Glukoza i paleo – badanie krwi (2015)

*** To wpis z roku 2015, uaktualniony o dane z 2016 wpis jest tutaj. ***

Od dłuższego czasu monitoruję swój stan zdrowia przeprowadzając różne bania krwi. Do tej pory pisałem o trójglicerydach (w 2014 i 2015), cholesterolu (2014 i 2015), eozynofilach (2014) oraz białych krwinkach (2014). Dociekliwy czytelnik może zapytać – a co z poziomem glukozy w krwi? Jak wygląda cukier w krwi na diecie paleo? Czy także mam książkowe wyniki?

Glukoza, poziom cukru w krwi, badania krwi, Paleo SMAK

Powyższy obrazek jest rzeczywiście ciekawy i dla mnie samego był wielką niespodzianką. Początkowo, po ograniczeniu spożywanych węglowodanów mój poziom cukru w krwi nieco spadł, żeby wystrzelić do góry w kolejnych latach. Raz nawet delikatnie załapałem się na stan przedcukrzycowy.

Przelicz jednostki ilości glukozy (cukru) w krwi:

glukoza mg/dl
    =    
glukoza mmol/l

Poziom cukru w krwi, nawet na czczo, jest zmienny, zależy od wielu czynników i jednorazowy pomiar na pewno o niczym nie przesądza, jednak w tym przypadku widać wyraźnie, że jedząc „zdrowo” według dietetyków (pełnoziarnisto, mało tłuszczu i jajek…), miałem niższy poziom glukozy na czczo, niż jedząc paleo i ograniczając ilość spożywanych węglowodanów.

Czy to oznacza, że paleo nie działa? Czy niejedzenie zbóż jest szkodliwe dla zdrowia? Była to dla mnie zagadka, ale widziałem tak niesamowitą poprawę swojego stanu zdrowia, że nie przejmowałem się tym. Nie mogłem też iść do lekarza z prośbą o pomoc w interpretacji wyników, bo by mi powiedział, że jedząc tyle tłuszczu i jajek umrę za kilka tygodni i że mam natychmiast zacząć znów jeść chlebek kilka razy dziennie i się roztyć.

Niedawno, gdy miałem wolną chwilę, przypomniał mi się mój dziwny poziom cukru w krwi i postanowiłem poszukać na sieci podobnych historii. Dość szybko znalazłem informacje o tzw. efekcie świtu – niektórzy z nas, nawet będąc całkowicie zdrowi, wcześnie rano mają poziom cukru w krwi taki, jak cukrzycy. To niestety nie tłumaczy, dlaczego moje wcześniejsze badania krwi, także robione rano, nie miały tak wysokich wartości.

W końcu znalazłem właściwe strony (tu, tu i tu) i okazało się, że nie jestem jedyny i że w światach paleo i low-carb są osoby, które także doświadczają wysokiego poziomu cukru na czczo, czasem powyżej powszechnie uznanych progów alarmowych. Czy można jeść mało węglowodanów i mieć cukrzycę? Tak, ale w dość rzadkich przypadkach autoimmunologicznej cukrzycy typu I. Jednak ja nie mam cukrzycy. Co się więc dzieje?

Okazuje się, że u niektórych z nas ograniczenie spożywanych węglowodanów skutkuje wzrostem insulinooporności i jest to normalna fizjologiczna reakcja organizmu (badania), w przeciwieństwie do wzrostu insulinooporności przy cukrzycy typu II i otyłości. Insulina każe naszym komórkom przyjmować glukozę z krwi, insulinooporność oznacza, że nasze ciało słabiej reaguje na te sygnały.

W przypadku, gdy regularnie jemy mało węglowodanów, organizm uznaje je za dość „cenne” i kieruje głównie tam, gdzie są najbardziej potrzebne (czyli np. do mózgu, który ma odmienne receptory insuliny od reszty ciała), a reszta komórek (np. mięśnie) ma nie pobierać glukozy z krwi i zadowalać się kwasami tłuszczowymi i ciałami ketonowymi. Oczywiście ten opis jest bardzo uproszczony, ale pokazuje przyczyny fizjologicznej insulinooporności.

Wyczytałem na forach, że gdybym zrobił krzywą cukrową (doustny test obciążenia glukozą), to bym był na pewno uznany za dość zaawansowanego cukrzyka. Co ciekawe, ponoć wystarczy przez trzy dni pod rząd jeść minimum 150 g węglowodanów dziennie, żeby fizjologiczna insulinooporność minęła i wtedy, na czwarty dzień, ma się niski poziom cukru w krwi na czczo i prawidłową krzywą cukrową. Nie chciało mi się sprawdzać tego na sobie.

