwarza toksyny obecne w całym organizmie. Przetwarza, ale nie magazynuje. Wszystkie te substancje, które wątroba przetwarza, przychodzą do niej z krwią. Ta sama krew rozprowadza je po całym organizmie, w tym do wątroby. Wątroba właśnie oczyszcza krew i wypuszcza ją nieco czystszą. W wątróbce masz dokładnie tylko samo tych „toksyn”, co w mięśniach, albo minimalnie mniej.

  25. Naprawdę dziękuję za wskazówki. Tka zrobię bo błądzę jak ten ślepy kanarek we mgle. Najgorzej wymyślić specjalizację, do jakiego lekarza się udać.Koniecznie muszę zrobić ten test, bo może nie mam jednak problemu i wystarczy nie jadać tych mąk.
    Pozdrawiam

  26. Dzięki, test robiłam w laboratorium, w zeszłym roku.
    Zapytam o biopsje, jak jest robiona – sonda?
    Sorry za ten prysznic, przytoczyłam to tylko na zaczepkę :),
    są chwilę, że szaleję, już mi się wydaje, że doszłam do równowagi, a tu znów jakiś news i wszystko się wali.
    Oczywiście badania to podstawa, ale kosztują, bo jak chcesz na NFZ, to okazuje się, że albo badanie nie znajduje się w koszyku, albo lekarz wywraca oczami…
    Proszę powiedz jak powinnam do tego podejść, jakie badanie jest konieczne, w kolejności.
    M

    1. Tak, sonda czyli gastroskopia. Skierowanie na przeciwciała daje lekarza gastroenterolog (rodzinny nie może), czyli najpierw skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu do poradni gastroenterologicznej (chyba, że już jesteś pod opieką), gastroenterolog skierowanie powinien dać – przy tego rodzaju chorobie i wątpliwościach to przecież nie jest widzimisie. Ja robiłam badania w tym samym szpitalu, gdzie zgłosiłam się do poradni – terminy dla „swojego” pacjenta były całkiem przyzwoite, gorzej dla zgłaszających się z miasta, tak że proponuję taką taktykę. Wyszukaj w pobliżu szpital z poradnią gastroenterologiczną lub poradnią chorób jelit – różnie się może nazywać. Poproś od rodzinnego skierowanie do tej konkretnej placówki (chyba, że zna lepszą). Tam już specjalista powinien poprowadzić na podstawie wywiadu i wyników poprzednich badań, czy najpierw przeciwciała, czy gastroskopia.

  27. Hej to znowu ja, wegetarianka.
    Nie dostałam odpowiedzi co do wyboru – protokół czy wegetarianizm? Rozumiem mechanizm rozszczelnienia jelit przez gluten, ale zrobiłam sobie test na gluten, taki z krwi ( podobno trzeba z żołądka (?)) i wyszedł negatywnie. Dla świętego samopoczucia odrzuciłam jednak gluten w podstawowej wersji, czyli zboża, jednak odstawienie kasz i ryżu, strączków (jem je w zamian mięsa), kapusty,pomidorów? tego nie rozumiem.
    Ostatnio czytałam, że prysznic dla skóry twarzy jest szkodliwy…

