Zapalenie tarczycy Hashimoto

Zapalenie tarczycy Hashimoto to obecnie dość „modna” choroba – lekarze nauczyli się ją rozpoznawać, bo istnieją tabletki, które można przepisać pacjentkom, żeby łykały do końca życia. Mimo rosnącej powszechnej świadomości istnienia tej choroby, jest wciąż wokół niej bardzo dużo mitów.

Zapalenie tarczycy Hashimoto, Paleo SMAK

Większość lekarzy nie ma pojęcia o związkach Hashimoto z odżywianiem, a jeśli już proponują jakąś dietę, to taką, która szkodzi, zamiast pomagać, jak np. ta sałatka z obrazka powyżej.

Zacznijmy od tego, co to jest zapalenie tarczycy Hashimoto – jest to najpowszechniejsza choroba autoimmunologiczna w krajach rozwiniętych. Autoimmunologiczna – czyli układ odpornościowy organizmu atakuje własną tarczycę. Jest to najczęstsza przyczyna niedoczynności tarczycy i właśnie przez to jest coraz częściej diagnozowana. Hashimoto występuje głównie u kobiet (90%), a skłonności do niej są dziedziczne.

Współczesna komercyjna medycyna ma bardzo wygodne rozwiązanie – nie leczy tej choroby, a zamiast tego skupia się na podawaniu brakujących hormonów tarczycy w tabletkach. Pacjentka wciąż jest chora, zadowolone są za to koncerny farmaceutyczne, bo mają klientkę, która wiernie przez następne kilkadziesiąt lat będzie kupować i przyjmować pigułki.

Nie do końca wiemy, jak powstają choroby autoimmunologiczne, nie wiemy także, jak je skutecznie leczyć. Wiemy jednak, że odpowiednia dieta może zmniejszyć objawy choroby wręcz do zera – zatrzymać ją w uśpieniu – tak długo, jak tylko unika się pokarmów wywołujących albo nasilających reakcję autoimmunologiczną.

Wystarczy wpisać do wyszukiwarki Google słowa „hashimoto dieta”, żeby dostać listę stron z zaleceniami dietetycznymi, z których większość jest absurdalna i zaleca jedzenie właśnie tych produktów, które chorobę nasilają. Nic dziwnego, że chore są zdezorientowane i nie podejmują diety, szczególnie jeśli lekarz o niej w ogóle nie wspomniał, albo – co gorsza – odradził.

Strony w internecie polecają na zapalenie tarczycy Hashimoto dietę bogatą w zboża z pełnego przemiału i oleje roślinne, piszą o roślinach krzyżowych (kapustne), a o glutenie czy mleku, jeśli już w ogóle wspomną, to tylko, że są „czasem niewskazane”. Na takiej dezinformacji zyskują nie chorzy, a koncerny produkujące pigułki.

Zapalenie tarczycy Hashimoto jest chorobą autoimmunologiczną i stosuje się do niej protokół autoimmunologiczny, czyli dość restrykcyjną formę diety paleo, która jest szczególnie pomocna w przypadku problemów autoimmunologicznych.

Skupmy się na tym, o czym lekarz nie powie, czyli jak poszczególne składniki pożywienia wpływają na choroby autoimmunologiczne, w szczególności Hashimoto. Jaka dieta przy Hashimoto?

Podstawą diety przy chorobach tarczycy jest całkowite unikanie glutenu. Gliadyna, grupa białek glutenu, ma molekularnie podobną strukturę do białek występujących w komórkach tarczycy. Gluten jest obcym białkiem dla naszego organizmu i gdy przeniknie do krwi przez nieszczelne („cieknące”) jelita, to powoduje reakcję autoimmunologiczną i produkcję przeciwciał. Ze względu na podobieństwo białek przeciwciała te czasem atakują własną tarczycę (bo myślą, że to gluten).

Ważne jest całkowite unikanie glutenu – jego odrobina nawet raz na miesiąc wystarczy do podtrzymania w krwi stałego i wysokiego poziomu przeciwciał i konsekwentnego niszczenia komórek tarczycy – dzień za dniem (czytaj więcej o glutenie, jego źródłach i wpływie na nasze zdrowie: Gluten – nie tylko celiakia).

Związek między chorobami tarczycy i nietolerancją na gluten jest tak widoczny w wielu badaniach naukowych, że teraz zaleca się rutynowe badania wszystkich chorych na Hashimoto pod kątem celiakii. Niestety napotykamy tutaj na podstawowy problem – badania pod kątem nietolerancji glutenu są bardzo nieskuteczne i w wielu przypadkach pokazują brak uczulenia.

