Skąd się wziął mit o szkodliwości tłuszczu?

Niektóre mity, raz rozpowszechnione, bardzo ciężko jest wyplenić. Mimo iż mit o szkodliwości tłuszczu ma już ponad 50 lat, to wciąż bardzo wielu ludzi w niego wierzy. Skąd się jednak wziął ten mit, skąd te kłamstwa? I jak znaleźć prawdę pośród tylu faktów, mitów i kłamstw o tłuszczu?

maslo-paleo-smak

Dietetyka jest nauką stosunkowo młodą, dopiero 100 lat temu zaczęliśmy się orientować, jakie są składniki pokarmowe i których potrzebujemy, a których nie. W latach 50. i 60. XX wieku w USA prowadzono wiele badań nad żywnością i ich wpływem na zdrowie. W tych czasach uważano, że każdy, nawet skomplikowany problem ma proste rozwiązanie, a ludzie zdobywali księżyc i byli pewni, że ich ówczesne zdobycze naukowe będą święcić triumfy po wieki. Lekarze zalecali palenie papierosów na ukojenie nerwów, a kobietom w ciąży przepisywali talidomid. Rolnicy masowo stosowali DDT, a hipisowskie dzieci-kwiaty propagowały wegetarianizm jako rozwiązanie problemów żywieniowych świata.

Wiedza na temat składników odżywczych była ograniczona, nie potrafiliśmy rozróżniać tłuszczów omega-3 i omega-6, dlatego bardzo łatwo było o wzajemnie sprzeczne wyniki badań. I tak też było, były badania pokazujące, że miażdżycę powoduje cukier, były także badania pokazujące wpływ tłuszczu na choroby serca.

Popełniano także podstawowe błędy – np. porównując ludzi na diecie tradycyjnej i diecie z ograniczoną ilością tłuszczu. Ci drudzy byli nieco zdrowsi, więc wyciągnięto wniosek, że tłuszcz szkodzi. Jednakże te badania zostały źle zinterpretowane, tak naprawdę ograniczenie ilości tłuszczu w diecie spowodowało, że większość spożytych węglowodanów została zużyta w celach energetycznych i nie zostało ich wiele, by szkodzić organizmowi.

Na przełomie lat 60. i 70. w USA działała senacka komisja zajmująca się problemem niedożywienia w kraju. Komisja ta miała po kilku latach zostać zdegradowana do podkomisji i jej członkom groził koniec kariery politycznej. Postanowili więc, żeby rząd USA wypowiedział się na temat odżywiania, czego do tej pory nie robił. Ci ludzie byli politykami, o tłuszczach i węglowodanach wiedzieli tyle, co przeciętny John Smith. Wezwali różnych naukowców na konsultacje i usłyszeli wiele sprzecznych opinii.

Przed drugą wojną światową Europa przodowała w naukach o żywieniu i szkodliwym wpływie nadmiaru węglowodanów na nasze zdrowie, szczególnie Niemcy i Austriacy, jednak powojenni Amerykanie odrzucili całkowicie ich wnioski jako „nazistowską naukę” i zaczęli praktycznie od zera. Twórcą teorii, jakoby choroby serca wywoływał cholesterol, którego poziom rośnie, gdy spożywamy tłuszcze nasycone, był Amerykanin Ancel Keys – ambitna i wpływowa postać o bardzo silnej osobowości. Dzięki manipulacjom i obrażaniu innych udało mu się przeforsować swoje pomysły.

Dodatkowo w tym czasie przemysł cukrowy przekupił naukowców, żeby zminimalizowali związki pomiędzy spożyciem cukru i obciążyli tą chorobą tłuszcze nasycone (są na to dokumenty, źródło).

Zobacz też: Książka austriackiego lekarza – Życie bez pieczywa.

Za pomocą przekupstw i pod wpływami potężnego lobby rolniczego, kultury hipisowskiej i organizacji zajmujących się głodem na świecie została podjęta decyzja – tłuszcz szkodzi, przede wszystkim tłuszcze nasycone, szczególnie te pochodzące od zwierząt, a podstawą pożywienia powinny być węglowodany z produktów zbożowych.