    1. Nie „test z żołądka” tylko biopsja śluzówki jelita cienkiego, która wykaże, czy są zniszczone kosmki jelitowe. Badania z krwi to oznaczenia aktywności swoistych przeciwciał przeciwko: endomysium w dwóch grupach (IgG, IgA), transglutanimazie tkankowej (tTG) i deamidowanej gliadynie (DGP) i ew. tzw. starej gliadynie. Każde przeciwciała oznaczają inny rodzaj nietolerancji glutenu: celiakię, która jest chorobą genetyczną, alergię lub nadwrażliwość na gluten. Mam nadzieję, że robiłaś testy w laboratorium, bo o tych domowych są różne zdania o ich skuteczności. No i testy z krwi należy co jakiś czas powtarzać, przede wszystkim transglutaminazę – raz nie wyjdzie a za dwa lata „Talar 300% normy”.
      W diagnostyce celiakii wykonuje się też badania genetyczne. Są one stosowane w razie wątpliwości diagnostycznych. W razie wykrycia antygenów HLA-DQ2 lub HLA-DQ8 stwierdza się predyspozycję genetyczną do celiakii, natomiast brak tych antygenów w zasadzie wyklucza rozpoznanie celiakii. Jeśli są antygeny i objawy chorób autoimmunologicznych można uznać, że jest to celiakia.
      W Stowarzyszeniu Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej jest wiele osób z hashimoto, którym ścisła dieta bg bardzo pomogła, ale mają też inne nietolerancje pokarmowe. A te trzeba badać robiąc testy. Każda dieta eliminacyjna jest szkodliwa dla organizmu, nie ma więc co na nie przechodzić bez potrzeby. Dietę bez glutenu, cukru i krowiego mleka stosuje się skutecznie w wielu chorobach. Natomiast co do dalszych restrykcji – moim zdaniem nie należy się kierować modami, ale po prostu zrobić testy na nietolerancje. Jeśli po wyeliminowaniu z diety produktów, których organizm nie toleruje nie nastąpi poprawa, wtedy można szukać intuicyjnie. Co do prysznica dla skóry twarzy – w średniowieczu przyzwoity chrześcijanin kąpał się dwa razy do roku: na Boże Narodzenie i na Wielkanoc, albo kiedy przekraczał bród. Inaczej przez otwarte pory choroby wchodziły do organizmu. Tak że jak uważasz 🙂

      1. Żeby to było takie proste… Są firmy, które badają ponad 15 rodzajów przeciwciał, żeby określić, czy jest nadwrażliwość na gluten, czy nie. Testy krwi testami, ale i tak dieta eliminacyjna może bardzo dużo pokazać.

        1. A może Pan podać adresy laboratoriów, które diagnozują nadwrażliwość na gluten z 15 rodzajów przeciwciał? Nadwrażliwość na gluten to dość nowa jednostka chorobowa – diagnozuje się ją od jakichś 3 lat i jak dotąd w piśmiennictwie fachowym czytałam tylko o tzw. starej gliadynie. Jestem ciekawa tego postępu w diagnozowaniu i jakie nowe przeciwciała się określa.

  28. Kurczę, czyli w moim przypadku będzie tak, jeśli dobrze zrozumiałam:
    5 rż. – astma, wielokrotne pobyty w szpitalu, między innymi na OIOM-ie, dziesiątki lekarstw, apalenia płuc, zapalenia oskrzeli. Oznacza to zniszczenie flory bakteryjnej, rozregulowanie układu odpornościowego.
    12 rż. -cukrzyca t. 1
    30 rż. anemia, mięśniaki
    41 rż.- Hashimoto, niedoczynność, depresja
    w międzyczasie całe życie problemy jelitowe, wzdęcia, gazy, problemy z wypróżnianiam, bóle brzucha, ocięzałość, infekcje jelitowe
    Czyli wszystko zaczęło się od astmy, i od tego, że lakarstwa zniszczyły moje jelita…dobrze rozumiem?