Nie ma znaczenia, czy jest to badanie krwi, czy też skórny test alergiczny – jeśli wskażą one nietolerancję glutenu, to rzeczywiście ona istnieje, ale jeśli nic nie pokażą, to nie świadczy to o niczym. Wiele osób (łącznie z autorem tej strony) miało robione badania krwi i testy skórne na nietolerancję glutenu i wyniki niczego nie pokazały, a pomimo tego ich organizm silnie i widocznie reaguje nawet na niewielkie dawki glutenu w pożywieniu.

Dużo bardziej skuteczne są specjalistyczne badania kału, jednakże są one drogie i raczej niedostępne w Polsce. W USA są dwie firmy specjalizujące się w badaniach kału pod kątem nietolerancji pokarmowych i według jednej z nich nawet 35% Amerykanów może być nadwrażliwych na gluten.

Nietolerancja na gluten najczęściej idzie w parze z nadwrażliwością na kazeinę – białko mleka (najczęściej krowiego), dlatego też nabiał to druga, całkowicie wykluczona grupa pokarmów (czytaj więcej: Nabiał – jeść czy nie jeść? oraz Kazeina A1 i A2). Inne pokarmy mogą (ale nie muszą) sprzyjać reakcji autoimmunologicznej i wśród nich są jajka, rośliny strączkowe, orzechy, kakao, kawa i wszelkie inne nasiona, a nawet rośliny psiankowate, czyli między innymi ziemniaki, pomidory, bakłażan i papryka.

Zapalenie tarczycy Hashimoto to najczęstsza przyczyna niedoczynności tarczycy (90-95% przypadków), ale choroba się rozwija na długo, zanim chora ma jakiekolwiek objawy problemów z tarczycą. Dlatego najlepiej jest zapobiegać, stosując zdrowe odżywianie – dietę paleo, a panie, których krewni mają problemy z tarczycą, powinny poza tym profilaktycznie co jakiś czas sprawdzać poziomy odpowiednich hormonów w krwi.

Nie bój się warzyw krzyżowych (kapustne) – jedz kapustę, brokuły, kalafior, brukselkę. Nie jedz w ogóle zbóż (żadnych), nabiału (jajka to nie nabiał) i roślin strączkowych. Najlepiej nie jedz w ogóle orzechów i żadnych innych nasion – uwaga na przyprawy – niektóre z nich pochodzą ze zmielonych nasion. Jak chcesz wciąż jeść jajka, to tylko żółtko (nawet je opłucz). Z ziemniaków, pomidorów, papryki i innych psiankowatych najlepiej zrezygnować (słodkie ziemniaki, czyli bataty, można jeść).

Nie zawsze choroba Hashimoto skutkuje niedoczynnością tarczycy, czasem zapalenie tarczycy Hashimoto występuje razem z chorobą Gravesa-Basedowa – to także schorzenie autoimmunologiczne, ma jednak objawy nadczynności tarczycy. Tak – można mieć jednocześnie choroby Hashimoto i Gravesa-Basedowa, mimo iż na pierwszy rzut oka ich objawy są przeciwnościami.

Jakie są objawy niedoczynności tarczycy? Jakie są objawy Hashimoto?

Wczesne objawy niedoczynności tarczycy, widoczne nawet u dzieci w  wieku szkolnym (źródło):

  • ciągłe zmęczenie
  • problemy z koncentracją
  • nadwrażliwość na zimno
  • bóle głowy, mięśni i stawów
  • wzrost wagi, pomimo zmniejszonego apetytu
  • zatwardzenia
  • sucha skóra
  • wczesne dojrzewanie
  • nieregularności w miesiączkowaniu (krwawienia czasem bardziej, czasem mniej intensywne)
  • mleczna wydzielina z sutków (mlekotok)

Późniejsze objawy niedoczynności tarczycy, kiedy choroba rozwija się już od jakiegoś czasu:

  • zmniejszone zdolności poznawcze, problemy z koncentracją i pamięcią, szczególnie u osób starszych
  • depresja
  • słabość mięśni, bóle, skurcze
  • osłabienie odczuwania bólu, ucisku, temperatury, drętwienie palców albo całych kończyn
  • upośledzenie słuchu
  • chrapliwy głos
  • ciągły wzrost wagi (nawet do otyłości), pomimo słabego apetytu
  • blada, sucha i chropowata skóra, szorstkie włosy (możliwe ich wypadanie), kruche paznokcie
  • chrapanie, bezdechy senne

Pamiętaj – nie musisz łykać tabletek do końca życia, bezczynnie patrząc, jak tarczyca jest niszczona przez własny organizm. Możesz spowolnić, a w większości przypadków wręcz zatrzymać przebieg choroby – dzięki odpowiedniej diecie – protokołowi autoimmunologicznemu.