Okazało się, że nie tylko ludzie tak reagują na ograniczenie węglowodanów. Jakiś czas temu porównano stan zdrowia myszy jedzących to, co im człowiek nasypał (głównie nasiona, prawie same węglowodany) z myszami, które miały wolny i bardzo szeroki wybór pokarmów. Okazuje się, że te drugie myszy były całkiem sprytne i mądre, bo 82% energii dla swoich ciał czerpały z tłuszczu, a tylko 5,6% z węglowodanów. I co ciekawe – te zdrowsze i naturalnie jedzące myszy miały także wyższe poziomy glukozy w krwi na czczo niż ich zbożowe koleżanki (źródło).

Fizjologiczna insulinooporność nie jest patologią i jest naturalnym stanem u niektórych ludzi i zwierząt, które jedzą mało węglowodanów.

Skąd wiem, że mój wysoki cukier w krwi jest nieszkodliwy? Dlaczego się tym nie przejmuję i dalej jem paleo? Zrobiłem niedawno dodatkowe badanie – HbA1c, czyli hemoglobina glikowana. Do czerwonych krwinek czasem „przyczepia” się glukoza, tworząc właśnie hemoglobinę glikowaną – im więcej glukozy w krwi, tym częściej się to dzieje. Ponieważ czerwone krwinki żyją około 3 miesięcy, wartość HbA1c można uznać za średni poziom cukru w tym okresie. Moje wyniki hemoglobiny glikowanej (HbA1c) są bardzo dobre – ok. 30 mmol/mol i 5 %.

Dlaczego tylko nieliczne osoby reagują wzrostem poziomu cukru w krwi na dietę niskowęglowodanową? Dla chcących się wgłębiać w temat polecam ten link – okazuje się, że nasz metabolizm bardzo zależy od genotypu. Według tej strony są dwie różne fazy wydzielania insuliny, regulowane różnymi genami i w pewnych przypadkach można mieć takie wyniki badań krwi, jak ja.

Podsumowując: u niektórych osób ograniczenie przyjmowanych węglowodanów skutkuje fizjologiczną insulinoopornością, która manifestuje się podobnie jak w przypadku cukrzycy typu II, mimo iż jest czymś zupełnie odwrotnym. Czy mam więc wysoką glukozę na czczo, czasem nawet w wartościach uznawanych za stan przedcukrzycowy? Tak. Czy się tym przejmuję? Nie, tak długo, jak HbA1c jest niskie.

*** Czytasz wpis z roku 2015, uaktualniony o dane z 2016 wpis jest tutaj. ***

Podyskutuj o badaniach krwi i ich wynikach: polskie forum paleo. Zadaj pytanie albo podziel się swoimi doświadczeniami i pomóż innym!


Chcesz dostawać informacje na maila o nowych postach na stronie PaleoSMAK? Nie spamujemy, szanujemy prywatność i zawsze możesz się wypisać.

Czytaj więcej: Dieta paleo | Paleo dla początkujących | Efekty diety paleo | Żywieniowe fakty i mity | Dieta na… | Paleo dla dzieci? | Styl życia paleo

Dodaj komentarz przez Facebooka poniżej albo formularzem na dole strony:

32 komentarze do “Glukoza i paleo – badanie krwi (2015)”

  1. Dziękuję za artykuł – myślałam, że jestem odosobnionym przypadkiem. Na diecie paleo jestem od prawie 3 lat. – samopoczucie fantastyczne, schudłam prawie 10kg i miałam nadzieję, że dzięki ścisłemu przestrzeganiu diety pozbędę się insulinooporności i wysokiego poziomu testosteronu (zespół policystycznych jajników). Niestety stało się odwrotnie! Cukier na czczo jest ponad normę, poziom insuliny podwyższył się i testosteron poszybował w górę. Już nie wiem co robić – bo z diety paleo rezygnować nie chcę, bo wiem, że od razu przytyję, poza tym bardzo dobrze się czuję na tej diecie. Jednocześnie nie chcę być babą z wąsami i brodą z rozwijającą się cukrzycą. Niestety też częściej w nocy doświadczam hipoglikemii. Co robić??

