10.000 dwulatków w USA dostaje psychotropy na ADHD

W Stanach Zjednoczonych 11% dzieci pomiędzy 4 a 17 lat zostało zdiagnozowanych na ADHD. Tak naprawdę ADHD nie jest chorobą, to jest zespół zachowań u dzieci, u których podłoża leży głównie fatalne wychowanie przez rodziców i jeszcze gorsze odżywianie. Zwykle jako ADHD określamy problemy z koncentracją, impulsywne zachowanie, nadaktywność i podobne, niezbyt pożądane zachowania u dzieci.

Dieta paleo a płodność, Paleo smak, Konstantin Makovsky
Portret dziewczynki z niebieską wstążką we włosach, Konstantin Makovsky, ~1890

Niedawno pojawiły się statystyki, że w USA 10.000 dwulatków dostaje leki psychotropowe (Adderall i Ritalin) jako lekarstwo na rzekome ADHD. Mimo iż Stany Zjednoczone stanowią tylko 4% populacji naszej planety, to zużywają 70% światowej produkcji tych dwóch lekarstw.

W wielu krajach ADHD lub podobne zaburzenia zachowania stwierdza się dopiero u sześciolatków, w USA oficjalnie można stwierdzić ADHD u czterolatków, ale to nie przeszkadza, żeby szprycować nawet dwulatki lekami psychotropowymi. Nie wiadomo, jaki wpływ na tak małe dzieci mogą mieć te leki, nikt tego nie badał, choć wiadomo, że uzależniają i mają sporo efektów ubocznych. Nie sądzę także, że jest to całkowicie obojętne dla rozwoju, szczególnie psychicznego, tych dzieci.

Przypuszczam, że część z tych przypadków to dzieci bardzo leniwych rodziców, którzy zamiast zajmować się dziećmi i spędzać z nimi czas, wolą je naszprycować psychotropami i posadzić przed telewizorem. Część jednak może rzeczywiście przejawiać dość spore zaburzenia zachowania. Skąd one się biorą?

Nauka już dawno udowodniła, że pożywienie ma ogromny wpływ na zachowanie dzieci. Dzieci, które jedzą sztuczne przekąski i piją słodkie napoje są dużo bardziej niegrzeczne i agresywne niż dzieci na „zdrowym” pożywieniu, czyli chlebie i warzywach. Pomyślcie, jak grzeczne muszą być dzieci na prawdziwie zdrowym jedzeniu, bez węglowodanów i glutenu z chleba.

To właśnie z węglowodanami jest największy problem – dzieci dostają ich zdecydowanie za wiele, ich malutki organizm nie potrafi sobie poradzić z przerobieniem tego cukru na tłuszcz, więc żeby uniknąć zatrucia cukrowego mózg dostaje „szajby”, byle tylko zmusić organizm do spalenia (pod postacią biegania, krzyczenia, skakania, agresji, czy nadpobudzenia) tych węglowodanów krążących w krwi.

Zobacz też opis fascynującego eksperymentu żywieniowego sprzed 100 lat – co by się stało, gdyby niemowlęta same decydowały czego i ile zjedzą? Jak by się rozwijały? – Dzieci wiedzą lepiej, co jeść.

Także w przypadku poważniejszych zaburzeń zachowania jak autyzm czy zespół Aspergera pożywienie odgrywa dużą rolę. Udowodniono, że posiłki z glutenem i kazeiną znacznie pogarszają przebieg tych chorób, a odpowiednia dieta (paleo bez nabiału) pozwala wielu z tych dzieci wieźć normalne życie i odstawić lekarstwa.

Czytaj więcej na ten temat: Jedzenie i zachowanie oraz Autyzm i zespół Aspergera. Niedawno porównywaliśmy też Śniadanie dzieci dawniej i dziś, pisaliśmy też o tym, jak to Amerykanie panicznie boją się mleka krowiego i dają dzieciom do picia odtłuszczone mleko z toną cukru, barwników i aromatów.

Czytaj więcej o żywieniu dzieci: Paleo dla dzieci? | Niemowlęta | Kaszki – początek nałogu | Gluten NIE dla niemowląt | Pierwsze pokarmy | Dodaj tłuszcz do posiłku niemowlaka | Autyzm i zespół Aspergera | Jedzenie i zachowanie | Trądzik


Chcesz dostawać informacje na maila o nowych postach na stronie PaleoSMAK? Nie spamujemy, szanujemy prywatność i zawsze możesz się wypisać.