    1. Wygląda na to, że dobrze dedukujesz.
      Nasze jelita stanowią nawet 80% układu odpornościowego, o czym wielu z nas nie ma pojęcia. Ja zresztą też dowiedziałam się o tym całkiem niedawno, niestety…
      Pytanie, czy wie o tym przeciętny lekarz… Trudno powiedzieć, ale sądząc po tym, że rzadko który zaleca przyjmowanie probiotyków po terapii antybiotykowej, nawet po długiej, szpitalnej, pooperacyjnej antybiotykoterapii (doświadczyłam tego na własnej skórze), śmiem wątpić w ich wiedzę w tym zakresie (w moc witamin też nie wierzą :-/ …). Plus – nigdy, ale to przenigdy nie spotkałam się z zaleceniem, ile, jakich i jak długo probiotyki należy stosować.
      W ostatnim czasie czytałam, że nawet po krótkim, zaledwie tygodniowym, zażywaniu antybiotyków, probiotyki trzeba koniecznie zażywać nawet przez … uwaga! … 10 miesięcy, żeby przywrócić jelitom właściwą florę bakteryjną. Preparaty z probiotykami i prebiotykami (zwane teraz bodajże synbiotykami) powinny zawierać jak największą liczbę szczepów (rodzajów) bakterii i powinny być standaryzowane, co oznacza (proszę mnie poprawić, jeśli się mylę), że powinna być na nich informacja o tym, ile i jakich bakterii się w nich znajduje (w dobrym probiotyku/synbiotyku ilość bakterii powinna być wyrażona bodaj w miliardach, czy też bilionach; maksymalna ilość szczepów, z jaką się spotkałam, to 16, ale może bywają probiotyki zawierające takich szczepów więcej).
      Bardzo dobrym źródłem naturalnych probiotyków są wszelkiego rodzaju naturalne kiszonki, które warto jadać w ilościach „przemysłowych”.
      Pytanie tylko, czy tak wieloletnie zaniedbania dotyczące jelit da się „wyprowadzić na prostą” standardowym postępowaniem. Odpowiedzi na to pytanie nie znam. Osobiście, nie czekając na wizytę u lekarza, wprowadziłabym do diety i probiotyki, i kiszonki (kapusta kiszona, zakwas buraczany, kiszone ogórki, jogurt naturalny z niepasteryzowanego mleka, kimchi itp.).
      Życzę powodzenia i dużo zdrowia!

  29. A gdzie w spisie chorób autoimmunologicznych celiakia? Podstawowa choroba autoimmunologiczna, od której wszystko się zaczyna? Uszkodzone kosmki jelitowe i zniszczona flora bakteryjna jelit to zniszczony organizm i początek ataku autoimmunologicznego. Organizm zaczyna strzelać do swoich. Przy niezdiagnozowanej celiakii można załapać wszystkie choroby auto ze spisu. Podstawą jest dieta bezglutenowa. I zamiast szukać po omacku za pomocą eliminowania produktów z diety i robić eksperymenty na żywym organizmie z powrotem je wprowadzając – robimy badania i wykluczamy na zawsze z diety produkty, na które organizm reaguje nietolerancją lub alergią.

    1. Zgadzam się w 100% 🙂 Ja od lat czułam się okropnie do tego zachorowałam na Hashimoto. Szukałam zewsząd pomocy niestety bez efektów. Okazało się, że mam celiakie co było dla mnie szokiem, ponieważ nie miałam typowych dla niej objawów (typowych jak mówili lekarze). Unikam glutenu i nabiału i czuję się o niebo lepiej.

    2. Bo celiakia nie jest typową chorobą autoimmunologiczną i do jej „wyleczenia” wystarczy wyrzucić gluten i reagujące z nim krzyżowo białka. Protokół nie jest potrzebny. W celiakii uczestniczy układ odpornościowy, ale nie jest to choroba autoimmunologiczna. No ale w sumie mogę dopisać powyżej, bo to nie jest tak do końca jasne dla wszystkich 🙂

      1. To ja już nie rozumiem, czy celiakia jest chorobą autoimmunologiczna, czy nie? Powyżej podaja zakres chorób immunologicznych i w nicm jako pierwsza zapalenie trzewnej tj.celiakia, potem nagle czytam, że nie nalezy do chorób immunologicznych. Małe zamieszanie.

        1. Jest chorobą autoimmunologiczną, ale o tyle nietypową, że do jej zatrzymania wystarczy wyrzucić z diety gluten i inne krzyżowo reagujące produkty (nabiał, kawa, inne zboża, drożdże), o ile takie reakcje występują. Nie trzeba przechodzić na pełny protokół autoimmunologiczny.