Podyskutuj o zapaleniu tarczycy Hashimoto i odżywianiu: polskie forum paleo – zadaj pytanie albo podziel się swoimi doświadczeniami i pomóż innym. Polecam też inne polskie strony poświęcone zapaleniu tarczycy Hashimoto: Alpacasquare, Jaskiniowa Kuchnia oraz Japoński motyl.

Chcesz dostawać informacje na maila o nowych postach na stronie PaleoSMAK? Nie spamujemy, szanujemy prywatność i zawsze możesz się wypisać.


Czytaj więcej: Dieta paleo | Paleo dla początkujących | Efekty diety paleo | Żywieniowe fakty i mity | Dieta na… | Rak żywi się cukrem | Zboża szkodzą | Węglowodany tuczą a nie tłuszcz | Paleo dla dzieci? | Styl życia paleo

30 myśli nt. „Zapalenie tarczycy Hashimoto”

  1. Witam jestem na etapie eliminowania glutenu. Czy osoby z Hashimoto, bez celiaklii muszą unikać też produktów gdy na opakowaniach jest informacja że mogą zawierać śladowe ilości glutenu bądź są zanieczyszczone glutenem??

    1. Takie oznaczenia są praktycznie na każdym produkcie w sklepie. Umarłabyś śmiercią głodową, jak nie masz własnej hodowli warzyw i zwierząt.

  2. Ach ci straszni, pazerni lekarze i koncerny farmauceutyczne… Od momentu diagnozy kilka lat temu biorę sobie codziennie dawkę leku, za który płacę zawrotną cenę kilku złotych za opakowanie, raz na pół roku czy rok robię badania (przy okazji innych badań kontrolnych) i żyję normalnie, jem, co chcę, żółtek nie płuczę, czuję się świetnie.

    Nie twierdzę, że nie ma osób, którym medycyna konwencjonalna nie pomogła i które wymagają specjalnej diety, ale męczy mnie to sianie paniki.

  3. Witam,
    Chialam zapytac czy w protokole mozna spozywac awokado,szparagi,jarmuz oraz kapuste kiszona oraz rozne odmiany kapusty biala,czerwona,wloska? Pozdrawiam

  4. A czy można spożywać mleko kozie? Przepraszam, jeśli pytam o coś bardzo oczywistego, ale jestem początkująca i nieco się gubię.

    1. Mleko kozie jest lepiej tolerowane od krowiego, ale przy chorobach autoimmunologicznych najlepiej odstawić całkowicie nabiał (jakikolwiek). Po jakimś czasie możesz spróbować kozi i zobaczyć, jak tarczyca reaguje.

  5. Witam wszystkich
    Od niedawna mam stwierdzoną niedoczynność tarczycy- standardowo eutyrox 0.35 plus dodatkowe badania z krwi. Druga wizyta u endokrynologa i okazuje się ,że wszystko ok z wyjątkiem tsh wskazującego na niedoczynność. Doktor zaprosił mnie na badanie usg, po czym dowiedziałam się mam Hashimoto, czy to w ogóle możliwe stwierdzic tylko na podstawie badania usg ? Mam mieszane uczucia …

  6. Czy dieta przy stwierdzonym Graves Basedow powinna być taka sama jak przy Hashimoto czy są jakieś różnice? Gdzie można znaleźć więcej informacji o żywieniu przy tej pierwszej? będę wdzięczna za poradę, Pozdrawiam

  7. Witam, jestem jeszcze w trakcie diagnozowania mojej przypadłości, ale wynik antyTPO=718, z tego, co zdążyłam wyczytać, wskazuje na hashimoto. Bardzo bym chciała również naturalnie walczyć z chorobą, jednak dieta którą opisujecie wyklucza większość produktów, które stanowią podstawę mojego odżywiania. Co gorsza proponowane jest w dużej ilości mięso, którego nie jem od dziecka, ponieważ sam jego zapach wywołuje u mnie mdłości. Nie jestem w stanie stosować diety paleo. Czy jest dla mnie nadzieja? Są jakieś propozycje produktów, które mogłyby zastąpić mieso?

