Wszystkie wpisy, których autorem jest eMMa "Sweet tooth"

Jedzenioholizm

Jedzenioholik. Anonimowy jedzenioholik (AJ). Żarłok. Mimo wszystko wolę określenie: kompulsywne objadanie. Rzadko to mówię. Co się dziwić, skoro mało kto wie, że mam cukrzycę, to jeszcze mniej osób dowie się, że miałam napady i nie potrafiłam przestać… jeść.

Pisałam o tym w ostatnim poście (Nazywam się eMMa i jestem jedzenioholiczką).

Nie wiedziałam, że na to choruję.

Hmm… a może nie chciałam tego zobaczyć? Cóż, najłatwiej oszukać samą siebie, czyż nie? Zwalałam to na brak motywacji.

Moja motywacja i ja

Jednak dużo łatwiej mi, kiedy zdiagnozowałam u siebie tę chorobę. Czytaj dalej Jedzenioholizm

Reklama wspiera rozwój strony:

Nazywam się eMMa i jestem jedzenioholiczką

Każdą wypowiedź na mitingu anonimowych jedzenioholików rozpoczynam od tego właśnie zdania: Nazywam się eMMa i jestem jedzenioholiczką. Myślałam, że powiedzenie tego pierwszy raz będzie najtrudniejsze… Przyznać się sama przed sobą.

Cóż, najtrudniejsze okazało się napisanie właśnie tego tekstu i decyzja, że jednak to opublikuję.

Słodzisz? Nie, mówię prawdę.

Jak mam napisać, że jestem emocjonalnym żarłokiem, zwłaszcza po ostatnim tekście, w którym zachwycam się życiem bez insuliny? Czytaj dalej Nazywam się eMMa i jestem jedzenioholiczką

eMMa, eMMa Sweettooth

Nazywam się eMMa, eMMa Sweettooth.

Mój pierwszy wpis na paleosmak.pl Grzegorz opublikował trzy lata temu: Ja i moja cukrzyca typu I. Dwa lata po moich drugich narodzinach. Tak, wielokrotnie o tym pisałam, że diagnoza: cukrzyca typu I insulinozależna, była moimi świadomymi narodzinami.

Było to moje dno. Dno najgłębsze z możliwych. Wtedy miałam wrażenie, że głębiej jest tylko muł i wodorosty. Wówczas myślałam, podobnie jak na poniższym rysunku, że nigdy z tego bagna nie wyjdę.

Dno

Praktycznie o wszystkim już napisałam; o tym co jem, czego nie jem i o tym, jak sobie radzę z tym wszystkim: Leczenie cukrzycy typu I dietą. Ostatnio zaczęłam pisać nawet o tym, co zaczęło się dziać w mojej głowie po przejściu na najlepszą dietę dla cukrzyka, czyli podyktowaną własnym glukometrem: Najlepsza dieta dla cukrzyka czyli dieta według wskazań własnego glukometru. Czytaj dalej eMMa, eMMa Sweettooth

Tak zwane gorsze dni. Jak utrzymać cukry na niskim poziomie, kiedy wali się i pali?

Na śniadanie zjadłam paczkę (około 200 gramów) sałat z 40 gramami oleju. Sałaty staram się kupować bio, ale zdarza mi się kupić w Lidl’u albo Biedronce Mix Sałat. Uwielbiam smak oleju z pestek z dyni, jednak ostatnio trochę przesadziłam, jedząc go codziennie przez miesiąc, więc tym razem zjadłam z olejem rydzowym. Generalnie, od kiedy tłuszcz jest głównym dodatkiem do moich potraw, moja lodówka wygląda tak, jak na poniższym zdjęciu:

Lodówka: Oleje

Buteleczka po wódce jest opakowaniem zastępczym. Jest to prezent od znajomych, którzy sami tłoczą oleje w domu. Czytaj dalej Tak zwane gorsze dni. Jak utrzymać cukry na niskim poziomie, kiedy wali się i pali?