Czytaj więcej: Dieta paleo | Paleo dla początkujących | Efekty diety paleo | Żywieniowe fakty i mity | Dieta na… | Paleo dla dzieci? | Styl życia paleo

Dodaj komentarz przez Facebooka poniżej albo formularzem na dole strony:

2 komentarze do “10.000 dwulatków w USA dostaje psychotropy na ADHD”

  1. Chętnie podzielę się swoją opinią i doświadczeniem na temat leku Ritalin. Mój mąż ma teraz około 30 lat. Jako dziecko otrzymał diagnozę adhd (a tak naprawdę – miał problemy rodzinne związane z przemocą w rodzinie i dziecko, które jest w ciągłym stresie nie będzie siedzieć cicho i grzecznie tylko będzie próbować zwrócić na siebie uwagę w każdy możliwy sposób). Efektem takiej diagnozy było oczywiście przepisanie leku Ritalin – dawkowanie zaczęło się w wieku 6 lat i skończyło w wieku 16. Przez kilka lat mąż był na maksymalnej dawce.
    Nie rozwiązało to problemów rodzinnych i przemocy w rodzinie. Jakie są efekty tego długotrwałego „leczenia”? Żaden lekarz nam nie potwierdzi naszych domysłów, no bo byłby to przecież atak na koncerny farmaceutyczne. Ale mogę dać kilka przykładów: Nieprawidłowy rozwój kręgosłupa – ponieważ skutkiem ubocznym ritalinu jest m.in. zahamowanie wzrostu, problemy z koncentracją i problemy z radzeniem sobie w sytuacjach stresowych w życiu dorosłym, co za sobą ciągnie kilka innych objawów, o których nie chcę się tutaj teraz rozpisywać. W pełni popieram tezę, że ADHD nie jest chorobą. To tylko efekt nieumiejętnego wychowania przez rodziców i nieumiejętność społeczeństwa radzenia sobie z problemami. Kiedyś niegrzeczne dziecko dostawało przysłowiowe „lanie” lub inne kary jak było niegrzeczne (nie mówię tutaj o znęcaniu się nad dzieckiem bez powodu, tylko raczej o zlaniu pupy paskiem kilka razy, trzeba odróżnić te dwa rodzaje przemocy, nie mówię tutaj, że popieram jakąkolwiek przemoc). Kiedyś nie było tylu pedagogów, tylu psychologów, którzy wiedzieli lepiej od samego rodzica co jest najlepsze dla dziecka. Teraz każdy od razu biegnie do jakiegoś specjalisty, zamiast samemu posłuchać własnego sumienia. Życie jest szybkie i niektórzy ludzie po prostu nie mają czasu do myślenia, do zastanowienia się. Ludzkość się zatraca i płynie z prądem i słucha tego, co jakiś specjalista powie – i nie zastanawia się nad słusznością wypowiedzi, tylko uznaje ją za prawidłową. Zanim odejdę od tematu… Chciałabym dodać tylko, że mamy małą córeczkę. Ma temperament po ojcu – niekończące się zapasy energii, ciekawość życia… Czasami jest nie do okiełznania. Ile razy musiałam wysłuchiwać sobie od dziadków, że jest nadpobudliwa, że nie potrafię nad nią zapanować, że mam z nią iść do lekarza, ile razu musiałam skarcić babcię lub mamę, jak chciała jej dać klapsa… Ale to jest DZIECKO! chce poznawać świat, bawić się, jest ciekawe, pełne radości!! Dajcie dzieciom być dziećmi… A nie zmuszajcie ich się podporządkowywać i być idealnymi małymi dorosłymi, którzy wiedzą jak się zachować w każdej sytuacji – tego dziecko się musi wpierw nauczyć, niektórzy uczą się szybciej niektórzy wolniej, ale to nie jest powód żeby je faszerować jakąś trucizną… I to my – dorośli musimy je nauczyć życia, nie załatwi tego za nas jakaś mała tabletka.

  2. Ciekawy post, ja mam dwoje malutkich dzieci w wieku 2 i 4 lata i wychowuje je w USA, zawszse zastanawialam sie jak uchronic je od tych statystyk… Na szczescie moje dzieci sa zdrowe, chociaz mlodszy lubi sie wyklucac o swoje, ale nie nazwalabym tego ADHD, tylko po prostu taki ma charakter…. Zgadzam sie z tym co piszesz na temat jedzenia, tutaj dzieci sa karmione roznymi swinstwami ktorych sama bym do ust nie wziela.

Dodaj komentarz

Twój adres nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone symbolem *