    1. Syrakuza a próbowałaś moich zasad? Skoro ja, z diagnozą cukrzyca typu I dzięki diecie nie muszę podawać insuliny zewnętrznej, to może warto by było spróbować jeść jedno białko zwierzęce na dobę? Dokładny opis w moich wpisach „Jak wyleczyć cukrzycę typu 1 dietą”. Całość opiera się na zasadach diety paleo, ale jest ciut mocniej „wyśrubowana”.
      Właśnie dla takich osób, których organizm wymaga większej regeneracji. Pozdrawiam serdecznie

      1. Emma, bardzo dziękuję ci za odpowiedź! Przeczytałam kilka twoich artykułów – są świetne. Nie słyszałam wcześniej o ograniczeniu do jednego białka zwierzęcego na dobę – chyba muszę tego spróbować! Od lat choruję na hashimoto, celiakię, bielactwo, insulinooporność i pcos.. a może i na wiele więcej autoimmuno-przypadłości. Dodatkowo mój organizm nie toleruje właściwie żadnych węglowodanów prostych, żadnego nabiału( z wyjątkiem masła), warzyw psiankowatych, orzechów, drożdży, selera, imbiru. Owoców nie jem od dawna ze względu na wysokie ig. Nie jem niczego przetworzonego, bo mam bardzo silną reakcję alergiczną na kukurydzę, a ta jest właściwie we wszystkich tego typu produktach. Mimo tak restrykcyjnej diety moje przeciwciała przeciw tarczycy (atpo) są powyżej skali laboratoryjnej od dwóch lat, cukier na czczo ok 120 i insulina w okolicach 18-20.

        1. Syrakuza dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że mogę Ci pomóc. Mam wrażenie, że skoro mi się udało stosując opisane przeze mnie zasady zmniejszyć przeciwciała przeciwtarczycowe, przeciwtrzustkowe i odstawić wszystkie wziewy i leki na astmę, to może Tobie też się uda ogarnąć Twoje choroby?
          Mój organizm również nie toleruje wielu rzeczy, ale nie ma co na to patrzeć, każdy jest inny. Najważniejsze, to wiedzieć, co nam szkodzi. Reszta, to już pestka.
          Pozdrawiam serdecznie i życzę cierpliwości, ponieważ układ autoimmunologiczny potrzebuje dużo czasu i uważności.

  2. Grzegorzu, jestem zaniepokojona bo moja glukoza na czczo jest 110 a HbA1ac 6,1% ( 3 miesiace temu byla 5,9%). Jestem na paleo od sierpnia 2015. Jem warzywa( pietruszka, marchew,pomidory, kalafior czasem ziemniak) owoce ( ostatnio arbuz, mango, truskawki) . Od czasu do czasu kromke chleba ze zmielonej kaszy gryczanej. Nie wiem czy te wyniki sa niepokojace czy to ten efekt switu. Mam 60 lat i codziennie jezdze na rowerku ok. 20 km przez 40 minut.

    1. To byłby efekt świtu, gdyby badania wykonane po 2-3 godzinach byłyby zupełnie inne. Nie jestem lekarzem i nie potrafię tego zinterpretować. Moje wyniki masz powyżej i ja się nimi nie niepokoję, choć nie jestem do końca pewien, czy to dobrze. Mam poniżej 40 lat, a wyniki mogą zmieniać się z wiekiem. Tak nawiasem mówiąc wkrótce pojawi się kolejny wpis opisujący moją glukozę w 2016, ale nie będzie dużych zmian.

  3. Ja sobie cukier badam od zawsze, bo w rodzinie miałem i mam kilka przypadków cukrzycy, więc być może jestem podatny na nią. Badanie cukru kosztuje jakieś 6 zł, ale HbA1c chyba ponad 50, nie pamiętam dokładnie.

  4. Dziękuję za ten artykuł. Dwa lata temu stosowałam dietę niskowęglowodanową i właśnie wtedy okazało się, że podniósł mi się poziom cukru na czczo i zaczął przekraczać normę 100. Nikt nie potrafił mi tego wytłumaczyć, ale że czułam się dobrze to nie zgłębiałam dalej tematu. Prawdopodobnie pojawiły się wtedy silniejsze wyrzuty insuliny, co potwierdzałaby krzywa cukrowa. Teraz widzę, że problem ten może dotyczyć wielu osób…
    Potem cukier mi się unormował, ale przestałam restrykcyjnie stosować tamtą dietę.
    Teraz jestem na protokole autoimmunologicznym i czuję się doskonale.
    Czy zawsze potrzebne jest badanie poziomu glukozy na diecie paleo?
    Btw, ile kosztuje badanie Hb1Ac ?

