Jak żyli nasi przodkowie?

Nasz styl życia zmienił się ogromnie w ciągu ostatnich 100 lat, odkąd mamy dostęp do energii elektrycznej, czy ma więc sens rozważanie, jak żyli nasi paleolityczni przodkowie? Tak – styl życia jaki praktykowali nasi przodkowie przez miliony lat zostawił silny odcisk w naszym DNA i jesteśmy do niego doskonale przystosowani. Oczywiście współcześnie nie będziemy raczej naśladować sposobu, jak żyli nasi dalecy przodkowie, ale możemy się od niego wiele nauczyć – jak spędzać wolny czas, w co inwestować swoją energię, ile pracować albo co nam daje prawdziwą radość.

Styl życia naszych przodków, 1, Paleo SMAK

Tak naprawdę nie wiemy, jak żyli nasi przodkowie, choć wielu rzeczy możemy się domyślać na podstawie wykopalisk i obserwacji wciąż istniejących prymitywnych kultur. Wiemy też mniej więcej, co jedli nasi przodkowie, jaki był klimat, jak długo żyli, na tej podstawie więc możemy uznać, że nasze przypuszczenia są dość prawdopodobne i że możemy dość dobrze określić, co to jest „styl życia paleo„.

Nasi przodkowie nie mieli zegarka, planu dnia, siłowni, rozpisanych spotkań. Tempo ich życia było stałe, regulowane przez naturę i żyli głównie spokojnie i dobrze spali. Oczywiście były ciężkie chwile – głód, choroby, ucieczka przed drapieżnikami – jednak nie trwały one zbyt długo. Mieliśmy dużo stresu chwilowego, ale nie stresu trwałego, chronicznego, do którego nie jesteśmy przystosowani i który to współcześnie wyniszcza nasze organizmy (czytaj więcej: Stres).

„Życie jak w paleolicie” na pewno nie było łatwe, proste i wygodne, a codzienność była dosłowną walką o przetrwanie. Wszystkie dane jednak wskazują na to, że „praca” związana z gromadzeniem żywności nie zajmowała nam dużo czasu, przeciętnie 3,5 godziny dziennie. Reszta dnia była czasem wolnym spędzanym w grupie, przeplatanym „obowiązkami domowymi”. Nasi przodkowie codziennie narażali swoje życie, ale dzięki współpracy plemiennej i dzieleniu się obowiązkami mieli dużo czasu, żeby odpocząć, pospacerować nad rzeką, posiedzieć przy ogniu, czy też beztrosko pobawić się z dziećmi – żyć chwilą i cieszyć się setkami drobnych radości, nie przejmując się, że jutro trzeba znów wyruszyć na łowy.

Było to życie gwałtowne, często krótkie, ale z drugiej zaś strony bardzo proste, satysfakcjonujące i spędzone cały czas z najbliższymi. Nasi przodkowie mieli dużo czasu w ciszy i spokoju, wiele drobnych radości i czasem nawet chwile zachwytu. Odkryte w wielu jaskiniach malowidła pokazują, że doznania estetyczne nie były im obce. Współcześnie gonimy za nieuchwytnym szczęściem doskonałym, zapracowujemy się na śmierć, żeby zaoszczędzić na coś, co nas ucieszy tylko na chwilę, a jednocześnie zapominamy o tych wszystkich codziennych drobnych radościach, które to nadają prawdziwy sens naszym życiom.

Obecnie śmierć jest czymś abstrakcyjnym, niedoświadczanym zbyt często, choć z drugiej zaś strony oglądamy ją codziennie w telewizji. Zdarza się, że młodzi ludzi żyją kilkanaście lat i więcej, zanim dopiero zetkną się ze śmiercią kogoś bliskiego albo ulubionego zwierzęcia. W życiu naszych przodków śmierć była wszechobecna – praktycznie codziennie z nią obcowali zabijając zwierzęta. Brak podstawowej wiedzy medycznej skutkował tym, że nawet drobna rana mogła szybko zabić, kobiety często umierały podczas porodu, a jak dodamy do tego ogromną śmiertelność dzieci i niemowląt, to śmierć bliskich była doświadczana regularnie.

Pomimo wszechobecności śmierci, nasi przodkowie byli zdrowi, silni i chorowali rzadko. Jeśli przeżyli dzieciństwo i nie ulegli drapieżnikom albo wypadkom przy polowaniu, to w dobrym zdrowiu dożywali sędziwego wieku, kiedy to następowała szybka starość. Obecne czasy są wręcz przeciwieństwem – mamy wokół ludzi, którzy żyją tylko dzięki garściom tabletek łykanych codziennie, są schorowani, często inwalidami i kalekami – i tak żyją nawet 20-30 lat.

Wychowanie dzieci wyglądało zupełnie odmiennie. Rodzice sypiali razem z dziećmi, a niemowlęta były przez prawie cały czas z matkami – w dzień były noszone, a w nocy spały przy piersi, przez co jadły często i lepiej rosły. Karmienie piersią (oczywiście nie wyłączne) zdarzało się nawet do wieku 5-6 lat. Dzieci miały bardzo dużo opieki ze strony innych członków grupy rodzinnej, dorośli szybko reagowali na ich płacz, nigdy nikt nie dawał im się wypłakać. Dzieci także uczyły się we własnym tempie i głównie przez zabawę oraz nie żyły pod sterylnym kloszem – bawiły się patykami, „brudem”, wspinały po drzewach i robiły wszystko to, czego współcześni rodzice by im zaraz zabronili.

