Dezodorant

Pierwsze wzmianki o dezodorancie (czyli substancji mającej zwalczać nieprzyjemny zapach potu rozkładanego przez bakterie) pojawiły się kilka tysięcy lat temu, jednak komercyjna historia dezodorantu ma zaledwie około 100 lat. Niektóre dezodoranty nie tylko zwalczają zapach, ale także zmniejszają wydzielanie potu – to antyperspiranty.

Dezodorant, Paleo smak
Zapach, Jan Miense Molenaer, 1637 oraz Zmysł zapachu, Adriaen van Ostade, 1655

Dlaczego jednak w ogóle piszemy o dezodorantach? Co jest w nich złego? Okazuje się, że dezodoranty nie są obojętne dla naszego zdrowia. Polska Wikipedia w haśle o dezodorancie pisze, że Niektóre dezodoranty, które używane są przez kilka miesięcy, mogą doprowadzić do późniejszych alergii. Zaleca się zmianę dezodorantów co 2 miesiące. Angielska Wikipedia ma całkiem spory rozdział poświęcony toksyczności dezodorantów i wywoływaniu przez nich raka.

Tak, dobrze przeczytaliście – raka. Co prawda badania na ten temat nie są jednoznaczne, ale podobno istnieje związek pomiędzy częstym używaniem dezodorantów, a większym prawdopodobieństwem raka piersi. Raka piersi, bo właśnie piersi są położone blisko pach, gdzie najczęściej aplikujemy dezodorant.

Istnieją także historie młodych ludzi, których zabił dezodorant. W 2008 roku 12-letni chłopiec w Wielkiej Brytanii zmarł z powodu arytmii serca po użyciu obfitej ilości dezodorantu. 10 lat wcześniej, także w Wielkiej Brytanii, 16-latek mający natręctwo zapachowe zmarł po przedawkowaniu dezodorantów. To na pewno nie pierwsze ofiary i nie ostatnie. W niektórych krajach na opakowaniach dezodorantów jest napisane, że przed użyciem ludzie z chorobami nerek powinni zasięgnąć opinii lekarza.

Brzmi strasznie, prawda? Co takiego złego jest w powszechnie stosowanych dezodorantach?

  • glin/aluminium – związki glinu są aktywnym składnikiem antyperspirantów i blokują przenikanie potu z gruczołów potowych do skóry. Są badania sugerujące, że związki te przenikają do piersi, gdzie aktywują receptory estrogenów powodujące wzrost komórek piersi, także nowotworowych. Poza tym nasze ciała wydzielają z potem różne toksyczne substancje, a zahamowanie wydzielania potu powoduje kumulację tych substancji pod pachami, czyli koło piersi. Według niedawnych badań związki aluminium są jeszcze bardziej toksyczne, niż myśleliśmy i mają związek z powstawaniem choroby Alzheimera.
  • parabeny – środki konserwujące dezodorantów, działają podobnie do estrogenów przez co także oskarża się je o wywoływanie raka piersi, a strona o nich na angielskiej Wikipedii ma połowę zawartości poświęconej ich domniemanej toksyczności.
  • glikol propylenowy – wynaleziony jako zwykły odmrażacz, nadaje dezodorantom odpowiednią konsystencję. Jest to trucizna, która jednak w tak niskich stężeniach jak w kosmetykach, ma być ponoć obojętna dla zdrowia (angielska Wikipedia).
  • triklosan – zabija bakterie rozkładające pot do nieprzyjemnego zapachu. Jak zwykle jego strona na Wikipedii jest pełna informacji o wpływie na nasze zdrowie. Triklosan wpływa na nasz układ hormonalny i kojarzony jest z za niskimi ilościami hormonów tarczycy i testosteronu, co ma prowadzić do bezpłodności u mężczyzn i różnych chorób u obu płci. Są także badania pokazujące negatywny wpływ triklosanu na nasz układ odpornościowy, prawdopodobnie poprzez wpływ na naszą naturalną florę bakteryjną.
  • talk – minerał, który jest podejrzewany o negatywny wpływ na nasz organizm, jednak największym problemem jest to, że naturalne złoża talku są najczęściej zanieczyszczone azbestem, który jest wybitnie rakotwórczy.