  30. Witam , już ponad trzy lata jak przeszłam na wegetarianizm (jem ryby, masło i jaja) i można powiedzieć, że ogólnie czuję się świetnie. W zeszłym roku usunięto mi woreczek żółciowy, w którym odkąd pamiętam, miałam kamienie. Wszystkie wyniki, włącznie z wit D3, mam na poziomie środka normy.
    W tym roku, w styczniu zrobiłam kontrolne badania ,w ramach 55+ i ku mojemu zdziwieniu, hormony tarczycy zaszalały. Endokrynolog stwierdził HASHIMOTO – dostałam małą tableteczkę do brania na czczo i poradził mi zastanowić się nad dietą…
    Trafiłam na protokół autoimmunologiczny i…. się załamałam.
    Podstawą mojej diety (przecież zdrowej) były oczywiście warzywa zielone, strączki,kiszonki, kasze, pestki i orzechy. Mleka pod żadną postacią , ani białej mąki też do ust nie biorę. I co?! Teraz mam zacząć jeść mięso (skąd wziąć sprawdzone, karmione trawą mięso?!), wyrzucić strączki i kasze, połowę warzyw – to jakiś koszmar. Oczywiście, że chcę być zdrowa. Jestem osobą zdyscyplinowaną i konsekwentną, nie znoszę medykamentów, wierzę, że „jesteś tym co jesz”, ale mam wrażenie, że poddaję się manipulacji. Co jakiś czas ktoś ma pomysł na jedyną, słuszną zdrowotność. Dużo czytam na ten temat i wiem, że jest zdrowa dieta dla zdrowych ludzi i dieta eliminacyjna dla chorych. We wszystkich zdrowych zaleceniach do jakich dotarłam mówi się ,w dużym skrócie, żeby unikać : cukru i białej mąki, mięsa ze względu na nieprawidłowy chów i co jest tego konsekwencją mleka, oraz pestycydów w warzywach no i produktów przetworzonych. Jak się temu przyjrzeć, to w każdej konfiguracji jest problem , a na coś trzeba się zdecydować. Tylko co wybrać, żeby nie zwariować? Trzy lata temu byłam chorowita i poradzono mi dwie skrajne jak się wydaje diety – Kwaśniewskiego (super mięsną) lub wege. Wybrałam to drugie i w konsekwencji ozdrowiałam. No tak, ale to Hashimoto?!
    Endokrynolog powiedział, że mam to w genach po mamie (choruje już 30lat, bez żadnej diety i jak na 80cio latkę ma się dobrze) i to była kwestia czasu żeby się ujawnił. Sorry, że się tak rozpisałam, ale co radzicie???

    1. Zrobić badania na przeciwciała, jakie masz nietolerancje pokarmowe i przede wszystkim tego unikać. Dieta bez glutenu, cukru i mleka krowiego daje bardzo dobre rezultaty. Przede wszystkim unikać pszenicy. I to nie jest ważne, czy biała mąka, czy razowa – współczesna pszenica jest tak genetycznie zmodyfikowana, że w każdej postaci jest to bardzo łatwo przyswajalny węglowodan. Polecam książkę „Dieta bez pszenicy” dr. Davisa.

    2. Jestem w bardzo podobnej sytuacji. Prawie 4 lata temu stwierdzono u mnie chorobe reumatyczną z podejrzeniem RZS czyli wersja autoimmunologiczna. Natychmiast rzuciłam pszenicę, nabiał, mieso i cukier. Potem wyeliminowałam gluten calkowicie. Choroba zahamowana, nawet cofnęły się zmiany w stawach, które myślałam, że będę mieć do końca zycia. Wyniki badań ok. No i niedawno podczas badań kontrolnyh okazało sie, że mam podwyższony poziom cukru we krwi, krzywa cukru itd. Podobnie podwyższony cholesterol. Sama postawiłam sobie diagnoze – insulinooporność. Pczytałam trochę, w tym dr Mercolę, i postanowiłam przejść na paleo w wersji hard czyli limitowanym poziomem węgli (do 50 g) i bialek (do 40 g). Trudno, ale już ponad miesiąc wytrzymuję. Na razie idealne ciśnienie, cukier na czczo spadł ze 120 na 102-105. Za miesiąc-dwa zrobię badania i zobaczę co i jak, na razie po raz pierwszy od lat 3 cm w pasie mniej. Warto próbować – wierzę, że większość naszych chorób jest dietozalezna. Pozdrawiam 🙂

      1. Lucy a miałaś wysokie ob i crp w RZS ??
        I czy brałaś leki typowe na RZS czy to było tylko podejrzenie tej choroby ?