    1. Wcale nie jemy dużo mięsa – jemy go tak mało, jak to tylko możliwe, żeby zachować zdrowie. Musisz jeść jakieś białko, a skoro nie możesz jeść nabiału, strączków ani orzechów, to musisz jeść mięso i ryby. Co do mdłości na zapach mięsa to jest to problem psychiczny, a nie zdrowotny i jak chcesz być zdrowa, to musisz sobie z nim jakoś poradzić.
      Masz bardzo wysoki poziom przeciwciał, bo – jak sama napisałaś – produkty niezdrowe, nasilające Hashimoto, są podstawą Twojego odżywiania.
      Pamiętaj, że Hashimoto bez stosowania diety, po jakimś czasie zaprasza przyjaciół – cukrzycę typu 1, bielactwo, łuszczycę, stwardnienie rozsiane itp. Ponadto się roztyjesz i będziesz mieć inne schorzenia związane z otyłością. Nie lepiej jednak zjeść kawałek mięsa?

      1. Witam ponownie. Postraszyliście mnie trochę i zaczęłam kombinować. Najpierw odstawiłam gluten i nabiał. Po paru miesiącach zrobiłam kontrolne badanie anty tpo. Niestety okazało się, że poziom przeciwciał wzrósł do 784. No to zaczęłam grzebać dalej. Żeby nie błądzić postanowiłam udać się po pomoc do dietetyka. Okazało się, że pani dietetyk również ma hashimoto, więc wiedziała co w trawie piszczy. Przeszłam na coś w rodzaju protokołu autoimmunologicznego. Nie wiem czy do końca, ale dieta bardzo restrykcyjna. Tylu ryb i drobiu przez rok nie zjadałam, co przez ten miesiąc. Bo białko skądś trzeba, prawda? Do tego witamina d3,selen. I teraz chwila prawdy.. Wynik po miesiącu diety: 896. Powie mi ktoś o co chodzi?

      2. Moim zdaniem trochę przesadzasz w tym temacie. Ja nie jem mięsa od 7 lat, obecnie mam 22 lata, choroby tarczycy- niedoczynność i hashi stwierdzone w wieku 13 lat. Miałam okres, w którym nie jadłam jajek i bardzo chciałam rezygnować z ryb, na jakiś czas je również wyeliminowałam. Mimo silnych przekonać psychicznych przełamałam się i jem ryby i jajka, na początku na siłę, z obrzydzeniem, teraz (minęło pół roku) to fundament mojej diety. Warto się przełamać, ciało i umysł się za to odwdzięczą. A co do stricte mięsa to można bez niego żyć.

        1. Czy to do mnie było Fila? Bo nie wiem czy ja przesadzam i w jakim temacie ;). Jeśli chodzi o mięso to ja się przecież też przełamałam, co wydaje mi się że wynika z mojego ostatniego wpisu. Chyba, że to odpowiedź na mój poprzedni wpis? Robię badania i konsultuję dietę ze specjalistą. Ale już się tak nie spinam. Unikam nabiału i glutenu, jem dużo ryb, ale jeśli nie mam nic dozwolonego w zasięgu kiedy jestem głodna to zdarza mi się „zgrzeszyć”. Pozdrawiam

  8. Dieta bardzo pomaga. Powoduje lepsze samopoczucie, zmniejszenie dolegliwości i spadek wagi. Przetestowałam na sobie wszystkie kombinacje (przestrzegałam dietę restrykcyjnie, podjadałam, rzuciłam dietę, znowu cześciowo wróciłam do diety, znowu podjadałam…..) dieta działa tylko wtedy, kiedy jest naprawdę przestrzegana.

  9. Jak mam już zanik tarczycy to dieta jeszcze coś daje? Czy jest mózg atakowany?
    Przyjmuje eutyrox 125 a we wtorki i piątki 100.
    Bardzo żałuję , że wcześniej tego nie wiedziałam.
    Czy jeszcze mogę sobie jakoś pomóć?