Koncerny złapały wiatr w żagle, machina promocyjna się rozkręciła i w ciągu zaledwie kilku lat używane powszechnie w kuchni masło, smalec i łój zostały zastąpione „zdrowymi” margarynami, na rynku pojawiły się płatki śniadaniowe, a potężne kampanie wmówiły rodzicom, że ich dzieci powinny jeść jak najwięcej węglowodanów.

I właśnie od tej pory Amerykanie stali się monstrualnie grubi i zaczęły ich dziesiątkować choroby jak cukrzyca, miażdżyca, zawały i rak. Wyciągnięto jednak z tego wniosek, że ludzie nie słuchają zaleceń i wciąż jedzą dużo tłuszczu. Konieczne więc były kolejne mity, tym razem o pieczywie pełnoziarnistym oraz nowe produkty na rynku jak „tłuszcz do smażenia 0% tłuszczu”. Amerykanie są jednak coraz grubsi i schorowani, a pomimo olbrzymiego postępu medycyny ich przewidywana długość życia zaczęła maleć.

Lekarze już nie proponują palenia papierosów, a po urodzeniu się tysięcy zdeformowanych dzieci nie przepisują już kobietom w ciąży talidomidu. Rolnicy przestali stosować DDT, hipisów już nie ma, ale mit o szkodliwości tłuszczu wciąż ma się dobrze. Mimo iż wiadomo, że mleko matki ma więcej procentowo tłuszczów nasyconych niż smalec i że jest idealnym pokarmem dla niemowląt, to wciąż, absurdalnie, uznaje się tłuszcze nasycone za niezdrowe.

Badanie obejmujące obserwacje w 18 krajach (w tym Polsce), wykazało, że jedzący więcej tłuszczów nasyconych żyją dłużej i mają mniejsze ryzyko chorób krążenia (źródło). Niezliczone inne badania mają podobne wnioski, ale to nie przeszkadza oficjalnym instytucjom kłamać.

Prawda jest dokładnie odmienna, niż głoszą kłamstwa o tłuszczu. Tłuszcze nasycone są zdrowe, nienasycone kwasy tłuszczowe czasem szkodzą, a przemysłowe oleje roślinne są bardzo szkodliwe. To właśnie tłuszcz jest preferowanym i najzdrowszym paliwem dla naszych ciał, a jedzenie węglowodanów w nadmiarze powoduje niezliczone choroby. Cholesterol, trójglicerydy i miażdżyca biorą się ze zjadanych węglowodanów i tłuszczów roślinnych, a nie tłuszczów zwierzęcych. To węglowodany tuczą, a nie tłuszcz.

Skąd wiem, że to działa? Zobacz: Dieta na cholesterol oraz Dieta na trójglicerydy oraz wyniki moich badań krwi „przed i po” diecie paleo: Cholesterol i dieta paleo – badanie krwi oraz Trójglicerydy i dieta paleo – badanie krwi.

Dieta paleo, nasz naturalny sposób odżywiania się, zapisany w naszych genach i setkach tysięcy lat ewolucji, ogranicza węglowodany i promuje zdrowe tłuszcze, a przez to uzdrawia ciało i ducha, lecząc wszystkie cywilizacyjne choroby i schorzenia.


Chcesz dostawać informacje na maila o nowych postach na stronie PaleoSMAK? Nie spamujemy, szanujemy prywatność i zawsze możesz się wypisać.

Czytaj więcej: Co to jest dieta paleo? | Paleo dla początkujących | Efekty diety paleo | Żywieniowe fakty i mity | Węglowodany tuczą a nie tłuszcz | Dlaczego ludzie jedzą zboża? | Zboża szkodzą | Nabiał – jeść czy nie jeść? | Rak żywi się cukrem | Paleo dla dzieci? | Styl życia paleo

Dodaj komentarz przez Facebooka poniżej albo formularzem na dole strony:

25 komentarzy do “Skąd się wziął mit o szkodliwości tłuszczu?”