  5. Ja na paleo (bez oszukiwania u babci etc 😉 też miałam wysoki cukier, aż 99 rano na czczo, po zwiększeniu węgli (warzywa skrobiowe, dużo batatów) zaczęły się pojawiać okropne zachcianki na słodkie, objawy insulinoodporności. Po kilku dniach na diecie z niskimi węglami (w tym bez owoców, ksylitolu) mam znowu stabilny cukier i brak zachcianek. Cukru nie badałam.

  6. Cześć Grzegorz! Ja też od jakiegoś czasu stosuję dietę paleo – a przynajmniej staram się. W moim wydaniu oznacza to zero chleba i produktów mącznych (makaron itp.), zero cukru i słodyczy, zero ziemniaków, zero „złych” tłuszczów tzn. olejów roślinnych rafinowanych. Bardzo ograniczyłam kasze, ryże itp. chociaż od czasu do czasu zdarza mi się zjeść (jak np. babcia mi podsunie pod nos i nie mogę odmówić :-). Ostatnio byłam w szpitalu na drobnym zabiegu i zrobili mi cukier na czczo – wyszło 90! Wiem, że norma jest 70-100, ale słyszałam też, że optymalna wartość to 80-85. Powyżej 90 to zmierza już w kierunku cukrzycy. I zaczynam się zastanawiać co robię nie tak? Czy wynika to z tego, że moje paleo nie jest do końca paleo (od czasu do czasu zdarza mi się zjeść ryż lub kaszę) czy raczej z tego, o czym piszesz (dieta niskowęglowodanowa). Jak myślisz?
    Powiem szczerze, że wyniki mnie trochę zaniepokoiły, bo w rodzinie wszyscy chorzy na cukrzycę…

    1. Cześć,
      Nie wiem, ile jesz węglowodanów, pamiętaj też, że nasza tolerancja na węglowodany jest bardzo zróżnicowana osobniczo.
      Poczekaj na pełną regenerację po tym zabiegu i zrób sobie na czczo test glukozy i HbA1c. Jeśli masz ten ostatni wskaźnik dość niski, to raczej nie masz się czym martwić, choć oczywiście o prawidłową interpretację lepiej poprosić lekarza. Tylko znajdź takiego, który wie, co to HbA1c i że wysoka glukoza na czczo nie musi oznaczać cukrzycy 🙂

      1. Grzegorz – dzięki za odpowiedź. A czy mimo wszystko uważasz, że taki poziom cukru jest dobry dla organizmu? Nawet jeżeli to jest fizjologia i znika po 3 dniach stosowania diety normalnej, to czy to jest zdrowe? Bo – jak by nie patrzeć – w naszej krwi jest podwyższony poziom cukru, który jednak może wpływać na poszczególne organy.

        Co o tym sądzisz?

        1. Według mnie jest to normalna fizjologiczna insulinooporność, która nie jest niczym złym ani niezdrowym tak długo, jak długo Hb1Ac jest niskie lub w normie. Monitorowałbym jednak poziomy glukozy i Hb1Ac w następnych latach. Możesz też przez kilka dni jeść dużo węglowodanów i potem powtórzyć sam test glukozy na czczo – kosztuje to 7 albo 8 zł, więc nie jest to majątek.
          Jak chcesz mieć opinię fachowca, to zapytaj dobrego lekarza. Przypominam, że ja nie mam żadnego wykształcenia medycznego.

      2. Witam, a co sądzić o takiej sytuacji? Wyeliminowaliśmy z mężem zboża i ziemniaki 3 lata temu, z powodu problemów trawiennych. W rezultacie nasza dieta zrobiła sie dość niskoweglowodanowa. Ja czułam sie swietnie, ale ja jem owoce, czasem gorzką czekoladę. Mąż nie lubi słodkiego smaku, wiec jak ma wybór, to chętniej zje bekon itp. Ostatnio zauważyłam u niego dziwne zachowania: rano jest ok, ale wieczorem jest bardzo zmęczony, wręcz zapada w śpiączkę, ponadto ma zmiany neurologiczne, takie jak przy hipoglikemii. Jeśli około południa wmuszę w niego miseczkę owoców – funkcjonuje normalnie. Namówiłam go na wizytę u lekarza i badanie cukru, lekarz zlecił badanie HbA1c, wynik wyszedł 42 i stan przedcukrzycowy! Jak to wszystko wytłumaczyć??