Jest bardzo dużo innych związków chemicznych stosowanych w dezodorantach, które mają udowodnione albo są podejrzewane o wywoływanie wielu chorób i schorzeń. Co ciekawe wiele z nich oznaczonych jest jako bezpieczne, bo „nie wchłaniają się przez skórę” (tylko że wdychamy do płuc sporo dezodorantów w sprayu) albo „zdrowe nerki szybko je wydalą z moczem” – a co jeśli nerki nie są całkowicie zdrowe i te substancje kumulują się w organizmie?

A ałun? Bywa reklamowany jako zdrowa alternatywa dla dezodorantu – czy można go używać? Ałun jest kryształem, który nie zawiera parabenów, triklosanu, talku, ale zawiera glin, czyli aluminium (patrz: Wikipedia). Ałun jako dezodorant ściera się i jego cząsteczki przylegają do skóry. To właśnie aluminium z komercyjnych dezodorantów oskarżane jest o ich dużą szkodliwość, więc ałun nie jest zdrową alternatywą.

Tak jak szampony powodują szybsze przetłuszczanie się włosów, tak dezodoranty powodują zwiększone wydzielanie potu niedługi czas po ich zastosowaniu. Tak – nadmierne pocenie się także może wynikać ze stosowania dezodorantu.

Jaka jest alternatywa? Czy jesteśmy skazani na „zapachy spod pachy”? Nie, jest wiele bezpiecznych dla zdrowia zamienników dezodorantów, są też zdrowe i bardzo skuteczne dezodoranty bez aluminium i bez parabenów, które możesz zrobić samodzielnie w domu. Ich podstawą najczęściej jest olej kokosowy i inne zdrowe dla skóry tłuszcze, które mają silne działanie antybakteryjne.

Jeśli nie pocisz się obficie, a potem nie masz silnego zapachu, to jest kilka prostych zamienników dezodorantów:

  • soda oczyszczona – po prostu nanieś troszkę zwilżonej wodą sody oczyszczonej na skórę pod pachami
  • soda oczyszczona i mąką ziemniaczana – sama soda może podrażniać skórę, więc warto ją zmieszać z mąką ziemniaczaną (dużo więcej mąki niż sody), żeby uzyskać lepszy dezodorant.
  • świeży sok z cytryny – nie tylko ładnie pachnie, ale także zabija bakterie rozkładające pot.
  • płyn antyseptyczny – z reguły izopropanol zmieszany z wodą i czasem alkoholem etylowym – także zabija bakterie.

Powyższe zamienniki dezodorantów niestety nie są bardzo skuteczne, poza tym nie działają zbyt długo. Całe szczęście są przepisy na wyjątkowo skuteczne dezodoranty domowej roboty, które pomagają także na nadmierne pocenie się. To dobre dezodoranty dla alergików, bo nie zawierają żadnych uczulających substancji. Dezodorant „zrób to sam”!

Dezodorant bez aluminium i parabenów, przepisy:

Sprawdź sam(a), już wkrótce, zamiast kupować szkodliwe dezodoranty, możesz robić samodzielnie dużo zdrowsze i lepsze!

Czytaj więcej o higienie: Higiena paleo | Mycie włosów bez szamponu | Zamiast mydła | Pasta do zębów | Płukanie ust olejem

Podyskutuj o naturalnym stylu życia i odżywianiu paleo: Polskie forum paleo – w dziale o stylu życia jest podforum o naturalnej higienie. Chcesz zadać pytanie albo podzielić się doświadczeniami odnośnie dezodorantów własnej roboty? Zapraszamy na forum!