    1. mam hashimoto juz od kilku lat.zdażyłam w tym czasie przytyc, najwiekszy skok wagi mialam po urodzeniu pierwszego dziecka(po tym jak skonczylam karmic piersia,ok 10 kg, wbardzo krotkim czasie).przyjmuje eutyrox100 codziennie. o diecie,jesli chodzi o hashimoto, slyszalam. kiedy zapytalam sie mojego lekarza o to, reakcja byla w stylu:”odpowiednia dieta to nieprawda”. teraz sie zastanawiam, bo chcialabym schudnac.pytanie brzmi:czy ta dieta faktycznie dziala?

      1. Karolina – zajrzyj na forum – jest tam kilka dziewczyn, które radzą sobie z Hashimoto odpowiednią dietą.

        1. Witam, czy przy niedoczynnosci tarczycy z hashimoto zawsze jest 99% szans ze bede miala bielactwo???

          1. Choroby autoimmunologiczne chodzą parami, trójkami itp. Jeśli masz Hashimoto, to będziesz mieć inne choroby autoimmunologiczne – cukrzycę typu I, bielactwo, łuszczycę itp.
            Czy nastąpi to po 5-10 latach, czy raczej po 20-30, albo nawet nigdy, to zależy tylko od Ciebie – co jesz i jak żyjesz.

      2. Uwierz, dieta jest bardzo ważna! Pomogła mi schudnąć 10 kg przez pół roku i od wtedy TSH mam cały czas prawidłowe. Hormon trzeba brać do końca życia, a dieta hamuje stan zapalny tarczycy. Jak brałam 100 g Letroxu a nie stosowałam diety TSH i tak było podwyższone.

        1. Niedoczynnosc tarczycy zdiagnozowano u mnie jakies 10 lat temu.Mysle ze moja choroba trwa przynajmniej 25 lat.Od diagnozy dawki hormonu ciagle podwyzszano a ja czulam sie czasami bardzo zle i przybieralam na wadze. Poczytalam o chorobach tarczycy i zmusilam mojego lekarza do badan w kierunku Hashimoto. Strzal byl w dziesiatke!!!!Ale doktor powiedzial ze to nie ma znaczenia bo te chorobe traktuje se tak samo jak niedoczennosc czyli podaje sie hormon tarczycy.Zagotowalo mnie!! Zaczelam szukac wszedzie wiadomosci na ten temat. W 2015 w kwietniu zaczelam 5-tyg post dr.Dabrowskiej.Po tygodniu postu postanowilam zaryzykowac i zjadac polowke mojej 0. 75 tabletki. Po 6 tygodniach zrobilam badania TSH -bylo w normie przy polowie dawki.Zrobilam tez USG tarczycy-zadnych guzkow ani ognisk zapalnych, wielkosc tarczycy w normie a USG z przed 6 lat takowe wykazalo i mialam wtedy robiona biopsje. Co bardzo wazne po poscie nie siegnelam juz nigdy po gluten i bardzo rzadko nabial.Polowke tabletki zazywalam do kwietnia 2016 kiedy to przez 2 tygodnie znow przeszlam na post dr.Dabrowskiej i zmniejszylam znow tabletke o polowe czyli do cwiartki. I znow badanie TSH po kilku tygodniach pokazalo ze TSH miesci sie w normie. Walcze dalej ,chce zejsc z leku calkowicie. Moj lekarz nie ma o niczym pojecia…Taka to moja historia. Mam nadzieje ze komus pomoze , zainspiruje by sprawy swojego zdrowia wziac w swoje rece.

          1. Postępujesz bardzo podobnie jak ja. Nie ufam lekarzom, ani tym państwowym ani prywatnym. Byłam z wizytami kilkukrotnie i jedyne czego się dowiadywałam, to kolejna, większa dawka leku. Zaczęłam więc leczyć się sama. Pomimo propozycji „lekarza” zwiększenia dawki leku ja zaczęłam dawkę zmniejszać. Przyjmuję witaminy D3, K2Mk-7, A, C, B6, B12, kwas foliowy. Ponadto od niedawna włączyłam cynk i selen. Zrezygnowałam z glutenu. Ostatnie badania TSH w normie. Zaryzykowałam kilkukrotnie i w dzień kiedy nie biorę euthyroxu smaruję okolice tarczycy płynem lugola. Nie mam brunatnych śladów na szyi, więc mniemam że wszystko ładnie się wchłania, a skoro się wchłania, tzn. że jest taka potrzeba. Bardzo żałuję tylko, że nie trafiłam na endokrynologa z prawdziwego zdarzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone symbolem *

Dieta paleo po polsku i styl życia dla dzieci i dorosłych