  31. Witam , już ponad trzy lata jak przeszłam na wegetarianizm (jem ryby, masło i jaja) i można powiedzieć, że ogólnie czuję się świetnie. W zeszłym roku usunięto mi woreczek żółciowy, w którym odkąd pamiętam, miałam kamienie. Wszystkie wyniki, włącznie z wit D3, mam na poziomie środka normy.
    W tym roku, w styczniu zrobiłam kontrolne badania ,w ramach 55+ i ku mojemu zdziwieniu, hormony tarczycy zaszalały. Endokrynolog stwierdził HASHIMOTO – dostałam małą tableteczkę do brania na czczo i poradził mi zastanowić się nad dietą…
    Trafiłam na protokół autoimmunologiczny i…. się załamałam.
    Podstawą mojej diety (przecież zdrowej) były oczywiście warzywa zielone, strączki,kiszonki, kasze, pestki i orzechy. Mleka pod żadną postacią , ani białej mąki też do ust nie biorę. I co?! Teraz mam zacząć jeść mięso (skąd wziąć sprawdzone, karmione trawą mięso?!), wyrzucić strączki i kasze, połowę warzyw – to jakiś koszmar. Oczywiście, że chcę być zdrowa. Jestem osobą zdyscyplinowaną i konsekwentną, nie znoszę medykamentów, wierzę, że „jesteś tym co jesz”, ale mam wrażenie, że poddaję się manipulacji. Co jakiś czas ktoś ma pomysł na jedyną, słuszną zdrowotność. Dużo czytam na ten temat i wiem, że jest zdrowa dieta dla zdrowych ludzi i dieta eliminacyjna dla chorych. We wszystkich zdrowych zaleceniach do jakich dotarłam mówi się ,w dużym skrócie, żeby unikać : cukru i białej mąki, mięsa ze względu na nieprawidłowy chów i co jest tego konsekwencją mleka, oraz pestycydów w warzywach no i produktów przetworzonych. Jak się temu przyjrzeć, to w każdej konfiguracji jest problem , a na coś trzeba się zdecydować. Tylko co wybrać, żeby nie zwariować? Trzy lata temu byłam chorowita i poradzono mi dwie skrajne jak się wydaje diety – Kwaśniewskiego (super mięsną) lub wege. Wybrałam to drugie i w konsekwencji ozdrowiałam. No tak, ale to Hashimoto?!
    Endokrynolog powiedział, że mam to w genach po mamie (choruje już 30lat, bez żadnej diety i jak na 80cio latkę ma się dobrze) i to była kwestia czasu żeby się ujawnił. Sorry, że się tak rozpisałam, ale co radzicie???

  32. Własnie zaczęłam czytać i przyznam szczerze, mam mętlik. Bardzo chcę coś zmienić, bo zależy mi na moim zdrowiu, ale dużo dla mnie jest sprzecznych informacji. Przeszkodą jest też to, że ja nie jem mięsa. Jem sery, ryby, jajka. Mleko ograniczyłam, bo zauważyłam, że mi szkodzi. Wyeliminowałam gluten, bo też mi szkodzi. Mam też astmnę oskrzelową, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, anemię, no i mięsniaki. O ile z moimi jelitami lepiej, na takiej diecie, to reszcie organizmu nie wiem, czy ona pasuje.

    1. Cześć Ula też mam c t 1 i też nie jem mięsa oraz jestem na tej diecie jak możesz odezwij się do mnie na facebooku Piotr Kęska.