        1. Ja mam niskie HbA1c, a glukozę wysoką, ale czuję się doskonale i nawet przy głodówkach nie mam absolutnie żadnych problemów. Mąż powinien koniecznie zobaczyć się z lekarzem, bo hipoglikemia może być naprawdę niebezpieczna. Być może jakaś insulinooporność wchodzi w grę i tylko lekarz może to ocenić. Mąż, nawet jak nie lubi słodkiego smaku, to wciąż może jeść węglowodany, nie musi ich ograniczać do zera, dobrym źródłem węglowodanów są np. ziemniaki.

          1. Dzieki Grzegorz. Problem w tym, że my mamy problem z trawieniem węglowodanów złożonych 🙂 Ale zamówiłam już glukometr i będziemy sprawdzać, co się naprawdę dzieje… Wiem, że hipoglikemia jest niebezpieczna, dlatego pilnuję jego porcji owoców dziennie. Chodzi mi o coś innego – ja się spodziewałam niskiego cukru, a tu bach! – stan przedcukrzycowy i to mi właśnie nie gra! Zobaczyć się z lekarzem… Wiesz, jak oni podchodzą do tematu – zalecenia ponownego pomiaru HbA1c za rok i dieta przeciwcukrzycowa, czyli wysokowęglowodanowa 😉 Myślę, że sami będziemy się leczyć…

        2. A czy mąż ma zdrową tarczycę? I jak nadnercza? Przy chorej tarczycy potrzebujemy dostępu do łatwo dostępnych węglowodanów. O tym pisze też Monika na tłustymżyciu, mówi też ajwen (ma ciekawy wykład na temat insulinooporności – może tam znajdziesz jakieś podpowiedzi). Ta sytuacja ze stanem przedcukrzycowym może być jakby skutkiem innych zaburzeń w organizmie.
          Co do trawienia węglowodanów złożonych – abyśmy je trawili organizm potrzebuje witamin z grupy B. Część z tych witamin jest produkowana w jelicie grubym przez bakterie. Jeśli mąż nie może trawić tych witamin to może oznaczać, że ma zaburzenia flory bakteryjnej. Miałam podobnie, po zjedzeniu skrobi wychodziła mi ropa z organizmu. Musiałąm odstawić skrobię, ale musiałam też zadbać o florę bakteryjną i dopiero suplementacja komletem witamin z grupy B spowodowała, że od czasu do czasu pozwalam sobie na skrobię i nie mam negatywnych objawów.
          W książka Amy Myers „Możesz wyleczyć choroby autoimmunoligiczne” są porady jak zadbać o jelita, jakie bakterie wprowadzić aby uporządkować trawienie. Może to wystarczy?

          1. Dzięki Ateora. TSH niski, ale T4 też, reszta niezbadana na razie. Myśle, ze nadnercza mogą być problemem, bo jest w permanentnym stresie od jakichś 15 lat…, czekamy na wyniki w kierunku celiakii. Suplementujemy sie od 3 lat i jakoś nie widać postępów w jego przypadku. Jeśli celiakia sie potwierdzi, to pewnie wyjaśni to przyczynę braku wchłaniania. Dużo do zrobienia przede mną. Jak już jego wyleczę, to chyba z nikim nie będę mieć problemu 😉

        3. Jeśli FT4 niskie to znaczy, ze jest niedoczynność i dzienna dawka węglowodanów jest potrzebna aby poprawić konwersję T4 w T3. I wskazane byłyby hormony tarczycy – artykuł Henrego H. Lindnera „Argumenty przeciwko leczeniu chorób tarczycy w oparciu o zakres wartości referencyjnych poziomów stężenia TSH i fT4 w osoczu: uzasadnienie zastosowania tyreologii klinicznej” wyjaśnia dlaczego suplementować przy niskim FT4 (lekarze patrzą tylko na TSH a to nie pomaga zlikwidować objawów). Jeśli wyjdzie celiakia to trzeba uważać z lekami/suplementami bo te dostępne na krajowym rynku zawierają gluten – euthyrox/letrox mają gluten:-(
          Z doświadczenia wiem, że to nie jest łatwo się wyprowadzić, aczkolwiek jak się zadba o jelita (pierwszy etap u Amy Myers) to funkcjonuje się dobrze – bez tych objawów jakie opisujesz, ze ma Twój mąż. Wtedy przeszkadzają już detale.
          Nie wiem czy Twój mąż nie ma mutacji genu MTHFR wtedy suplementy muszą być w wersji zmetylowanej.
          Tarczyca, nadnercza i jelita – trójca wpływajaca na siebie na wzajem. Leczysz jedno a drugie szkodzi na to co leczysz – takie trochę błędne koło. Ale masz rację, że jak już zgłębisz przypadek męża to dużo będziesz wiedzieć na temat działania organizmu:-)