  1. Od około 3 lat mam podwyższony cholesterol. Mam 34 lata, cholesterol przy normie <190 mam 265. Robię badania co pół roku, regularnie. Trochę się tym martwię, bo zawsze atakuje mnie ten cholesterol zaznaczony na czerwono na każdej kartce z wynikami. Chyba jestem zbyt młody na łykanie statyn, w każdym razie wzbraniam się rękami i nogami. Stwierdziłem, że zrobię eksperyment eliminując na miesiąc produkty zwierzęce i mięso w 100%, żeby zobaczyć jak będą wyglądać wyniki. Spotkałem się na wielu stronach, że cholesterol to nie przyczyna choroby tylko objaw, jak gorączka. Jeśli jesteśmy na coś chorzy, to wtedy organizm sygnalizuje to w ten sposób. Pytanie brzmi co może być ze mną nie tak, że ta norma w tak młodym wieku jest aż tak zawyżona. Co organizm chce powiedzieć?

    1. To są pseudobadania sprzed 50-70 lat, które od tamtego czasu dawno obalono. Tak naprawdę to są badania na królikach, których naturalne pożywienie nie zawiera prawie żadnych tłuszczów nasyconych. I jak króliki nagle się zacznie nimi paść, to będą chorować.
      Jak uważasz, że jesteś królikiem, to ich słuchaj. Jak jesteś człowiekiem, to słuchaj siebie i swojego organizmu, który czuje się doskonale, gdy jako paliwo ma tłuszcze nasycone.

  2. Jaką dietę powinienem stosować w następującej sytuacji: jestem młodym mężczyzną z niedowagą (BMI około 17), pracuję głównie umysłowo (studia informatyczne) oraz mam przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby typu C. Z jednej strony nie należy jeść zbyt dużo węglowodanów, z drugiej nie należy przesadzać z białkiem (szczególnie zwierzęcym), z trzeciej tłuszcze też powinienem ograniczać (zalecenia diety wątrobowej), a z czwartej muszę więcej się odżywiać i jeść więcej kalorii, aby przytyć i mieć siłę do pracy i nauki. Tylko skąd w takim razie mam czerpać te potrzebne kalorie? Czy jeść więcej tłuszczu, węgli, białka, czy może wszystkiego trochę więcej?

    1. Dlaczego ograniczać białka zwierzęce? Być może to z niedoboru białka jesteś szczupły, a wątroba nie może się zregenerować. A wątrobę obciążają węglowodany, szczególnie fruktoza. Ja bym sam z takim problemem ograniczył znacznie węglowodany, a szczególnie unikał fruktozy. Unikanie tłuszczu to jakaś bzdura. Są różne tłuszcze, np. olej kokosowy praktycznie w ogóle nie angażuje układu pokarmowego. Ale nie jestem lekarzem, więc mogę jedynie doradzić poszukanie lekarza, który wie, o co w tym wszystkim chodzi, a w szczególności będzie wiedział, jakie tłuszcze możesz jeść do woli, a jakie z umiarem.