Cukrzyca typu 1 insulinozależna – definicja choroby

Cukrzyca typu 1 jest spowodowana prawie całkowitym zniszczeniem komórek β trzustki produkujących insulinę. Za ten proces niszczenia odpowiedzialne są tak zwane autoprzeciwciała produkowane przez system odpornościowy organizmu. Jest to zjawisko autoagresji, czyli destrukcji własnych komórek. W efekcie dochodzi do bezwzględnego braku insuliny.

Ta definicja była mi bardzo dobrze znana. Uczyłam się jej na studiach. Jak również i tego, że do końca życia taki chory nie ma szans na regenerację trzustki i zmniejszenie przeciwciał. Do końca życia konieczna będzie podaż insuliny zewnętrznej w postaci zastrzyków. Choroba nieuleczalna.

Cukrzyca - dożywocie

Jest to podejście tak zwanej medycyny akademickiej, współczesnej. Po to są leki. Po to jest niesamowity rozwój medycyny. Dzięki temu niesamowitemu rozwojowi medycyny współczesnej, ludzie mogą jeść nadal co chcą i dzięki lekom żyć dłużej… Czytaj dalej Cukrzyca typu 1 insulinozależna – definicja choroby

Mam już dosyć tej cukrzycy!!

Tekst zawiera liczne niecenzuralne wyrazy.

Tak, dokładnie!! Ja, eMMa po prawie pięciu latach mam już serdecznie dosyć tej pieprzonej choroby!!

I tak, nie będę udawać, że tak nie jest!! Teraz wiem, dlaczego ludzie z cukrzycą typu I mają tak krótko remisję.

Cukrzyca i depresja

Zapał miałam na początku, taki jak Szczepan. Jak zobaczyłam, że Szczepan ma hemoglobinę glikolowaną na poziomie 5,4, to pomyślałam: kim ja jestem, żeby pisać te teksty?!?!). Szczepan i aaaaq robią świetną robotę na forum.

A ja?!?! A ja cholera jasna mam serdecznie dosyć!! Czytaj dalej Mam już dosyć tej cukrzycy!!

Cukrzyca – choroba nie tylko ciała ale i duszy

To stwierdzenie pojawiało się już wielokrotnie zarówno w moich wcześniejszych wpisach (Jak wyleczyć cukrzycę typu 1 dietą), jak i w komentarzach pod nimi.

Odkryłam to dwa lata temu, jednak nie byłam wtedy gotowa o tym pisać.

Cukrzyca typu 1 jest chorobą z autoagresji, czyli nienawiści do siebie.

W moim przypadku jest efektem tej nienawiści. Mocne słowo, ale nie ma co, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, jeżeli chcemy coś pozytywnego z tym zrobić.

„Leczymy ciała, zapominając o potrzebie uleczenia dusz. Leczymy skutki, a nie przyczyny. Musimy sobie przypomnieć, kim naprawdę jesteśmy. Nasze dusze o tym pamiętają i chcą, aby cała nasza istota była dobra, zdrowa i pełna miłości. A ponieważ tak nie jest, nasze dusze dają nam doświadczenie wewnętrznego zagubienia, bólu i cierpienia, aby zachęcić nas do przemiany i do przebudzenia. Pragną, byśmy stali się tym, kim naprawdę jesteśmy.”

Cytat pochodzi z książki Agnieszki Maciąg „Pełnia życia”, która przynosi mi wiele inspiracji, co widać na poniższym zdjęciu.

Agnieszka Maciąg - Pełnia życia

Jak to rozumieć, że ktoś się może nienawidzić?

Osobom takim jak ja, ze zdiagnozowaną cukrzycą typu 1, nie ma co tłumaczyć… Czytaj dalej Cukrzyca – choroba nie tylko ciała ale i duszy

Co podnosi cukier

Z chwilą podjęcia decyzji, że odstawiam insulinę i postanawiam dietą trzymać cukry na takim poziomie, aby insulina zewnętrzna nie była mi potrzebna, każde, ale to każde odstępstwo od zasad przeze mnie opisanych, podnosi mi cukry (Dekalog eMMy: część I, II, III).