          1. Dziękuję bardzo za uwagi i Twój czas. Hm, T4 niskie wg mnie – 13 pmol/L, normy 8.0 -21.0. Wg lekarskich tabelek wszystko w najlepszej normie więc. No to skąd tu wziąć hormony?? Myślę o zrobieniu prywatnie całego panelu tarczycowego, boję się, że to może być auto, bo mąż to taki bardzo „spsuty” jest… Jak już wszystko przebadamy, to się pewnie okaże, że na jedzenie zabraknie pieniędzy 😉

          2. Jeszcze ważne jest FT3 bo jeśli też jest niskie to wtedy warto suplementować i T4 i T3 – co do hormonów zajrzyj na alpacasquare.pl. Warto zrobić przeciwciała. O niedoczynności przede wszystkim mówią też objawy bo jak piszesz mąż je ma. Lindner pisze: „Leczy się pacjenta a nie jego wyniki”.
            Moje jelita leczyłam scd (celiakia i inne jelitowe zaburzenia) i tam się ogranicza jedzenie stopniowo wprowadzając pojedynczo składniki – to może być dobry sposób na leczenie jelit i finansowe rozłożenie wydatków:-) Dziś ograniczam się do rzeczy jak najbardziej natrualnych, lokalnych – są targi, spółdzielnie rolników – na początku trochę szukałam aż w końcu znalazłam cenowo dostępne produkty po których czuję się dobrze, a to najlepszy wyznacznik.
            Mam nadzieję, ze w końcu organizm męża „zaskoczy” i zacznie się regenerować:-)

          3. Hej Ateora, dzięki za pomocne linki. Dużo nowego się dowiedziałam. Do tej pory skupiałam sie na jelitach, wiec scd, gaps, tluste i ajwen znam. Jakoś nie podejrzewałam tarczycy, wiec nie zgłębiałam i to chyba był błąd. Mogę prosić Cię o kontakt na bbrzech@poczta.onet.pl?

    1. Dziękuję za troskę, ale ja nie cierpię na ten „fenomen brzasku” czy „efekt świtu” 🙂

      1. ale objaw o którym piszesz w artykule (wysoki poziom cukru na czczo) idealnie pasuje do definicji OP
        polecam poczytać dr EBW

    2. To o czym piszesz to jest szereg objawów, a nie tylko wysoki poziom cukru na czczo. Poza tym dieta paleo to mało węglowodanów, praktycznie zero chemii (bo wszystko przygotowuje się na produktach eko i w dodatku „od zera” – nie kupuje się gotowych produktów zawierającą sztuczne barwniki, konserwanty itp.).

      Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z dietą paleo i związanym z tym poziomem cukru we krwi.

  7. Bardzo niepokojące są te dane, właśnie insulinooporność zawsze mnie martwiła że może wystąpić, czyżby faktycznie WHO miała racje co do diety?

    1. Ja mam _fizjologiczną_ insulinooporność, która jest normalną reakcją organizmu i zniknie zaraz, jak zacznę jeść więcej węglowodanów. Słuchaj WHO, jedz zboża i oleje roślinne i nabawisz się prawdziwej insulinooporności, która nigdy nie zniknie.

  8. Nasz organizm posiada 3 hormony na podnoszenie poziomu cukru a jeden hormon na jej obniżenie. Ponoć wynika to z historii człowieka, że zwykle ten cukier trzeba było podnosić u ludzi pierwotnych . Może po prostu Twój organizm pracuje już tak jak organizmy ludzi pierwotnych?
    I ciekawe, że przez te 10lat nie zmieniły się normy dla tego badania w tym labie co robisz? Czasem jak porównuję właśnie glukozę i cholesterol to niemal z roku na rok normy są zawężane.

Dodaj komentarz

Twój adres nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone symbolem *