    2. Proporcje na 1 kg masy ciała 0,5 g wegli , 1 g bialka i 2,5 g tluszczu na dzien . Czyli wazac 60 kg musisz spozywac 30 g wegli , 60 bialka , 150g tluszczu . Weglowodany ja czerpie ewentualnie z ziemniakow 0 chleba a dodatkowo robie swoje Eko kefiry Jadwigi Kempisty ktore tez zawieraja nieco wegli ale glownie nieocenione flory bakteryjne.
      Bialko najlepiej z Jaj glownie zoltek , nie boj soe jaj jedz ile chcesz ale uwaga zoltko na miekko, zmazone czy gotowane ma sens tylko ma miekko. Bialko to tez miesa najlepiej tluste karkowka itd. Bardzo dobre biologicznie bialko znajdziesz tez w Podrobach , wątrobka , nerki itd. Tluszcze glownie nasycone czyli zoltka jaj, dobrej jakosci maslo, tluszcz zawarty w tlustych miesach , poprostu tluszcze zwierzece.
      Sa niesamowicie zdrowe i dostarczaja bombowej energii sam sie przekonasz.
      Warzywa typu papryka kalafior brokuly.
      Owoce to najlepiej Maliny , pozeczki , agrest i wszystko co lekko kwaskowe a nie super slodkie jest dla nas zdrowsze. UNIKAJ CUKRU.
      CO MEGA WAZNE A CZEGO SIE NIE PISZE PRAWIE NIGDZIE. WODA! MASZ 60 KG X 3 CZYLI 1,8 LITRA DZIENNIE.ALE NIE SAMA! BO TO KATASTROFA! WEZ NA JEDNA SZKLANKE WODY ,MALA SZCZYPTE SOLI HIMALAJSKIEJ LUB NASZEJ KLODAWSKIEJ . BEZPOSREDNIO DO BUZI LUB ROZPUSC W SZKLANCE WODY . POLECAM TEZ DODAWAC WIT. C W PROSZKU. TZW KWAS L- ASKORBINOWY.SOL MA ZEROWY ZWIAZEK W NADCISNIENIU . SOLE TE MAJA MASE MINERALOW PRZEZ CO WODA TEZ LEPIEJ SIE WCHLANIA I JESTESMY PELNI ENERGII A TAKZE NAMINERALIZOWANI. PIJAC SAMA WODE WYPLUKUJEMY Z MOCZEM MINERALY I NASZ ORGANIZM NIE MA SZANS WALKI Z OTACZAJACYM NAS SWIATEM. UWAGA ZASADY KIEDY PIC WODE TO KLUCZ!!- DO JEDZENIA ABSOLUTNIE NIE PIJEMY NIC. NAJPOZNIEJ 30 MIN PRZED JEDZENIEM A NAJWCZESNIEJ 2,5 H PO JEDZENIU , PO CO? PONIEWAZ ZOLADEK MUSI BYC SILNIE ZAKWASZONY ABY WCHLANIAL I TRAWIL WSZELKIE BIALKA ITD. PRZY ODKWASZONYM ZOLADKU MOZNA OD A DO Z WYMARZYC SOBIE KAZDA CHOROBE:-) W CELU DODATKOWEGO ZAKWASZENIA 10 MIN PRZED POSILKIEM 1/4 SZKLANKI WODY + 1,5 LYZKI OCTU JABLKOWEGO I PIJEMY ALE TAK JAK PISZE 10 MIN PRZED I NIE SPIRYTUSOWEGO!!
      WYSTARCZY RAZ DZIENNIE. A POSILKI NAJLEPIEJ 3 DZIENNIE .
      Proporcje w:b:t sa dobre ale nie super dokladne.Dostosuj je to swoich potrzeb obserwuj wage i cialo no i samopoczucie.
      Zdrowie przyjdzie szybko ,powodzenia!

  3. Zastanawia się skąd na żywieniu paleo duże ilości tłuszczu? Przecież tłuszcz nie występuje w dużych ilościach w naturze i jest sztucznym tworem działania człowieka. Dzikie zwierzęta, którymi ludzie się odżywiali miały niewiele tłuszczu, poza skrajnymi przypadkami zwierząt polarnych.

    1. Dieta paleo wcale nie ma tak dużo tłuszczu, przecież jemy dużo warzyw oraz trochę węglowodanów.
      Mięso jako mięśnie szkieletowe dzikich zwierząt jest rzeczywiście chude. Ale pozostałe organy zawierają ogromne ilości tłuszczu, choćby mózg, oczy itp. Nasi przodkowie jadali zwierzęta w całości, razem z ich tkanką tłuszczową i wszystkimi organami wewnętrznymi.

  4. Grzegorzu, dowiedziałam się niedawno, że mam cukrzycę typu drugiego. Tragedii nie ma, bo cukieru dużo podwyższonego nie mam, ale…zaczęłam mierzyć cukier po posiłkach i okazało się, że po zjedzeniu jajek, dużej porcji mięcha i warzyw cukier wzrasta mi niewiele, a wystarczy, że zjem kromkę pełnoziarnistego chleba dla cukrzyków i mam cukier sporo ponad normę. Myślę więc, że dieta pałek pomogłaby mi w tej cukrzycy. Ale co z tuszą? Mam nadwagę dość sporą, czy jedzenie tłuszczu nie spowoduje, że zacznę tyć? Chciałabym zrzucić 20 kg.