    1. Choroba autoimmunologiczna, więc powyższy artykuł się do niej odnosi. Może Ci się spodobać nowa seria wpisów autorstwa eMMy, która opisuje, jak wyleczyć cukrzycę typu I dietą.

  33. Węglowodany złożone to też fasole, groch. Mówisz, że nie potzrebujemy ich do zdrowia? A co z cukrzycą?

    1. Strączków nie jada się na protokole autoimmunologicznym. O jaką cukrzycę pytasz? Cukrzyca I jest autoimmunologiczna, a cukrzyca II wynika z nadużywania węglowodanów. Niezależnie od rodzaju cukrzycy nadmiar węglowodanów jest zabójczy.

    1. Ja nie widzę, żeby powyżej było napisane, że węglowodany złożone są zabronione. Inna sprawa, że nie potrzebujemy ich w ogóle do zdrowia i szczęścia. Jest wiele warzyw i owoców, które mają węglowodany złożone, to nie są tylko zboża i ziemniaki. Zostają między innymi bataty, buraki, banany, pasternak…

  34. Znalazłam coś takiego: Istnieje więc wiele sposobów leczenia chorób autoimmunologicznych, na które cierpimy my czy nasi bliscy. Oto kilka zaleceń dr. Hymana.
    zrób badania sprawdzające stężenie rtęci i metali ciężkich w organizmie,
    zrób badania w kierunki celiakii (reakcji autoimmunologicznej na pszenicę i inne zboża zawierające gluten, która powoduje ponad sześćdziesiąt chorób autoimmunologicznych),
    spróbuj wyeliminować z diety na kilka tygodni wszelkie pokarmy, które mogą powodować stan zapalny i obserwuj uważnie, czy objawy choroby ustępują (można przestrzegać diety antyzapalnej dr. Weila lub diety hipotoksycznej dr. Seignaleta),
    zażywaj suplementy diety, które pomagają w przywróceniu równowagi układu odpornościowego, takie jak witamina D, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (EPA/DHA) oraz probiotyki,
    stosuj metody głębokiego relaksu: jogę, medytację, biofeedback lub inne metody, które pozwalają na obniżenie poziomu stresu,
    unikaj produktów (i ich spożywania), co do toksyczności których masz wątpliwości i które mogą mieć działanie uczulające,
    dowiedz się, jak wykorzystać naturalne zdolności organizmu do samooczyszczania z toksyn.

    1. Zgadza się. Tak samo rtęć jest w soli i prawie wszystkim innym, co jemy. Ryby mogą mieć niewielkie ilości rtęci, ale nawet uwzględniając to, ich jedzenie daje więcej korzyści niż szkody.

    2. Łososia również nie powinno się jeść ze względu na jego hodowlę.. Tłuste ryby zawierają najwięcej metali ciężkich ponieważ kumulują się w tłuszczu a mamy jeść je w dużych ilościach – jak mamy to zrobić jak wokół tylko supermarkety ?

      1. Najwięcej metali mają duże, długo żyjące ryby. Małe ryby mają ich naprawdę mało, a niektóre z nich – sardynki, śledzie – są całkiem tłuste.
        Wciąż korzyści z jedzenia ryb przeważają nad ich śladową zawartością tych metali.

  35. A co z tymi rybami? Ostatnio coraz głośniej jest o tym, że ryby w Polsce to ,,syf” bez żadnej wartości. Hodowlane karmione są paszą, a wszystko co u ryb dobre podobno bierze się z ich morskiego, naturalnego jedzonka, z kolei te ,,dzikie” mają w sobie dużo zanieczyszczeń pochodzących z naszych okolicznych zbiorników wodnych. Osobiście nie znoszę ryb, ale gdybym miała pewność, że zmienią moje życie to jakoś się może zmuszę, nie chcę jeść rzeczy, których najbardziej nie lubię i dowiedzieć się za pół roku, że ups, jednak szkodzą…