Chcesz dostawać informacje na maila o nowych postach na stronie PaleoSMAK? Nie spamujemy, szanujemy prywatność i zawsze możesz się wypisać.

Czytaj więcej o diecie paleo: Co to jest dieta paleo? | Paleo dla początkujących | Efekty diety paleo | Żywieniowe fakty i mity | Dieta na… | Paleo dla dzieci? | Rak żywi się cukremZboża szkodzą | Węglowodany tuczą a nie tłuszcz | Styl życia paleo

10 thoughts on “Dezodorant”

  1. Nigdy, ale to nigdy! Nie uzywaj wikipedii jako zrodla informacji! Mila lektura, do czasu kiedy piszesz ze wikipedia poswieca pewnym zagadnieniom sporo miejsca – wiesz ze w tym momencie moge zedytowac te dane piszac takie bzdety, w ktore oczywiscie ludzie uwierza – jesli sie posluguja wiki na codzien.

    1. To bardzo ciekawe, bo według niezależnych naukowców Wikipedia ma tyle samo bzdur co słynna Encyclopedia Britannica. To czego w takim razie sugerujesz używać, skoro wszystkie encyklopedie są tak samo złe?

  2. Przyjacielu z Oczystego Kraju,chce tu powiedziec,ze dopiero od kilku lat uzywam olej kokosowy nierafinowany jako dezodorant,nawilzacz ciala i doslownie do wszystkiego. Chociaz wykonuje fizyczna prace na nocnej zmianie pocac sie wiele razy,to zawsze pachne jak kokos i nikt nie chce mi wierzyc, ze po prysznicu stosuje tylko olej kokosowy na cialo i pachy, Najlatwiejszy dla mnie jest w sloiku w formie stalej, Kupuje go w sklepie spozywczym. Ogolnie chcialabym tu dodac, ze cala Twoja strona jest w calosci taka co ja mowie tu do wszystkich, ale uwazaja mnie za glupiego polaka.

  3. Polecam oliwę magnezową, można ją zrobić samemu domu. Jest idealna na pocenie się, a dodatkowo uzupełnia magnez w organizmie. Fajny blog, pozdrawiam!

  4. dostaję raka kiedy czytam, że parabeny lub dezodoranty wywołują raka. oczywiście w internetach nadal te urban legends są powielane, jednak nikt nie zadaje sobie trudu przyjrzenia się całej sprawie. środowiska naukowe już dawno uznały badania, które miały dowodzić rzekomej kancerogenności parabenów za niezgodne z metodyką badawczą, a nawet dr P. Darbare i wspólnicy wycofali się z naciąganych wniosków, które opublikowali siejąc ferment w mediach. po szczegóły zapraszam do mojej pracy dyplomowej nt. parabenów. chętnie udostępnię zainteresowanym. trochę krytycyzmu wobec Wikipedii, także tej anglojęzycznej!

    1. Marzena, dzięki za rzeczowy komentarz. Napisałem, że badania są niejednoznaczne i że te substancje oskarża się o wywoływanie raka. Nie napisałem, że one na pewno są rakotwórcze. Jestem krytyczny wobec Wikipedii, ale szczególnie ta anglojęzyczna ma stosunkowo mało ubran legends, albo są one wyraźnie oznaczone. Niestety nauka zna przypadi, kiedy jakiś mit obalano, tylko po to, żeby po paru latach go przywrócić na piedestał, dlatego też dopóki nie będzie ogólnego konsensusu, że te substancje są całkowicie nieszkodliwe, to warto mówić, że mają one niejasne tło.

  5. Jeżeli chodzi o pocenie się bardzo dobrze robią napary z szałwii i melisy. Pijąc codziennie taką herbatkę zauważyłam, że pocę się zdecydowanie mniej.

Dodaj komentarz

Twój adres nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone symbolem *

Dieta paleo po polsku i styl życia dla dzieci i dorosłych