Kiedy byłam na intensywnej insulinoterapii (w szpitalu razem z diagnozą „cukrzyca typu 1 insulinozależna” dostałam w pakiecie insulinę krótko i długodziałającą) tak zwane małe grzeszki były z automatu wyrównywane przez insulinę całodobową.

Decyzja trzymania cukrów dietą przy cukrzycy typu 1 insulinozależnej wymaga wręcz laboratoryjnego przyglądania się każdemu kęsowi jaki trafia do moich ust.

Dlatego tak ważne jest zrozumienie, o co w tych zasadach chodzi.

Każdy z nas jest wyjątkową istotą. Z wyjątkowym, jedynym w swoim rodzaju organizmem i jego reakcjami. Mimo, że łączy nas wiele, ponieważ choroby autoimmunologiczne, do których zalicza się cukrzyca typu 1, mają wiele wspólnego, niestety nie ma jednego jadłospisu, który byłby złotym środkiem dla wszystkich.

Dlatego tyle wpisów poświęcam na tłumaczenie, dlaczego raz żółtka potrafią trzymać mi cukier, a po tygodniu ich codziennego jedzenia sprawić, że nie mam ochoty przyznawać się do wyniku mojego cukru porannego. Wręcz mam wrażenie, że mój glukometr stał się moim wrogiem… To jest jedna z tych rzeczy, która nas łączy ;P

glukometr twój wróg

Rozumiem, że pilnowanie tych wszystkich zasad, o których wspominam, to jakiś kosmos, zwłaszcza na początku. Że niby zjedzenie kurczaka, boczku i jajecznicy jednego dnia ma jakieś znaczenie?

Cóż, jak ktoś jest gotowy, żeby to sprawdzić, okazuje się, że ma. Jak ze wszystkim na początku pojawiają się wątpliwości. Postanowiłam napisać o kilku najczęściej zadawanych mi ostatnio pytaniach. Czytaj dalej Co podnosi cukier

Z wizytą u starszego cukrzyka

Mijają kolejne lata i moja rodzina nauczyła się już moich nowych zwyczajów żywieniowych (Dekalog eMMy część I, II, III).

Mało tego, powoli sami przechodzą na dobrą stronę mocy ?

Ze względu na to, że widzę, iż w tym szaleństwie jest metoda, jestem odważniejsza w wyrażaniu swoich opinii. Z czasem stałam się nawet obojętna w stosunku do uwielbianych przeze mnie nabiałowo-zbożowo-cukrowych produktów.

Trening wytrzymałości jest ważny

Na początku byłam przerażona wyjściami do restauracji, weselami, wyjazdami wakacyjnymi. Z komentarzy wiem, że taki strach dotyka każdego cukrzyka, nie tylko takiego, który tak jak ja bez insuliny postanowił ujarzmić cukrzycę typu 1. Wiem jednak, że nie ma podstaw do tego typu obaw.

Po ostatnich wakacjach w Polsce (Wakacje z cukrzycą), jak i wyjeździe do Stanów, gdzie bez żadnego większego wysiłku byłam na swojej diecie i cukry miałam wzorowe, postanowiłam pojechać ze swoim prawie dziewięćdziesięcioletnim dziadkiem w odwiedziny do jego rodziny. Czytaj dalej Z wizytą u starszego cukrzyka

Test pulsu

Kilkakrotnie pojawiał się ten temat w komentarzach i w niektórych moich tekstach.

Ze względu na powtarzające się pytania o to, jak sprawdzić (nie wydając majątku na liczne badania), czy dany pokarm nam służy czy też nie, postanowiłam zebrać w jedno miejsce instrukcję tego testu.

Test pulsu

Jest wiele badań laboratoryjnych, o których pisał Grzegorz, sprawdzających, na jakie pokarmy ma się nadwrażliwość. Czytaj dalej Test pulsu