  36. A ja mam proste pytanko-czy masz Ty lub ktokolwiek czytający, namiar lub zna osobę, która protokole auto uzyskała remisję? Sama jestem chora, może zbyt szybko oczekuję poprawy, ale…
    Od połowy kwietnia b.r. (prawie 4 miesiące) jestem na diecie. Najpierw 6 tygodni na półgłodowej diecie dr Dąbrowskiej (warzywna dieta do 800 kcal): nastąpiła poprawa w pewnych sferach. Od zakończenia w/w, jestem na paleo na protokole auto-przestrzegam restrykcyjnie (no, może z głodem nie mogę dojść do ładu, mimo dużego spożycia tłuszczów).
    Szukam wszędzie sposobu na jak najpełniejszą remisję i powróŧ funkcji gruczołów i bardzo chciałabym mieć dowód, że to możliwe i komuś się udało.

    1. Witaj, jezeli masz profil na FB i znasz angielski na poziomie pozwalającym luźna konwersacje, polecam grupę: Hashimoto411 tam znajdziesz mnóstwo kobiet (najcześciej z USA) które po zmianie swojego odżywiania i stosowania sie do albo PALEO albo AIP same sa żywa wizytówka tego, ze AIP działa !!!! Zycze powodzenia 🙂

    2. tak ja jestem tego zywym przykladem choruje na niedoczynnosc tarczycy/ Hashimoto ok 8 lat od zeszlego roku Hashi zniknela tzn jestem w reemisji, moja lekarka byla w szoku i powedziala,ze to od lekow nie chcialam jej wyprowadzc z bledu bo ona nie wierzy w zadne diety czy naturalne leczenie. Przed Hashi wazylam 50kg w ciagu pol roku zgrublam do 75kg. Czulam sie i wygladalam okropnie, niestety slepo wierzylam learzowi, ze bedzie ciezko zrzucic wage. W koncu postanowilam wziac zycie w swoje rece i zaczelam szukac na internecie. Po odrzuceniu:glutenu, nabialu i curu opuchlizna zniknela w przeciagu pol roku w koncu zaczelam byc soba. Nie moglam w to uwierzyc bo wydawalo mi se, ze cos ze mna jest nie tak jestem chuda.Gdy tylko sobie odpuszcze diete niestety od razu waga zaczyna isc w gore, moje samopoczuje jest okropne, boli mnie cale cialo, mam okropny bol w gardle, palenie. Niestety w trakcie wakacji sobie troche odpuscilam bo stwierdzilam,ze skoro tak swietnie sie czuje, nie mam problemow z jelitami to moge poszalec. No niestety moj organim tego nie zniosl. Teraz znow wracam do diety i po woli wszystko wraca do normy. Najbardziej odczuwaja to moje jelita, nie ma piekacego bolu w gardle, waga znow spadla. stosuje diete nie jem pomidorow,ziemniakow,baklazanow, cukru( w tym owoce suszone)glutenu, nabialu. Za to suplementy ( wit d,probiotyki, sok z trawy pszenicznej, sok z jeczmienia, duzo warzyw owoce tylko kwasne lub malo curowe, ziola) jest mi bardzo ciezko ale warto.Chcialabym jeszcze zamienic Eltroxin bo to jest u nas dostepne , mieszkam w Irlandii na cos bardziej naturalnego.Zauwazylam, ze jesli nie biore tabetek to zdecydowanie lepiej sie czuje, szukac bede wiec alternatywnych sposobow leczenia

      1. Jeśli czuje się Pani po lekach gorzej prawdopodobnie ma Pani nietolerancję laktozy( proszę sprawdzić skład leku).
        Miałam podobnej objawy – przeszłam na dietę SCD i od 3 miesięcy nie mam objawów mimo, że nie zażywam leków.
        Proszę poczytać o fitohormonach – może one coś pomogą.

Dodaj komentarz

Twój adres nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone symbolem *

Dieta paleo po polsku i styl życia dla dzieci i dorosłych