Śmierć i cierpienie były wokół nas, jednak nasi przodkowie nie znali okrucieństwa. Walki między plemionami, jeśli już do nich dochodziło, były z reguły symbolicznymi potyczkami. Wielu antropologów uważa, że wojny pełne bezsensownego okrucieństwa i ludobójstwo to niedawne neolityczne wynalazki. Pokrywa się to z badaniami naukowymi, które pokazują, że dzieci spożywające dużo węglowodanów, gluten i kazeinę, są niespokojne i niegrzeczne i wyrasta z nich potem agresywna młodzież.

Nasi przodkowie codziennie obcowali z „brudem”, ziemią, zwierzętami, przez cały czas mieli kontakt z wieloma bakteriami. Tak żyliśmy przez miliony lat i doskonale się do tego przystosowaliśmy, ale dopiero teraz nauka dochodzi do wniosków, że miliardy bakterii w i na naszych ciałach są nam potrzebne i najczęściej są one naszymi sprzymierzeńcami, a nie wrogami. Współczesna przesadna higiena, nadmiar kosmetyków i absurdalny lęk przed mikrobami powodują, że nasza flora bakteryjna jest bardzo uboga i daleka od równowagi, co jest przyczyną alergii, wielu dolegliwości zdrowotnych (czytaj więcej: Zdrowa higiena).

Styl życia naszych przodków, 2, Paleo SMAK

Przysłowiowe jaskinie były głównie schronieniem na noc, przez większość czasu nasi przodkowie żyli na otwartej przestrzeni, wśród zieleni i chodzili boso. Obecnie zamykamy się w betonowych pudełkach, na stopach mamy buty albo klapki, a zieleń oglądamy na ekranie telewizora. Zamiast patrzeć na horyzont, skupiamy wzrok na ekranie telefonu, komputera czy telewizora, stąd epidemia krótkowzroczności. Pamiętacie, jakie to uczucie chodzić boso po trawie? Spędzić cały dzień w lesie? Czy na łonie natury nie czujemy się jak w domu?

Kontakt z naturą nie ograniczał się do patrzenia na nią – nasi przodkowie nie nosili zbyt wielu ubrań i doskonale wiedzieli, co to zimno. Nic dziwnego, że hartowanie się i zimne kąpiele są tak dobre dla naszego zdrowia. W tamtych czasach nie istniało pojęcie filozofii, lecz jeśli byśmy mieli jakoś opisać sposób myślenia naszych przodków, to byłby on prawdopodobnie zbliżony do stoicyzmu.

Codzienne wyzwania związane z trudami życia, polowaniem, unikaniem drapieżników wzmacniały ciała naszych przodków i trenowały ich umysły. Praktycznie nigdy nie byliśmy w bezruchu, przez większość czasu mieliśmy niewielką aktywność fizyczną (chodzenie, przygotowywanie żywności, krzątanie się w obozowisku), ale jednocześnie regularnie testowaliśmy granice swej wytrzymałości uciekając przed drapieżnikami, czy też przynosząc z daleka zdobycz. Wielogodzinny trucht jest nam obcy, za to naturalne dla nas jest bieganie sprintem oraz podnoszenie ciężkich rzeczy.

Zdecydowaną większość czasu w ciągu ewolucji naszego gatunku spędzaliśmy w grupach liczących od kilkudziesięciu do maksymalnie 150 osób, często blisko spokrewnionych ze sobą. Współcześnie z reguły ograniczamy się do kilku osób z najbliższej rodziny, a za to na Facebooku mamy kilkuset „przyjaciół”. Ze względu na nasz bagaż ewolucyjny najlepiej się czujemy właśnie w niezbyt dużych (ale też nie za małych) wspólnotach, których członkowie wzajemnie się wspierają i dzielą obowiązkami.

Oczywiście nie oddamy wszystkich zdobyczy cywilizacyjnych i nie przeprowadzimy się do jaskini, żeby z oszczepem polować na zwierzęta. Styl życia naszych przodków może jednak nas dużo nauczyć, żeby żyć chwilą, cieszyć się drobiazgami życia codziennego, umieć odpocząć po ciężkim i stresującym dniu w pracy, spędzić trochę czasu beztrosko bawiąc się z dziećmi i nie myśleć wciąż o pracy i kredycie. Powinniśmy rozsądnie dbać o naszą higienę (bez kosmetyków i przesady) i starać się chodzić jak najczęściej boso oraz spędzać wolne chwile na łonie natury (czytaj więcej: Styl życia paleo).

To w końcu nasz naturalny styl życia, który praktykowaliśmy przez miliony lat, do którego jesteśmy stworzeni i doskonale przystosowani i który da nam naprawdę dużo radości i spokoju ducha.


Chcesz dostawać informacje na maila o nowych postach na stronie PaleoSMAK? Nie spamujemy, szanujemy prywatność i zawsze możesz się wypisać.

Czytaj więcej: Co to jest dieta paleo? | Paleo dla początkujących | Żywieniowe fakty i mity | Dieta na…Co jedli nasi przodkowie i skąd to wiemy? | Jak długo żyli nasi przodkowie? | Czy dieta paleo jest dietą odchudzającą? | Rak żywi się cukrem | Paleo dla dzieci? | Styl życia paleo

Dodaj komentarz

Twój adres nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone symbolem *

Dieta paleo po polsku i styl życia dla dzieci i dorosłych