  5. Moi drodzy nie piszcie proszę tak radykalnych stwierdzeń typu: ,,to węglowodany tuczą, a nie tłuszcz” bo podważacie tym swoją wiarygodność. Zbadałam swoje geny i niestety to właśnie tłuszcze muszę ograniczać, bo w większym stopniu u mnie wpływają na tycie. Nie rezygnuję z nich całkowicie, bo to niezdrowe, ale akurat w mojej diecie muszą przeważać węglowodany. Najważniejsze to wiedzieć na 100 % na jakim ,, paliwie” powinniśmy funkcjonować. Żadne uogólnienia się tu nie sprawdzą. Pozdrawiam

    1. Nigdy nie tyjemy od jakiś produktów, czy to tłuszcz czy węglowodany. Zawsze tyjemy od nadmiaru kalorii i to mało ważne z czego one są, ważne ze jest nadmiar czy to tłuszcz czy węglowodany.

      1. Nieprawda, możesz tyć jedząc 1200 kcal dziennie, możesz też chudnąć jedząc 4000 kcal dziennie. Wpływ na to mają i hormony, i składniki pokarmowe. Jedząc znikome ilości węglowodanów nie sposób się roztyć.
        Te wszystkie magiczne „kalorie” to kolejna manipulacja przemysłu żywieniowego.

        1. Tak jasne, możęmy tyć jedząc 1200kcal jeżeli mamy zepsuty metabolizm. Nasze zapotrzebowanie to kwestia naszych nawyków i żywieniowych, i ruchowych. Sami sobie pracujemy na nasz metabolizm.
          A kalorie zawsze były i będą najważniejsze i nie ma w nich żadnich sztuczek i manipulacji, to czysta fizyka. Oczywiście są inne ważne składowe o których mówisz, ale jedząc najbardzie zdrowo i fit a jednocześnie mając nadwyżkę kalorii i tak przytyjesz i to samo w drugą stronę

  6. Co w przypadku osób trenujących sport głównie silownia?? Tu dalej dieta oparta na tłuszczach będzie się sprawdzać??

    1. Sportowcy nie muszą obżerać się węglowodanami. Tłuszcz jest dobrym paliwem dla mięśni, bo nie wyczerpuje się tak szybko jak węglowodany. Jeśli jednak trenowałeś latami na cukrze, to musisz organizm nauczyć wykorzystywać tłuszcz jako paliwo dla mięśni.

    2. Będzie się sprawdzać i ta, jak i zbilansowana to już kwestia indywidualna, zależy od organizmu i tego co chcemy jesc

  7. witam, w tekscie przemycił się jeszcze jeden stereotyp, a mianowicie ten o szkodliwości cholesterolu; a z tego co już wiem to cholesterol jest nam potrzebny do odbudowy, naprawy komórek (np. ścianek naczyń krwionośnych), a więc jest lekarzem a nie przyczyną choroby! Obniżając poziom cholesterolu (też poprzez stosowanie tłuszczy roślinnych) tylko sobie szkodzimy!
    Chcesz mieć zawał to obniżaj sobie cholesterol i bierz statyny – hehehe

  8. Od niedawna interesuje się dieta która pomoże mi walczyć z Hashimoto. Margaryny nigdy nie jadlam i na przekór reklamom tylko masło. Smaze na maśle klarowanym. Oleje roślinne to trucizna. Wmawia się nam ze używając oleju roślinnego do upieczenia niezdrowych potraw bedziemy chudsi. Sama jestem osoba szczupłą nawet bardzo. Mimo ze cale życie jem masło i smalec. Teraz tylko ciężko będzie zrezygnować z chleba z masłem… Ale muszę spróbować. Czy dieta paleo jest dieta bezglutenowa?

      1. W tekscie o diecie bg jest podstawowy błąd, celiakia to nie skrajna postać alergii, tylko choroba o podłożu genetycznym. A to całkowicie zmienia postać rzeczy

        1. Alergie też mają podłoże genetyczne. Celiakię można traktować jako ostrą alergię na gluten.

  9. Oglądałam kiedyś film o badaniach nad szkodliwością tłuszczu. Ten „badacz” co to bodajże w latach 60-tych udowadniał wyższość margaryny nad masłem miał do dyspozycji dziesiątki wyników badań z dziesiątek różnych krajów. Wyniki okazały się niezadowalające czyt. nie chciały potwierdzić teorii i układ współrzędnych był chaotycznie usiany kropkami. Wtedy ten geniusz wybrał kilka krajów, których wyniki korelowały z postawioną tezą i… voila 😀

Dodaj komentarz

Twój adres nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone symbolem *

Dieta paleo po polsku i styl życia dla dzieci i dorosłych